Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

po badaniach okazalo sie ze moj piesiu ma aseptyczna martwice główki kości udowej (choroba Legg - parthesa).
czeka nas operacja
jestem zalamana :(((((((
ale wiem ze trzeba mu pomoc bo od 3 dni juz wogole nie chodzi
ale tak mi go zal
8 miesiecy ma i zamiast szalec bedzie 2 miesiace dochodzil do siebie
i potem lapka 1,5 cm krotsza
:cry:

  • Replies 56
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Myślę że wszyscy ze mną na forum trzymamy kciuki za pieska, to że będzie krótsza łapka o niczym nieświadczy, ważne że psa kochasz, i będziesz o niego dbała, a zobaczysz jak piesek odwdzięczy się Tobie za oferowaną mu pomoc z Twojej strony.
Pozdrawiam,
Konrad

Posted

spiesze wam ponudzic z nowinami :-)
maluch pieknie je (tylko nie robi kupek bo nie moze przyjac "pozy")
ma juz zdjety wenflon i trzeba bylo zdjac opatrunek na szwie bo ciagle sie sciagal, a pan doktor stwierdzil ze moze byc ez tylko sie oszczedzac
nawet nie kombinuje przy ranie i jak mam go na oku to jest bez kolnierza
rana wyglada pieknie ( o ile rana moze wygladac pieknie)
kosmetyczny szef, naprawde ladnie zrobiony
tylko nozka cala golusienka ale to zarosnie a poki co kupimy kubrak z nogawkami ( bo ludzie robia glupie miny jakbym jakiegos dziwoląga miala, wstretni sa ludzie naprawde wrrrrrrrrrrrrrrrrr)
no teraz to juz w czwartek, piatek zdjecie szwow, a potem dochodzenie do siebie.
ale juz jest lepiej, to najwazniejsze. nawet na spacerku dzis popodskakiwal troszke za innym pieskiem. teraz odsypia zrobienie 6 kroczkow, ale to juz jakis postep :angel:

Posted

:multi: Teraz To Już Będzie Tylko Lepiej I Lepiej!! :D :D :D :D Dobrze, Że Się Wszystko Jakoś Układa! Pozdrawiam Wszystkich, A Szczególnie Julite i Jej Pieska :)

Posted

Jejku, jak się cieszę :D Muszkietero również. Teraz ten czas, kiedy piesio będzie zdrowiał, szybko minie i już będzie wszystko OK. :)

Nadal trzymamy mocno kciuki :D

Posted

eh ten maly lobuz doszedl do takiej perfekcji w kicaniu na 3 lapach ze juz go dogonic nie moge :-)
juz jest na tyle ok ze jest w takim stanie jak przed operacja, tyle ze teraz wiem ze w koncu lape postawi na ziemi.
dzis kontrola, w czwartek zdjecie szwow
juz i tak jest super.
dzieki za wszystkie slowa otuchy, bo bylo mi naprawde ciezko
teraz jestem zas w 7 niebie bo widze tak ogromna poprawe
przy okazji nauczyl sie sikac stojac na 2 lapach
jak wyzdrowieje to go do cyrku zapisze, jeszcze $$$ bedzie zarabial :-)

Posted

Julitko, myslami jestem z Toba i TAK SIE CIESZE ZE MA SIE KU LEPSZEMU :) :lol: :lol:
Prosze Cie jednak lepiej dluzej mu ta lapke uszystnic i nie obciazac!!!! ja wiem, ze piesek jest cyrkowiec :lol: i ciezko to zrobic, ale jakos trzeba - pilnuj by nie zaszkodzil sobie, teraz bedzie ciezko i moze byc smutny, bo rzecz jasna ogranicza mu to wolnosc ;), ale to potem przez lata bedzie plusowalo. POwodzenia!

Posted

julita104 napisał(a):

teraz jestem zas w 7 niebie bo widze tak ogromna poprawe
przy okazji nauczyl sie sikac stojac na 2 lapach
jak wyzdrowieje to go do cyrku zapisze, jeszcze $$$ bedzie zarabial :-)

Wspaniale - oby tak dalej - my wysyłamy za pośrednictwem dogo dobre fluidy - bedzie dobrze :D

Posted

panula ale jak robie tak jak w klinice radza a tam kiilku vetow to polegam na ich opini
oni zabronili lapy usztywniac bo musi wyrobic sie sztaw rzokomy
inaczej lapa bedzie sztywna na zawsze, wiec psiak musi ja powoli obciazac.
w sumie to lokiczne bo ten staw utworzy sie z miesni a miesnie sie tworza w sumie od cwiczen (moim maloprofesjonalnym zdaniem)
maly sam decyduje kiedy ma obciazac kiedy nie :-)

Posted

Julita nasza Rapsodia jak miała ok. 8 tyg. miała łapkę w gipsie - miała pęknięcie kostek paluszków. Weterynarz powiedział, że gips powinna nosić ok. 2-3 tygodni a ona sama się z nim rozprawiła i po tygodniu wyjęła z niego łapkę. Weterynarz stwierdził, że nie będziemy już zakładali nowego usztywnienia i tak już zostało
Na początku troszeczkę kulała ale potem biegała jak wcześniej. I na szczęście nie zostało śladu po przykrym wypadku.

Życzę szybkiego powrotu do zdrowia dla "Waszego oczka w głowie" :P

julita104 napisał(a):
a bo to tak jest jak sie mieszka we dwojke i zamiast se bobaska zrobic to sie yorka kupuje
jak dzidzius :-) oczko w glowie :P :lol:


Skąd ja to znam :wink: :lol:

Posted

hehe no to sie ciesze ze nie jestem sama w swoim "wariatkowie"
no ja tez wierze ze bedzie ok
przykro ze Twoj maluch mial takie przezycie, ale najwazniejsze ze juz dobrze wszystko
ostatnio gorzej bo vet juz nie daje zastrzykow (ile mozna jechac na zastrzykach) wiec tylko w domu 2 razy dziennie przeciwbolowy, to troszke go pobolewa
ale je jak nigdy to chyba nie jest zle
i snieg go interesuje jak dawniej wiec powoli, powoli dochodzi do siebie
szwy zostaja dluzej bo vet zalecil tak dla bezpieczenstwa bo duzo sie rusza i w poniedzialek przeprowadzka (napewno bedzie duzo lazic ciekawski)
ale dla jego dobra to mozna sie zgodzic na wszystko

Posted

wrrrr wiecie co ten lobuz dzis zrobil?! Wyciagnol sobie szew.
lazi w kolnierzu i nie mogl pyskiem to tak tarl dupa i sie drapal ze wyciagnal sobie!!!!
nawet bym nie zauwazyla ale nitke znalzlam
dzis w sumie 11 doba po operaci. pierwotnie szew mial byc wyjety po 7 dniach, potem ze wzgledu na duza ruchliwosc zmieniono termin na 12-13 dni ale Tofikowi sie to chyba nie podobalo.
ranka bardzo ladnie wyglada ale chyba i tak czeka mnie wizyta u veta
wstreciuch!!!! :evil:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...