Majaa Posted April 26, 2011 Posted April 26, 2011 Ella71 napisał(a):W sprawie owczarka z gminy Brody - śpi u mnie w stodole, więc ma ciepło i sucho, jeść dostaje 2 razy dziennie. Ma dostęp do internetu mobilnego bo tuz za stodołą stoi wieża ;-)...ale zdjęcia to ja mu zrobiłam - jemu nie wygodnie było trzymać aparat. Ta suczka z sąsiedztwa, to jak widać nie partia dla niego. Nawet nie umie aparatu trzymać w łapach. Dobrze, że ją zastąpiłaś:loveu: Ale poważnie mówiąc, ten ONek, który od dzisiaj został ochrzczony na moich oczach, jako Cent, ma ogromną ranę pod ogonem. Wyraźnie wielkość tej rany to jest Centusia praca nad nią kilkudniowa, ale niestety wynikła albo w zakresie pogryzienia, albo, co bardziej prawdopodobne, postrzelenia z broni śrutowej. Jutro się okaże! Quote
KIWI2023 Posted April 27, 2011 Posted April 27, 2011 Cent był dzisiaj z wizytą u weterynarza. Do samochodu wskoczył bez problemu, w trakcie jazdy przez dłuższy czas się kręcił, aż w końcu zajął się gryzieniem, bynajmniej nie tapicerki, ale kości. Na ulicy interesowały go wszystkie zapachy i odgłosy, ale po wejściu do gabinetu weterynarza podkulił ogon i siedział jak mysz pod miotłą. Okazało się, że rana nie jest po postrzałowa, więc nie ma potrzeby szycia. Centek ma zapalenie skóry co go niesamowicie swędzi i dlatego sam siebie rani nadmiernie wylizując swędzące miejsce. Mój pies też kiedyś to miał -wyglądał okropnie, ale dało się wyleczyć i nawet ślad po tym nie został. Centek dostał kolejny zastrzyk z antybiotykiem ( pierwszy wczoraj zaaplikowały Maja z Dominiką). Dodatkowo dostałam specjalny spray na ranę w kolorze blue - teraz Centek ma niebieski pośladek :razz:oraz amoksycyklinę, która zacznę podawać od piątku. Pies ogólnie ma się dobrze. Po wizycie i powrocie zabrałam psy na spacer, żeby się wybiegały, zmęczyły i aby im emocje opadły, a potem dostały wieczorne szamanko i spać. Jeść dostaje 2 razy dziennie, ale nie mam tu dla niego idealnych warunków mieszkaniowych szczególnie teraz, kiedy po posesji kręci się dużo obcych ludzi i wjeżdża ciężki sprzęt. Nie wiem jak długo to potrwa, ale na pewno jeszcze przez kolejne 2 dni. Jeszcze słówko o zębach - niestety to co wyglądało na kamień jest uszkodzeniem szkliwa co według veta może być np. spowodowane nosówką. Z chodzeniem na smyczy nie jest idealnie - nie ma obiekcji przy zakładaniu szelek czy obroży- jeżeli nic go nie intryguje idzie koło nogi, ale też potrafi znienacka oprzeć się przednimi łapami o plecy lub barki czego dowodem są psie ślady na mojej bluzie. Szybko się uczy - już rozpoznaje odgłos mojego samochodu, a kręci się tu dopiero od jakieś 10-12 dni. Może wkrótce nauczy się robić zdjęcia i założy sobie profil na Facebook'u :cool3:I tu krótka refleksja tudzież obserwacja - nikomu tu nie chcę ripostować , krytykować, dokuczać,itp., itd. Ja już się z takim poczuciem humoru urodziłam i dzięki Bogu, bo smutni ludzie krócej żyją . Zgadzam się z się ze stwierdzeniem, że dystans do siebie i do otaczającego świata jest potrzebny. Jest to zdrowy odruch. Naprawdę pomaga spojrzenie na wszystko z innej perspektywy. Świat nie jest idealny, ale jest w nim też wiele dobrego i dobrych ludzi takich ja WY wszyscy, którzy pomagają zwierzętom (niezależnie od wieku - z resztą wiek to rzecz relatywna)! Więcej radości w sercu i optymizmu, bo to dodaje energii!!! Pozdrawiam wszystkich i dobranoc, bo jutro o 5tej pobudka. Jeszcze coś - latają u mnie 3 nietoperze!!!! A może jest ich cztery? Obserwowałam je dziś wieczorem jak latały za kolacją. Niesamowity widok! Innymi słowy, mam u siebie za stodołą trzy Batmany i małego Robina... Quote
