agat21 Posted October 28, 2024 Posted October 28, 2024 Na tym zdjęciu ma wyjątkowo błękitne oczy 1 Quote
malagos Posted October 28, 2024 Author Posted October 28, 2024 Dnia 28.10.2024 o 09:44, agat21 napisał: Na tym zdjęciu ma wyjątkowo błękitne oczy W rzeczywistości to dwa orzechy laskowe Quote
limonka80 Posted October 28, 2024 Posted October 28, 2024 Dnia 28.10.2024 o 11:31, malagos napisał: W rzeczywistości to dwa orzechy laskowe A właścicielka orzechów laskowych ile może mieć lat ? Chyba młodziutka jest ? Quote
malagos Posted October 28, 2024 Author Posted October 28, 2024 Dnia 28.10.2024 o 11:49, limonka80 napisał: A właścicielka orzechów laskowych ile może mieć lat ? Chyba młodziutka jest ? początkowo myślałam, że to szczeniak, tak się zachowywała na ulicy i pod sklepem, jak ją próbowaliśmy łapać. Ale to dorosła suczka, śliczne zęby, i już po szczeniakach. Nadal taka uległa, przy dotyku pokazuje brzuszek, do ręki podchodzi prawie się czołgając...ale to juz zupełnie inny pies, niż ta sprzed tygodnia No i w domu dobrze się zachowuje! 2 Quote
Poker Posted October 28, 2024 Posted October 28, 2024 Dobrze wróży jej zachowanie. Niedługo z nocki zrobi dzionek. 1 Quote
malagos Posted October 29, 2024 Author Posted October 29, 2024 Był kolejny telefon- dużo wyrozumiałości i taktu oraz kultury muszę mieć, rozmawiając z ludźmi... pani niedbałym, wesołym głosikiem co chwilę mówiła "a widzi pani..." ( w przeciwieństwie do wiejskiego: słucha pani) , dzwoniła z końca Polski i właściwie czort wie, po co ten telefon Czekamy dalej. Quote
malagos Posted October 31, 2024 Author Posted October 31, 2024 Nocka już całkiem się udomowiła - wychodzimy bez smyczy, biega z naszymi suczkami i Tofikiem po ogrodzie, wracają do domu całym stadem Telefon milczy, mimo wyróżnień ogłoszeń na gratce i olx. 1 Quote
Mazowszanka13 Posted October 31, 2024 Posted October 31, 2024 Przelałam 400 zł z bazarku. Potwierdź Gosiu odbiór. http://76-rozliczony-bazarek-spożywczy-z-sus 1 Quote
malagos Posted November 1, 2024 Author Posted November 1, 2024 I tu potwierdzam - mam na koncie 400 zł z bazarku Mazowszanki DZIĘKUJĘ 1 Quote
malagos Posted November 3, 2024 Author Posted November 3, 2024 Problem - jedyny! p z Tofikiem jest taki, ze on NIE WCHODZI do budy. Jest u nas w kojcu od 30 września. Pierwsze dni spał na betonie w rogu kojca. Położyłyśmy z Anią paletę przed wejściem do budy, koc, poduchę-legowisko. Teraz śpi na tym. Dołożyłam słomy do budy. Nie wchodzi nadal Dziś był przymrozek, woda w misce zamarzła. Do domu nie mogę go wziąć, bo nie poradzę sobie z czterema psami (super bawi się z Nocką, na spacerze rozrabiają aż się kurzy! myślę, że i w domu by też tak było), z często przyjeżdżającą z Anią Wikusią-rozrabiarą i w weekend przyjeżdżają obaj synowie z rodzinami i dziewczynkami. A jak już raz by Tofik zamieszkał w domu, nie mogę go potem zamykać w kojcu Ot, taki dylemat. Domu tymczaowego dla Tofika nikt nie oferuje, stałego tym bardziej. Czy ktoś ma pomysł, co zrobić? Quote
Mazowszanka13 Posted November 3, 2024 Posted November 3, 2024 Biedny Tofik. Najgorsza ta wewnętrzna blokada. Quote
malagos Posted November 6, 2024 Author Posted November 6, 2024 Jakoś udało się zabrać Tofika do domu - bał się wejść i Tomek go wniósł na rękach. Kolejne zdjęcia do ogłoszeń. Jutro zrobimy sesję Nocce i kolejny raz ja ogłoszę. Nikt nie pyta o nią. Zamówiłam karmę w Zooplusie - dzięki wpłacie z bazarku Mazowszanki będzie i żarełko, i wyróżnienie ogłoszeń obu psów. 4 Quote
