gonia66 Posted September 30, 2010 Posted September 30, 2010 [quote name='malibo57']Uff! Łatwo nie było. Uzbierałam takie informacje o Spajkim: Jest psem grzecznym, pilnującym się człowieka, toleruje koty i inne psy. Pytanie: czy faktycznie, bo była też mowa o powarkiwaniu i "czepianiu się" bezpodstawnym Maksa oraz o jakiejś awanturce ze Śledzikiem. Ktoś wie coś więcej? We wrześniu zeszłego roku miał czyszczone zęby i leczony stan zapalny dziąseł. Pytanie: co on je, że już po roku stan zębów jest znów tragiczny? Spajki jest "domowy", wychodzi tylko za potrzebą, nie uprawia długich spacerów, wraca szybko do domu. Nie sprawia żadnych problemów, adopcyjny od ręki, kot w skórze psa, dużo śpi. Ma ok. 11 lat, usunięte prawe oko po operacji guza. Pytanie: jakiej wielkości jest Spajki? Ile waży, mniej więcej? A odnośnie cudów w życiu Spajkiego, to "uzbierałam" ich na wątku więcej:) Wyjazd do hotelu bez deklaracji ( adopcja Czarusia), uzupełnienie ratunkowe kasy przez wujka Nikusia - może Spajki już tak ma? Co daj mu Boże. Proszę o uwagi na temat psa, jeśli coś przegapiłam, bo będę zapewne musiała odpowiadać na pytania. Czy macie jakieś szczególne zalecenia do wykonania w trakcie wizyty? [COLOR=Blue]Ostatnie pytanie: W kilku postach znalazłam sprzeczne informacje na temat statusu Spajkiego. Rozumiem, że jest on nadal bezdomnym psem schroniskowym, czy tak? Jessssssoooo..malibo...Ty to jestes niesamowita cioteczka:) Niezła miałas lekturkę;) Niestey myśle, że na większosc Twoich pytan może najlepiej odpowiedziec Moria...tak o zachowaniu, jak o zebach wilkosci i wadze obecnej:):)NO i o jego statusie psiaka bezdomnego:) Moria- czekamy wiec:):) Natomiast co do szczegolnych zalecen..to ja się zdaję na Ciebie- ale moze inne osoby chcialyby, abys na cos szczegolnie zwrocila uwage..MOże martka ze strony schroniska bedzie miala jakies szczegolne zalecenia do sparwdzenia:) jesli tak ,to prosimy o dopisanie..to wazne, zeby czegoś nie przegapić:) Quote
marysia55 Posted September 30, 2010 Posted September 30, 2010 :crazyeye: matko , dopiero teraz weszłam dzisiaj na Dogo, a tu takie rewelacje. Boże jak ja sie cieszę :multi::multi:. Niektóre posty czytałam po dwa razy, żeby móc się zacząć cieszyć :loveu: Charly napisał(a):to się nazywa mieć...farta:lol: szkoda, że nie każdy Fart ma farta :-( Quote
Lidan Posted September 30, 2010 Posted September 30, 2010 Czytam, śledzę i trzymam kciuki, żeby się staruszkowi los odmienił na jeszcze lepszy :kciuki: A przy okazji pozwolę sobie zaprosić na wątek innej ślicznej biedy SUNIA na ŁAŃCUCHU POTRZEBUJE DEKLARACJI Quote
malibo57 Posted September 30, 2010 Posted September 30, 2010 O rany! Jeszcze nie mam ustalonego konkretnego terminu wizyty, nie mówiąc o jej wyniku - mało czasu trochę. Pisałam to w związku z propozycją transportu. Quote
Cajus JB Posted September 30, 2010 Posted September 30, 2010 Jak dla mnie Moria nie ma sobie nic do zarzucenia. Szkoda, że mówi mi o tym, że nikt Jej jeszcze nie poinformował o domu dla Spajkusia. Spajkuś trafił do Moria po sprawie z tym koniem i każdy miał tego świadomość. Mimo to pojechał. Przez rok wszystko było ok. Nagle problemy zaczęły się od 80 zł. Jeśli chodzi o Farta to ktoś spojrzał Mu w oczy i obiecał, że znajdzie dla Niego dom i skończyło się na tym, że został w hotelu. Pozostaje pogratulować. Dzień cudów. martka1982 odzyskuje dostęp do netu i ma dom dla Spajkusia. gonia66 ma już