Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='gonia66']AAAAAaaa.....dziękuje za odpowiedź...rozumiem, ze Spajki nie ma ogłoszen...i, ze domek czeka(ł???) na Spajkusia...OK...w porządku...
I rozumiem tez, ze wiesz juz kim dla schroniska jest martka1982, skoro boisz sie sądu, jaki CI martka "zapowiedziala":);) No, to juz chyba wszystko jasne...
A pomówienia...coz..wiele bym dala, żeby to były własnie "tylko" pomówienia...:(:(

Nie wiem kim jest marka1982. Pani Kierownik powiedziała, że wypowiada się za siebie. Nie boję się sądu. Nie dodaję ogłoszeń bo Pani Prezes potwierdziła, że są niepotrzebne. Ile razy mam pisać jedno i to samo zdanie abyś je zrozumiała gonia66?
Jak pisałem wątek szkodzi. Jak będą mi potrzebne jakieś informacje zadzwonię gdzie trzeba aby mieć je od osób kompetentnych.

  • Replies 2.3k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='Cajus JB']
Powody braku ogłoszeń ode mnie są dwa. Za ich dodanie grozi mi sąd według martka1982. I informacja ze schroniska, że na Spajka czeka dom.

[quote name='Cajus JB']Nie wiem kim jest marka1982. Pani Kierownik powiedziała, że wypowiada się za siebie. Nie boję się sądu. Nie dodaję ogłoszeń bo Pani Prezes potwierdziła, że są niepotrzebne. Ile razy mam pisać jedno i to samo zdanie abyś je zrozumiała gonia66?
Jak pisałem wątek szkodzi. Jak będą mi potrzebne jakieś informacje zadzwonię gdzie trzeba aby mieć je od osób kompetentnych.no Cajus....ale ja zrozumialam przeciez..juz o nic nie pytalam.. Podales przeciez dwa powody dla ktorych nie zamieściles ogloszen...i ja je zrozumialam..nigdzie nie bylo znakow zapytania CajusJB...spoko luz...

Posted

marysia55 napisał(a):
Cajus gdybym była na miejscu Morii i byłabym w porządku to ja osobiście życzyłabym sobie aby nagrano przebieg wizyty bo tak jak żona Cezara chciałabym być poza wszelkimi podejrzeniami.
dziwna ta dwuznaczność :shake: dla mnie każda wizyta jest formą odwiedzin. Oczywiście gdy ma się "czyste ręce" ( ale przede wszystkim czyste serce i sumienie).


marysiu, kocham cię. Zwłaszcza za te "czyste ręce, czyste serce i sumienie".

Posted

[quote name='aanka']No , to w koncu potrzebne są te ogłoszenia , czy nie ,można już zgłupieć , do reszty :no-no-no:........

moria stwierdziła niedawno,że pies jest u niej w ds a mimo to poprosiła cajuska,żeby go ogłaszał.......... przypomina Wam to Farta? mi aż za bardzo.
to było jednak w czasie, gdy bała się,że będzie musiała go sama utrzymywać, tak jak Farta, więc wolała się go pozbyć.
myślę,że teraz nie żąda już od cajuska ogłoszeń, bo przecież pieniądze na psa płyną,więc po co miałaby się go pozbywać?
Wie już również,że schronisko dowiedziało się jaki jest stan fizyczny Spajka, mimo iż próbowała nie dopuścić do rozmowy między schroniskiem a weterynarzem(zamazując pieczątki), a tego z pewnością również się obawiała, bo do ukrycia miała bardzo dużo..........
Ponadto schronisko interweniowało w sprawie cajuskowych ogłoszeń - tych, które miały powstać niedawno. Spajki na tę chwilę ogłaszany być nie powinien, o czym schronisko, jako właściciel psa, poinformowało grzecznie cajuska. Moria podpisała umowę warunkową, warunki umowy pogwałciła.....a reszta niech na razie dla dobra sprawy pozostanie milczeniem.....

