iwna5702 Posted January 14, 2025 Author Posted January 14, 2025 Dzień dobry, nareszcie dostałam się na dogo. Mogłam czytać posty, ale nie mogłam się dopisać. To straszne, co się stałuo z Nukunią. Wiadomo było od początku, że sunia schorowana i niemłoda i że nie ma duzo czasu, ale w ostatnie dni była stablina i wydawało się, że najgorszy dołek ma za sobą . Pogorszenie nastapilo nagle i nie udało się już Nuczce pomóc. Kasiu Ty jesteś najbliżej tych bidoczków i dla Ciebie jest to zawsze największy stres . Trzymaj się . 1 Quote
Jo37 Posted January 15, 2025 Posted January 15, 2025 Bardzo smutne ale dziewczyny mają rację. Dzięki Kasi Nuka poznała dobre życie. 3 Quote
iwna5702 Posted February 10, 2025 Author Posted February 10, 2025 U mnie tradycyjnie znowu dogo się zawiesiło, ale w tej chwili udalo mi się wejść . Chciałam potwierdzić wpłaty od p. Ani - 100 zl i od Elficzkowej - 50 zl. Bardzo dziękujemy . Quote
iwna5702 Posted May 12, 2025 Author Posted May 12, 2025 Mam wpłaty od Israel i Elficzkowej - potwierdzenie w wątku rozliczeniowym Bardzo dziękuję. Z niemałym trudem udało mi się wreszcie wejśc na wątek. Z telefonu, kiedy klikam w link do wątku - wyskakuje napis Ups! Cos poszlo nie tak. Teraz weszłam z komputera i to tez naokoło, wyszukując watek strona po stronie . Ale najważniejsze, że się udało Quote
katakka Posted May 19, 2025 Posted May 19, 2025 Witajcie ciocie Nuczki … Tyle czasu minęło….Ileż Ja razy szłam tu, na wątek, wpisać parę słów... Za każdym razem obiecywałam sobie że przyjdę kolejnego dnia, a kolejnego że na pewno zajrzę następnego, a potem znowu miało być potem i tak mijały tygodnie i minęły miesiące. Pani Aniu, powinnam teraz zapaść się pod ziemię ze wstydu, tyle czasu minęło... Przepraszam i w imieniu wszystkich ciasteczkożerców , dziękuję za przepyszną niespodziankę Poker , dziękuję za wielki karton dobra dla moich staruszków – jak zawsze wszystko się przyda i nic się u nas nie zmarnuje Wszystko co przychodziło do Nuczki, jest w ciągłym użytkowaniu, pierzemy, suszymy, rozkładamy na podłogi , babcie sikają, znowu pierzemy i tak w kółko. A ma kto dbać o to, żeby sucho i czysto nie było . Nasza Szyszunia – od kiedy Ja pisze że Szyszka ma demencje… - no więc ma jeszcze większą demencję, ale też całkiem sporo takich dni, kiedy przełącza się jej w głowie pstryczek i Szyszka jeszcze nieźle ogarnia rzeczywistość, no ale sikanie się nie załapuje na ten stan … Mania, Misia a nawet Neri, bo Neri ma różne najdziwniejsze pomysły i chociaż na demencyjna babcię nie wygląda, to nie ma nic przeciwko wstać z legowiska i wysikać się na podłogę, albo po powrocie z dworu – ile by nie spędziła czasu na zewnątrz, to siku lubi zrobić w mieszkaniu jak tylko wejdzie – nie zawsze, z Neri nie zna się dnia ani godziny, dlaczego tak ?, przez co?, co jej do łepetyny przyszło w jakiejś chwili ? – to tylko Nerka wie Mańka : Tak czy tak, wszystko co przychodzi do zwierzaków, jest intensywnie wykorzystywane Misia – kiedy w 2018 roku Misia została adoptowana miała 10 lat. Kolejne mijały i wydawało się że Misia nigdy się nie zmieni, zawsze będzie energiczna, szybka jak błyskawica, pełna życia, jakby przemijanie jej nie dotyczyło. Aż przyszedł TEN czas, kiedy po maleńku, niemal w niewidoczny sposób, a potem coraz śmielej, zaczął dawać o sobie znać. Niby nie zmieniało się wiele, ale na spacerach już nie biegła pierwsza, już nie była szybsza od reszty, a potem zaczęło ubywać energii, odrobina po odrobinie i