Ulka18 Posted April 28, 2009 Posted April 28, 2009 Uwaga !!!!!!!!!! Rozmawialam przed sekundka z Kaskadaffik, ktora byla chwilke w schronisku. Widziala jak Lisiczke niesie jakas Pani na rękach. LISICZKA ZOSTALA WYDANA DO ADOPCJI !!! Kaskadaffik protestowala, ze sunia ma miec operacje, ma isc do badania do dr Tomka, nic nie pomoglo. P.Iza stwierdzila, ze ci panstwo, ktorzy ja biora wiedza o tym i ze sami zoperuja suczke. W tym momencie cisna mi sie na usta same niecenzuralne slowa :angryy: Oni po prostu maja nas w doopie i robia co chca, majac za nic nasze prosby i pomoc. Coraz bardziej czuje, ze nie jestesmy potrzebni, albo za duzo wydalismy psów do adopcji i boją sie. Quote
iwop Posted April 28, 2009 Author Posted April 28, 2009 ojej...!:placz: Czy mozna coś zrobić...?:-( Quote
agusiazet Posted April 28, 2009 Posted April 28, 2009 Katastrofa, czy oni powariowali? Mnie nie chcieli wydać Sissi, bo przeziębiona, a suczkę, którą czeka operacja wydają nie wiadomo komu? Może to jacyś porządni ludzie? Ciekawe, czy podpisali umowę i mają dane tych ludzi? Czy my w ogóle coś możemy zrobić w tej kwestii? Może bunt majowy - zlotowy? Quote
Ulka18 Posted April 28, 2009 Posted April 28, 2009 agusiazet napisał(a):Katastrofa, czy oni powariowali? Mnie nie chcieli wydać Sissi, bo przeziębiona, a suczkę, którą czeka operacja wydają nie wiadomo komu? Może to jacyś porządni ludzie? Ciekawe, czy podpisali umowę i mają dane tych ludzi? Czy my w ogóle coś możemy zrobić w tej kwestii? Może bunt majowy - zlotowy? Na pewno podpisali umowe, bez umowy by suni nie dostali. Nie wiem co o tym myslec, co z tego, ze tym ludziom problem z panewka nie przeszkadza. Przeciez suczka miala byc sterylizowana, operacja tez miala byc konieczna. Specjalisci sie znalezli od oceniania czy dobrze sie porusza czy zle. Nasze dzialania jak widac to jak groch o sciane lub wolanie na puszczy :shake: Idzie sie normalnie zalamac i nie chce sie myslec o jakims zlocie. [SIZE=2] [SIZE=2][SIZE=2][SIZE=2] [SIZE=2][FONT=Arial][COLOR=#000080]Temat: Lisiczka Od: "Profil1" Data: Wt Kwietnia 28 2009, 1:16 pm Dzisiaj poszła do adopcji Lisiczka. Właściciele zostali o wszystkim poinformowani. Nie przeszkadzał im problem z panewką. Według nich porusza się bardzo dobrze. Poszła do Mielca. Quote
Reno2001 Posted April 28, 2009 Posted April 28, 2009 Ja już przestaję cokolwiek rozumiec :shake:. Quote
Ulka18 Posted April 28, 2009 Posted April 28, 2009 Mamy odpowiedz. Temat: Re: Lisiczka Od: "Profil1" Data: Wt Kwietnia 28 2009, 1:54 pm Do: Schronisko dla Bezdomnych Zwierząt w Mielcu Narazie tak zostanie. Jeżeli trzeba będzie to zrobią zabieg.Narazie uznali że nie jest konieczny. Zresztą to samo powiedziało mi dwóch lekarzy weterynarii. ----- Original Message ----- From: "Schronisko dla Bezdomnych Zwierząt w Mielcu" To: "Profil1" Sent: Tuesday, April 28, 2009 1:34 PM Subject: Re: Lisiczka A beda ja operowac na ta panewke i sterylizowac? Czy ta panewka moze tak zostac bez operacji. Quote
Reno2001 Posted April 28, 2009 Posted April 28, 2009 Aga, może to i fakt. Ona na prawdę świetnie chodziła. Nie było widac, że coś jej przeszkadza. Może rzeczywiście szkoda było ja kroic? Quote
Ulka18 Posted April 28, 2009 Posted April 28, 2009 Moze i tak, ale poszla bez sterylki :shake: kto wie czy jakis sasiad nie namówi wlascicieli na ladne szczeniaczki :-( Quote
Reno2001 Posted April 28, 2009 Posted April 28, 2009 Ulka18 napisał(a):Moze i tak, ale poszla bez sterylki :shake: kto wie czy jakis sasiad nie namówi wlascicieli na ladne szczeniaczki :-( Nie pierwsza nie ostatnia. Nie przypilnujemy każdego psa. Quote