Majaa Posted April 27, 2011 Posted April 27, 2011 Ella71 napisał(a):Cent był dzisiaj z wizytą u weterynarza. Do samochodu wskoczył bez problemu, w trakcie jazdy przez dłuższy czas się kręcił, aż w końcu zajął się gryzieniem, bynajmniej nie tapicerki, ale kości. Na ulicy interesowały go wszystkie zapachy i odgłosy, ale po wejściu do gabinetu weterynarza podkulił ogon i siedział jak mysz pod miotłą. Okazało się, że rana nie jest po postrzałowa, więc nie ma potrzeby szycia. Centek ma zapalenie skóry co go niesamowicie swędzi i dlatego sam siebie rani nadmiernie wylizując swędzące miejsce. Mój pies też kiedyś to miał -wyglądał okropnie, ale dało się wyleczyć i nawet ślad po tym nie został. Centek dostał kolejny zastrzyk z antybiotykiem ( pierwszy wczoraj zaaplikowały Maja z Dominiką). Dodatkowo dostałam specjalny spray na ranę w kolorze blue - teraz Centek ma niebieski pośladek :razz:oraz amoksycyklinę, która zaczndę poawać od piątku. Pies ogólnie ma się dobrze. Super, że udało ci się psa dowieźć do lekarza dzisiaj!!!!!!! Blue spray podobno czyni cuda:razz: Ella71 napisał(a): Po wizycie i powrocie zabrałam psy na spacer, żeby się wybiegały, zmęczyły i aby im emocje opadły, a potem dostały wieczorne szamanko i spać. Jeść dostaje 2 razy dziennie, ale nie mam tu dla niego idealnych warunków mieszkaniowych szczególnie teraz, kiedy po posesji kręci się dużo obcych ludzi i wjeżdża ciężki sprzęt. Ella71 nie tłumacz . Wiesz jak tutaj jest ............ Wieża telefonii komórkowej się "zawala":diabloti: Musicie to przeżyć jakoś ... Ella71 napisał(a):Nie wiem jak długo to potrwa, ale na pewno jeszcze przez kolejne 2 dni. Jeszcze słówko o zębach - niestety to co wyglądało na kamień jest uszkodzeniem szkliwa co według veta może być np. spowodowane nosówką. Z chodzeniem na smyczy nie jest idealnie - nie ma obiekcji przy zakładaniu szelek czy obroży- jeżeli nic go nie intryguje idzie koło nogi, ale też potrafi znienacka oprzeć się przednimi łapami o plecy lub barki czego dowodem są psie ślady na mojej bluzie. Szybko się uczy - już rozpoznaje odgłos mojego samochodu, a kręci się tu dopiero od jakieś 10-12 dni. Może wkrótce nauczy się robić zdjęcia i założy sobie profil na Facebook'u :cool3:I tu krótka refleksja tudzież obserwacja - nikomu tu nie chcę ripostować , krytykować, dokuczać,itp., itd. Ja już się z takim poczuciem humoru urodziłam i dzięki Bogu, bo smutni ludzie krócej żyją . Zgadzam się z się ze stwierdzeniem, że dystans do siebie i do otaczającego świata jest potrzebny. Jest to zdrowy odruch. Naprawdę pomaga spojrzenie na wszystko z innej perspektywy. Świat nie jest idealny, ale jest w nim też wiele dobrego i dobrych ludzi takich ja WY wszyscy, którzy pomagają zwierzętom (niezależnie od wieku - z resztą wiek to rzecz relatywna)! Więcej radości w sercu i optymizmu, bo to dodaje energii!!! Pozdrawiam wszystkich i dobranoc, bo jutro o 5tej pobudka. Jeszcze coś - latają u mnie 3 nietoperze!!!! A może jest ich cztery? Obserwowałam je dziś wieczorem jak latały za kolacją. Niesamowity widok! Innymi słowy, mam u siebie za stodołą trzy Batmany i małego Robina... Znaczy się, że masz wampiry i je obserwujesz :diabloti:Też tak mam :lol: A widziałaś rudego "wilkołaka"? On podobno wcześniej w Twoich okolicach grasowal:cool3: A tak w ogóle to bardzo mądre słowa napisałaś. Ja biorę poprawkę zawsze na fakt, że też kiedyś mialam 15 - 16 lat, choć to dawno było :razz: Quote
