emila_e Posted September 23, 2010 Posted September 23, 2010 Przykro mi nie przeczytałam całego wątku i nie mam zamiaru szczerze mówiąc, jednak widuję Spajka co tydzień. Jestem naprawdę zdziwiona całą sytuacją. Wyjaśnię może kim jestem. Po pierwsze kocham psiaki, pomagam im na ile mogę i na ile mi czas i finanse pozwalają. Mam swoje dwa psiaki z adopcji, które hoteluję w tym właśnie "złym" hotelu, oraz są tam także psy którym szukam domu. Nie siedzę na dogomani, bo zwyczajnie nie mam na to czasu. Ja uważam, że raczej trzeba działać niż siedzieć i wypisywać różne rzeczy. Ale do rzeczy: - kto z tu obecnych był u Spajka przez czas jedo pobytu w hotelu? - rozumiem, że ocenianie ludzi na podstawie kilku postów tutaj to norma? Ja uważam, że internet tak jak papier wszystko przyjmie. - czy zanim Spajk trafił do hotelu ktoś sprawdził warunki? uważam, że tak robią odpowiedzialni ludzie ( uniknełoby teraz niepotrzebnych dyskusji) - czy Spajk ma szukany dom? czy ma wystawione ogłoszenia, które jak rozumiem są wystawiane cały czas? To tylko niektóre z pytań, które mam. W cale się nie dziwię o terminy wpłat za hotel, bądź też kwoty. Hotel to nie organizacja charytatywna. Utrzymanie psów kosztuje, jak każdy z nas wie najlepiej. Jestem ciekawa jaka byłaby wasza reakcja, jakby wam szef wypłacał pensje w ratach bądź się spóźniał. Quote
agata51 Posted September 23, 2010 Posted September 23, 2010 martka1982 napisał(a):Kierowniczka schroniska w Koninie była zmuszona interweniować telefonicznie u Morii w związku z informacją o przywłaszczenie przez Morię psa należącego prawnie do schroniska. W czasie rozmowy Moria wycofała swoje słowa jakoby Spajki należał do niej. Zgodnie z prawem nie może nim dobrowolnie rozporządzać a wszelkie decyzje mają być podejmowane po wcześniejszym uzgodnieniu ze schroniskiem. Spajki zostanie u niej jeśli będzie spełniać następujące warunki, do których zobowiązała się podczas rozmowy telefonicznej: 1. będzie regularnie przesyłać na maila schroniska zdjęcia i informacje o Spajkim (ja je przekleję na wątek) 2. wyraża zgodę na niezapowiedziane wizyty osób postronnych w swoim hotelu, które skontrolują stan Spajkiego i zrobią mu zdjęcia a także będą miały wgląd w jego książeczkę zdrowia. Szczególnie interesują nas regularne szczepienia i odrobaczenia. Adnotacje z książeczki wkleję na wątek. Ponadto wszelkie zabiegi weterynaryjne będą uzgadnianie między schroniskiem a weterynarzem i to schronisko otrzyma fakturę za zabieg. Pieniądze zostaną przesłane bezpośrednio do weterynarza, żeby nie było powtórki z historii Farta. Jeśli Moria będzie stosować się do powyższego pies będzie mógł u niej zostać. A co z zobowiązaniami z naszej strony? Przypominam, że Moria prowadzi hotel i jej firma też ma pewne zobowiązania finansowe. Zdaje się, że warunkiem przyjęcia psa do hotelu jest opłata za pobyt z góry. Rzadko bywam w hotelach, ale jeśli już, to też muszę płacić z góry. Cóż, c'est la vie. Jak mnie nie stać na hotel, śpię w stogu siana. Ale co wy wiecie o autostopie! Zasadę płacenia z góry musimy przestrzegać. Żądania wciąż nowych zdjątek Spajkiego uważam za śmieszne - byłyby uzasadnione, gdyby Spajki był szczeniaczkiem, zmieniającym się z doby na dobę. Spajki jest, jaki jest i chyba już się nie zmieni. Ale jeśli osoby postronne są w stanie zrobić lepsze zdjątka, Moria pewnie będzie szczęśliwa - Spajki szybciej domek znajdzie. A tak między nami - o co ten rejwach? Bo nie rozumiem. Quote
martka1982 Posted September 23, 2010 Author Posted September 23, 2010 Moria poprosiła o napisanie kilku ciepłych słów na jej temat, bo grunt się jej pod nogami pali? Złą strategię przyjęłaś emilae bo zamiast napisać coś pozytywnego o Morii, Ty zaczęłaś od ataku. Moje obserwacje są takie: Spajki jest jednym z nielicznych już psów z dogomanii, które są w tym hotelu, bo dogomaniacy przestali Morii ufać. A zaufanie jest bardzo ważne, gdy wysyła się psa na drugi koniec Polski. Brak informacji, zdjęć,wykłócanie się o pieniądze a teraz nawet ODMOWA WYDANIA PSA i w tym przypadku sprawiły,że to zaufanie jest coraz słabsze (moje już żadne). Owszem, hotel nie jest instytucją charytatywną ale przecież Spajki nie ma długu. Zaledwie od 3 miesięcy Moria dostaje pełną kwotę w dwóch ratach i od tego wszystko się zaczęło. Cała kłótnia zaczęła się od pieniędzy..... Gdy padały pytania na wątku o samopoczucie psa, gdy padały prośby o zdjęcia, Morii nie było....lecz gdy pojawił się problem finansowy (nie aż tak poważny o czym z pewnością wiedzą osoby,które mają rozeznanie w tym jak bardzo psy są pozadłużane w hotelach czy klinikach), Moria pojawia się (w końcu!) pełna roszczeń i oburzenia. Mnie,osobiście dało to do myślenia. I to bardzo. Po czym jeszcze wnioskuję,że dogomaniacy nie ufają już Morii? Gdy prosiłam wiele osób aby zechciało zadeklarować pieniążki na SPAJKA U MORII nikt, ale to absolutnie nikt nie wyraził zgody. Natomiast gdy prosiłam o deklaracje dla SPAJKA,KTÓRY JEDZIE DO NOWEGO DT, zgodę wyraziło osób! i to w ciągu jednego dnia! to też mi dało do myślenia. Nie wiem co teraz będzie z tymi deklaracjami. Pozostawiam to do uznania tym 6 osobom. Mam nadzieję,że Spajki w żaden sposób nie ucierpi na tym co się tutaj dzieje. Quote
