Alojzyna Posted April 15, 2005 Posted April 15, 2005 Nie ma już platających się po domu szczeniaków, więc przestaliśmy chować wszystko, co można by zgryźć. :D Tymczasem dzisiaj Ayka podczas naszej godzinnej nieobecności zjadła nowego buta mojemu małżonkowi. :evilbat: Ciekawe czy można zamówić, dokupić tylko jednego buta z pary? :wink: Quote
Alicja Posted April 15, 2005 Posted April 15, 2005 Oj myślę że będziesz musiała kupić drugą parę i dać psince ten drugi z nowej pary , no bo po co ci 3 buty :lol: Quote
staff-ka Posted April 15, 2005 Posted April 15, 2005 Przepraszam wszystkich ,ale mnie sie to w ogóle w głowie nie miesci ,ze PSY ROBIA TAKA DEMOLE pod nieobecnośc - w zyciu nie miałam takich problemów z psami i nie tylko bull :roll: Przeciez szczeniaki odchowuje w domciu ,w kuchni,miedzy nogami sie plataja - czasem zostaja dłużej - no to wyobrazcie sobie jakby ta kuchnia wygladała po moim powrocie,bo ja tez wychodze z domu :lol: . Zawsze mam zwierzeta w róznym przedziale wiekowym wszystkie mieszkaja w domu(kojców nie posiadam)i kto u mnie bywa widział jakie mam zniszczenia - generalnie wszyscy takie :o oczy robia - psiakośc przeciez kazdemu tłumacze CO ROBIĆ jak pies sprawia problemy tego typu !!!!!!!!!!!!! Sorrki,ale nie pojmuje tego - naprawde !!!!!! Quote
porterin Posted April 15, 2005 Posted April 15, 2005 DO KLATKI GO!!!!!! :lol: W klatce nauczy się sto razy więcej niż zjadając buty. i przyda mu się na cale życie ta wiedza. A jak nie, to będzie jak z moim Miśkiem - niezamykalny jest!!! I niezatapialny. A ma osiem lat. Dopiero powyżej dwóch staffików zrozumialam, że gówniarzeria ma mieć swoje miejsce w domu. I mam, dwa niezamykalne i sześć zamykalnych. Kable górą i śmieci na suficie też mam - od wypadku. I tracę co jakiś czas okulary. Na glowę Wam ten Wasz piesek wlazl. :P :P :P Moje też mi wlazly. Codziennie rano szukam noży w krzakach żeby sobie śniadanie zrobić. I butów też szukam na podwórku. Bo się cieszą jak wracam, lapią w pysk co się da i wynoszą. Ale naprawdę, mlode psy trzeba zamykać jak się wychodzi z domu. Quote
lapis Posted April 16, 2005 Posted April 16, 2005 Alicjarydzewska napisał(a):Oj myślę że będziesz musiała kupić drugą parę i dać psince ten drugi z nowej pary , no bo po co ci 3 buty :lol: Czytałam, że nie wolno dawać psu niepotrzebnych części naszej garderoby, bo on nie wie, że to niepotrzebne i jak wolno skarpetkę, czy buta to każdą więc radzę buta na śmietnik Quote
lapis Posted April 16, 2005 Posted April 16, 2005 Ja się tak mądrze, ale Lapidło niewiele ruszył z rzeczy niedozwolonych więc może dobrze postępowaliśmy Quote
tufi Posted April 16, 2005 Posted April 16, 2005 porterin - ja sie pogubilam troche, czy Ty zartujesz z ta klatka i sie nabijasz z tych, ktorzy jej uzywaja, czy szczerze i powaznie uzywasz i polecasz? Quote
porterin Posted April 16, 2005 Posted April 16, 2005 Mówię calkiem poważnie. Klatka jest naprawdę super sprawą. Ale do tego trzeba się chyba samemu przekonać, po zjedzeniu kanapy, drzwi, dziesiątek par butów i rozwalonych śmieciach po calym mieszkaniu. Miśka zaczęlam zamykać w klatce jak mial może pól roku. I to bylo za późno. Wychodzi z każdej klatki. Jest to uciążliwe, szczególnie gdy przychodzi do domu ktoś, kto sobie nie życzy żeby pies po nim skakal. A na wystawie, też nie można go na chwilę samego zostawić. Te psy, które od malego nauczylam siedzieć w klatce, nie widzą w tym żadnego problemu. Klatka ulatwia życie. Quote