Posted

Wracam po chwilowej nieobecności na dogomanii. Dziękuję za przygotowane dla mnie cytaty. Pozwólcie, że odpowiem każdemu na pw, ponieważ wątek zrobi się już zupełnie nieczytelny jeśli zacznę teraz odpisywać. Jeżeli komuś będą te informacje przydatne na forum, wyrażam zgodę na skopiowanie mojej wiadomości pod warunkiem podania daty i godziny jej otrzymania ode mnie na skrzynkę. Proponuję też przy cytatach podawać daty i godziny postów, ponieważ odszukanie potem oryginału i zapoznanie się z kontekstem wypowiedzi zabiera dużo czasu.

Acha, jeszcze jedna sprawa. Przeczytałam ostatnio na tym forum dosyć mądrą wypowiedź osoby spoza dogomanii (matka zalogowała się na konto dogomaniackie córki). Kobieta była zaskoczona, że wpłacając pieniądze, oczekujemy możliwości wpływu na decyzje o życiu psa. My jesteśmy trochę "zwichrowani" zasadami przyjętymi na dogomanii. Ale może rzeczywiście nie powinno tak być? Przypomina to trochę kupowanie akcji na giełdzie, inwestowanie w jakiś biznes - dajesz 10 zł i czujesz się współwłaścicielem, czujesz się współodpowiedzialny.... zaczynasz mieć wyobrażenia, plany i zaczynasz... wymagać. Tymczasem ten datek to nie inwestycja, to nie zakup głosu czy udziału. To dar. Kłócić się o te pieniądze to jak kontrolować to, co robi obdarowana osoba z prezentem od nas. Może trzeba zostawić kontrolę tym, którzy mają do tego prawne podstawy. Tym samym zostawić sprawę rozwiązania konfliktu osobom, które są prawnie (jako strony umowy) ze Spajkiem związane - czyli schronisku i hotelowi. I w jednym i w drugim przypadku jest konkretna osoba, która ponosi prawną odpowiedzialność i dostaje m.in. za wzięcie na siebie tej odpowiedzialności wynagrodzenie pieniężne.

To takie tylko moje luźne przemyślenia, pewnie w ogóle nadające się do wykasowania z racji tego, że są "off topic", ale może ktoś potrzebuje "słowa na niedzielę", to polecam ciekawy temat do przemyślenia. I siadam do odpowiadania.

Posted

Pozwolę sobie zacytować fragment wypowiedzi Madcat1981:

Acha, jeszcze jedna sprawa. Przeczytałam ostatnio na tym forum dosyć mądrą wypowiedź osoby spoza dogomanii (matka zalogowała się na konto dogomaniackie córki). Kobieta była zaskoczona, że wpłacając pieniądze, oczekujemy możliwości wpływu na decyzje o życiu psa. My jesteśmy trochę "zwichrowani" zasadami przyjętymi na dogomanii. Ale może rzeczywiście nie powinno tak być? Przypomina to trochę kupowanie akcji na giełdzie, inwestowanie w jakiś biznes - dajesz 10 zł i czujesz się współwłaścicielem, czujesz się współodpowiedzialny.... zaczynasz mieć wyobrażenia, plany i zaczynasz... wymagać. Tymczasem ten datek to nie inwestycja, to nie zakup głosu czy udziału. To dar. Kłócić się o te pieniądze to jak kontrolować to, co robi obdarowana osoba z prezentem od nas. Może trzeba zostawić kontrolę tym, którzy mają do tego prawne podstawy. Tym samym zostawić sprawę rozwiązania konfliktu osobom, które są prawnie (jako strony umowy) ze Spajkiem związane - czyli schronisku i hotelowi. I w jednym i w drugim przypadku jest konkretna osoba, która ponosi prawną odpowiedzialność i dostaje m.in. za wzięcie na siebie tej odpowiedzialności wynagrodzenie pieniężne.

