Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 151
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Widać poprawę sunia mniej pije, mniej sika czyli niestety diagnoza się potwierdziła , pozostaje szukać suni domu z ogrodem.
Sunia nie wykazuje agresji jest miła, nie szalona pieknie spaceruje nieciągnąc na smyczy. Cały czas wiernie patrzy się w oczy.
Stan skory poprawia sie zainwestowaliśmy w karmę wet dla alergików. Jednym słowem "drogocenna sunia".
Dziękuję wszystkim sympatykom suni za zainteresowanie i wpłaty. Oczywiście ze wszystkich wpłat rozliczę się skrupulatnie na wątku.
Wszystkich chętnych proszę o wsparcie dla suni robimy co możemy szukamy tańszego dojścia do leku niestety na dzień dzisiejszy bez bajmniejszego efektu. Liczy się każda pomoc.

Posted

[FONT=MS Shell Dlg 2]alma mniej pije i mnie sika[/FONT]



[FONT=MS Shell Dlg 2]co niestety porwierdza chorobe[/FONT]



[FONT=MS Shell Dlg 2]stan skóry czeka na swój czas[/FONT]



[FONT=MS Shell Dlg 2]jest zrogowaciala jakby podwójna i trzeba czasu na odrosniecie włosków[/FONT]



[FONT=MS Shell Dlg 2]Obecnie stosujemy niska dawke minirinu0,1 mg i "modlimy sie " aby była wystarczająca gdyż 15 tabl kosztuje 107 zł natomiast 15 tabl 0,2mg kosztuje juz ok 160 zł[/FONT]

Posted

alma jest w hotelu
a Puma chyba cytowała wypowiedz agnieszki a forum ast-pittbull
wpłaty na Almę na Konto Fundacji Pomagajmy Razem -Zwierzeta w Potrzebie
AGNIESZKA P-T -100 zł

Ewa Magdalena R - 50 zł

ja -15 zł za bazarek

prosimy o wsparcie na hotel i leki
sunia jest tego warta

Posted

Alicja napisał(a):
[FONT=Arial]moze warto by szukać dostępu do leku przez forumowych wetów ??[/FONT]

Ja się nie orientuje kto z forumowiczów jest wetem. Mogłabyś podać jakieś namiary?

Posted

mArGoSiA napisał(a):
Ja się nie orientuje kto z forumowiczów jest wetem. Mogłabyś podać jakieś namiary?



Formica, Bunia,Rybon - to weci dogomaniaccy;) pewnie jest więcej - może na weterynarii poszukać

Posted

Zalogwałam się :evil_lol:

Alma ma " chyba już potwierdzoną " moczówkę prostą. Leczenie to podawanie leku 2 razy dziennie ustalona dawka. W przypadku Almy na dzień dzisiejszy jest to najmniejsza dawka Minirinu 0,1 mg.Koszt 30 tabletek na 15 dni to 107 zł. Koszt hotelu 450 zł + karma = to ok 650 zł miesięcznie bardzo skromnie licząc. Tak naprawdę to sama nie wiem na co liczę na cuda, że sunia szybko znajdzie dom?
Najprościej byłoby ja poddać eutanazji lub odwieźć do schroniska - zgodnie z sugestia doddy, ale jakoś nie mam sumienia. Jak długo pociągnę?, oby jak najdłużej. Myślę, że cieżko bedzie znaleźć dom dla suni z takim obciążeniem finansowym. Szukam dojścia wśród ludzkich lekarzy do Minirinu, gdyż jako lek refundowany kosztuje 3,50 ( tylko przy przewlekłaj udokumentowanej chorobie - czyli recepta z literką P). Minirin będzie musiala dostawać chyba do końca życia w przypadku gdyby zamieszkała w mieszkaniu. Wyjściem jest znalezienie domu z ogrodem aby sunia mogła załatwiać swoje potrzeby kiedy zechce oraz potrzebny jest stały dostęp do wody. Sama choroba przy stałym dostępie do wody nie jest niebezpieczna dla życia. Bardzo zależy mi na stałym dostępie do leku tak aby móc pomagać przyszłym wlaścicielom. Narazie bez skutku.

Priorytetem jednak jest wyleczenie skóry suni, aby mogla "podbić serca" jako ładny i przyjazny psiak. W chwili obecnej wszystkie potrzeby suni na maj są zabezpieczone leki wykupione, karma jest na hotel mamy. Co będzie w przyszłym miesiącu? Czy damy radę ? Myślę, że leczenie skóry potrwa jeszcze conajmniej miesiąc.