osobę do wizyty przedadpcyjnej, a dom jest o krok od osoby sprawdzającej malibo57. Pozostaje brać to za dobry znak. Proponuję aby dom sam pojechał po Spajkusia. Zobaczył jak wygląda porozmawiał z Moria o Nim. To rozsądne rozwiązanie. malibo57 na pewno co dwa, trzy dni podrzuci nam świeże informacje o Spajkusiu wraz ze zdjęciami. To w końcu niedaleko Niej. No i sam Spajkuś, to jeszcze zdrowy psiak i nie zacznie nam zaraz chorować. I mam nadzieję, że domek będzie na tyle odpowiedzialny i nie odda Spajkusia po kilku tygodniach. I nie trafi np. do Renata5. Tak ogólnie to warto taką adopcję opisać w prasie. Niech wszyscy wiedzą, że nawet staruszki znajdują domki. Powodzenia Spajkuś. Quote
malibo57 Posted September 30, 2010 Posted September 30, 2010 Cajus, pierwszy raz widzę Cię takiego sfrustrowanego - co się dzieje? Jakieś dziwne konteksty tu wnosisz. Kto ma informować Morię i o czym? Podejrzewam, że dostanie informację o tym, że pies idzie do adopcji, jak się okaże, że idzie. Przecież nie jest jego właścicielką, bo prywatnymi psami w tym dziale się nie zajmujemy. Strasznie daleko wybiegasz w przyszłość - myślisz już o wizytach po adopcyjnych, a jeszcze się przed adopcyjna nie odbyła. A, co do cudów:) To nie pierwszy wątek, na którym takie cuda się zdarzają, prawda? I dobrze. Należy się nam wszystkim od czasu do czasu, żeby się układało, bo inaczej osiągniemy taki poziom frustracji, jak Ty dzisiaj. Martka odzyskała dostęp do netu, i Ty też, widzę. Odbierasz już pocztę? A telefon działa? Quote
Cajus JB Posted September 30, 2010 Posted September 30, 2010 malibo57 napisał(a):Cajus, pierwszy raz widzę Cię takiego sfrustrowanego - co się dzieje? Jakieś dziwne konteksty tu wnosisz. Kto ma informować Morię i o czym? Podejrzewam, że dostanie informację o tym, że pies idzie do adopcji, jak się okaże, że idzie. Przecież nie jest jego właścicielką, bo prywatnymi psami w tym dziale się nie zajmujemy. Strasznie daleko wybiegasz w przyszłość - myślisz już o wizytach po adopcyjnych, a jeszcze się przed adopcyjna nie odbyła. A, co do cudów:) To nie pierwszy wątek, na którym takie cuda się zdarzają, prawda? I dobrze. Należy się nam wszystkim od czasu do czasu, żeby się układało, bo inaczej osiągniemy taki poziom frustracji, jak Ty dzisiaj. Martka odzyskała dostęp do netu, i Ty też, widzę. Odbierasz już pocztę? A telefon działa? Nie zaglądałem na pocztę. Rzadko to robię. Zaraz sprawdzę co przyszło. Mam nadzieję, że ankieta przedadopcyjana też będzie. Quote
zachary Posted September 30, 2010 Posted September 30, 2010 CajusB, jak nie wiesz, to nie pisz! Zapoznaj się z wątkiem Farta, a dowiesz się, kto stanął na drodze do prawdziwej adopcji Farta.Moria! Nie chciała go wydać, oświadczyła,że pies znalazł dom stały u niej i adoptowała go od Fundacji SOS. A teraz....Twierdzi,że on jest jej kulą u nogi i prosiła gonię66, aby go ogłaszała....Szkoda psiaka, a ona jest osobą, która prowadzi działalność gospodarczą w postaci hotelu dla zwierząt nie mając do nich serca...ale mając serce do pieniędzy.Jeśli poznałeś ją z dobrej strony, to się ciesz! My- osoby sponsorujące operację i utrzymanie tego pieska, niestety poznaliśmy ją od tej złej strony..... Quote
malibo57 Posted September 30, 2010 Posted September 30, 2010 U Ciebie, na poczcie?! Adoptujesz jakiegoś psa?;-) Żartuję, gdyby nie było to jasne. Pewnie będzie - używam standardowo. Przepraszam, Zachary - to powyżej było do CajusaB. Quote