Wytłuściłam zdania,które są istotne.
Kto i kiedy przyjął takie zasady na dogo? A może ktoś ciągłymi wpisami,na wielu wątkach,wciskał wszystkim,ze darczyńcy mają prawo do dysponowania losem i sposobem leczenia psów?
Tak długo pisał,że wszyscy w to uwierzyli i zaczęto uważać,że to właśnie zasada dogomanii?
A co z darczyńcami zewnętrznymi? Oni też wydzwaniają i decydują?
Jeśli się zajmuje psem siedząc przy kompie - znajduje się hotel itp. przy pomocy tel.i internetu- wirtualnie wybiera hoteliki,uważając,ze są wspaniałe, skoro ma się wirtualne zaufanie,to powinno się mieć również wirtualne zaufanie,do sposobu sprawowania opieki nad psem.
Jeśli się nie myśli o podstawach prawnych,to cierpią na tym tylko zwierzęta,które nawet nie wiedzą,ze istnieją takie Boginie.które biorąc ich los w swoje ręce,przez niedopatrzenia itp.mogą tego losu wcale nie polepszyć!:shake:

Posted

[quote name='madcat1981']Acha, jeszcze jedna sprawa. Przeczytałam ostatnio na tym forum dosyć mądrą wypowiedź osoby spoza dogomanii (matka zalogowała się na konto dogomaniackie córki). Kobieta była zaskoczona, że wpłacając pieniądze, oczekujemy możliwości wpływu na decyzje o życiu psa. My jesteśmy trochę "zwichrowani" zasadami przyjętymi na dogomanii. Ale może rzeczywiście nie powinno tak być? Przypomina to trochę kupowanie akcji na giełdzie, inwestowanie w jakiś biznes - dajesz 10 zł i czujesz się współwłaścicielem, czujesz się współodpowiedzialny.... zaczynasz mieć wyobrażenia, plany i zaczynasz... wymagać. Tymczasem ten datek to nie inwestycja, to nie zakup głosu czy udziału. To dar. Kłócić się o te pieniądze to jak kontrolować to, co robi obdarowana osoba z prezentem od nas. Może trzeba zostawić kontrolę tym, którzy mają do tego prawne podstawy. Tym samym zostawić sprawę rozwiązania konfliktu osobom, które są prawnie (jako strony umowy) ze Spajkiem związane - czyli schronisku i hotelowi. I w jednym i w drugim przypadku jest konkretna osoba, która ponosi prawną odpowiedzialność i dostaje m.in. za wzięcie na siebie tej odpowiedzialności wynagrodzenie pieniężne.

To takie tylko moje luźne przemyślenia, pewnie w ogóle nadające się do wykasowania z racji tego, że są "off topic", ale może ktoś potrzebuje "słowa na niedzielę", to polecam ciekawy temat do przemyślenia. I siadam do odpowiadania.


Trafne przemyślenia, ale jak wprowadzić myśl im przewodnią w zycie? Schroniska np. często nie współpracują z wolontariouszami, DT czy hotelikami. Ania wstawi Kubusia na dogo, 10 ciotek się zlituje i oferuje 30 zl miesięcznie. Ania adoptuje Kubusia ze schroniska, Gosia zawozi do W-wy, z W-wy Przemek dowozi psa do hotelu. Ciotki płacą. Czy Ania ma decydować o losie psa? A co jesli nie chce? np? A co jesli chce, ale za bardzo?;) Z mojego punktu widzenia prawo do decyzji (jako niezapisana zasada) w rekach kilku osób czyli darczyńców jest najbardziej korzystną. Moze Ania mogłaby swoje prawa do własności nad psem przenieść w ręce tych darczyńców? To wszystko warte przemyslenia, nie wiem na ile do zrealizowania. Najlepiej jednak zrobiła to Moria. Zaadoptowała Spajka, decyduje o jego losach i pobiera oplaty za hotelowanie własnego psa. Grunt to wiedzieć, jak się ustawić w zyciu. Przypomina mi to trochę grę fortuna, w którą grałam jako dziecko. Wszyscy mieli wszystko (pieniądze, hotele, ulice) a ja nie mialam nic i jeszcze wpadałam do więzienia.

Posted

Wychodzi na to, że wszyscy między sobą, każdy z każdym, powinniśmy podpisywać umowy, w których będą nasze prawa, obowiązki, zobowiązania, oczekiwania itd. Temat-rzeka, na zupełnie nowy wątek, co? :oops:

Posted

madcat1981 napisał(a):
Wychodzi na to, że wszyscy między sobą, każdy z każdym, powinniśmy podpisywać umowy, w których będą nasze prawa, obowiązki, zobowiązania, oczekiwania itd. Temat-rzeka, na zupełnie nowy wątek, co? :oops:


na to wychodzi. Papierek oczywiście i tak wiele nie pomoże, jesli ktoś sie zaprze....Ale to oczywiscie zaden argument.