martka1982 Posted September 23, 2010 Author Posted September 23, 2010 agata51 napisał(a):A co z zobowiązaniami z naszej strony? Przypominam, że Moria prowadzi hotel i jej firma też ma pewne zobowiązania finansowe. Zdaje się, że warunkiem przyjęcia psa do hotelu jest opłata za pobyt z góry. Rzadko bywam w hotelach, ale jeśli już, to też muszę płacić z góry. Cóż, c'est la vie. Jak mnie nie stać na hotel, śpię w stogu siana. Ale co wy wiecie o autostopie! Zasadę płacenia z góry musimy przestrzegać. Żądania wciąż nowych zdjątek Spajkiego uważam za śmieszne - byłyby uzasadnione, gdyby Spajki był szczeniaczkiem, zmieniającym się z doby na dobę. Spajki jest, jaki jest i chyba już się nie zmieni. Ale jeśli osoby postronne są w stanie zrobić lepsze zdjątka, Moria pewnie będzie szczęśliwa - Spajki szybciej domek znajdzie. A tak między nami - o co ten rejwach? Bo nie rozumiem. a co ma gonia66 poradzić na to,że osoby które się zdeklarowały nie płacą? nie ma pieniędzy, więc ich nie przesyła. Ja też bym chciała,żeby było płacone z góry ale co z tego,że ja bym tego chciała????? Zdjęcia są ważne, i wie to każdy, kto ogłasza psy. Bez dobrych zdjęć nikt nie zwróci na psa uwagi. Quote
Ania+Milva i Ulver Posted September 23, 2010 Posted September 23, 2010 Lidan napisał(a):Coraz ciekawiej tu się robi i coraz dramatyczniej :niewiem: W tej dziwnej sytuacji jestem jak najbardziej za zmianą miejsca pobytu Spajkiego. Wcześniej sama zadawałam sobie pytanie czy przeprowadzka nie najmłodszego już psiaka do kolejnego dt nie będzie dla niego zbyt wielkim przeżyciem ale teraz już nie mam wątpliwości że jest konieczna. Nie podoba mi się zachowanie Mori. Jak ktoś podejmuje się opieki nad psem powinien budzić zaufanie, tym bardziej gdy ten ktoś bierze za to pieniądze. A co tu jest dramatycznego? Dlaczego przeniesienie jest konieczne? Czy Spajki jest bity, chory, głodzony? Mam wrażenie ,że coraz częściej na dogo zatraca się to co ważne- a tu najważniejszy jest pies. Pies , który Morię traktuje jak swój dom- on nie wie,że jest w hotelu!!!!!!!!Jest u niej rok!! Przebywa w domu... Nie dziwię się jej ,że nie chce go oddac do innego dt tylko dla widzimisię kilku "dogociotek" . Dt , w którym będzie psem jednym z 8 ! I choć miałby u Renatki super opiekę to argument ,że Renatka bedzie wstawiała codziennie zdjęcia, nie jest jak dla mnie powodem dla którego ma się życie psa przewrócić do góry nogami! Ja bym również psa nie oddała- nie narażała na stres, tęsknotę !!! A jezeli tak bardzo was martwi jego los, to niech najpierw któraś pojedzie i zobaczy jak wygląda praca w hotelu-niech posiedzi jakiś czas i weźmie czynny udział w tym...tak wszystko łatwo pisać z drugiego końca polski nie mając pojęcia o rzeczywistości. Ale zarz napiszecie,że nie macie czasu bo praca , rodzina...osoba prowadzaca hotel ma tak samo dom i rodzine i dla nich tez musi poswięcić czas nie tylko na dogo... Quote
emila_e Posted September 23, 2010 Posted September 23, 2010 Po pierwsze nikt mnie nie prosił, po drugie nikogo nie atakuję zadaję konkretne pytania, na które i tak nie otrzymałam odpowiedzi. Po trzecie, w związku z tym, iż jestem osobą z zewnątrz zostałam poproszona o ocenę i zrobienie kilku zdjęć i rozmawiałam z Panią Kierownik schroniska. Zamierzam słowa dotrzymać, nie ze względu na jakiekolwiek sympatię, tylko dlatego, że uważam, że pies ma się bardzo dobrze i czuje się w hotelu też bardzo dobrze. Ma tam warunki domowe i nie widzę jakiegokolwiek uzasadnienia, aby go zabrać, no chyba że został znaleziony DS. Uważam, że skoro pies jest tam rok i krzywda się jemu nie dziejem wręcz odwrotnie to jaka jest prawdziwa podstawa jego zabrania? Bo ja takowej nie widzę. Skoro jak twierdzicie nie mieliście zaufania, to dlaczego nikt tego nie sprawdził? Podsumowując jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniądze, co dla mnie jako miłośniczki psów jest nie dopuszczalne. Quote