Bardzo proszę o pomoc, wplaty , deklaracje wpłat na następny miesiąc, bazarki. Wierzę, że nam sie uda, że walka, którą podjęłam jest słuszna i nie zawiodę sie na Was -dogomaniakach tak jak na tych na których pomoc bardzo liczyłam.

Posted

aga_1234 napisał(a):
Najprościej byłoby ja poddać eutanazji lub odwieźć do schroniska - zgodnie z sugestia doddy, ale jakoś nie mam sumienia. Jak długo pociągnę?, oby jak najdłużej.


Agnieszko, obyś jak najdłużej wytrwała w pomocy psom, tego Ci życzę, jednakże w kłamaniu oby jak najkrócej.
Akurat ja byłam przy Twojej rozmowie z doddy i jakoś to doddy Ci mówiła abyś nie odwoziła Almy do schroniska na eutanazję jak to chciałaś zrobić, tylko dała jej szansę i ogłosiła zbiórkę.

Posted

doddy napisał(a):
Ja nie będę się ustosunkowywać do tego co zostało napisane, bo osobiście sprawę uważam za wyjaśnioną. Najważniejsze, że sobie nie mam nic do zarzucenia i że Alma dostała szansę i nie została uśpiona (jak to niestety Agnieszka miała w zamierzeniu - czy tylko w złości to mówiła, czy serio o tym myślała - nie wnikam, bo to jej sumienie).


tylko trzeba pamiętać, że tą szansę dała jej właśnie aga1234 a nie fundacja.

Posted

Ja nie będę się ustosunkowywać do tego co zostało napisane, bo osobiście sprawę uważam za wyjaśnioną. Najważniejsze, że sobie nie mam nic do zarzucenia i że Alma dostała szansę i nie została uśpiona (jak to niestety Agnieszka miała w zamierzeniu - czy tylko w złości to mówiła, czy serio o tym myślała - nie wnikam, bo to jej sumienie).

Posted

agaga21 napisał(a):
tylko trzeba pamiętać, że tą szansę dała jej właśnie aga1234 a nie fundacja.


Oczywiście pamiętamy jak najbardziej. ;)

Posted

(...)"Akurat ja byłam przy Twojej rozmowie z doddy i jakoś to doddy Ci mówiła abyś nie odwoziła Almy do schroniska na eutanazję jak to chciałaś zrobić, tylko dała jej szansę i ogłosiła zbiórkę."(...)

Marto, aby móc w ten sposób komentować sprawę powinnaś być uczestnikiem rozmowy i słyszeć to co każda ze stron mówi. Szkoda, że nie komentujesz słów,ktróre wypowiedziała Doddy- myślę, że tu miałabys niezle pole do popisu. Coż jest to Twoja koleżanka więc nie spodziewam się abyś w sprawie zajęła inne stanowisko.

Natomiast temat pomocy ze strony Asta już dawno zakończyłam, więc raczej skupilabym sie na pomocy "Almie" - temat jest "goracy" i kontrowersyjny, ale pomoc ze strony "Fundacji" już dawno przestała budzić moje emocje.

Ja zakończyłam współpracę i to ze swojej strony pisemnie ( bo tak stanowiła umowa wolontariacka) z powodu utraty zaufania oraz rożnicy poglądów. Jako osoba, która rozstała sie wlasnie w taki sposób staram się bardzo wstrzemięźliwie wypowiadać na wszelkiego rodzaju forach gdyż bardzo utożsamialam się z dzialaniami fundacji jest mi teraz poprostu głupio i niezręcznie, iż tak bardzo się zaangażowalam. Teraz niestety juz wiem jak to dziala nie jestem juz bezwolnym "żołnierzykiem" do pracy. Wiem również, że muszę liczyć tylko sama na siebie. Mam nadzieję, iz moja wypowiedz zakończy już wszelkie dywagacje nt. jak wyżej.

Posted

ewatonieja napisał(a):
ehhh i po co to było?
czy sa jakies stałe,comiesieczne deklaracje na Almę?



ja nic nie wiem o stalych deklaracjach... Ja bede robic bazarki na Alme dotad dopoki bede miec fanty na bazarki.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...