cockermanka Posted December 4, 2007 Posted December 4, 2007 Karmi napisał(a): A że, psiska muszą znosić bolesne i stresujące tatuowanie to coż... Dlatego ja tatuuję pisakiem...co prawda wymaga to troche zachodu,ale uważam,że warto - przynajmniej tyle...zanim dorośniemy do chipów... Quote
JustynaJK Posted December 13, 2007 Posted December 13, 2007 chipy są niestety droższe od tatuaży :oops: Quote
weszynoska Posted March 3, 2008 Posted March 3, 2008 cockermanka napisał(a):Dlatego ja tatuuję pisakiem...co prawda wymaga to troche zachodu,ale uważam,że warto - przynajmniej tyle...zanim dorośniemy do chipów... a mogę się troszkę więcej dowiedzieć na temat tego pisaka??? Quote
karenina Posted March 4, 2008 Posted March 4, 2008 weszynoska napisał(a):a mogę się troszkę więcej dowiedzieć na temat tego pisaka??? Technnika taka jak do robienia ludzkiego tatuazu - i wiekszosc maszynek tez maja ludzkich bo sa tansze i łatwiej dostepne. Tatuaz trwalszy, czytelny a szczyli chyba nie boli - moje sie tylko wsciekaly ze leżą na plecach i nie moga sie uwolnic. Szczyl odstawiony na ziemie po zabiegu wracał do brykania jakby sie nic nie stało. Nie wiem skad jestes, ale pisaki sa juz na slasku -chyba w Bedzinie, jest minimum 1 w krakowie- i wprawne rece które rysują, kilka w warszawie . Gdzie jeszcze nie wiem. Quote
weszynoska Posted March 10, 2008 Posted March 10, 2008 Sory, żę Was męczę.....ale... Przyglądając się ostatnio na Międzynarodowej w Rzeszowie kosmetykom, madszynkom itp. zauważyłam tatuownicę i cyferki. Zapytałam sprzedawcę czy to ktoś kupuje, czy tylko dla zwiążku. odpowiedź brzmiała: kupują hodowcy, którzy mają dużo miotów...albo boją się o zdrowie swoich piesków...żeby się coś z innej hodowli nie przeniosło. Mam w związku z tym pytanie... Każdy może sobie wytatuować swoje szczeniaki swoją tatuownicą, byle tylko zwrócił się do oddziału o kolejne numerki zgłoszonego miotu????? Dobrze rozumuję??? Quote
sylrwia Posted March 10, 2008 Posted March 10, 2008 Tak, znam hodowce, który gdy zobaczył jak osoba tatuująca nie dezynfekowała tatuownicy przy kolejnych psiakach po prosty zakupiła swój sprzęt do tatuowania. Wtedy w oddzial podaje tylko kolejne numery do wytatuowania. Quote
cockermanka Posted March 10, 2008 Posted March 10, 2008 weszynoska napisał(a):Każdy może sobie wytatuować swoje szczeniaki swoją tatuownicą, byle tylko zwrócił się do oddziału o kolejne numerki zgłoszonego miotu????? Dobrze rozumuję??? Być może zależy to od oddziału :roll: - w moim oddziale tatuaże mogą robić tylko osoby uprawnione przez ZKwP. Quote
weszynoska Posted March 11, 2008 Posted March 11, 2008 h)poddać szczenięta tatuowaniu, które powinno nastąpić najpóźniej podczas przeglądu miotu. Numeracja tatuaży musi być zgodna z rejestrem prowadzonym w Oddziale, oddzielnie dla każdej rasy; zasady tatuowania określa oddzielna instrukcja, to cytat z regulaminu hodowli..... tej oddzielnej instrukcji nie mogę się doszukać ale...na mój skromny rozum, dlaczego mogą tatuować tylko wyznaczone osoby??? wystarczy chyba , jak wyznaczone osoby ( czyt. Oddziałowa Komisja Hodowlana, kierownik, sekcji itp. ) wystawią odpowiedni papierek z kolejnymi numerkami przysługującymy rasie a gdzie ja sobie wytatuuję to juz powinna byc moja sprawa...mogę skorzystać z usług oddziału ale i mogę np. u swojego zaufanego weta Quote