gabi1983h Posted April 28, 2009 Posted April 28, 2009 wiecie co juz nie chce tak narzekać, ale mi ręce opadają. Dlaczego ci pracownicy tacy są, na jakich podstawach wogole są przyjęcia do pracy w schronisku. Wiem ze to ciężka praca ale do cholery jasnej jest kupa ludzi ktorzy chcą pomóc a oni najchętniej powiedzieli by każdemu Spieprzaj dziadu!!!! Po prostu nie rozumiem. Mam tylko nadzieję, że Lisiczka trafiła w dobre ręce i nie będzie musiała wracać do schroniska... Quote
yoko100 Posted April 28, 2009 Posted April 28, 2009 fajnie ze Lisiczka ma domek tylko szkoda ze nie ebdzie wiadomo jak ona sie miewa.I ciekawe jaki to domek. Quote
agusiazet Posted April 28, 2009 Posted April 28, 2009 Jeśli poszła do ludzi z Mielca, to może ją spotkamy podczas spacerów i dowiemy się, co słychać! Byleby to byli porządni ludzie i sunia była szczęśliwa! Quote
iwop Posted April 28, 2009 Author Posted April 28, 2009 Też mam taką nadzieję...:oops: Przepraszam za offa, ale może ktoś pomoże...?:placz: http://www.dogomania.pl/forum/f28/mlody-wyzel-pobity-na-40-cm-krowim-lancuchu-ostrowiec-sw-blagam-o-dt-136676/ Quote
terra Posted April 28, 2009 Posted April 28, 2009 O rety! Wszystko to jakieś dziwne:niewiem: Mam nadzieję, że to świadomy, dobry dom. Quote
kaskadaffik Posted April 28, 2009 Posted April 28, 2009 Tak jak Ulka juz pisała przy mnie ją wyniosła Pani około 35letnia, a przy aucie siedziała albo mama albo teściowa? I jej podobno piesek zdechł i od razu jak Lisię zobaczyły to się nią zachwyciły, czym akurat sie nie dziwie, noi odjechały... A ja tak patrzyłam a ta mi tłukła do łeba, że tam sięnią zajmą i że będzie miała dobrze itp:roll: I tyle widziałam:shake:. Pozostaje tylko trzymać kciuki, żeby domek okazał się mądry i kochany:roll: Quote
HuSkYy-Paulina-94 Posted April 29, 2009 Posted April 29, 2009 zaadoptowana:multi::multi: Będzie dobrze wszystkiego naj w nowym domku ;*;*:loveu::loveu: Quote
Puchatek Posted April 29, 2009 Posted April 29, 2009 kaskadaffik napisał(a):Tak jak Ulka juz pisała przy mnie ją wyniosła Pani około 35letnia, a przy aucie siedziała albo mama albo teściowa? I jej podobno piesek zdechł i od razu jak Lisię zobaczyły to się nią zachwyciły, czym akurat sie nie dziwie, noi odjechały... A ja tak patrzyłam a ta mi tłukła do łeba, że tam sięnią zajmą i że będzie miała dobrze itp:roll: I tyle widziałam:shake:. Pozostaje tylko trzymać kciuki, żeby domek okazał się mądry i kochany:roll: A numerki z tablicy rejestracyjnej było spisać, to zawsze jakiś punkt zaczepienia by był. Quote
Reno2001 Posted April 30, 2009 Posted April 30, 2009 Puchatek napisał(a):A numerki z tablicy rejestracyjnej było spisać, to zawsze jakiś punkt zaczepienia by był. Puchatku, my wiemy, zę ona poszła do Mielca, tylko co to nam daje? Może dziewczyny spotkają ją kiedyś, gdzieś na spacerze, tylko co z tego? Quote
Ulka18 Posted April 30, 2009 Posted April 30, 2009 Dokladnie, nic nie mozemy zrobic, nie mamy zadnych uprawnien :shake: Schronisko ją wydalo, my mozemy sie tylko przygladac. Mimo, ze od lat serca wkladamy w pomoc i adopcje, nadal sie z nami mało lub wcale nie licza. Taka jest prawda. Quote
agusiazet Posted April 30, 2009 Posted April 30, 2009 Żeby choć była wysterylizowana, to przynajmniej z tej strony byłaby zabezpieczona, a tak może wrócić z przychówkiem:( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.