już nie miała siły na te spacery kiedy niezmordowana pokonywała długie kilometry. Mijały kolejne miesiące, przychodził kolejny rok, z krótszych spacerów zrobiły się bardzo krótkie, każdy dłuższy Misia pokonywała już tylko na naszych rękach. Kiedy adoptowałam Matyldę, stały się nierozłączne – Misia i Matysia. Wszędzie razem, zawsze z nami, podczas każdego wyjazdu, podróży, wycieczki i zwykłego spaceru. Uwielbiały wspólne spacery, były jak jedno... Zawsze myślałam, że to Matyldę czas pokona jako pierwszą ze względu na problemy zdrowotne i jej poważne problemy z płucami, ale Matylda mimo że choroba daje się mocno we znaki, ciągle tupie na własnych łapeczkach a Misia zabierana na spacer i postawiona na ziemi, stoi, czasem jak ma lepszy dzień to tupie trochę do przodu, ale najczęściej stoi i się nie rusza, więc Matylda idzie na psich a Misia na ludzkich nogach. W końcu żeby wszystkim było lżej, a spacery niezmiennie wspólne i łatwiejsze w pokonywaniu drogi, kupiliśmy Misi środek transportu, który okazał się idealnym rozwiązaniem. I tak Misia i Matysia, razem przemierzają polne drogi 3 Quote
katakka Posted May 19, 2025 Posted May 19, 2025 U Matyldy niestety też nastąpiło pogorszenie – płuca są w coraz gorszym stanie . Na stałe dostaje Nebbud , flixotide wziewnie, theospirex, dodatkowo inhalacje. Ciężki temat, staram się nie myśleć o tym Przez ten czas kiedy nas nie było, wydarzyło się dużo i nie dużo...Z różnych stron facebooka odeszło na zawsze wiele staruszków które szczególnie miałam w pamięci a którym nie mogłam albo nie zdążyłam pomóc, ale też kila takich wydawałby się zupełnie bez szans, pojechało na końcówkę życia do swoich domów. Największym cudem adopcyjnym, były chyba dwa stare duże psy ze schroniska w Radomsku o którym tu już pisałam wcześniej – te adopcje były prawdziwym cudem, a cud się stał dzięki postom Janette Burda - tej samej ogłoszeniowej czarodziejce, która ogłosiła Nuczkę. Niestety cuda zdarzają się rzadko, więc te które jeszcze jakoś trzymają się życia i nadziei - czekają W międzyczasie zamieszkało u Nas dwóch dziadków – Kazimierz i Rudzik zwany Karmelkiem. 2 Quote
katakka Posted May 19, 2025 Posted May 19, 2025 O ile Kazik okazał się być zdrowym wielkim miziastym owczarkiem a jedyne co mu doskwiera to starość…. o tyle Rudzik nie ma tyle szczęścia. Podczas pierwszej operacji miał wyciętego guza na grzbiecie i śledzionę z guzami – okazały się niegroźne i wszystko byłoby świetnie, gdyby kilka tygodni po operacji nie pojawił się kolejny guzek, tym razem przy odbycie …. Wizyta w klinice – biopsja – wynik – rak złośliwy gruczołów okołoodbytowych. Guz się rozrasta, ale póki co jest stabilnie – Karmelek czuje się dobrze, dostaje palladie, leki przeciwbólowe i cieszy się tym co ma. A cieszy się naprawdę – z każdego gestu, jednego słowa od człowieka, wdzięczny za wszystko co ma, bezproblemowy, z ogonem w nieustannym ruchu. Ma oczywiście gorsze dni i te całkiem niedobre kiedy czuje się źle, ale jest ich na tym etapie zdecydowanie mniej niż tych, kiedy czerpie z życia pełnymi łapami Kazimierz przed psim domkiem, Freja , w tle Benek - garść informacji o psach które gościnnie pojawiły się u Nuczki 2 Quote
Poker Posted May 19, 2025 Posted May 19, 2025 Cieszę się, że manele przydadzą się staruszkom. Niech siusiają na zdrowie. 2 Quote
iwna5702 Posted May 22, 2025 Author Posted May 22, 2025 Spora grupka się zebrała, na pewno masz co z nimi robić:) Ostatnio tez zaczęłam myśleć o wózeczku dla mojego Poldzia, bo troszkę wolniej juz mu się chodzi Quote
