NatiiMar Posted April 20, 2009 Posted April 20, 2009 W ubiegłym roku pewna rodzina uległa wypadkowi samochodowemu. Mąż wyszedł z tego cało,ale z żoną było gorzej. Zmiażdżony kręgosłup,pogruchotane kręgi... 10 lat temu kupili psa,dobermana o bardzo łagodnym charakterze. Gdyby ktoś to przewidział,to wszystko byłoby inaczej...w tej chwili pan pracuje za granicą,a pani nie jest w stanie wyprowadzać Budrysa. To dziesięcioletni pies. Bardzo przyjazny,łagodny,akcpetuje psy. Koty niestety goni. Z wielkim bólem podjęto decyzję o oddaniu go do jakiegos dobrego domu. Pies jest czysty,nauczony podstaw posłuszeństwa i w ogóle kochany. Główny problem to brak osoby,która mogłaby go wyprowadzać... Może znajdzie się jakiś dobry tymczas dla Budrysa. Może uda się jakos tak sprawy poukładać,że piesek wróci do swojej pani. Ale w tej chwili nie ma się nim kto zajmować. Dlatego prosze o DT. Quote
NatiiMar Posted April 20, 2009 Author Posted April 20, 2009 Jezeli nie znajdzie się osoba chętna do wyprowadzania lub DT, pies trafi do schronu,gdzie umrze po kilku dniach. Jest potwornie przywiązany do swojej pani. Dla obojga rozstanie będzie bolesnym przezyciem. Quote
NatiiMar Posted April 21, 2009 Author Posted April 21, 2009 Potrzebujemy przynajmniej jednej osoby. Mamy już dwie chętne,w tym ja,ale musimy podzielić się jakoś godzinami. Lub DT NA CITO! Quote
pietrucha204 Posted April 21, 2009 Posted April 21, 2009 nie wygląda na te latka swoje:) może znajdzie drugi kochający dom. trzymam kciuki za czekoladowca;) piekny pies i do tego odchowany, grzeczny... Quote
NatiiMar Posted April 21, 2009 Author Posted April 21, 2009 Nie ma kto zając sie Budrysem. Pilnie potrzebne osoby z okolicy,bądź DT!!! Help! Ten pies nie może trafić do schroniska!!! Pomocy!!! Quote
pietrucha204 Posted April 21, 2009 Posted April 21, 2009 schron odpada. w naszym już kilka dobków było i niestety tylko jeden doczekał się nowego domu:/... szczerze nigdy nie popierałam takiego rozwiązania ale w tym przypadku wolałabym, żeby go uśpili niż miałby trafić do naszego schroniska :angryy: w którym by padł i tak pewnie po kilku tygodniach:/ z tęsknoty, żalu i warunków tam panujących...z obserwacji wiem, że jak pies popadnie w depresję w schr to baaaardzo trudno go zachęcić nawet do jedzenia:( a co dopiero do kontaktu z ludźmi:shake: więc jakby miał w takich warunkach spędzać ostatnie tygodnie, miesiące to nie wiem czy nie lepiej go uśpić. oczywiście nie życzę mu tego - żeby było jasne ale schr wg mnie to jest skazanie go na powolne konanie w męczarniach psychicznych:shake: mam nadzieję, że się ułoży. tak jak pisałam ja jeden na dzień spacer tymczasowo moge mu obiecać ;) Quote
dzodzo Posted April 21, 2009 Posted April 21, 2009 10 letni doberman ma znikome szanse na nowy dom, nie ukrywajmy, ze wiekszośc dobków nawet nie dozywa tego wieku-ale ten nie wyglada na tyle, widac ze jest w świetnej formie, więc moze moze... Quote
NatiiMar Posted April 21, 2009 Author Posted April 21, 2009 Ja przez jakis czas tez moge go wyprowadzać. Wcześnie rano i późno wieczorem...trzeba bedzie wstawac jeszcze wczesniej,najpierw spacer godzinny z Rexem,potem z Budrysem,potem do pracy,wieczorem inne sprawy no i jeszcze Roka w kolejce do szkolenia... nie dam rady tak długo pociągnąć... HELP:placz: Quote
_ogonek_ Posted April 21, 2009 Posted April 21, 2009 Nati jak Ci można pomóc? Jestem niestety z dolnośląskiego... :-( Quote
Klementynkaa Posted April 21, 2009 Posted April 21, 2009 biedaczysko, taki los na stare lata :( Quote
NatiiMar Posted April 22, 2009 Author Posted April 22, 2009 AdaK,pilnie potrzebuję tymczasu. Dziś byłam z nim na spacerze. Jest grzeczny,ma porywy i czasem pociągnie,ale jest do opanowania. Silny i duży,to fakt. Towarzyszył nam Dexter i nie było żadnych scysji. Oczywiście Budrys w kagańcu. Quote
_ogonek_ Posted April 22, 2009 Posted April 22, 2009 Nati a jakie dt byloby dla niego najlepsze? Quote