gonia66 Posted September 23, 2010 Posted September 23, 2010 agata51 napisał(a):Kiedy Spajki jedzie do Renaty? Bo nie wiem, na czyje konto przelewać.JAk widzisz Agatko, Spajki poki co nie jedzie do Renaty, więc konto pozostaje bez zmian:) martka1982 napisał(a):cajus przestan tu wypisywac klamstwa o jakims ds bo nic takiego nie mialo miejsca. nie bede odpowiadac na zadne twoje pytania bo ja zadalam ci jedno i jakos nie raczyles na nie odpowiedziec do tej pory........... mamy zalatwiony na dzis transport. zadzwonilam do Morii zeby poprosic ja o przygotowanie Spajka do drogi. Jeszcze dobrze nie skonczylam zdania a tak jak sie wydarla..............ogolnie powiedziala ze SPAJKI JEST JEJ I ZE GO NIE WYDA(coś wam to przypomina? bo mi historie Farta kiedy chciala zataic,ze go nie wykastrowala w porę mimo iz wziela za to 300zl. poprosilam Prezeskę TOZ o interwencję. jesli Moria psa nie wyda rozumiem, ze postanowila go przygarnac do siebie na stale i wtedy zadne deklaracje nie beda juz potrzebne. Poprosilam rowniez moderatora o przejecie watku i oczyszczenie go. jesli Spajki zostanie wydany, zostane jego skarbnikiem.bylo to jednak przed deklaracja Morii, wiec nie wiem co bedzie teraz. Informuje rowniez,ze te osoby, do ktorych pisze Pw z prosba o przekazanie swoich deklaracji Spajkowi sa informowane,ze on jedzie do Renaty. a zatem czekamy czy info Morio. zostawiasz psa u siebie na stale jak mi mowilas i jestes jego prawnym opiekunem a zatem zobowiazujesz sie go utrzymywac z wlasnej kieszeni? do tej pory nie pisalam na twoj temat i na temat twojego hoteliku nic zlego. jednak po rozmowie z toba doszlam do wniosku ze prawdopodobnie cos ukrywasz skoro nie chcesz wydac psa. I nasuwaja mi sie pytania: Czy Spajki jest zdrowy? Czy ma jakieś widoczne rany na ciele, ktore od razu zauwazylby kierowca a potem nowy dt gdybys go wydala? czy jest w gorszej kondyncji? co ukrywasz tym razem Morio? postawilas na szale własną dobra opinię. co takiego sie dzieje ze wolalaś ja stracić niż wydac psa???????????????Jestem w szoku....:( Lidan napisał(a):Coraz ciekawiej tu się robi i coraz dramatyczniej :niewiem: W tej dziwnej sytuacji jestem jak najbardziej za zmianą miejsca pobytu Spajkiego. Wcześniej sama zadawałam sobie pytanie czy przeprowadzka nie najmłodszego już psiaka do kolejnego dt nie będzie dla niego zbyt wielkim przeżyciem ale teraz już nie mam wątpliwości że jest konieczna. Nie podoba mi się zachowanie Mori. Jak ktoś podejmuje się opieki nad psem powinien budzić zaufanie, tym bardziej gdy ten ktoś bierze za to pieniądze.Myslę, że schronisko postapiło rozsądnie wstrzymując decyzję na jakis czas,dając jednoczesnie jakies wytyczne(warunki..??), które chce, aby byly spełnione.To Ich pies i zanim cokolwiek zadecydują w sprawie ewentualnych zmian, badz pozostawienia Sapjkusia, muszą miec pewnośc, że robią dobrze.. Przeczytałam, ze bedą wizyty kontrolne- a to chyba jest uczciwe rozwiązanie.Jesli wypadną pozytywnie nikt juz tu w nic nie bedzie watpil...Jesli nie- pewnie zdecyduja o przeniesieniu Spajkusia.. emila_e napisał(a):Przykro mi nie przeczytałam całego wątku i nie mam zamiaru szczerze mówiąc, jednak widuję Spajka co tydzień. Jestem naprawdę zdziwiona całą sytuacją. Wyjaśnię może kim jestem. Po pierwsze kocham psiaki, pomagam im na ile mogę i na ile mi czas i finanse pozwalają. Mam swoje dwa psiaki z adopcji, które hoteluję w tym właśnie "złym" hotelu, oraz są tam także psy którym szukam domu. Nie siedzę na dogomani, bo zwyczajnie nie mam na to czasu. Ja uważam, że raczej trzeba działać niż siedzieć i wypisywać różne rzeczy. Ale do rzeczy: - kto z tu obecnych był u Spajka przez czas jedo pobytu w hotelu? - rozumiem, że ocenianie ludzi na podstawie kilku postów tutaj to norma? Ja uważam, że internet tak jak papier wszystko przyjmie. - czy zanim Spajk trafił do hotelu ktoś sprawdził warunki? uważam, że tak robią odpowiedzialni ludzie ( uniknełoby teraz niepotrzebnych dyskusji) - czy Spajk ma szukany dom? czy ma wystawione ogłoszenia, które jak rozumiem są wystawiane cały czas? To tylko niektóre z pytań, które mam. W cale się nie dziwię o terminy wpłat za hotel, bądź też kwoty. Hotel to nie organizacja charytatywna. Utrzymanie psów kosztuje, jak każdy z nas wie najlepiej. Jestem ciekawa jaka byłaby wasza reakcja, jakby wam szef wypłacał pensje w ratach bądź się spóźniał. Nie przeczytalas rzeczywiscie calego watku, wiec zarzuty troche nie są na miejscu... Umowa byla z hotelikiem jasna- zaplata z góry..i stosujemy sie do niej...ale ponieważ Spajki ma bardzo kiepska sytuację finansową, zdarzylo się przez caly okres pobytu- ze 3 razy w dniu zaplaty- nie mial potrzebnej kwoty. Dlatego zaplacilam w ratach. Wiele razy po tym rozmawialam z Moria- nigdy- powtarzam- nigdy nie zwrocila mi na to uwagi i nie miala pretensji,, bo wiedziala, a jakiej sytuacji Spajki się znajduje. Ostatnia nasza rozmowa- 14 wrzesnia- tez uprzedzilam, ze mamy 82 zł na koncie...MOria doskonale wiedziala, ze dostanie 82 zł(dostala 150) ale tez nie miala pretensji- powiedziala tylko, ze dobrze, ale jak uzbieram reszte kwoty, zebym zaraz wyslala na jej konto. Tak robilam zawsze, wiec nie widzialam problemu- a problem pojawil sie nagle... agata51 napisał(a):A co z zobowiązaniami z naszej strony? Przypominam, że Moria prowadzi hotel i jej firma też ma pewne zobowiązania finansowe. Zdaje się, że warunkiem przyjęcia psa do hotelu jest opłata za pobyt z góry. Rzadko bywam w hotelach, ale jeśli już, to też muszę płacić z góry. Cóż, c'est la vie. Jak