Cajus JB Posted September 30, 2010 Posted September 30, 2010 malibo57 napisał(a):U Ciebie, na poczcie?! Adoptujesz jakiegoś psa?;-) Żartuję, gdyby nie było to jasne. Pewnie będzie - używam standardowo. Do adopcji używam telefonu. Sprawdziłem jest mail od Ciebie w sprawie Spajkusia sprzed dwóch dni. Quote
malibo57 Posted September 30, 2010 Posted September 30, 2010 Dotyczył Twojej propozycji - pamiętasz? Quote
Cajus JB Posted September 30, 2010 Posted September 30, 2010 malibo57 napisał(a):Dotyczył Twojej propozycji - pamiętasz? Tak była odpowiedzią na Twoją propozycję. Quote
malibo57 Posted September 30, 2010 Posted September 30, 2010 To się cieszę, że jesteśmy na bieżąco. Quote
marysia55 Posted September 30, 2010 Posted September 30, 2010 zachary napisał(a):CajusB, jak nie wiesz, to nie pisz! Zapoznaj się z wątkiem Farta, a dowiesz się, kto stanął na drodze do prawdziwej adopcji Farta.Moria! Nie chciała go wydać, oświadczyła,że pies znalazł dom stały u niej i adoptowała go od Fundacji SOS. A teraz....Twierdzi,że on jest jej kulą u nogi i prosiła gonię66, aby go ogłaszała....Szkoda psiaka, a ona jest osobą, która prowadzi działalność gospodarczą w postaci hotelu dla zwierząt nie mając do nich serca...ale mając serce do pieniędzy.Jeśli poznałeś ją z dobrej strony, to się ciesz! My- osoby sponsorujące operację i utrzymanie tego pieska, niestety poznaliśmy ją od tej złej strony..... czytałam wątek Farta i mam nadzieje, że Spajki będzie miał więcej szczęścia tzn. że na drodze do szczęśliwego domu dla Spajkiego nie stanie Moria i 'wielkie' poczucie odpowiedzialności za psa. Ja rozumiem , że prowadzenie hotelu dla psów jest formą sposobu zarabiania na życie (jak każdego z nas), ale w przypadku zwierząt nie można stawiać własnego interesu ponad dobro psa. Własny dom dla psiaka jest sprawą nadrzędną i nic nie tłumaczy (przynajmniej w moim odczuciu) zachowanie Morii w sprawie farta. Quote
EsteraH. Posted September 30, 2010 Posted September 30, 2010 Cajus JB napisał(a):Jak dla mnie Moria nie ma sobie nic do zarzucenia. No pewnie. To nic takiego, że wyłudziła od darczyńców 300 zł na kastrację Farta. Kastrację, której koszt wynosił maks. 180 zł. To nic. Ja rozmawiałam z weterynarzem, który kastrował Farta. To nic, że kastracja psa u owego weterynarza wynosi ogólnie od 120-250 zł. To nic. Grunt to nie mieć sobie nic do zarzucenia:) Quote
marysia55 Posted September 30, 2010 Posted September 30, 2010 [quote name='Ania+Milva i Ulver']A ja chciałam spytać Goni co tak bardzo ją zaniepokoiło w zdjęciach psiaka u Morii? Bo tu dajesz wyraźny sygnał,że jednak jest coś nie tak... odpowiem za Gonię ( może bardziej konkretnie bo wskazując jednoznacznie co MNIE w nich zaniepokoiło). Proponuje Aniu przyglądnąć sie dokładnie tym zdjęciom to jest zdjęcie Spajkusia gdy trafił do Morii. Widać radosnego psa (przynajmniej ja to tak odbieram) a teraz zobacz zdjęcie po pewnym czasie. Czy tez widzisz jak ja ten łańcuch , którym Spajki jest dopięty do 'gruszki' lub 'betoniarki' i chyba nie będziesz mi wmawiać , że to jest szczęśliwy pies :( Uchowaj Boże wszystkie psy od takiego "poczucia szczęścia" w wydaniu Morii. Quote
Plicha Posted September 30, 2010 Posted September 30, 2010 Czy on naprawdę jest przypięty łańcuchem??? Wypowiedzi Morii na wątku Farta przypominają mi wypowiedzi AlinyS :( smutne to naprawdę że znowu coś takiego się dzieje :( Quote