katakka Posted May 27, 2025 Posted May 27, 2025 Mania i jej budka Budka w domu, budka na zewnątrz, budka w samochodzie – bez budki jak bez łap Z budki obserwuje wszystko co znajduje się w zasięgu wzroku, w budce siedzi kiedy wystawiam ją na dwór, w budce jeździ do weterynarza. Wychodzi z niej tylko napić się wody i kiedy nikogo nie ma – wtedy stoi w oknie i szczeka. Wcześniej wychodziła jeszcze po to żeby się zsikać na podłogę, ale od jakiegoś czasu jak nie zmuszę jej do wyjścia to sika w budce w środku. Pozbawiona swojego azylu (kiedy ten musi iść do prania) stoi zestresowana i patrzy w puste miejsce w którym chwilę wcześniej stał jej materiałowy dom. Mańka jedzie do kliniki 3 1 Quote
katakka Posted May 27, 2025 Posted May 27, 2025 Dnia 22.05.2025 o 17:32, iwna5702 napisał: Spora grupka się zebrała, npewno masz co z nikim robić:) Ostatnio tez zaczęłam myśleć o wózeczku dla mojego Poldzia, bo troszkę wolniej juz mu się chodzi wygodne rozwiązanie , długo szukałam odpowiedniego bo potrzebowaliśmy takiego który ma duże koła, psy na spacery chodzą na polne/leśne drogi i małe kółka nie dałyby rady, a że takich z duzymi jest znacznie mniej i ceny niestety wyższe, to trochę trwało to polowanie na okazje . W końcu zaglądam kolejny raz na allegro i jest Miśkowy pojazd - są duże kółka i jest o połowę tańszy niż normalnie, bo to był egzemplarz ze zwrotu - i tak o to Misia nabyła środek transportu. Gdyby mogła mieć taki z małymi kółkami, to wybór byłby o niebo większy i prostszy. 1 1 Quote
iwna5702 Posted June 4, 2025 Author Posted June 4, 2025 Mamy comiesięczne wpłaty od Elficzkowej i Israela - bardzo dziękujamy . Po pokryciu minusów z ub miesiecy uzbierało sie 220 zl, które dziś przelewam do Kasi. Quote
katakka Posted June 10, 2025 Posted June 10, 2025 Dnia 4.06.2025 o 09:32, iwna5702 napisał: Mamy comiesięczne wpłaty od Elficzkowej i Israela - bardzo dziękujamy . Po pokryciu minusów z ub miesiecy uzbierało sie 220 zl, które dziś przelewam do Kasi. Bardzo, bardzo dziękuję Powoli mija Nam czerwiec, leniwie wszystkim robaczkom, zwłaszcza ostatnio, jak pogoda taka sobie, ciągle pada, pochmurnie, więc leniwce śpią, prócz tych którym demencja nakazuje kilometry kroczków dziennie , co chwilę z przerwami na wywrotkę, rozjechanie się na żabę, wejście tam gdzie wchodzić nie należy – zwłaszcza do miski z wodą i rozlewanie jej raz za razem, żebym mogła jeszcze raz nalać . Po śmierci Nuczki , Iwonka pytała, czy bylibyście zdecydowani przekazać swoje deklaracje na kolejną biedę, która mogłaby dzięki temu, zdążyć do domu…. – dziękuję wszystkim, którzy wyrazili wolę, aby z ich wsparcia skorzystał nowy pies. Minęło dużo czasu i nic się nie wydarzyło – nikt nie zajął miejsca Nuczki, ale jeśli uda Nam się – głównie Iwonce- naszej ogarniaczce psich grosików , uzbierać deklaracje na uratowanie jakiejś biedy, to będziemy ratować – dajcie znać jeśli jesteście na tak. Na liście staruszków czekających na swoją szanse- niekończąca się kolejka… Ciężko wybierać, jak zawsze to strasznie trudne, bo kiedy jednemu uratujemy resztę życia, inne w pewnym sensie skazujemy na samotną śmierć w schronisku, ale jest jak jest….więc pokażę Wam dziś : Enzo – schronisko w Radomiu. Enzo ma obecnie 16lat. Przez 13 lat miał dom, chyba nie najlepszy, bo kiedy właściciel dowiedział się, że pies czeka w schronisku, to nie przyszedł po niego, już go nie chciał , wiec od 3 lat domem