Alicja Posted April 16, 2005 Posted April 16, 2005 No i stało się , Ozzy przeczytał stosowny temat na forum i wprowadził w zycie. Otóż obżarł antyczny stoliczek /spadek prababciowy/ ,delikatnie zaokrąglając owal . No nic , było a fe i brzydki pies ale co w łepku zostanie/??/Był w domu sam 6 godz. nie robił nic , był3godz . obżarł stolik , w domu byli mężczyzni ogryzł mój obcas. :o Ogólnie to lubi damskie obuwie. Quote
Pusher Posted May 5, 2005 Posted May 5, 2005 Mój bulek ma już 3 lata i ... możecie mi wierzyć lub nie, ale to najspokojniejszy pies pod słońcem - ZERO zniszczeń!!! Tylko rok temu, tuż przed przeprowadzką do nowego domu zauważyłem na krzesłach, które zostawiałem nowym właścicielom wraz z mieszkaniem, ślady bulowatego uzębienia. Pozdrawiam Quote
tufi Posted May 5, 2005 Posted May 5, 2005 Pusher - a dlaczego ja Cie z psem jeszcze na zadnym zlocie bullowatych w Poznaniu nie widzialam, hę? 8) Zapraszam juz moze wkrotce - wstepnie myslimy o przyszlym weekendzie - 14/15 maja, naprawdopodbniej Cytadela. Quote
Pusher Posted May 6, 2005 Posted May 6, 2005 Bardzo chętnie!!! Może mi się uda wykroić trochę czasu, no i aura dopisze... Dlatego mnie nie widziałaś, bo nie chciałem Was gasić moim Bulletem :roll: Pozdrawiam Quote
Nati5 Posted May 9, 2005 Posted May 9, 2005 :lol: :lol: :lol: TRZY TYGODNIE NIC......NIBY ANIOLEK A DZIS Z GRUBEJ RURY!!!!! KAWALERSKI SKÓRZANY FOTEL MEZA hihihihihiiiiiiii niepodobal mi sie .....widac jemu tez, ale to zle swiadczy...chyba czesciej zacznie zostawac sam. Quote
Nati5 Posted May 10, 2005 Posted May 10, 2005 :o weszłam do domu i to co zobaczyłam przeraziło mnie. Inaczej jak słyszy sie w sluchawce: Tyson pogryzł fotel, a inaczej zobaczyc co z niego zostalo na wlasne oczy. Nie mam pojecia dlaczego to zrobił, byc moze za bardzo przyzwyczailismy go ze ciagle ktos z nim przebywa i stad ta reakcja. Boje sie zeby taka sytuacja sie nie powtorzyla....(i mysle tu o moim nowym wypoczynku i pufkach, na ktore czekalam 3 miesiace :-? ) Mysle, ze wczoraj wlasnie odkrylismy powod dla ktorego ludzie sie go pozbywali........ Na klatke jest za pozno......i trzeba bedzie zostawiac go w kagancu.....albo na próbe jakies zajecie. Co wy w takich sytuacjach robicie???? Quote
Dag Posted May 11, 2005 Posted May 11, 2005 Ja chowalam wszystko na czym mi zależalo do drugiego, zamykanego pokoju, a to, czego schować nie moglam (typu kanapa i listwy przypodlogowe), smarowalam tabasco. Na chwile pomagalo, ale jak wywietrzalo, kanapa znowu byla szamana. :oops: Fotel, w którym dziury kopala nauczylam się odwracać do góry nogami, a szafki zastawialam polożonymi na boku krzeslami. _Czyli pelne bunkrowanie chaty przed wyjściem. Kaganiec- to lepiej jakiś porządny i dopasowany spraw, bo one potrafią zwijać mordę w tutkę i kaganca się pozbywać, a potem go zżerać. :evilbat: (to samo z majtkami na cieczkę i kolnierzem ochronnym). Dla pocieszenia dodam, że po 3 latach jej się demolki znudzily. :evilbat: Quote
tufi Posted May 11, 2005 Posted May 11, 2005 Dagus, a Ty juz w Polsce? Wiesz, co nam obiecalas... 8) Mam link do aukcji, gdzie swiniak wietnamski jest do sprzedania za 100zl 8) Chcesz? :lol: Quote
Dag Posted May 14, 2005 Posted May 14, 2005 niet, jeszcze nie... bilet mam na 7mego lipca, na 11tego jest umówiony kumpel z kamerą... A ze świniakiem poczekaj, aż poznam przystojnego, bogatego pana lat 98, poczym go zmuszę do przepisania na mnie majatku, następnie ukatrupię, a potem zamieszkam w domku z ogródkiem... :evilbat: Taki przynajmniej mam plan... 8) ale mnie kusi, by sobie za 400 funtów sprawić prawdziwego, laciatego rodowitego angielskiego staffika typu suka... oj... Quote
