szajbus Posted June 14, 2009 Posted June 14, 2009 Odwiedzi cię, którejś nocy. Ofeczko, Agniesia za tobą bardzo tęskni Quote
Neris Posted June 29, 2009 Author Posted June 29, 2009 Ostatnio wyrywałam pokrzywy. Usiadłam jak kretyn na ziemi i popłakałam sobie, Ofka była wielkim mordercą pokrzyw. Zawsze kładłam taką świeżo wyrwaną pokrzywę na ziemi, Ofka na hasło "Ofeczko zobacz, pokrzywa!" leciała w dyrdy żeby się z potworem rozprawić. Drapała ziemię wokół, zażarcie oszczekiwała, toczyła z wrogiem regularną walkę - ku uciesze wszystkich patrzących. Quote
kikou Posted June 29, 2009 Posted June 29, 2009 ależ niesamowita dziewczynka z tej Ofeczki była.... Quote
Neris Posted July 5, 2009 Author Posted July 5, 2009 Znowu niedziela... kupiłam czereśnie. Ofka je uwielbiała, to mój jedyny pies który za czereśnie dalby się zabić. Quote
Neris Posted July 12, 2009 Author Posted July 12, 2009 Nic nie jest takie samo bez Ciebie maleńka... Oglądam zdjęcia Tyle bym dała, żeby móc się do Ciebie przytulić. Czekam Ale takiego Psa jak Ty już nie spotkam... Quote
Neris Posted July 13, 2009 Author Posted July 13, 2009 Tak, najpiękniejsza... W każdej rozmowie znajomi hodowcy przemycają "a wiesz, u X... jest taka piękna sunia, może weźmiesz...". Chcą dobrze, myślą że uda się tę wyrwę w sercu załatać. Nie, nie wezmę, nic nie uleczy tej tęsknoty... Quote
Neris Posted July 19, 2009 Author Posted July 19, 2009 Na grobie Ofeczki wyrosła pieczarka. Nawet cała PIECZARA, takie to było wielkie. Skąd się to tu wzięło? Kumpel Ofeczki z lat "dziecinnych"- piękny długowłosy owczarek odchodzi, choruje na raka wątroby. Rozmawiam z jego panią i razem sobie płaczemy, wśrod psiolubów to dozwolone i nikt nie patrzy jak na debila... Quote
Neris Posted August 3, 2009 Author Posted August 3, 2009 Dziękuję Aniu, że o niej pamiętasz. Ciekawe, kiedy przyjdzie dzień, w którym będę umiała się do jej zdjęć uśmiechać. Chcę ją przytulić i widzieć, jak mądrze na mnie patrzy kiedy jej opowiadam o tym co się zdarzyło. Chcę, żeby tu była... Quote
Neris Posted August 9, 2009 Author Posted August 9, 2009 Niedziele są trudne, ciągle wracają wpomnienia jej odchodzenia... Quote
Neris Posted August 30, 2009 Author Posted August 30, 2009 Kiedy spała sobie zakopana w kocyku, czasami udawałam że nie wiem gdzie jest. Z moją bratanicą mawiałyśmy do siebie: "ojej, nigdzie nie ma Ofki, czy ktoś widział gdzie jest Ofka? Chyba NIE MA..." Po chwili spod koca wyłaniała się wkurzona głowa i ze swoim charakterystycznym "ę, ęęęę?" informowała o swoim istnieniu. Ale kiedyś właśnie tak "zaginęła". Byłam w delegacji w Paryżu i moja dogsitterka zadzwoniła przerażona, że Ofka znikła. Woła ją po imieniu, krzyczy KOLACJA, KOLACJAAA a Ofka się nie pojawia... w łóżku nie ma, w posłanku nie ma, na kanapie nie ma... nie wychodziły poza obręb ogrodu, jak więc czterokilogramowa sunia mogła się wydostać? Po chwili kazałam jej zawołać głośno "NIEEE, no NIGDZIE NIE MA OFKI,chyba NIE MA??" I znalazła się, wytarabaniła się spod fotela ostro wkurzona, że przerywają jej błogosławiony sen... Quote
:: FiGa :: Posted September 7, 2009 Posted September 7, 2009 Neris napisał(a):Kiedy spała sobie zakopana w kocyku, czasami udawałam że nie wiem gdzie jest. Z moją bratanicą mawiałyśmy do siebie: "ojej, nigdzie nie ma Ofki, czy ktoś widział gdzie jest Ofka? Chyba NIE MA..." Po chwili spod koca wyłaniała się wkurzona głowa i ze swoim charakterystycznym "ę, ęęęę?" informowała o swoim istnieniu. Ale kiedyś właśnie tak "zaginęła". Byłam w delegacji w Paryżu i moja dogsitterka zadzwoniła przerażona, że Ofka znikła. Woła ją po imieniu, krzyczy KOLACJA, KOLACJAAA a Ofka się nie pojawia... w łóżku nie ma, w posłanku nie ma, na kanapie nie ma... nie wychodziły poza obręb ogrodu, jak więc czterokilogramowa sunia mogła się wydostać? Po chwili kazałam jej zawołać głośno "NIEEE, no NIGDZIE NIE MA OFKI,chyba NIE MA??" I znalazła się, wytarabaniła się spod fotela ostro wkurzona, że przerywają jej błogosławiony sen... Co za pies.... :loveu::loveu: Quote
Neris Posted September 28, 2009 Author Posted September 28, 2009 Wczoraj obcinałam psom pazury. Przypomniało mi się, jak Ofka tego nienawidziła. Nauczyłam się to podle wykorzystywać i jak Ofka zbyt bezczelnie żebrała przy stole brałam obcinadło i pokazywałam jej, zaraz podawała tyły i leciała się schować w szafie... NIe, nie leciała się schować, zajmowała z góry upatrzoną pozycję, przecież ona by się nigdy nie przyznała że czegoś się boi... Tak mi pusto bez niej. Quote
szajbus Posted October 4, 2009 Posted October 4, 2009 [FONT="]„Można odejść na zawsze, lecz stale być blisko”[/FONT] Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.