Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='Zuzka2']A co u Zojki i Baby?:-)

no właśnie miałam napisać ,że BABY dzisiaj pojechała do Warszawy :) przyjechała rodzinka , która trafiła do mnie kilka tygodni temu od Agnieszka_K . Jestem naprawdę spokojna i bardzo zadowolona z nowego domu.
ZOJKA już stała sie podobna do psa i nie musze karmić jej butelką , ale dopiero w przyszłym tygodniu mam zamiar wszystkie suczki ściagnąć do weta i pierwszy raz zaszczepić ,bardzo jestem ciekawa jak wyrosły

  • Replies 3.6k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Agnieszka_K podsyłała ludziom Baby na moją prośbę,bo najpierw ja pomogłam Agnieszce wydać jej podopieczną-w sumie bardzo podobną do Baby.Dziewczyna nie nadążała odbierać tel.od momentu jak suczkę ogłosiłam,reszcie Agnieszka podsyłała inne maluchy.I tak na konto ogłoszonej 1suni-domy znalazło kilka innych;-)

Posted

[quote name='Ella71']Jak widać redagowanie fotografii nie wychodzi mi za dobrze, ale to zdjęcie gdzie Cent zagląda mi do obiektywu jest po prostu piękne.
Fotki Centa w wydaniu forum ;)















[quote name='mrs.ka']byłyśmy też wczoraj u huskiego "wilkołaka" ,który jest na DT u Mirona w Kielcach . Psiak jest wyluzowany ale posłuszny, nie ucieka,nie ma z nim zadnych problemów , z pozostałymi sukami świetnie się zsocjalizował. Gmina równiez potwierdziła pokrycie wszystkich kosztów weterynaryjnych,takze jest nieźle ..

Prostuję co nie co - na razie gmina nie wyraziła zgody na pokrycie kosztów leczenia, szczepienia, kastracji "wilkołaka" poza Starachowicami, ale dostałam zapewnienie, iż będą pokryte. Pismo odpowiednie przygotowane!

Fotki "wilkołaka", zwanego już Nero, są w kolorze blue, postaram się je doprowadzić do normalności, ale nie tej nocy, napewno :(



UWAGA!! Poszukiwana jest w Starachowicach w miarę duża suka onkowata, jeszcze kilkanaście/kilkadziesiąt dni temu bezdomna. Suka ma opiekunów (to nie była adopcja, ktoś po prostu zdecydował, o zabraniu psa z ulicy na stałe. Suka miała na sobie obrożę z identyfikacją szczepienia. Zniknęła tuż przed zaplanowanym zabiegiem sterylizacji!
Była wcześniej przez opiekunów odrobaczona, odpchlona i zaszczepiona. /informacja od jednego z lekarzy wet. w Starachowicach/

Posted



[quote name='ossamus']Co zrobic z taka sytuacja :

milosniczki psow , pomagajace im - (jedna mialem okazje poznac zwiazane z tym forum) wypuszczaja samopas na osiedlu domkow jedno-rodzinnych w Starachowicach SAMOPAS psy/suki w liczbie kilku - psy sa te agresywne w stosunku do : rowerzystow , innych psow , malych dzieci....


[quote name='ossamus']Kolezanki psy te mieszkaja na jednym podworku, ale przez opiekunke-i (jedna z nich mieszka pod tym adresem, druga nie wiem- ale odbierala ostatnia suczke z oczyszczalni) sa czesto puszczane samopas - na osiedle - z reguly czarny taki srednio/mniejszy zwierz , bialy w czarne laty - tez takich samych rozmiarow , taki brazowawy sporo wiekszy od nich oraz taki mikro bialy - w piatek bylem swiadkiem jak cala sfora ww. psow ganiala za malymi dziecmi (3 osobki) gdzies 10-11 lat jak jechaly na rowerach, gdyby nie odgonil ich osiedlowy blekitny ptak moglo by sie roznie skonczyc.