Zuzka2 Posted April 28, 2011 Posted April 28, 2011 mrs.ka,chyba się udało z Baby?bo koleżanka pisała,że pani,której ją podesłała już dogaduje z Tobą szczegóły!:-) I ona i ja wysłałyśmy małą chyba 30osobom i ktoś tam ją w końcu docenił ze stolicy lub okolic:-) Quote
mrs.ka Posted April 28, 2011 Author Posted April 28, 2011 tak,bardzo dziekuję ,osoba jest naprawdę bardzo wiarygodna i prawie wszystko jest ustalone :) po za tym jest jeszcze u mnie mała Zojka , która staje się bardzo do niej podobna Quote
Topi Posted April 29, 2011 Posted April 29, 2011 [quote name='mrs.ka']tak,bardzo dziekuję ,osoba jest naprawdę bardzo wiarygodna i prawie wszystko jest ustalone :) [/QUOTE] :multi: Tak się cieszę ... Należy się malutkiej wspaniały domek w którym zaopiekują się Nią tak jak Ona opiekowała się szczeniaczkami. Quote
Zuzka2 Posted April 29, 2011 Posted April 29, 2011 [quote name='mrs.ka']tak,bardzo dziekuję ,osoba jest naprawdę bardzo wiarygodna i prawie wszystko jest ustalone :) po za tym jest jeszcze u mnie mała Zojka , która staje się bardzo do niej podobna[/QUOTE] Zojkę wysyłam dokładnie tym samym osobom co i Baby,więc też się doczeka;-) Quote
niebo Posted April 29, 2011 Posted April 29, 2011 Taki ze mnie zodiakalny lew w dodatku w okresie buntu, jak ktoś ładnie powiedział, więc tak już mam,ale nie ważne-koniec tamtego tematu na amen :) Cieszę się z dobrych wieści od Was, i sama coś dorzucę. U mnie w szkole powraca temat zwierzaków za pośrednictwem pewnej cudownej pani, więc może tym razem zbiórka choćby dla Dymin jakoś lepiej wypali. Plus- mam u siebie około 11letnią psinkę, która ma kłopoty z chodzeniem, nie miała ochoty na zabawę i trochę mnie olewała, ale leczenie pomaga. Jest coraz lepiej, ma coraz więcej sił i chęci na zabawę i przytulaaaaanie co mnie bardzo cieszy :) Quote
Majaa Posted April 29, 2011 Posted April 29, 2011 [quote name='Zuzka2']Zojkę wysyłam dokładnie tym samym osobom co i Baby,więc też się doczeka;-)[/QUOTE] Zuzka2, świetna robota ogłoszeniowa :loveu: Zwrócę Wam jednak wszystkim uwagę na wiek Zojki - ciągle przybliżony +/- tydzień, a może 1,5 - 2? To ogromna różnica :roll: W tym wieku nie znając żadnego rodzica, bardzo ciężko określić wielkość docelową psa. Zuzka2, piszę to tylko dlatego, żebyś wzięła na to poprawkę. Już z docelowo, przypuszczalnie małych psów wyrastały "labradory" i większe. W przypadku Zojki też tak może być Nienawidzę takich sytuacji! Ale takie życie ....... Quote
Majaa Posted April 30, 2011 Posted April 30, 2011 [quote name='niebo'] U mnie w szkole powraca temat zwierzaków za pośrednictwem pewnej cudownej pani, więc może tym razem zbiórka choćby dla Dymin jakoś lepiej wypali. [/QUOTE] Cieszę się z Toba na powrót zdrowia psinki Jeśli chodzi o zbiórkę dla Dymin jestem bardzo "za", oby się udało!!!!!. Nie wiem, czy znam tą pewną cudowną Panią! Napisz co macie zbierać - moje pytanie odnosi się jedynie do tego, co wcześniej było ogłaszane jako potrzeby, a obecnie nie są priorytetem np. smycze. Znam sytuację schronu w Dyminach na bieżąco, a faktycznie na codzień, więc mogę coś podpowiedzieć. Zapomniałabym napisać, że mamy dwa kolejne psy ... Mam foty, ale za duże jak na fotosik .......... później popracuję nad nimi ...... Quote