malagos Posted November 10, 2024 Author Posted November 10, 2024 Sutuacja u nas bez zmian - Nocka zadomowiła się, jest radosna, żywiołowa, wszędzie jej pełno. Tofik nadal w naszym kojcu i nadal nie wchodzi do budy Śpi na kocach i materacu przed budą, pod dachem. Wznawiam i wyróżniam ogłoszenia prawie codziennie. Był jeden telefon godny uwagi, z Wrocławia wprawdzie, ale pan gotowy przyjechać. Prosił o sprawdzenie Tofika na koty. Zabrany do domu Tofik zachował się wzorowo - a na koty nie reagował. Ale państwo stwierdzili, ze jednak ze względu na swoją koteczkę, z padaczką, na razie oszczędzą jej stresu związanego z nowym lokatorem. Za to nasza domowa Igusia przeżywa obecność tymczasowiczów, zwłaszcza zaczepki Nocki do zabawy - jest warczenie, odburkiwanie, nawet doszło do scysji "zębowej". W sadzie, jak sie bawi Nocka z Tofikiem, ta gna za nimi i wręcz rzuca się na Nockę. Dlatego też Tofik musi być w kojcu... Quote
Mazowszanka13 Posted November 10, 2024 Posted November 10, 2024 O jednego tymczasa za dużo. Przynajmniej o jednego. 1 Quote
malagos Posted November 12, 2024 Author Posted November 12, 2024 Fajny telefon w sprawie Nocki - ale jak słyszę "to jeszcze się z żoną zastanowimy..." to tracę nadzieję. Ach, gdyby piesy były w Warszawie!...znów ta odległość... Quote
Mazowszanka13 Posted November 14, 2024 Posted November 14, 2024 Dnia 14.11.2024 o 19:10, agat21 napisał: Czy chcecie nam coś powiedzieć? Może tak, może nie. 1 Quote
Poker Posted November 14, 2024 Posted November 14, 2024 Dnia 14.11.2024 o 19:10, agat21 napisał: Czy chcecie nam coś powiedzieć? Pewnie tajemnica Quote
malagos Posted November 15, 2024 Author Posted November 15, 2024 Już mówię Nocka wczoraj wieczorem pojechała do domku! Młodzi ludzie przyjechali ze swoim psem - adoptowali go z Palucha z Żółtych Boksów (tak się nazywa część schroniska, gdzie trafiają trudne psie przypadki, i pracują z nimi cudne dziewczyny - dwie z nich poznałam, były u mnie i moich trudnych przypadków). Zabraliśmy Nockę na spacer, by psy się poznały. Nocka jak to Nocka, najpierw się bała, potem zaczęła machać ogonkiem, a potem już w przysiadach skakała koło kawalera. W domu królowała nasza Bezia, lgnęła do tych młodych ludzi, Igusia nieśmiało podawała łapkę panu, a Nocka zachowywała dystans...biedulka, nie wiedziała co się dzieje. Jestem pod wrażeniem tych państwa, zwłaszcza chłopak siedzący na podłodze i spokojnie oswajający Nockę. No, mam nadzieję, że będzie dobrze. Od państwa dostałam kilka małych puszek Rocco Nocuś zamieszkała na warszawskiej Białołęce. 6 1 Quote
agat21 Posted November 15, 2024 Posted November 15, 2024 Dnia 15.11.2024 o 08:29, malagos napisał: Już mówię Nocka wczoraj wieczorem pojechała do domku! Młodzi ludzie przyjechali ze swoim psem - adoptowali go z Palucha z Żółtych Boksów (tak się nazywa część schroniska, gdzie trafiają trudne psie przypadki, i pracują z nimi cudne dziewczyny - dwie z nich poznałam, były u mnie i moich trudnych przypadków). Zabraliśmy Nockę na spacer, by psy się poznały. Nocka jak to Nocka, najpierw się bała, potem zaczęła machać ogonkiem, a potem już w przysiadach skakała koło kawalera. W domu królowała nasza Bezia, lgnęła do tych młodych ludzi, Igusia nieśmiało podawała łapkę panu, a Nocka zachowywała dystans...biedulka, nie wiedziała co się dzieje. Jestem pod wrażeniem tych państwa, zwłaszcza chłopak siedzący na podłodze i spokojnie oswajający Nockę. No, mam nadzieję, że będzie dobrze. Od państwa dostałam kilka małych puszek Rocco Nocuś zamieszkała na warszawskiej Białołęce. Hurrraa! Bardzo się cieszę! Jaki fajny dom się zapowiada. Z Twojego opisu świetni ludzie. Jak dobrze, że są tacy jeszcze 1 Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.