gonia66 Posted September 30, 2010 Posted September 30, 2010 Plicha napisał(a):Czy on naprawdę jest przypięty łańcuchem??? Wypowiedzi Morii na wątku Farta przypominają mi wypowiedzi AlinyS :( smutne to naprawdę że znowu coś takiego się dzieje :( JA tez nie wierzylam:(:( Siedzę i gapie się w tą fotke juz kilka minut i oczom nie dowierzam...:(:(Myslalam, ze śnię... Miałan na początku nadzieję, ze ten łańcuch jest przypiety i leży sobie..ale nie..popatrzcie na cień...cień łańcucha prowadzi do Spajkusia...po prostu...Spajkuś na łańcuchu..:(:(... Jesssssssssssoooo...dobrze, ze ma cień od betoniarki, gdzie moze sie skryc przed słońcem...:(:(..to był marzec tego roku...a pierwsza fotka jest z wrzesnia tamtego roku, zaraz po przyjeździe...czy jest jeszcze ktos, kto nie widzi roznicy..??:(:( Quote
Cajus JB Posted September 30, 2010 Posted September 30, 2010 gonia66 napisał(a):JA tez nie wierzylam:(:( Siedzę i gapie się w tą fotke juz kilka minut i oczom nie dowierzam...:(:(Myslalam, ze śnię... Miałan na początku nadzieję, ze ten łańcuch jest przypiety i leży sobie..ale nie..popatrzcie na cień...cień łańcucha prowadzi do Spajkusia...po prostu...Spajkuś na łańcuchu..:(:(... Jesssssssssssoooo...dobrze, ze ma cień od betoniarki, gdzie moze sie skryc przed słońcem...:(:(..to był marzec tego roku...a pierwsza fotka jest z wrzesnia tamtego roku, zaraz po przyjeździe...czy jest jeszcze ktos, kto nie widzi roznicy..??:(:( Nim cokolwiek napiszecie pomyślcie. Łańcuch idzie w inną stronę. Jest na tyle ciężki, że powinien być pod Spajkusiem. Nie widać go. Ani pod Nim ani z boku. Nie widzę też obroży, która przy tak gęstej sierści powinna zostawić ślad w postaci jej uskoku. Każda betoniarka ma chyba blokadę na takim łańcuchu. Na końcu jest bolec. I cień to cień od koła obrotowego. Wystarczy popatrzeć na Słońce jak pada. Możecie oddać zdjęcie dla pewności do profesjonalnego laboratorium fotograficznego. Ale nie trzeba być geniuszem fotograficznym aby to dostrzec. Quote
Cajus JB Posted October 1, 2010 Posted October 1, 2010 [quote name='EsteraH.']No pewnie. To nic takiego, że wyłudziła od darczyńców 300 zł na kastrację Farta. Kastrację, której koszt wynosił maks. 180 zł. To nic. Ja rozmawiałam z weterynarzem, który kastrował Farta. To nic, że kastracja psa u owego weterynarza wynosi ogólnie od 120-250 zł. To nic. Grunt to nie mieć sobie nic do zarzucenia:) Poproszę o poprawę jakości serwerów. Dzisiaj przeładowywałem tą stronę między 1.10, a 2.06 i wpis EsteraH mi się nie wyświetlał. Teraz już jest. Nie można tak odpowiadać na pytania. Quote
Ania+Milva i Ulver Posted October 1, 2010 Posted October 1, 2010 Powiem jedno- jesteście chore!!!!!!!!!!!!!!! Tak to jest łańcuch, na którym Spajkuś żyje bez budy dzien i noc-pewnie ma go uwiązanego na szyi zamiast obroży tylko sierść zasłania:diabloti: Dobrałyscie się wszystkie pięknie- wyrok wydany na Morii, a żadna z Was nie postawiła tam nogi nawet-wstyd. A i kto robił te foty- pamietajcie, aby Spajkiego z łańcucha odpinac i robic mu fotki na trawce przy kwiatkach- wtedy wszystko będzie ok;) Jak to się wszystko suuuper składa,że ten dom tak się nagle znalazł- że bedziecie mogły postawić na swoim i jednak zabrac go od Mori. Malibo -skoro masz tak blisko do tego Pana , to może zrobisz wizyte do niedzieli- szkoda marnowac transportu, a przy okazji dziewczyny, które znają Spajkiego osobiscie będą też mogły zobaczyć warunki jakie ten psiak będzie miał. Quote