mnie nie stać na hotel, śpię w stogu siana. Ale co wy wiecie o autostopie! Zasadę płacenia z góry musimy przestrzegać. Żądania wciąż nowych zdjątek Spajkiego uważam za śmieszne - byłyby uzasadnione, gdyby Spajki był szczeniaczkiem, zmieniającym się z doby na dobę. Spajki jest, jaki jest i chyba już się nie zmieni. Ale jeśli osoby postronne są w stanie zrobić lepsze zdjątka, Moria pewnie będzie szczęśliwa - Spajki szybciej domek znajdzie. A tak między nami - o co ten rejwach? Bo nie rozumiem.MYsle Agatko,ze odp wyżej tez jest poniekad odpowiedzia na Twoje pytanie. Nie moglam wplacic calosci- bo jej po prostu nie mialam..:(I tak dołożyłam swoje pieniadze, ktore potem uzupełniłam z wpłaty Cajusa. Obecnie nie mam tez uzbieranej całej kwoty- wpłynęło wczoraj od Ciebie 20 zł, więc jest w skarpecie 102 zł. ZOstalam poproszona o to, aby nie przelewac reszty- poniewaz trwala organizacja transportu do Renaty..skoro więc wg zamyslu odpowiedzialnej osoby- pies mial byc jak się dwoaidujemy, od dzis u Renaty, to wplacona kwota i tak okazalaby się za duża... Moria jednak nie wydala psa...:( TAk, jak napisals- jesli nie ma pieniazkow na hotel- śpi sie w stogu siana:) Dlatego Spajkuś mial byc przeniesiony między innymi chyba, poniewaz jego finanse sa wciąz nieklarowne a to nie odpowiada Morii- wlascicielce hotelu...skoro wiec uznala, ze nie stosujemy sie do jej wymagan- nie powinna zatrzymywac psa siła skoro wszystko bylo na jego wyjazd przygotowane..Stalo się inaczej.. Mysle, że na dniach będe mogla wplacic reszte pieniedzy, skoro pies zostaje, bo mam "zaklepane" 40 zł z watku Kubusia i poki co- nikt sie nie sprzeciwil, wiec napisze ostateczna informację na watku i te pieniazki juz będa mogly byc Spajkusiowe. Niestety Spajki wciaz nie ma klarownej sytuacji finansowej, wiec wplata w ratach nie jest wcale wykluczona przy kolejnym braku odpowiedniej kwoty w skarpecie:( NAdmienie tylko, ze zawsze- powtarzam- zawsze, keidy na dzien 14go mialam w skarpecie ok 300 zł(bywalo, ze bylo mniej ale i okila czy kilkanascie zlotych), wplacalam calośc kwoty...wiec wyplata w ratach nie wynika z mojego"widzi-misie"...po prostu nie mialam innej mozliwosci..:( A na Twoje ostatnie pytanie....tez niestety nie potrafie odpowiedzieć(choć mam pewne przypuszczenia)...sama je sobie zadaję od kilku dni... MAm nadzieje, ze wizyty kontrolen, ktore maja byc regularne, uspokoja nas wszystkich i na wątek wroci spokoj...bo tu z kasą bylo "zawsze cienko", ale jakoś dawalam radę...wspolnymi silami pchalismy wozek i ciagle do przodu...i choc bylo nieciekawie finansowo- bylo spokojnie...chcialabym, aby tak bylo dalej... Quote
Ania+Milva i Ulver Posted September 23, 2010 Posted September 23, 2010 No tak , ale miał być przeniesiony nie do dt bezpłatnego , które miałoby mu pomóc podniesc sie finansowo, ale do dt płatnego za tą samą kwotę! To gdzie tu logika pomocy:) że mozna płacić w ratach? :) Może wystarczyło normalnie dogadac sie z Morią albo uprzedzić wczesniej o stanie finansów, szukac tez pieniędzy na dogo poprzez bazarki czy alegra cegiełkowe. Quote
gonia66 Posted September 23, 2010 Posted September 23, 2010 emila_e napisał(a): Skoro jak twierdzicie nie mieliście zaufania, to dlaczego nikt tego nie sprawdził? Podsumowując jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniądze, co dla mnie jako miłośniczki psów jest nie dopuszczalne.Mam nadzieję, ze to się zmieni- i zgodnie z obietnica schroniska będzie ktos, kto bedzie jeżdzil na kontrole.. A jesli chodzi o podkreslone zdanie- lepiej tego ując nie mogłas...dla mnie taka postawa jest również niedopuszczalna...tylko pytanie- kto tu taka postawe zachowal..???Komu chodzi o pieniądze..??? Quote
gonia66 Posted September 23, 2010 Posted September 23, 2010 Ania+Milva i Ulver napisał(a):No tak , ale miał być przeniesiony nie do dt bezpłatnego , które miałoby mu pomóc podniesc sie finansowo, ale do dt płatnego za tą samą kwotę! To gdzie tu logika pomocy:) że mozna płacić w ratach? :) Może wystarczyło normalnie dogadac sie z Morią albo uprzedzić wczesniej o stanie finansów, szukac tez pieniędzy na dogo poprzez bazarki czy alegra cegiełkowe.Aniu- czy czytalas dokladnie moj post..?? Przeciez ja bylam z Moria w stalym kontakcie telefonicznym...i ostatnim razem rowniez uprzedzilam- na co Moria nie wyrazila dezaprobaty.. Zoabzc na pierwsza strone rozliczen- kiedy bylo w ratach plaacone i dlaczego...tam rowniez widac, ze mało było miesiecy, kiedy wplywala potrzebna kwota 300 zł, a i tak Spajkus mial zaplacone calosc w dokladnie okreslonym terminie albo nawet wczesniej...czy tego nikt nie widzi..?? Quote