niebo Posted April 30, 2011 Posted April 30, 2011 Jeśli chodzi o zbiórkę dla Dymin jestem bardzo "za", oby się udało!!!!!. Nie wiem, czy znam tą pewną cudowną Panią! Napisz co macie zbierać - moje pytanie odnosi się jedynie do tego, co wcześniej było ogłaszane jako potrzeby, a obecnie nie są priorytetem np. smycze. Znam sytuację schronu w Dyminach na bieżąco, a faktycznie na codzień, więc mogę coś podpowiedzieć. A znasz takie największe potrzeby na tę chwilę? Pewnie jeszcze będę się kontaktować z kimś stamtąd, ale byłabym wdzięczna za jakieś podpowiedzi :) Quote
Majaa Posted April 30, 2011 Posted April 30, 2011 [quote name='niebo']A znasz takie największe potrzeby na tę chwilę? Pewnie jeszcze będę się kontaktować z kimś stamtąd, ale byłabym wdzięczna za jakieś podpowiedzi :)[/QUOTE] Znam oczywiście, zawsze karma, jest priorytetem, a np. posłań nie potrzeba. Koce i ręczniki, zawsze się przydają, ale nie są aktualnie najważniejszą potrzebą, smycze są, ważniejsze są smakołyki, a tak naprawdę najważniejsze jest OGLASZANIE PSÓW! Zaraz przygnam ;) na ten wątek osoby znające od Ado Zet schron w Dyminach Po co ja mam pośredniczyć, a Ty się z Nimi konaktować, kiedy mogą same napisać i określić największe potrzeby Quote
andzia69 Posted April 30, 2011 Posted April 30, 2011 hmmm...co do potrzeb - domy - ale to mało realne:( poza domami: - ogłoszenia - karma sucha, konserwy, ryż - koce - ręczniki - klatki kennelowe - transportery Quote
Majaa Posted April 30, 2011 Posted April 30, 2011 [quote name='andzia69']hmmm...co do potrzeb - domy - ale to mało realne:( poza domami: - ogłoszenia - karma sucha, konserwy, ryż - koce - ręczniki - klatki kennelowe - transportery[/QUOTE] Andzia jesteś szybsza niż odświeżenie wątku:evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::loveu: i oto niebo, masz zestawienie potrzeb od po Kierownika Schroniska Quote
andzia69 Posted April 30, 2011 Posted April 30, 2011 [quote name='Majaa']Andzia jesteś szybsza niż odświeżenie wątku:evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::loveu: i oto niebo, masz zestawienie potrzeb od po Kierownika Schroniska[/QUOTE] oj tam, oj tam:) Quote
Majaa Posted April 30, 2011 Posted April 30, 2011 [quote name='andzia69']oj tam, oj tam:)[/QUOTE]Ty mie bądź taka "oj tam", bo ......... Ci podrzucę do liczenia ten burdel papierowy, który mam z UM:eviltong::eviltong::eviltong: A już i tak widzę, że "oj tam" ktoś będzie wołał i to nie bedzie nikt ze ŚTOZu:evil_lol::evil_lol::evil_lol: Quote
ata Posted May 1, 2011 Posted May 1, 2011 [INDENT] [COLOR=red]przepraszam ale rzecz ważna:[/COLOR] [COLOR=red]100 PSÓW ZE SCHRONISKA WE WRZEŚNI ZOSTANIE WYWIEZIONYCH DO MORDOWNI W BIAŁOGARDZIE!!![/COLOR] [COLOR=red]Błagam wejdźcie na wątek: [/COLOR][URL="http://www.dogomania.pl/threads/205156-Apel-o-pomoc-dla-schroniska-we-Wrze%C5%9Bni%21-Chc%C4%85-je-zamkn%C4%85%C4%87-i-pozby%C4%87-si%C4%99-problemu-ps%C3%B3w"][COLOR=red]http://www.dogomania.pl/threads/205156-Apel-o-pomoc-dla-schroniska-we-Wrześni!-Chcą-je-zamknąć-i-pozbyć-się-problemu-psów[/COLOR][/URL] [COLOR=red]Piketa w obronie tych biedaków 3 maja o 11 00 pod Urzędem MIasta we Wrześni[/COLOR] [/INDENT] Quote