dziadka jest schron. Enzo miał załamania ze zdrowiem, ale udało mu się jeszcze jakoś pozbierać, nie wiem jak jest na dzień dzisiejszy, nie dopytuje, żeby nie robić nikomu niepotrzebnych nadziei. Zosia - schronisko w Radomiu Zosia ma 16 lat , odebrana interwencyjnie w 2021 roku, bardzo zaniedbana, podobno skóra I kości, wyniszczona , w złym stanie psychicznym Jest dużym psem z problemami, jakie ma szanse na adopcje? Jak wyżej – nie dopytuje o jej stan, póki nie wiem czy będziemy w stanie komukolwiek pomóc. Asta – schronisko w Węgrowie kolejna staruszka 16letnia, podobno nie choruje na nic, a dolega jej głównie starość, łapy coraz słabsze, odmawiają posłuszeństwa. Wyprowadzona z klatki na “spacer” do zdjęć – zrobili jej ogłoszenie po tym jak w styczniu zaczęłam dopytywać schronisko o nią. Póki co ciągle na stronie schroniska jest, jak długo ? ….. Quote
katakka Posted June 10, 2025 Posted June 10, 2025 Pixi I Dixi – mama I córką, trafiły do schroniska w 2021 roku, mama urodzona w 2009 roku, córka w 2011 Chciałam tym pięknym zdjęciem, dwóch cudownych staruszek skończyć ten post, ale najpierw poszłam na stronę schroniska bo coś mnie tknęło…, serce mi przestało bić jak wrzucałam imiona w wyszukiwarkę - Dixi za tęczowym mostem - już nie - do adopcji - miała 14 lat, mama Pixi ma obecnie 16cie, jeszcze czeka, nie wiem w jakim jest stanie Jeśli któryś z pokazanych psów będzie mógł mieć u nas choć przez chwilę swój dom, to będę dopytywać o stan zdrowia i myśleć nad samym zabraniem ze schroniska. Dobrego wtorkowego popołudnia w imieniu całego stada, życzy śpiąca babuleńka Misia, co szła, na legowisko, szła...i nie doszła 1 Quote
iwna5702 Posted June 10, 2025 Author Posted June 10, 2025 Ciężki wybór i dylemat , komu pomóc. W tej chwili mam wpałty od : Israel - 20 zl Elficzkowa - 50 zł. Wcześniej, kontynuacje deklaracji dla kolejnego psiaczka deklarowali: Limonka80 i Nesiowata. Musze napisać do wszystkich, którzy wcześniej wpłacali na naszym wątku, czy i ile mogą zadeklarować dla ew. nowego przybysza Quote
agat21 Posted June 10, 2025 Posted June 10, 2025 Ja też podtrzymuję deklarację po Nuczce. To chyba było 30 zł, jeśli dobrze pamiętam. 1 Quote
iwna5702 Posted June 12, 2025 Author Posted June 12, 2025 Dnia 10.06.2025 o 17:33, agat21 napisał: Ile musi się nazbierać? Hotelik dla 1 psiaczka miesięcznie - 550 zł i tyle deklaracji przydałoby się Quote
iwna5702 Posted June 12, 2025 Author Posted June 12, 2025 Dnia 10.06.2025 o 16:34, Jo37 napisał: Ja zadeklaruję 100,00 zł miesięcznie. Bardzo dziękuję Quote
iwna5702 Posted June 12, 2025 Author Posted June 12, 2025 Dnia 10.06.2025 o 17:32, agat21 napisał: Ja też podtrzymuję deklarację po Nuczce. To chyba było 30 zł, jeśli dobrze pamiętam. Bardzo dziękuję Quote
iwna5702 Posted June 12, 2025 Author Posted June 12, 2025 Dnia 10.06.2025 o 22:51, ona03 napisał: Moja deklaracja 20 zł też zostaje Super, dziękuję bardzo Quote
iwna5702 Posted June 12, 2025 Author Posted June 12, 2025 Czyli na dziś mamy: Israel - 20 zl Elficzkowa - 50 zł Nesiowata - 10 zł Jo37 - 100 zł Agat 21 - 30 zł Ona03 - 20 zl ============= Razem 230 zł Quote
agat21 Posted June 13, 2025 Posted June 13, 2025 Dnia 12.06.2025 o 10:02, iwna5702 napisał: Czyli na dziś mamy: Israel - 20 zl Elficzkowa - 50 zł Nesiowata - 10 zł Jo37 - 100 zł Agat 21 - 30 zł Ona03 - 20 zl ============= Razem 230 zł To już trochę jest, ale wciąż za mało Kto się dołoży? 1 Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.