sonikowa Posted September 23, 2010 Posted September 23, 2010 No to ja juz nie wiem jak ma tu pisac, wiec napisze po prostu -- poniewaz Spajki ma kiepska sytuacje finansowa a potrzebny jest i bedzie mu weterynarz, po rozmowie z Moria o jego stanie zdrowia poprosilam zaprzyjazniona fundacje z Niemiec, czy nie pokrylaby kosztow kontroli weterynarujnej i ewentualnych zabiegow u weta. Jak sadze, troche by to pomoglo bo potrzebne bylyby pieniadze tylko na hotel a pies mialby zabezpieczona opieke lekarska. Jak znam fundacje, przysla tez pewnie Spajkiemu jakies pysznosci do jedzenia. Bardzo prosze o odpowiedz czy to ok, bo psow w potrzebie jest wiele i jesli Spajki jej nie potrzebuje, to chcialabym dac Niemcom znac jak najszybciej -- decyzja o pomocy dla Spajkiego wstrzymuje pomoc dla innych psow, rowniez chorych i starych, wiec mam nadzieje, ze dacie mi szybko znac czy korzystamy ze wsparcia na weta Spajkiego czy nie. Quote
Ania+Milva i Ulver Posted September 23, 2010 Posted September 23, 2010 Powiem Ci ,ze tak na prawdę to ciężko zrozumiec o co tak na prawdę tu chodzi.... Moria nie dostała kwoty za całość i się zezłosciła, bo liczyła na pełna kwote tak? A Wy postanowiłyście wtedy zabrac psa , bo nie podoba Wam się to ,że Moria się zezłościła? Ja to tak rozumiem.... Quote
obraczus87 Posted September 23, 2010 Posted September 23, 2010 Poczytam sobie wątek.. przyznam szczerze, że przzestałam w pewnym momencie czytać... ale nie moge dojść na razie do ładu. Quote
emila_e Posted September 23, 2010 Posted September 23, 2010 Nie zamierzam czytać całego wątku i rozliczać nikogo z kasy, bo to nie moje zadanie. Gonia66 jesteś osobą najbardziej zorientowana, więc bardzo poproszę o odpowiedź na moje pytania. - czy Spajk ma ogłoszenia odnawiane? - czy ktoś z was był u niego przez ten okres czasu, pobawił się, wyszedł na spacer? - czy były sprawdzone warunki, zanim pies tam trafił? ( tak jak napisałam uniknęłoby to teraz tej dyskusji na temat zaufania) - czy są wystawiane bazarki i allegro na niego?? Chodzi w tej chwili tylko o dobro psa, żeby znaleźć jemu DS. Ja powiem to jeszcze raz, hotel to nie instytucja harytatywna, uważam, że jeśli są hotele, które chcą przymować psy tzw. "dogomaniackie" po niższych cenach niż normalnie i warunki dają tym psom super, to powinniście zrobić wszystko, żeby tym ludziom się chciało. Dodam, że takie psy są czasem w hotelu bardzo długo, czasem latami i pomimo tego, że dostaje się za to pieniądze, to są to pieniądze dużo niższe niż za psa, który jest weekend, tydzień i na tych psach się zarabia tak naprawdę pieniądze, przecież po to ludzie zakładają hotele, jest to ich praca zarobkowa. Nikt z nas nie chciałby pracować po kosztach. Quote
mala_czarna Posted September 23, 2010 Posted September 23, 2010 Widzę, że będzie niezła lektura. Na wątku jestem z prostej przyczyny: poproszono mnie o przeniesienie dekleracji z Miętuska na Spajkusia. Quote
mala_czarna Posted September 23, 2010 Posted September 23, 2010 Edit: Przyznam, że mało rozumiem. Czy Mojra jest dla Spajkusia dt, czy juz ds? Bo jeśli ds to nie zamierzam przenosić deklaracji. Jesli dt, to jakim prawem pies nie został wydany??? Co tu sie wyrabia? Na Dogomanii wprawdzie nie jestem długo, bo troszkę więcej niż rok, ale pewnych rzeczy nie rozumiem do dzisiaj. Quote
Cajus JB Posted September 23, 2010 Posted September 23, 2010 Kilka słów ode mnie martka1982 napisał(a):cajus przestan tu wypisywac klamstwa o jakims ds bo nic takiego nie mialo miejsca. nie bede odpowiadac na zadne twoje pytania bo ja zadalam ci jedno i jakos nie raczyles na nie odpowiedziec do tej pory........... mamy zalatwiony na dzis transport. zadzwonilam do Morii zeby poprosic ja o przygotowanie Spajka do drogi. Jeszcze dobrze nie skonczylam zdania a tak jak sie wydarla..............ogolnie powiedziala ze SPAJKI JEST JEJ I ZE GO NIE WYDA(coś wam to przypomina? bo mi historie Farta kiedy chciala zataic,ze go nie wykastrowala w porę mimo iz wziela za to 300zl. poprosilam Prezeskę TOZ o interwencję. jesli Moria psa nie wyda rozumiem, ze postanowila go przygarnac do siebie na stale i wtedy zadne deklaracje nie beda juz potrzebne. Poprosilam rowniez moderatora o przejecie watku i oczyszczenie go. jesli Spajki zostanie wydany, zostane jego skarbnikiem.bylo to jednak przed deklaracja Morii, wiec nie wiem co bedzie teraz. Informuje rowniez,ze te osoby, do ktorych pisze Pw z prosba o przekazanie swoich deklaracji Spajkowi sa informowane,ze on jedzie do Renaty. a zatem czekamy czy info Morio. zostawiasz psa u siebie na stale jak mi mowilas i jestes jego prawnym opiekunem a zatem zobowiazujesz sie go utrzymywac z wlasnej kieszeni? do tej pory nie pisalam na twoj temat i na temat twojego hoteliku nic zlego. jednak po rozmowie z toba doszlam do wniosku ze prawdopodobnie cos ukrywasz skoro nie chcesz wydac psa. I nasuwaja mi sie pytania: Czy Spajki jest zdrowy? Czy ma jakieś widoczne rany na ciele, ktore od razu zauwazylby kierowca a potem nowy dt gdybys go wydala? czy jest w gorszej kondyncji? co ukrywasz tym razem Morio? postawilas na szale własną dobra opinię. co takiego sie dzieje ze wolalaś ja stracić