Ania+Milva i Ulver Posted April 22, 2009 Posted April 22, 2009 Tylko domowe!!! Ja sama mam u siebie juz 2 rok dobermana z domu , który miał byc rok- własciciele w Anglii.:shake:I nie ma mowy aby siedział w kojcu- jest w domu, inaczej zaraz chory. W kojcu on zniknie:placz:Co za koszmarna sytuacja...dobki sa strasznie zwiazane z ludzmi-jak on przezyje rozłąkę:placz: Quote
_ogonek_ Posted April 23, 2009 Posted April 23, 2009 Pisalam do wiosny i jej hoteliku slyszalam ze go polecaja i jeszcze hotelik Ani. U wiosny wszystko zapsione, i pisze czy ma go wspisac w kolejke. Nati jaka decyzja? Quote
pietrucha204 Posted April 23, 2009 Posted April 23, 2009 no to może się tam spotka z Mią ;) a tak na poważnie, to jak z płatnością za pobyt w DT? czy właścicielka pokryje koszt całkowicie? czy trzeba bedzie zbierać na niego - jak się uda w Dt? Quote
_ogonek_ Posted April 23, 2009 Posted April 23, 2009 pietrucha204 napisał(a):no to może się tam spotka z Mią ;) a tak na poważnie, to jak z płatnością za pobyt w DT? czy właścicielka pokryje koszt całkowicie? czy trzeba bedzie zbierać na niego - jak się uda w Dt? Chodzi o moj post? :oops: pogubilam sie :oops: Quote
NatiiMar Posted April 23, 2009 Author Posted April 23, 2009 Znalazłam petsitterki z Kędzierzyna,pani będzie dzwonić do nich dzisiaj. DT tylko do domu... Pogadam z nia wieczorem i zobaczymy co z tymi kosztami. Pewnie zależy ile by to wyniosło.... Quote
_ogonek_ Posted April 23, 2009 Posted April 23, 2009 NatiiMar napisał(a):Znalazłam petsitterki z Kędzierzyna,pani będzie dzwonić do nich dzisiaj. DT tylko do domu... Pogadam z nia wieczorem i zobaczymy co z tymi kosztami. Pewnie zależy ile by to wyniosło.... Kciukamy mocno :thumbs: Quote
NatiiMar Posted April 23, 2009 Author Posted April 23, 2009 Obawiam się,że petsitter ściągnie majatek...trzeba dojeżdżać trzy razy dziennie 10km w jedna stronę;/ Czy ktoś się orientuje w cenach tych usług? Quote
_ogonek_ Posted April 24, 2009 Posted April 24, 2009 NatiiMar napisał(a):Obawiam się,że petsitter ściągnie majatek...trzeba dojeżdżać trzy razy dziennie 10km w jedna stronę;/ Czy ktoś się orientuje w cenach tych usług? Ale chodzi o osobę prywatną , która by woziła, czy inny rodzaj usługi?, bo jeżeli prywatną to w sumie dziennie byłoby jakieś 30 km, to może z 60 zł? Jak czegoś się dowiem dam znać. Quote
lilia1983 Posted April 25, 2009 Posted April 25, 2009 Może mógłby ktoś przygotować ulotkę ze zdjęciem psa i tekstem. Wtedy można by to wydrukować i rozwiesić a ludzie lepiej reagują jak zobaczą zdjęcie:). Może napisałabyś też do tej fundacji www.nadzieja-dobermana.pl Czytając ile psiaków znalazło u nch dom to może udałoby się pomóc temu psu Quote
NatiiMar Posted April 25, 2009 Author Posted April 25, 2009 Nadzieja dobermana już ma go w swojej bazie,ale za dużo psów czeka na pomoc...to zupełnie jakby czekac na przeszczep szpiku,jak masz szczęście to trafisz,nie-to umrzesz... Niestety za duzo psów zostaje porzuconych...Budrys będzie musiał iść do schronu... Quote
lilia1983 Posted April 26, 2009 Posted April 26, 2009 Niestety tak jest. I smutne, że dopóki coś się nie zmieni na górze czyli w rządzie w sprawie mnożenia psów to nic nie zapowiada zmian a liczba psów w schroniskach powiększa się. I to nie jest tylko problem miłośników psów, wolonariuszy i innych ludzi kochających zwierzęta ale duży problem społeczny którego nasz rząd zdaje się niemal nie zauważać. Niektórzy myslą, że skoro pies prawdopodobnie (bo do końca nie wiadomo) pochodzi od wilka to tak jak wilk będzie w stanie sam o siebie zadbać bo ma niektóre cechy podobne. Co wiemy, że jest nieprawdą a takich psów na palcach mozna zliczyć, które byłyby sobie w sanie poradić na "wolności". Dziwne, że rozmnażanie innych zwierząt hodowlanych odbywa się pod kontrolą a co do psów i kotów jest społeczne przyzwolenie i samowolka. ehh...rozpisałam się ale musiałam to napisać... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.