tufi Posted May 14, 2005 Posted May 14, 2005 Dag napisał(a): ale mnie kusi, by sobie za 400 funtów sprawić prawdziwego, laciatego rodowitego angielskiego staffika typu suka... oj... I Ty sie jeszcze nad czyms zastanawiasz? :o Bierz!! Quote
tufi Posted May 14, 2005 Posted May 14, 2005 No to czas na Bigosa i jego dokonania... Bigos uwielbia rzeczy tekstylne, to taki projektant mody - w zaslonce nie pasowalo mu obszycie, to odprul, kocyk mial badziewna tasiemke - odprul, drugi kocyk byl prostokatny - mlody woli kwadraciki :roll: Papuguje tez za Bercia i zneca sie nad wszystkim, co plastikowe - po co Pancia kupila wypasiona miske z gumka, zeby sie nie slizgala? Gumka sio, wiecej radochy jest, jak miska ucieka. No i uchwyty plastikowe w misce tez niepotrzebne - w koncu to miska Bigosa, a nie dla mnie i mojej wygody :roll: Sznureczki z pilek poprzegryzane, nitki ze sznura pojedynczo namietnie i dokladnie powyjmowane, "futerko" z pilek tenisowych oskalpowane. Rekawy przy koszulkach pana skrocone lekko - bo wiosna jest, idzie lato i na cholere maja byc do lokcia, jak moga byc w wersji bez rekawow zupelnie? Quote
Matisse Posted April 6, 2006 Posted April 6, 2006 Muszę bo nie strzymam... :angryy: Połowę zimy szukałam kozaków, które spełniałyby moje wygórowane wymagania. Przemierzyłam setki kilometrów po wszelkich centrum handlowych, sklepach, pasażach, w różnych miastach i krajach. I wreszcie zdecydowałam się. W połowie zimy udało się i byłam super zadowolona. Skóra firmy Gino Rossi została ogłoszona najlepszym gryzakiem dla mojego szczenięcia (2,5 letniego). Żadne inne, nigdy, przenigdy nie smakowały mu tak bardzo. Quote
MSMIMI Posted April 6, 2006 Posted April 6, 2006 marta :placz: a ja w 10 sekund pozbylam sie sluchawek do skype i anteny do internetu, na dodatek to przegryzienie kabli spowodowalo spalenie plyty glownej .. rachunek na blisko 600zł. czekalam na mloda trzy lata ale chyba sie rozmyslam :) a wiec pociesz sie ;) chyba ze buty byly jeszcze drozsze... :evil_lol: Quote
Matisse Posted April 6, 2006 Posted April 6, 2006 Nie, mój rachunek tylko na jakieś 400 zł. Ale ja je tak przed świniną chroniłam. W łazience je zamknęłam nawet jak wychodziłam z domu. Tylko w drzwiach nie ma już kratka wentylacyjnej, bul potrzebował wielkiej dziury wentylacyjnej i tamtędy sobie te buty wyciągnął...:mad: Quote
Dag Posted April 8, 2006 Posted April 8, 2006 Łiiiichichichichi...:evilbat: :megagrin: :Cool!: :sweetCyb: :roflt: :bigcool: Mój ulubiony temat powrócił!!! A moje buty leżą na podłodze (z 6 par...), bałagan mam jak diabli, ciuchy na podłodze, kable, depilator, ładowarka do telefonu, torebka... [SIZE="7"]I NIC!!!!!!!! już przed Londynem nie żarła, a teraz to już w ogóle... Jestem najszczęśliwszym człowiekiem na świecie!!! I znowu mogę mieć mój ukochany bałagan!!! Ino 2 kwestie... Muszę dokładnie zatrzaskiwać szafkę z koszem na śmieci i nie zostawiać czekolady na biurku, stole, lub blacie kuchennym (mam mega bajzel na biurku i jeżeli na to biurko wlezie jeszcze z rozpędu staffik, to potem zbieram z podłogi setki płyt CD i... wielu innych rzeczy [SIZE="1"]o cholera, jaki ja mam tu budrel) Quote
Matisse Posted April 10, 2006 Posted April 10, 2006 Daguchna... Wymień Chrumę na przystojnego kowalera :modla: Quote
Asztir Posted April 13, 2006 Posted April 13, 2006 :evil_lol: za to moje dwa wariotki zrobiły mi bajzello przed wczoraj :mad: Loona pomogła Cartmanowi pościągać moje bluzki przeznaczone do prasowania z łóżka i... zaczęły się nimi przeciągać :crazyeye::shake: do tego jakimś cudem znalazły saszetkę z tamponami [SIZE=2]i porozwalały po domu /na szczęścnie nie zjadły.../ :roll: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.