niż wydac psa??????????????? Ponieważ zarzuca mi się kłamstwo. Rozmowy telefoniczne są nagrywane przez operatorów. Mam pisać dalej? martka1982 napisał(a):Kierowniczka schroniska w Koninie była zmuszona interweniować telefonicznie u Morii w związku z informacją o przywłaszczenie przez Morię psa należącego prawnie do schroniska. W czasie rozmowy Moria wycofała swoje słowa jakoby Spajki należał do niej. Zgodnie z prawem nie może nim dobrowolnie rozporządzać a wszelkie decyzje mają być podejmowane po wcześniejszym uzgodnieniu ze schroniskiem. Spajki zostanie u niej jeśli będzie spełniać następujące warunki, do których zobowiązała się podczas rozmowy telefonicznej: 1. będzie regularnie przesyłać na maila schroniska zdjęcia i informacje o Spajkim (ja je przekleję na wątek) 2. wyraża zgodę na niezapowiedziane wizyty osób postronnych w swoim hotelu, które skontrolują stan Spajkiego i zrobią mu zdjęcia a także będą miały wgląd w jego książeczkę zdrowia. Szczególnie interesują nas regularne szczepienia i odrobaczenia. Adnotacje z książeczki wkleję na wątek. Ponadto wszelkie zabiegi weterynaryjne będą uzgadnianie między schroniskiem a weterynarzem i to schronisko otrzyma fakturę za zabieg. Pieniądze zostaną przesłane bezpośrednio do weterynarza, żeby nie było powtórki z historii Farta. Jeśli Moria będzie stosować się do powyższego pies będzie mógł u niej zostać. Przyjmuję to za oficjalną wypowiedź schroniska. Po co dalsza kłótnia? emila_e napisał(a):Przykro mi nie przeczytałam całego wątku i nie mam zamiaru szczerze mówiąc, jednak widuję Spajka co tydzień. Jestem naprawdę zdziwiona całą sytuacją. Wyjaśnię może kim jestem. Po pierwsze kocham psiaki, pomagam im na ile mogę i na ile mi czas i finanse pozwalają. Mam swoje dwa psiaki z adopcji, które hoteluję w tym właśnie "złym" hotelu, oraz są tam także psy którym szukam domu. Nie siedzę na dogomani, bo zwyczajnie nie mam na to czasu. Ja uważam, że raczej trzeba działać niż siedzieć i wypisywać różne rzeczy. Ale do rzeczy: - kto z tu obecnych był u Spajka przez czas jedo pobytu w hotelu? - rozumiem, że ocenianie ludzi na podstawie kilku postów tutaj to norma? Ja uważam, że internet tak jak papier wszystko przyjmie. - czy zanim Spajk trafił do hotelu ktoś sprawdził warunki? uważam, że tak robią odpowiedzialni ludzie ( uniknełoby teraz niepotrzebnych dyskusji) - czy Spajk ma szukany dom? czy ma wystawione ogłoszenia, które jak rozumiem są wystawiane cały czas? To tylko niektóre z pytań, które mam. W cale się nie dziwię o terminy wpłat za hotel, bądź też kwoty. Hotel to nie organizacja charytatywna. Utrzymanie psów kosztuje, jak każdy z nas wie najlepiej. Jestem ciekawa jaka byłaby wasza reakcja, jakby wam szef wypłacał pensje w ratach bądź się spóźniał. Już wczoraj poprosiłem kierownika schroniska w Elblągu o wizytę u Moria i sprawdzenie warunków. martka1982 napisał(a):Moria poprosiła o napisanie kilku ciepłych słów na jej temat, bo grunt się jej pod nogami pali? Złą strategię przyjęłaś emilae bo zamiast napisać coś pozytywnego o Morii, Ty zaczęłaś od ataku. Moje obserwacje są takie: Spajki jest jednym z nielicznych już psów z dogomanii, które są w tym hotelu, bo dogomaniacy przestali Morii ufać. A zaufanie jest bardzo ważne, gdy wysyła się psa na drugi koniec Polski. Brak informacji, zdjęć,wykłócanie się o pieniądze a teraz nawet ODMOWA WYDANIA PSA i w tym przypadku sprawiły,że to zaufanie jest coraz słabsze (moje już żadne). Owszem, hotel nie jest instytucją charytatywną ale przecież Spajki nie ma długu. Zaledwie od 3 miesięcy Moria dostaje pełną kwotę w dwóch ratach i od tego wszystko się zaczęło. Cała kłótnia zaczęła się od pieniędzy..... Gdy padały pytania na wątku o samopoczucie psa, gdy padały prośby o zdjęcia, Morii nie było....lecz gdy pojawił się problem finansowy (nie aż tak poważny o czym z pewnością wiedzą osoby,które mają rozeznanie w tym jak bardzo psy są pozadłużane w hotelach czy klinikach), Moria pojawia się (w końcu!) pełna roszczeń i oburzenia. Mnie,osobiście dało to do myślenia. I to bardzo. Po czym jeszcze wnioskuję,że dogomaniacy nie ufają już Morii? Gdy prosiłam wiele osób aby zechciało zadeklarować pieniążki na SPAJKA U MORII nikt, ale to absolutnie nikt nie wyraził zgody. Natomiast gdy prosiłam o deklaracje dla SPAJKA,KTÓRY JEDZIE DO NOWEGO DT, zgodę wyraziło osób! i to w ciągu jednego dnia! to też mi dało do myślenia. Nie wiem co teraz będzie z tymi deklaracjami. Pozostawiam to do uznania tym 6 osobom. Mam nadzieję,że Spajki w żaden sposób nie ucierpi na tym co się tutaj dzieje. Deklaracje są na hotel czy na psa? Psu się pomaga. Odmowa deklaracji ze względu na osobę prowadząca hotel świadczy tylko o tych deklarujących. Zaczyna się niepotrzebne w tej chwili czepianie? Jaki to ma cel? Zaszkodzić Moria? Przecież schronisko wydało oficjalne oświadczenie. martka1982 napisał(a):a co ma gonia66 poradzić na