Katjuchna1 Posted April 25, 2008 Posted April 25, 2008 Hej A gdzie lepiej tatułować psa, na uchu czy na pachwinie? Quote
agata-air Posted April 27, 2008 Posted April 27, 2008 a ja mam pytanie jak to mozliwe ze w oddziale warszawskim 4 psy (yorki) maja takie samo tatoo?? Quote
doddy Posted April 27, 2008 Posted April 27, 2008 Czy ktoś zna się na tatuażach zagranicznych? Mam staffika, który może być z zagranicy. Ma 3 cyfry i jakiś znak na końcu - jakie kraje mają takie kombinacje? Quote
dzodzo Posted June 3, 2008 Posted June 3, 2008 a ja jestem ciekawa czy tatuaze zawsze sa takie duże??? kupiłam małą(no nie taka mała bo 4 miesięczną) dobermankę i ma tatuaż w uchu taaaaaki wielki ze prawie na całe ucho wcale to ładnie nie wyglada Quote
cockermanka Posted June 3, 2008 Posted June 3, 2008 [quote name='agata-air']a ja mam pytanie jak to mozliwe ze w oddziale warszawskim 4 psy (yorki) maja takie samo tatoo?? O to chyba najlepiej zapytać w oddziale warszawskim... Czy to są identyczne oznaczenia (litera i cyfry?):roll: dzodzo,nie wszystkie tatuaże są takie wielkie. Quote
panienkabubu Posted June 3, 2008 Posted June 3, 2008 [quote name='Agnieszka K.'] to hodowca, a nie oddział decyduje w którym miejscu będzie sie znajdował tatuaż - w uchu czy w pachwinie. Nikt mnie nie pytał przy tatuowaniu w którym miejscu tatuować szczenięta. [quote name='Katjuchna1']Hej A gdzie lepiej tatułować psa, na uchu czy na pachwinie? U dużych ras na pewno najlepiej w uchu. Mam dwie bernardynki. Jedna tatuowana w oddziale poznań, druga w katowicach. Ta z Poznania ma tatuaż na 3/4 ucha, dość głęboko. Ta z Katowic tatuaż ma malutki i nie wiem nawet czy nadal widoczny, bo zarósł kłakami:diabloti:... Quote
tomo Posted July 7, 2008 Posted July 7, 2008 Odświerzę temacik :) Czy ktoś mógłby mi pomóc ;) ? Mieszkam teraz w okolicy Jędrzejowa , to jest mniej więcej pośrodku trasy Kraków-Kielce ( E77). Czy mógłby mi ktoś doradzić gdzie w pobliżu zrobię tatuaż? Domyślam sie że najbliżej w Kielcach , ale zupełnie nie jestem zorientowana ? Czy jest w ogóle jakiś rejestr osób uprawnionych do wykonywania tatuaży ? Dzięki ;) Quote
Szamanka Posted July 7, 2008 Posted July 7, 2008 Przede wszystkim to zastanów się gdzie byłoby Ci najlepiej - najbliżej - najwygodniej dojeżdżać w razie potrzeby do Związku Kynologicznego. Możesz to znaleźć w necie. Przeważnie w większych miastach są oddziały. Będąc w ZK na pewno otrzymasz informacje kto i kiedy wykona tatuaż Twoich piesków. Bo rozumiem, że masz miot, tak? Quote
tomo Posted July 7, 2008 Posted July 7, 2008 Dzięki :) Tak, należę obecnie jeszcze do ZK - Kraków. Ale do Krk mam 80 km , tak wię c jest to dla mnie daleko. W ZK - Kraków nie przjadą do mnie zrobić tatuaży ponieważ nie stosują takowych usług - tak mi powiedziano.Dlatego szukam gdzieś w pobliżu miejsca zamieszkania. Quote