Posted

Charly napisał(a):
To wszystko można zakończyć. Teraz. Czy Moria wyda psa? Wydaj go proszę.

Swoją drogą, czy Spajk ma gdzie iść?
Dołączam się do prośby Charli...
Moria..oddaj nam Spajka...Wszystko zaszło juz zdecydowanie za daleko...:(
Umowa adopcyjna została przec Ciebie nie dotrzymana, wiec w świetle prawa Spajkuś nalezy do schroniska...jesli nie chcesz miec kłopotów, ktore znów zbliżaja sie do Ciebie wielkimi krokami..(a tego chyba nikt nie chce), oddaj psa...nic więcej...
Olu....mam nadzieje, że Spajkuś ma gdzie iśc, skoro schronisko o niego ciągle walczy...wierze , ze domek ciągle czeka..a jesli nie, to z pewnością jest jakieś inne rozwiązanie dla Spajkusia...do schronu nie wróci- tego jestem pewna...

Posted

Charly napisał(a):
Trafne przemyślenia, ale jak wprowadzić myśl im przewodnią w zycie? Schroniska np. często nie współpracują z wolontariouszami, DT czy hotelikami. Ania wstawi Kubusia na dogo, 10 ciotek się zlituje i oferuje 30 zl miesięcznie. Ania adoptuje Kubusia ze schroniska, Gosia zawozi do W-wy, z W-wy Przemek dowozi psa do hotelu. Ciotki płacą. Czy Ania ma decydować o losie psa? A co jesli nie chce? np? A co jesli chce, ale za bardzo?;) Z mojego punktu widzenia prawo do decyzji (jako niezapisana zasada) w rekach kilku osób czyli darczyńców jest najbardziej korzystną. Moze Ania mogłaby swoje prawa do własności nad psem przenieść w ręce tych darczyńców? To wszystko warte przemyslenia, nie wiem na ile do zrealizowania. Najlepiej jednak zrobiła to Moria. Zaadoptowała Spajka, decyduje o jego losach i pobiera oplaty za hotelowanie własnego psa. Grunt to wiedzieć, jak się ustawić w zyciu. Przypomina mi to trochę grę fortuna, w którą grałam jako dziecko. Wszyscy mieli wszystko (pieniądze, hotele, ulice) a ja nie mialam nic i jeszcze wpadałam do więzienia.


pamiętam swoje pierwsze kroki na dogo.... tak bardzo chciałam pomóc więc oferowałam, że mogę zawieźć psiaka ze schronu do hoteliku i jakież było moje zdziwienie kiedy musiałam podpisać umowę adopcyjną. Gdy miałam już tych adopcji kilka na swoim koncie musiałam sie wycofać ;-( Najlepsze było to, że w chyba w dwóch przypadkach tylko zawoziłam psiaka na tymczas i nie byłam nawet aktywna na wątku psiaka , ja chciałam tylko pomóc, dysponowałam czasem i samochodem i paliwem....

Posted

ihabe napisał(a):
pamiętam swoje pierwsze kroki na dogo.... tak bardzo chciałam pomóc więc oferowałam, że mogę zawieźć psiaka ze schronu do hoteliku i jakież było moje zdziwienie kiedy musiałam podpisać umowę adopcyjną. Gdy miałam już tych adopcji kilka na swoim koncie musiałam sie wycofać ;-( Najlepsze było to, że w chyba w dwóch przypadkach tylko zawoziłam psiaka na tymczas i nie byłam nawet aktywna na wątku psiaka , ja chciałam tylko pomóc, dysponowałam czasem i samochodem i paliwem....
No włąsnie Iwonko..Ciebie nie było na watkach, wówczas decydowali o losie psiaka darczyncy...czy osoba odpowiedzialna na watku, razem z nimi.....tak było, dlatego nikt na umowy w ogole nie zwracał uwagi...najwazniejsze było dla nas wszystkich to, zeby wydostać psa...a te papierki, to był tylko "niepotrzebny" i czysto formalny wymóg...kto mogl, podpisywal, nie czytał pewnie nawet za bardzo..i cieszył sie, ze pies jest "wolny"...nikt wiec nawet nie przypuszczal, ze nadejda takie czasy, że znajda się wsród nas osoby, ktore beda umiały z premedytacją wykorzystać tą nasza "błogą nieświadomość" w sobie tylko znanym celu i będą w stanie pozbawic psa domku, czyniąc z niego zasłone dymną, czy kartę przetargową...:(:( Przyznasz chyba, ze to nie jest w porzadku...:(:( Jestem pewna, ze sama, mimo, ze bylas "prawnym opiekunem psow", nigdy nie wstrzymalas adopcji(o ile do takich w ogole doszlo), jesli trafił się sparwdzony i zaakceptowany domek...