to,że osoby które się zdeklarowały nie płacą? nie ma pieniędzy, więc ich nie przesyła. Ja też bym chciała,żeby było płacone z góry ale co z tego,że ja bym tego chciała????? Zdjęcia są ważne, i wie to każdy, kto ogłasza psy. Bez dobrych zdjęć nikt nie zwróci na psa uwagi. A jakie są dobre zdjęcia? Bo te co są pokazują radosnego Spajkusia na trawce. To kwestia dodania tych ogłoszeń, a nie zdjęć. gonia66 napisał(a):JAk widzisz Agatko, Spajki poki co nie jedzie do Renaty, więc konto pozostaje bez zmian:) Jestem w szoku....:( Myslę, że schronisko postapiło rozsądnie wstrzymując decyzję na jakis czas,dając jednoczesnie jakies wytyczne(warunki..??), które chce, aby byly spełnione.To Ich pies i zanim cokolwiek zadecydują w sprawie ewentualnych zmian, badz pozostawienia Sapjkusia, muszą miec pewnośc, że robią dobrze.. Przeczytałam, ze bedą wizyty kontrolne- a to chyba jest uczciwe rozwiązanie.Jesli wypadną pozytywnie nikt juz tu w nic nie bedzie watpil...Jesli nie- pewnie zdecyduja o przeniesieniu Spajkusia.. Nie przeczytalas rzeczywiscie calego watku, wiec zarzuty troche nie są na miejscu... Umowa byla z hotelikiem jasna- zaplata z góry..i stosujemy sie do niej...ale ponieważ Spajki ma bardzo kiepska sytuację finansową, zdarzylo się przez caly okres pobytu- ze 3 razy w dniu zaplaty- nie mial potrzebnej kwoty. Dlatego zaplacilam w ratach. Wiele razy po tym rozmawialam z Moria- nigdy- powtarzam- nigdy nie zwrocila mi na to uwagi i nie miala pretensji,, bo wiedziala, a jakiej sytuacji Spajki się znajduje. Ostatnia nasza rozmowa- 14 wrzesnia- tez uprzedzilam, ze mamy 82 zł na koncie...MOria doskonale wiedziala, ze dostanie 82 zł(dostala 150) ale tez nie miala pretensji- powiedziala tylko, ze dobrze, ale jak uzbieram reszte kwoty, zebym zaraz wyslala na jej konto. Tak robilam zawsze, wiec nie widzialam problemu- a problem pojawil sie nagle... MYsle Agatko,ze odp wyżej tez jest poniekad odpowiedzia na Twoje pytanie. Nie moglam wplacic calosci- bo jej po prostu nie mialam..:(I tak dołożyłam swoje pieniadze, ktore potem uzupełniłam z wpłaty Cajusa. Obecnie nie mam tez uzbieranej całej kwoty- wpłynęło wczoraj od Ciebie 20 zł, więc jest w skarpecie 102 zł. ZOstalam poproszona o to, aby nie przelewac reszty- poniewaz trwala organizacja transportu do Renaty..skoro więc wg zamyslu odpowiedzialnej osoby- pies mial byc jak się dwoaidujemy, od dzis u Renaty, to wplacona kwota i tak okazalaby się za duża... Moria jednak nie wydala psa...:( TAk, jak napisals- jesli nie ma pieniazkow na hotel- śpi sie w stogu siana:) Dlatego Spajkuś mial byc przeniesiony między innymi chyba, poniewaz jego finanse sa wciąz nieklarowne a to nie odpowiada Morii- wlascicielce hotelu...skoro wiec uznala, ze nie stosujemy sie do jej wymagan- nie powinna zatrzymywac psa siła skoro wszystko bylo na jego wyjazd przygotowane..Stalo się inaczej.. Mysle, że na dniach będe mogla wplacic reszte pieniedzy, skoro pies zostaje, bo mam "zaklepane" 40 zł z watku Kubusia i poki co- nikt sie nie sprzeciwil, wiec napisze ostateczna informację na watku i te pieniazki juz będa mogly byc Spajkusiowe. Niestety Spajki wciaz nie ma klarownej sytuacji finansowej, wiec wplata w ratach nie jest wcale wykluczona przy kolejnym braku odpowiedniej kwoty w skarpecie:( NAdmienie tylko, ze zawsze- powtarzam- zawsze, keidy na dzien 14go mialam w skarpecie ok 300 zł(bywalo, ze bylo mniej ale i okila czy kilkanascie zlotych), wplacalam calośc kwoty...wiec wyplata w ratach nie wynika z mojego"widzi-misie"...po prostu nie mialam innej mozliwosci..:( A na Twoje ostatnie pytanie....tez niestety nie potrafie odpowiedzieć(choć mam pewne przypuszczenia)...sama je sobie zadaję od kilku dni... MAm nadzieje, ze wizyty kontrolen, ktore maja byc regularne, uspokoja nas wszystkich i na wątek wroci spokoj...bo tu z kasą bylo "zawsze cienko", ale jakoś dawalam radę...wspolnymi silami pchalismy wozek i ciagle do przodu...i choc bylo nieciekawie finansowo- bylo spokojnie...chcialabym, aby tak bylo dalej... Znowu finanse. Niestety ja straciłem zaufanie do skarbnika. Myślę, że czas go zmienić. Znam osoby, które bez problemu mogą założyć brakujące kwoty i cierpliwie czekać. Nie będzie takich awantur. sonikowa napisał(a):No to ja juz nie wiem jak ma tu pisac, wiec napisze po prostu -- poniewaz Spajki ma kiepska sytuacje finansowa a potrzebny jest i bedzie mu weterynarz, po rozmowie z Moria o jego stanie zdrowia poprosilam zaprzyjazniona fundacje z Niemiec, czy nie pokrylaby kosztow kontroli weterynarujnej i ewentualnych zabiegow u weta. Jak sadze, troche by to pomoglo bo potrzebne bylyby pieniadze tylko na hotel a pies mialby zabezpieczona opieke lekarska. Jak znam fundacje, przysla tez pewnie Spajkiemu jakies pysznosci do jedzenia. Teraz nie wiem czy ta pomoc jest potrzebna -- skoro za weta ma placic schron? Martka, przypuszczam, czy ta pomoc z zagranicy