karenina Posted July 7, 2008 Posted July 7, 2008 tomo napisał(a):Dzięki :) Tak, należę obecnie jeszcze do ZK - Kraków. Ale do Krk mam 80 km , tak wię c jest to dla mnie daleko. W ZK - Kraków nie przjadą do mnie zrobić tatuaży ponieważ nie stosują takowych usług - tak mi powiedziano.Dlatego szukam gdzieś w pobliżu miejsca zamieszkania. A to ciekawe, przeciez i tak płaci sie za dojazd jak jest wieksza odległosc.. wysyłam Ci pw. Quote
Kaladan Posted July 15, 2008 Posted July 15, 2008 karenina napisał(a):A to ciekawe, przeciez i tak płaci sie za dojazd jak jest wieksza odległosc.. wysyłam Ci pw. Mam do Kieleckiego oddziału 60 km, odmówili przyjazdu (nawet przywiezienia i odwiezienia) na przegląd hodowlany i tatuowanie. Czy nie zatraca się sens przeglądów hodowlanych kiedy odbywają się one w Związku? Dlaczego nikogo nie interesują warunki w jakich wychowuję szczeniaki ani stan matki? Do tego narażamy szczenięta niedawno szczepione na podróż w miejsce, gdzie przychodzą inne psy i ludzie mający psy. (Sprostowanie do mojej wypowiedzi na następnej stronie) Quote
cockermanka Posted July 15, 2008 Posted July 15, 2008 Kaladan napisał(a): Czy nie zatraca się sens przeglądów hodowlanych kiedy odbywają się one w Związku? Dlaczego nikogo nie interesują warunki w jakich wychowuję szczeniaki ani stan matki? Dokładnie - też uważam,że przegląd powinien być robiony w hodowli - niestety na ostatni też musiałam przywieźć maluchy z mamą do oddziału (pól biedy,bo miałyśmy po drodze z tatuowania...) Quote
ARKA Posted July 15, 2008 Posted July 15, 2008 Kaladan napisał(a):Czy nie zatraca się sens przeglądów hodowlanych kiedy odbywają się one w Związku? Dlaczego nikogo nie interesują warunki w jakich wychowuję szczeniaki ani stan matki? Slusznie jak i nie wie sie ze sa dwie hodowle w jednej-jedna "prawa" a druga lewa, niestety.... Quote
jamnicze Posted July 16, 2008 Posted July 16, 2008 A mnie zastanawia jeszcze jedna sprawa. W większości państw wymagany jest teraz czip, u nas zresztą rejestracja kundelków też wymaga czipowania dlaczego ZK obstaje przy tatuażu? Quote
Flaire Posted July 16, 2008 Posted July 16, 2008 jamnicze napisał(a):A mnie zastanawia jeszcze jedna sprawa. W większości państw wymagany jest teraz czip, u nas zresztą rejestracja kundelków też wymaga czipowania dlaczego ZK obstaje przy tatuażu?Kiedy nie wiadomo, o co chodzi, to chodzi o ... ;) Czipy wszczepiają weterynarze. Tatuaże wykonują rozmaici zasłużeni działacze związkowi. W moim oddziale do tatuowania jest uprawnionych tylko kilka osób, a rodzi się pewnie kilka tysięcy szczeniąt. Ja płaciłam za tatuaże 20 zł :-o od sztuki. Pomnóż to sobie i masz odpowiedź. Quote
Marta_Ares Posted July 16, 2008 Posted July 16, 2008 a co zrobic jesli Tzt ma husky z adopcji, nie wiadomo czy tatuaz nadany z hodowli czy ze schroniska, sa to same cyfry Quote
Kaladan Posted July 16, 2008 Posted July 16, 2008 Przy tatuowaniu pytałam o chipy w Związku. Twierdzą, że jeszcze się nie chipuje, bo jest problem z czytnikami (to jest akurat fakt, że jest ich mało). Co ciekawe, kryłam teraz zagranicznymi psami, które mają chipy i w metrykach dzieciaki mają wypisane nie wszystkie numerki z tych chipów, bo jest stary program który ma ograniczoną liczbę miejsc na cyferki... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.