Posted

[quote name='gonia66']No włąsnie Iwonko..Ciebie nie było na watkach, wówczas decydowali o losie psiaka darczyncy...czy osoba odpowiedzialna na watku, razem z nimi.....tak było, dlatego nikt na umowy w ogole nie zwracał uwagi...najwazniejsze było dla nas wszystkich to, zeby wydostać psa...a te papierki, to był tylko "niepotrzebny" i czysto formalny wymóg...kto mogl, podpisywal, nie czytał pewnie nawet za bardzo..i cieszył sie, ze pies jest "wolny"...nikt wiec nawet nie przypuszczal, ze nadejda takie czasy, że znajda się wsród nas osoby, ktore beda umiały z premedytacją wykorzystać tą nasza "błogą nieświadomość" w sobie tylko znanym celu i będą w stanie pozbawic psa domku, czyniąc z niego zasłone dymną, czy kartę przetargową...:(:( Przyznasz chyba, ze to nie jest w porzadku...:(:( Jestem pewna, ze sama, mimo, ze bylas "prawnym opiekunem psow", nigdy nie wstrzymalas adopcji(o ile do takich w ogole doszlo), jesli trafił się sparwdzony i zaakceptowany domek...

Goniu, ile takich "papierków" podpisałaś, żeby wydostać psa?

Posted

agata51 napisał(a):
Goniu, ile takich "papierków" podpisałaś, żeby wydostać psa?
CZy to ważne ile??JAkie to ma teraz znaczenie??DLa mnie najważniejsze jest to,aby Spajkus mógł iśc do DS, ktory mam nadzieje na niego czeka..a z papierkami będziemy "walczyc" w swoim czasie, jeśli bedzie taka chęć i potrzeba ze strony Morii...

Posted

agata51, masz wolną wolę....Tylko dziwnym jest,że zależy Ci na "zaleganiu" Spajka u morii/chociaż....ona go adoptowała do ds, więc będziesz utrzymywać jej psa?....!/ a nie pragniesz tak jak wszyscy, aby jak najszybciej trafił na koniec życia do prawdziwego domku....O to przecież w hotelowaniu psiaków chodzi, prawda?

Posted

Ja informuje, że wpłynęła do mnie jeszcze wrzesniowa i październikowa od razu kwota deklaracji dla Spajka, od cioteczki margoth37 (5zł+5zł=10 zł)..BArdzo serdecznie dziekuję kochanej cioteczce za pamięc o chłopaku....póki co, jak pisałyśmy, Spajki jest w DS więc kaski Morii nie wysyłam, odesłałam ja na konto martki1982 i tak bedę robiła z każdą złotówka , jaka wpłynie na moje konto- dla Spajksia...póki co- Spajki ma nieuregulowaną sytuację prawna i mam nadzieję, ze w koncu uda się schronisku go odzyskać...wtedy pieniazki mogę okazac sie potrzebne (choćby na transport)...jeśli nie będą- na pewno wspólnie znjadziemy bide(albo i kilka bidulinek), którym z radościa przekażemy pieniązki...
NA razie czekamy...z nadzieją, ze w końcu Spajki zostanie Morii odebrany...i będzie mial Dom, a w nim szczesliwe zycie u boku swojego człowieka...

Posted

[quote name='zachary']agata51, masz wolną wolę....Tylko dziwnym jest,że zależy Ci na "zaleganiu" Spajka u morii/chociaż....ona go adoptowała do ds, więc będziesz utrzymywać jej psa?....!/ a nie pragniesz tak jak wszyscy, aby jak najszybciej trafił na koniec życia do prawdziwego domku....O to przecież w hotelowaniu psiaków chodzi, prawda?
Zachary bardzo proszę wypowiadaj się tylko w swoim imieniu , ewentualnie osób które Cię upoważniły. A ja sobie nie przypominam abym Ci takie upoważnienie dała. Swoje zdanie w tej sprawie jak uznam za stosowne wyrażę sama , bez niczyjej pomocy.