Dziwi mnie bezmyslnosc tych dziewczyn/dziewczyny, ze pozwala/ja aby sfora psow bez kagancow biegala po osiedlu, bylem swiadkiem tej sytuacji, zaluje ze nie mialem telefonu przy sobie, wtedy bym nagral zajscie.... sytuacja ta z wypuszczaniem psow samych irytuje rowniez sasiadow mieszkajacych kolo domu gdzie rezyduja te psy....


jakoś mnie to nie dziwi biorac pod uwage całokształt działalności tych "miłosniczek piesków" tylko ,że przez taką nieodpowiedzialność nastawienie przeciętnego człowieka do wszystkich psów jest negatywna,a opinia społeczna wrogo nastawiona do jakichkolwiek działań prozwierzęcych. A które to osiedle jest konkretnie zagrożone?

Posted

ewab napisał(a):
Przeczytałam odpowiedź Gminy względem uchwały. Rozumiem, że urzędnicy wydedukowali, iż to psy powinny we własnym interesie wystąpić:). A naruszenie interesu może znaczyć tylko tyle co uszczerbek w majątku. Hmm... niezłych prawników zatrudnia urząd... a może nie zatrudnia...

Ewab, to akurat wie, ale dla wszystkich pozostałych czytających ten wątek, przekazuję, iż w środę 11 maja Wojewódzki Sąd Administracyjny uznał w 90 % skargę SOZ-u/Potter i uchylił zdecydywaną większość zapisów przedmiotowej uchwały (za wyjątkiem 1 punktu, który akurat był najmniejszym problemem :cool3:) Brawo SOZ!!!!!

mrs.ka napisał(a):

jakoś mnie to nie dziwi biorac pod uwage całokształt działalności tych "miłosniczek piesków" tylko ,że przez taką nieodpowiedzialność nastawienie przeciętnego człowieka do wszystkich psów jest negatywna,a opinia społeczna wrogo nastawiona do jakichkolwiek działań prozwierzęcych. A które to osiedle jest konkretnie zagrożone?

Czuję się jakbym cofnęła się dwa lata wstecz, choć nie mam pojęcia o kim konkretnie, ossamus pisze i mnie to nie obchodzi, ale ciśnie mi się na usta "a nie mówiłam, że kiedyś tak się to skończy, ale cóż każdy jest panem swojego losu" :-(

Gwarantuję jednak, że wspomniane "miłośniczki", to nie jest nikt ze ŚTOZu

Posted

Pies Wolny napisał(a):
Jest jakieś info co z wyrokiem z postu 2198 - jaki jest i czy był zapadł ?

A Ty to jakiś jasnowidz jesteś?:cool3::cool3::cool3::eviltong: Skąd wiedziałeś, że właśnie o tym pisze :roll::cool3:

Czekamy na uzasadnienie wyroku

Posted

No to zaje ...fajnie ! Gratulacje ! Kiedy się wyrok uprawomocni i czy strona przeciwna się odwołuje - coś wiadomo ? Wyrok z uzasadnieniem bardzo potrzebny - będziem machać przed nosami jak szabelką. To je gut :lol:

Ja nie jasnowidz - chociażżżż, ..... się to nazywa 'skupiona indukcja telepatyczna'.

To, że 'miłośniczki' nie mogą być ze ŚTOZ-u ani z żadnej innej poważnej org. - to jasne :eviltong:

Posted

Pies Wolny napisał(a):
No to zaje ...fajnie ! Gratulacje ! Kiedy się wyrok uprawomocni i czy strona przeciwna się odwołuje - coś wiadomo ? Wyrok z uzasadnieniem bardzo potrzebny - będziem machać przed nosami jak szabelką. To je gut :lol:

Nie tu i nie nam należy gratulować, tylko SOZowi i potter. Według mojej wiedzy powinien się uprawomocnić w ciągu 14 dni, ale od otrzymania wyroku. I tu nie wiem, co Ci odpowiedzieć. Środa wieczorem to były dyskusje (nie wypytałam o szczegóły) i poniekąd trwające do dziś, bo w międzyczasie wydarzyło się jeszcze kilka ciekawszych, ważniejszych rzeczy, niż wypuszczanie "na spacerek" psów, przez "miłośniczki"
Pies Wolny napisał(a):
Ja nie jasnowidz - chociażżżż, ..... się to nazywa 'skupiona indukcja telepatyczna'.