sonikowa Posted October 1, 2010 Posted October 1, 2010 Jestem na watku od niedawna, przyszlam na zaproszenie Morii, u ktorej jest Kladka, jeden z "moich" psów. Zajrzalam, bo pies mial klopoty finansowe a potrzebny był weterynarz. Udało mi się załatwić pokrycie kosztów jego opieku weterynaryjnej w Niemczech. Od razu wyjaśnię, że pieniadze zawsze sa z Niemiec zwracane, a nie wypłacane z góry -- wiec prosze nie pisać, że Moria chciała mnie wykorzystać i dorobić się na Spajkim. Podobnie jak wszystkie osoby na wątku, nie byłam u Morii, a to byłoby może najlepszą metodą rozwiania wątpliwości, skoro macie je tak długo. Ja kilka razy w ostatnim czasie przejezdzałam przez Elbląg i zawsze spontanicznie dzwoniłam wtedy do Morii powiedzieć "Hej, jestem w Elblągu". Zawsze mnie gorąco zapraszała i nigdy nie wyczułam, żeby moja absolutnie niespodziewana obecnośc miałam byc powodem zdenerwowania -- raczej przeciwnie, że przykro jej, że jednak nie wpadnę (a nie mogłam bo jezdze z cała ekipą służbowo i mój czas nie należy do mnie). Nie mam obaw co do Kładki i Spajkiego, i nie miałam też odnośnie Gufiego, który był u Morii. To co się dzieje na wątku jest naprawdę przykre, bo wierzę w dobre intencje wszystkich tu obecnych, ale jednak na tak powazne oskarżenia jakie padają tu pod adresem Morii trzeba miec coś więcej niz przeczucia. No i chyba na wszystkich wątkach raczej normalne jest, że w przypadku perspektyw adopcji rozmawia sie z hotelem, chocby po to aby nacieszyc sie wspolnie. Jesli rzeczywisice nikt nie zadzwonil do Morii, to sie dziwie. Mam nadzieje, ze to sie wszystko dobrze skonczy. Quote
gonia66 Posted October 1, 2010 Posted October 1, 2010 Tez sie bardzo cieszę ANiiu, ze tak sie wszystko super złozyło i domek się znalazł w sama porę.Ja tez mam nadzieję, ze malibo zrobi wizyte do niedzieli, przeciez o tym pisałam wielokrotnie i że Spajkus bedzie mógł jechac tym transportem o ktorym pisze Aga. Mam tez nadzieję, że wszystko ułozy się dobrze i Spajkuś będzie szczęsliwy w nowym domku, bo przeciez o to nam wszystkim chyba chodzi. Jeśli chodzi o telefon do Morii- myśle, że w tej sprawie musi się odezwac do Niej schronisko, bo to ono jest prawnym opiekunem psa, i na pewno to zrobi. Podejrzewam, ze czekalo najpierw na wyniki wizyty przedadopcujnej i na ankietę, to chyba normalne. Przeciez nie ma żadnej tajemnicy, na watku jest wszystko napisane, trwają dopiero przygotowania do ewentualnej przyszlej adopcji, jeśli domek okaże się TYM wlasnie. Uzbrojmy się wiec wszyscy w cierpliwosc i czekajmy na wyniki wizyty i dalsze wydarzenia.Bardzo bym chciala, zeby do niedzieli zdązyc i mam nadzieję, ze tak wlasnie będzie:) JA bym bardzo chciala, zeby Moria weszla na watek i odpowiedziala na konkretne pytania, ktore zadala malibo,bo to dośc istotne sparwy, ktore trzeba poruszyc w czasie wizyty. Quote
gonia66 Posted October 1, 2010 Posted October 1, 2010 [quote name='Ania+Milva i Ulver']Powiem jedno- jesteście chore!!!!!!!!!!!!!! Dobrałyscie się wszystkie pięknie- wyrok wydany na Morii, a żadna z Was nie postawiła tam nogi nawet-wstyd. A i kto robił te foty- pamietajcie, aby Spajkiego z łańcucha odpinac i robic mu fotki na trawce przy kwiatkach- wtedy wszystko będzie ok;) .Aniu..mam pytanie..jestes pewna tego, co piszesz..???Chyba jednak nie masz najdokładniejszych informacji.. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.