niebo Posted May 1, 2011 Posted May 1, 2011 andzia69 dzięki :) Mam nadzieję, że coś z tego wyjdzie. Quote
Majaa Posted May 1, 2011 Posted May 1, 2011 Ja również trzymam kciuki Pisałam o dwóch kolejnych psach bezdomnych z ulic Starachowic ….................... Psy przebywają na terenie jednej z firm produkcyjnych, w pobliżu Constaru, a więc miejsca, gdzie niechciane psy najczęściej są wyrzucane Ruda mieszkała na początku na kompostowni Constaru, ale lgnęła do ludzi, a jej regularne karmienie i sympatia opiekuna sprawiły, że po jakimś czasie zdecydowała się na przeprowadzkę. Jest psem bardzo łagodnym, ale do czasu:cool3: zamknięcia bramy wjazdowej – wówczas uczciwie, wg niej i w sumie …......... nie tylko niej, odpracowuje dobroć jej okazaną. Pilnuje terenu i ludzi:evil_lol:. Nie jest przy tym agresywna, ale straszyć umie:cool3::cool3:. Sprawdziłam tą informację podjeżdżając tam „przy okazji” w środku nocy. Suka, która się ze mną bawiła kilkanaście godzin wcześniej, chciała mnie „zjeść” przez płot. A koledzy, czyli rezydent (również samozwańczy mieszkaniec firmy sprzed lat) i Cywil poszli w jej ślady Ruda ma ok. 3 - 4 lat (choć myślałam pierwszy raz ją widząc, że jest młodsza, a zebów nie oglądałam). Podejrzewam, że wg sprzedających, miała być bokserem albo amstaffem (cholerny standard :angryy::angryy:). Na pewno jej „właściciel” przyczynił się do hodowli kolejnych nawet nie pseudo- , a niby- rasowych psów – rodziła i to pewnie nie raz, i nie dwa. A oto i Ruda:loveu: Quote
Majaa Posted May 1, 2011 Posted May 1, 2011 Cywil - ma ok roku, może półtora. Kaukazowaty,ale mniejszy od ON. W normalnych kontaktach - "duży dzieciuch", ale tak jak pisałam ........ za przewodnikiem, jakim dla niego jest Ruda, potrafi postraszyć. Widziałam go również w sytuacji, kiedy on się wystraszył obcej osoby nadchodzącej z tyłu. Ten pies z pewnością będzie umiał przypilnować domu i Rodziny. Jest wdzięczny, wierny i zrównoważony, nawet w chwili zagrożenia. W jego oczach i zachowaniu, było widać, w chwili zagrożenia, nie tylko strach, ale potrzebę "oceny sytuacji". Szczekał ostro i ostrzegawczo, ale w tych samych sekundach nas, stojących obok, lustrował. Kiedy Opiekun przywitał się z "atakującym" pies odpuścił, ale chwilę jeszcze obserwował, czy napewno wszystko jest ok i ............ odpuścił Quote
mrs.ka Posted May 1, 2011 Author Posted May 1, 2011 tą RUDĄ już chyba widziałam , o ile pamiętam to kilka miesięcy temu Ania 102 bardzo się angażowała w pomoc dla niej , rozmawiała chyba z właścicielem tej firmy w sparawie sterylki ale jak widać na chęciach się skończyło ... Quote
Majaa Posted May 1, 2011 Posted May 1, 2011 [quote name='mrs.ka']tą RUDĄ już chyba widziałam , o ile pamiętam to kilka miesięcy temu Ania 102 bardzo się angażowała w pomoc dla niej , rozmawiała chyba z właścicielem tej firmy w sparawie sterylki ale jak widać na chęciach się skończyło ...[/QUOTE] Wspominał o tym, jak pierwszy raz się spotkaliśmy w poczekalni u weta, że cyt. "ktoś się nią interesował z fundacji z Wąchocka i wpisał sukę w kolejkę do sterylizacji", ale na tyle rozsądnie, a również sarkastycznie, to komentował, że nie miałam ochoty wnikać w szczegóły i dalej wnikać nie będę. Psom trzeba pomóc, więc idę ładować kolejne foty kolejnych już wspomnianych na tym wątku psów !!! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.