To może skupisz się telepatycznie i indukcyjnie nad pewnym problem, który właśnie rozkminiam, a rzecz dotyczy dostępu do informacji publicznej. Jeśli jesteś dostępny na mailu, to może mi coś podpowiesz......
Pies Wolny napisał(a):
To, że 'miłośniczki' nie mogą być ze ŚTOZ-u ani z żadnej innej poważnej org. - to jasne :eviltong:

Dla mnie to mogą być z Koziej Wólki z trąbą ;) Mam lepsze zajęcia teraz, kiedy ledwo gonię minutę za minutą i zawodowo, i śtozowsko teraz, a obowiązków i papierologii przybywa, we wszystkich zakresach, niż się zajmować dyskusjami na poziomie -1 (a takich się spodziewam, po zdecydowanej części lokalnej społeczności tzw. "miłośników" i to dogomaniackich, na właśnie takim poziomie, jak wypomniany przez ossamusa).
Czułam się w obowiązku wyjaśnienia tego na wątku, że to nikt ze ŚTOZu i tyle :evil_lol: Na tym ja temat kończę!

Posted

[quote name='Pies Wolny']Pisz na maila - adres znasz, chiba, ze już za późno.

Nie jest za późno – wysyłam, jak dla mnie równie zabawną, jak i kompromitującą odp UM.




Równocześnie przedstawiam wszystkim kolejną „ofiarę” chorych działań UM w Starachowicach vide Kenzo


Zastanawiałam się przed chwilą, jakie imię adopcyjne jej nadać, i …................... zostawię to mrs.ka, bo dla mnie najbardziej wyrazistym i adekwatnym w tej sytuacji imieniem, jest to imię, które zafundował jej właściciel, czyli Urząd Miasta w Starachowicach, a brzmi ono 967000009265766, a że nie jest to mój wymysł, to przesyłam link

http://www.baza.safe-animal.eu/index.php?action=szukaj&zid=967000009265766


Nr telefonu podany w tym linku 41 2738300, to numer centrali UM


A suczka – młoda (ma mniej niż rok, i tu jak rzadko zdarza mi się, zgadzam się z wpisem do ww. bazy), sympatyczna, ale „obronna”. Potrafi szczekać i kąsać z zaciętością stada złych terrierów. Wystarczy podejście odpowiednie, kilka chwil obserwacji i rysuje się przed oczami obraz zupełnie innego psa. Normalnego, przesympatycznego, choć wystraszonego, zalęknionego, ale cóż się dziwić – przeganianego co chwila. Psa, który prosi o jedzenie, ale przede wszystkim psa, który dziękuje za jedzenie i …............., przede wszystkim, pogłaskanie. A że suczka szuka kontaktu z człowiekiem, to widać na poniższych zdjęciach











Posted

sytuacja wymaga podjęcia jakiś działań , co w tej chwili jest jednoznaczne ze znalezieniem jej lokum zanim zostanie uznana za "psa agresywnego" .
No i litości ,nie może sie nazywać 967000009265766 ,to nie Auschwiz:shake:.