odpowiadalaby schronisku czy nie? Bardzo prosze o odpowiedz, bo psow w potrzebie jest wiele i jesli Spajki jej nie potrzebuje, to chcialabym dac Niemcom znac jak najszybciej -- decyzja o pomocy dla Spajkiego wstrzymuje pomoc dla innych psow, rowniez chorych i starych, wiec mam nadzieje, ze dacie mi szybko znac czy korzystamy ze wsparcia na weta Spajkiego czy nie. Dziękuję za propozycję pomocy dla Spajkusia. Cajus JB napisał(a): martka1982. To kieruję bezpośrednio do Ciebie. Spajkuś to pies który ma już swoje lata, ale nadal bardzo żywiołowy. U Moria może się spełniać bo ma do dyspozycji nie tylko dom, ale i spory teren. Renata5 w pewien sposób ograniczy Mu te możliwości i ma u siebie psiaki znacznie starsze i spokojniejsze. Spajkuś nie będzie tam pasował. U Moria ma bezpośrednie wyjście na teren. U Renata5 kilkanaście schodów do pokonania. U Renata5 jest blisko do weta, ale jak trzeba gdzieś nagle jechać to trzeba to organizować. U Moria jest dalej, ale nie ma problemu z nagłym wyjazdem. Istotne jest też to, ze zawsze podkreślamy, że jeśli psu nie dzieje się krzywda to im mniej jest przenoszony tym lepiej dla Niego. Spajkusiowi nie dzieje się krzywda. Moria prawdopodobnie nie przyjmie już kolejnego pieska na miejsce Spajkusia, a Renata5 straci jedno miejsce i nie będzie mogła przyjąć kolejnego. Jakiś starszy piesek straci przez to szansę. Przez ambicje ludzi. Powiesz to temu pieskowi. Może to będzie jakiś z Waszego schroniska. To wszystko dla ambicji ludzi. Chyba zapominamy po co tu jesteśmy. Cajus JB napisał(a):Te pogrubione słowa są dla mnie istotne. Jak również dla Innego psa, który nigdy nie trafi do Renata5 bo być może będzie tam Spajkuś. Wchodząc do schroniska i patrząc na małego, starego pieska zawsze będziemy się zastanawiać. Czy jego życie jest mniej warte niż życie Spajkusia? Czy warto odmówić godnej starości i szansy jednemu psu dla drugiego? Wiedząc, że mogę pomóc dwóm psom, a tego nie zrobiłem ciężko mi będzie nazwać się człowiekiem. Można uratować drugiego psa. Tu na tym wątku. Czy tylko ja to widzę? Druga sprawa to podziękowanie dla Moria za rok opieki nad Spajkusiem. Jak Ona to widzi? Jak się z tym czuje? Rok ze Spajkusiem. Wspólne bycie z Psim Przyjacielem. Nikt mi nie powie, że człowiek przez ten okres nie wiąże się z podopiecznym. Każdy kto prowadzi hotel, dt powie to samo. I takie pożegnanie. Wręcz odebranie. Jedno psie życie, za drugie psie życie. A można uratować obydwa. Nadal nikt mi nie odpowiedział. Tu nie ma o czym dyskutować. Proszę o potwierdzenie deklaracji. Proszę o zmianę osoby prowadzącej finanse Spajkusia, bo obecna nie budzi mojego zaufania, a kwota 150 zł jest niemała. Quote
agata51 Posted September 23, 2010 Posted September 23, 2010 Ja mam dosyć. By the way, nie wiem, czy zasługuję na miano dogomaniaczki, ale nie straciłam zaufania do Morii. Quote
martka1982 Posted September 23, 2010 Author Posted September 23, 2010 Cieszę się,że interwencja schroniska już przyniosła pożądane rezultaty, oby tak dalej. Schronisko otrzymało zdjęcia: Quote
agata51 Posted September 23, 2010 Posted September 23, 2010 No tak, teraz czekamy, aż ktoś podważy aktualność zdjątek. I niech mi ktoś wytłumaczy, dlaczego te zdjątka mają być lepsze od poprzednich. Quote
martka1982 Posted September 23, 2010 Author Posted September 23, 2010 o ile wiem fotografem byla emilae. dziekujemy za fotki Quote
martka1982 Posted September 23, 2010 Author Posted September 23, 2010 nie sa lepsze ale cieszymy sie ze w ogole sa! schronisko slicznie dziekuje! jeszcze jedna fotka Quote
obraczus87 Posted September 23, 2010 Posted September 23, 2010 Zdjęcia super :loveu: Nie mam deklaracji na psiaka... watek przestałam czytać jakiś czas temu, ale mam jedno spostrzeżenie. Nie rozumiem czemu Cajus próbuje rządzić. Przeciez nie On jest odpowiedzialny za psa ,tylko schronisko, które jest prawnym opiekunem psa. Prowadzenie wątku nie daje prawa do rozkazywania... Tak mi się wydaje. Poza tym uważam, że każdy ma prawo napisania swojego zdania. I nie ważne czy ktoś ma deklarację stałą w kwocie 5 zł czy też 200zł, czy tez wpłacił pieniądze jednorazowo. Quote
obraczus87 Posted September 23, 2010 Posted September 23, 2010 CAJUS - jestes najbardziej zorientowany. Czy wiadomo ile brakuje na weta jesli w ogóle brakuje... Quote
agata51 Posted September 23, 2010 Posted September 23, 2010 obraczus87 napisał(a):Poczytam sobie wątek.. przyznam szczerze, że przzestałam w pewnym momencie czytać... ale nie moge dojść na razie do ładu. No i o to chodzi - ja też nie ogarniam. Nie odnoszę wrażenia, że Cajus próbuje rządzić - on po prostu próbuje przywrócić ład na wątku. Trudno będzie wyjść z tego magla. martka, zdjątka nie załatwią sprawy. Na tym wątku została podważona wiarygodność i uczciwość Morii - ciekawa jestem, czy usłyszy małe słówko "przepraszam". Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.