Posted

Dziewczyny, napiszcie więcej co byłoby ze Spajkiem po ewentualnym odebraniu. Czy trafi do tego domu, który był już sprawdzony przez Malibo57? O tym rzeczywiście wiadomo niemało i można samemu wyrobić sobie zdanie, czy warto psu fundować taki stres jak zmiana warunków życiowych. Czy też może schronisko ma inne propozycje - w takim wypadku może coś więcej przydałoby się informacji. Wiadomo, do kogo należy ostatecznie decyzja i raczej nie mamy na to wpływu. Jednak gdy czytam, że bodaj najbardziej zaangażowana na tym wątku Gonia66 pisze "DS, który mam nadzieję na niego czeka", "mam nadzieję, że Spajkuś ma gdzie iść" (chodzi mi m.in. o ten i ten post), to się zastanawiam - jaka jest właściwie alternatywa dla ds u Morii? Odebrać psa - i co dalej?

Posted

[quote name='madcat1981']Dziewczyny, napiszcie więcej co byłoby ze Spajkiem po ewentualnym odebraniu. Czy trafi do tego domu, który był już sprawdzony przez Malibo57? O tym rzeczywiście wiadomo niemało i można samemu wyrobić sobie zdanie, czy warto psu fundować taki stres jak zmiana warunków życiowych. Czy też może schronisko ma inne propozycje - w takim wypadku może coś więcej przydałoby się informacji. Wiadomo, do kogo należy ostatecznie decyzja i raczej nie mamy na to wpływu. Jednak gdy czytam, że bodaj najbardziej zaangażowana na tym wątku Gonia66 pisze "DS, który mam nadzieję na niego czeka", "mam nadzieję, że Spajkuś ma gdzie iść" (chodzi mi m.in. o ten i ten post), to się zastanawiam - jaka jest właściwie alternatywa dla ds u Morii? Odebrać psa - i co dalej?
JA nie dzwonie do schroniska i nie mam bezpośrednich informacji, jakie plany ma co do Spajka... To, co wiem...NA watku jest bardzo duzo moim zdaniem informacji o DS, ktory czekał na Spajka...
DS byl sparwdzony, relacja z wizyty p.adopcyjnej byla na watku. Schronisko po zapoznaniu sie z wynikiem ankiety zaakceptowalo DS .Jeszcze niedawno Malibo57 pisala, ze dom ciągle czeka...i ja mam ciągle nadzieje, ze tak jest dalej...bo nikt nie napisal, ze jest inaczej...Przeciez jasne jest, ze Spajki do schroniska nie wróci i, ze gdyby nie bylo lepszej alternatywy, to nikt by nie wyciągał go z hoteli "dla idei"...i na ulice...wiem, ze trwaja czynności zmierzajace do odebrania Spajka...ale wiem tez, że jeśli sprawa oprze sie o sąd- na co wygląda, to się niestety źle skonczy dla Morii i zwierząt, ktore tam są...:( Dlatego apeluję ciągle do Morii, aby oddała psa schronisku, zanim rozpęta się piekło..:(Ja znam schronisko w Koninie...jestem pewna na 100%, ze nie pozwola skrzywdzić żadnego zwierzęcia...i że skoro walczą o Spajka, to na pewno mają dla niego miejsce...(ciągle mam nadzieje, ze jest to to samo miejsce, ktore na niego czekalo)TO schronisko dbało o niego...woziło do okulisty...wiozło na swoj koszt psa na drugi koniec Polski...dlatego wiem tez, że w takich wypadkach, jak ten, ze Spajksiem, schronisko po prostu nie popusci..:( NAd czym tu sie jeszcze zastanawiać..??Moria dwukrotnie nie dotrzymala warunków umowy adopcyjnej- w świetle prawa- pies jest więc schroniska...naprawdę potrzebna jest wojna..??Ja uważam, ze nie...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...