Posted

maleństwo ZOŚKA przejęło niestety zachowania po niesfornej BABY i co z tego ,ze BABY pojechała do DS skoro ja nadal muszę spać w rekawicach spawalniczych bo mała w nocy gryzie mnie w dłonie i wogóle weszła w ten wiek ,że tylko kombinuje co by tu narozrabiać . Jutro jedziemy na pierwsze szczepienie:)


Posted

[quote name='mrs.ka']sytuacja wymaga podjęcia jakiś działań , co w tej chwili jest jednoznaczne ze znalezieniem jej lokum zanim zostanie uznana za "psa agresywnego" .
No i litości ,nie może sie nazywać 967000009265766 ,to nie Auschwiz:shake:.
Ale tak to wygląda, jak obóz zagłady - tylko rękoma kogoś innego, a w sumie najlepiej byłoby jakby zabił tą sukę samochód lub sąsiedzi.
Skojarzenie miałaś podobne! To dobrze!
A ja dziś wysłuchałam ciekawych relacji od osób, na wysokim poziomie intelektualnym, w sprawie tej suki. Włos mi się jeżył coraz bardziej na głowie w każdej sekundzie wysłuchiwania relacji (większość już zweryfikowałam i potwierdziłam jako prawdziwe). Dowiedziałam się o dziwnej karze za karmienie psa pod płotem:crazyeye:, karze za "niemanie zamka":crazyeye::crazyeye:, dzięki czemu pies sypia od czasu do czasu na prywatnej posesji, o wizytach Straży Miejskiej łączonych z pokrzykiwaniem na nieletnich.
Wizyty te i nagonki skończyły się któregoś pięknego dnia, kiedy okazało się, że 967000009265766 jest własnością UM Starachowice.

Jutro będzie mi bardzo miło poznać nowego Komendanta Straży Miejskiej :loveu::diabloti:

Posted

Dzisiaj wieczorem byłyśmy z Anią102 pod Constarem sprawdzić co się dzieje z tamtejszymi sukami. Zastałyśmy tylko jedną sukę i psa, więc postanowiłyśmy poszukać tej drugiej. Przedostałyśmy się na teren rzeźni i w studzience znalazłyśmy... sukę z firmy kartonowej. Nie była przyjaźnie nastawiona, więc dzwonimy do rakarza. Oczywiście włącza się poczta głosowa. Po kilku telefonach dodzwaniamy się do Straży Miejskiej. Panowie byli tak mili, że przyjechali i przy pomocy drabiny wyciągnęli tą sukę. Niestety w owej studzience (jak się okazało) znajdowały się zwłoki w stanie rozkładu- najprawdopodobniej sarny.
Co do suki myślałyśmy, że może coś jej się stało skoro wpadła do tak głębokiego dołu i po kolana stała w bagnie. Na szczęście suczka na czterech łapach odeszła w swoją stronę. Panowie ze swojej strony obiecali dowiedzieć się kto jest właścicielem terenu, że zmusić go do zabezpieczenia tego dołu.
Ze swojej strony dziękuję Panom strażnikom:) I miejmy nadzieję, że żadne zwierzę już tam nie wpadnie

Posted

aagataa8 napisał(a):
Dzisiaj wieczorem byłyśmy z Anią102 pod Constarem sprawdzić co się dzieje z tamtejszymi sukami. Zastałyśmy tylko jedną sukę i psa, więc postanowiłyśmy poszukać tej drugiej. Przedostałyśmy się na teren rzeźni i w studzience znalazłyśmy... sukę z firmy kartonowej. Nie była przyjaźnie nastawiona, więc dzwonimy do rakarza. Oczywiście włzaąc się poczta głosowa. Po kilku telefonach dodzwaniamy się do Straży Miejskiej. Panowie byli tak mili, że przyjechali i przy pomocy drabiny wyciągnęli tą sukę. Niestety w owej studzience (jak się okazało) znajdowały się zwłoki w stanie rozkładu- najprawdopodobniej sarny.
Co do suki myślałyśmy, że może coś jej się stało skoro wpadła do tak głębokiego dołu i stpo kolana ała w bagnie. Na szczęście suczka na czterech łapach odeszła w swoją stronę. Panowie ze swojej strony obiecali dowiedzieć się kto jest właścicielem terenu, że zmusić go do zabezpieczenia tego dołu.
Ze swojej strony dziękuję Panom strażnikom:) I miejmy nadzieję, że żadne zwierzę już tam nie wpadnie


Aagataa8, dzięki za informację i relacje. Domyślam się, że Twój post mial wzbudzić kontrowersje w stosunku do Śtozu, ale ......... był chybiony w tym zakresie. ;(Super, że zgłosiłaś do SM niebezpieczny dół i extra, że SM zajmie się jego likwidacją (rozumiem, że będziesz to śledzić i o efektach działalności informować. Rozumiem również, że zleciłaś/tudzież zleciłyście sekcję zwłok dzikiego zwierzęcia, co do ustalenia, czy faktycznie to sarna - standard, jak dla mnie postępowania w podobnych przypadkach) Dziwnie się może złożyło, ale z pełną odpowiedzialnością mogę powierdzić, iż Panowie ze SM ca. połowę służby dzisiejszej popołudniowo - wieczornej spędzili w moim towarzystwie, ............ z resztą jutrzejrzy dzień to wszystko wyjaśni, więc nie ma o czym teraz dyskutować, w zakresie działalności SM

Edit: zjadło mi się wczoraj, że w moim towarzystwie ....: "i faktycznie byli bardzo w porządku"

Posted

[quote name='mrs.ka']sytuacja wymaga podjęcia jakiś działań , co w tej chwili jest jednoznaczne ze znalezieniem jej lokum zanim zostanie uznana za "psa agresywnego" .
No i litości ,nie może sie nazywać 967000009265766 ,to nie Auschwiz:shake:.
Sunia ma lokum i to bezpieczne i do tego na koszt UM (za głupie decyzje trzeba odpowiadać, nawet jeśli jest się urzędnikiem:cool3: )

Posted

[quote name='aagataa8'] więc dzwonimy do rakarza. Oczywiście włącza się poczta głosowa. Po kilku telefonach dodzwaniamy się do Straży Miejskiej. Panowie byli tak mili, że przyjechali i przy pomocy drabiny wyciągnęli tą sukę.

SM ma taki obowiazek lub wezwać OSP ale jesli do tego byli mili to fajnie :)
Rakarz nic dziwnego ,ze nie odbierał gdyz cały dzien odławial psy w Starach. , a piszę o tym gdyz akcja była monitorowana przez Majaa i obejmowała po za suką 967000009265766 (dajmy jej jakies imię wreszcie) to jeszcze trzy inne "agresywne" psy . W rezultacie jeden od razu przyprowadził właściciela , dwa zostały odłowione - jeden dzielnie walczył i pogryzł pare osób ale psy zostały zabezpieczone.Okazało sie,ze też udało sie zlokalizować włascicieli i psy zostana odebrane.

Co do suki ,która jest pod opieka właściciela f-my katonowej to takie informacje trzeba było podać SM i od razu go wezwać,skoro zidentyfiokowałyście psa . Nie rozumiem w czym byl problem?

[quote name='aagataa8']Dzisiaj wieczorem byłyśmy z Anią102 pod Constarem sprawdzić co się dzieje z tamtejszymi sukami. Zastałyśmy tylko jedną sukę i psa, więc postanowiłyśmy poszukać tej drugiej.

czy to działanie ma jakiś konkretny cel i jakiś plan czy tylko tak z nudów sobie jeździcie i sprawdzacie? to ja mam jeszcze jedno miejsce ,tak tylko do sprawdzenia i opisania,bo potrzebuje info ,a sama nie mam czasu na takie bezproduktywne wycieczki. I to o wiele blizej Ania102, a mianowicie dzwoniła twoja ciocia ,ze kilkaset metrów od twojego domu jest wyrzucona sunia (okolice KOSMO), prawdopodobnie w ciazy i do tego kuleje na przednie nogi , moze to sprawdzisz ? zawsze to blizej ,a i rodzinie nie wypada odmówić pomocy (swoja drogą to dziwne dlaczego dzwoniła do mnie ,a nie do swojej bratanicy ,która też pomaga psom?)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...