Elka_Ka Posted November 3, 2010 Posted November 3, 2010 Żółwik na balkonie...:roll::mdleje: w zimie też?:lmaa: Ja musiałam przejść szybki kurs akwarystyki, ale teraz nawet glonów się wyzbyłam z czego jestem bardzo dumna:grins: A najlepsze jest to, że ustąpiły jak przestałam z nimi walczyć:) Quote
Ania102 Posted November 4, 2010 Posted November 4, 2010 Zapraszam na wątek suni i jej dzieci http://www.dogomania.pl/threads/195826-Sunia-w-typie-bernardynki-ze-szczeniakami-na-gołej-ziemi.-Okolice-Starachowic!POMOCY Quote
Ania102 Posted November 4, 2010 Posted November 4, 2010 zapraszam na wątek suni spod tesco (mrs.ka strona wcześniej:)) http://www.dogomania.pl/threads/1956...dzi-obojętnie Quote
Jaaga Posted November 5, 2010 Posted November 5, 2010 Po co weszłam na Wasz wątek :wallbash:. To przez Sunię. Zdjęcia spod sosny mna wstrząsnęły. To psy zyja na szmatach pod drzewem w środku miasta :crazyeye:? Nikogo to nie obchodzi i nie wzrusza? Nie mam sił na czytanie wątku. To pinczerowate stworzenie pod drzewem kolo pręguska, wiecie cos na jego temat? Przeciez z taka sierscią nie ma szans przezyć zimy :-(. Quote
andzia69 Posted November 5, 2010 Posted November 5, 2010 [quote name='mrs.ka']no coś o tym wiem ,od kilku dni jestem posiadaczką żółwia lądowego też zabranego z okropnych warunków. Przyspieszony kurs o gadach lądowych,troche pytań na forum żółwi lądowych i stworzonko plażuje się pod lampą we własnoręcznie zrobionym przezemnie terrarium ,a biedny był trzymany ...na balkonie:angryy::mad:[/QUOTE] Gdybyś chciala dla niego akwarium to mogę ci użyczyć - mam takie wielkie zamówione przez mojego tz dla naszych nieżyjących już żółwi - czerwonolicych co prawda, ale jest - to tak w razie w Quote
aagataa8 Posted November 5, 2010 Posted November 5, 2010 [quote name='Jaaga']Po co weszłam na Wasz wątek :wallbash:. To przez Sunię. Zdjęcia spod sosny mna wstrząsnęły. To psy zyja na szmatach pod drzewem w środku miasta :crazyeye:? Nikogo to nie obchodzi i nie wzrusza? Nie mam sił na czytanie wątku. To pinczerowate stworzenie pod drzewem kolo pręguska, wiecie cos na jego temat? Przeciez z taka sierscią nie ma szans przezyć zimy :-(.[/QUOTE] Tak Jaaga te psy żyją pod drzewem w środku miasta w okolicach dworca PKS i nikogo jakoś specjalnie to nie obchodzi. Taka jest nasza starachowicka rzeczywistość:placz: Quote
mrs.ka Posted November 5, 2010 Author Posted November 5, 2010 [quote name='Jaaga']Po co weszłam na Wasz wątek :wallbash:. To przez Sunię. Zdjęcia spod sosny mna wstrząsnęły. To psy zyja na szmatach pod drzewem w środku miasta :crazyeye:? Nikogo to nie obchodzi i nie wzrusza? Nie mam sił na czytanie wątku. To pinczerowate stworzenie pod drzewem kolo pręguska, wiecie cos na jego temat? Przeciez z taka sierscią nie ma szans przezyć zimy :-(. witaj na wątku ,może zmienić tytuł na "dozwolone tylko dla ludzi o mocnych nerwach" ? bo dzisiaj wstawie następne drastyczne zdjęcia:placz: A pinczerowate maleństwo ,które faktycznie trzęsie się z zimna ciągle miało dom ...przez trzy dni ...bo warczał:angryy: . Nie ja go załatwiałam,więc nic zabardzo nie mogłam zrobić. Piesek jest już zaszczepiony,jest młodziutki ma około roku.Bardzo wylękniony,jak się go bierze na ręcę ale do głaskania sam się wtula. Muszę zrobić mu lepsze fotki i trzeba poogłaszać. Tylko niestety nie wyrabiam, bo to jest jeszcze tak ,że mało ludzi do pomocy ,a zdjęcia to wogóle tylko ja mam dobry sprzęt ,a dzisiaj pół dni koczowałam z beniowatą i maluchami żeby je obfocić Quote
Jaaga Posted November 5, 2010 Posted November 5, 2010 Właśnie rozmawiałam z Erką i mówiła, ze dziś zajmujecie się beniowatą rodzinką. Czyli pinczerowaty to chłopak? Szkoda, bo sunie wzięłabym do siebie. Z chłopakiem gorzej, bo u mnie cieczki, a swoich chłopców mam teraz 5. Quote
mrs.ka Posted November 5, 2010 Author Posted November 5, 2010 [quote name='Jaaga'] To psy zyja na szmatach pod drzewem w środku miasta :crazyeye:? Nikogo to nie obchodzi i nie wzrusza? :-(. te chociaż żyją :cool3: a kogo to obchodzi skoro nawet ten biedak nie zasłużył na niczyją uwagę:placz::placz::placz: , mimo ,że też główna ulica . Niestety już nie żył:-( ale nawet nikt nie pofatygował się zadzwonić choćby do gminy,żeby sprzątneli zwłoki. Wiem to bo byłam w gminie osobiście. Quote
aagataa8 Posted November 5, 2010 Posted November 5, 2010 Straszne:placz: A gdzie był ten piesek? Quote
Ania102 Posted November 5, 2010 Posted November 5, 2010 Jaaga mamy pinczerka suczkę na cmentarzu biało-rudą, ja jej nie widziałam ale jest napewno...To pomyśl. Póki co to na sunię nie mamy deklaracji Quote
Jaaga Posted November 5, 2010 Posted November 5, 2010 Koszmar. Przeciez ten pies musiał jeszcze zyć po wypadku. Nikt mu nie pomógł. To zdjęcia i informacje, jak z horroru. U nas jest jakoś inaczej. Albinka raz uciekła mamie jedną stroną ogrodu, a mama zaczęła jej szukac od drugiej strony. Nie umiała znaleźć, bo w miedzyczasie zgarnęli ją ludzie i odwieźli do schroniska. W ciągu 5-10 min. Samochód interwencyjny jeździ całą dobę, a zwłoki są sprzątane zaraz po zgłoszeniu. Czy pierwsza strona jest aktualna? To cudo Teri nadal jest do adopcji? Jesli tak, to napiszcie o nim do mshume. Pewnie pomoze mu znaleźć dom. Quote
mrs.ka Posted November 5, 2010 Author Posted November 5, 2010 horror to zaraz zobaczycie:angryy: (a miałam już nie pić:razz:) następny piesek zabrany z pobliskiej wioski,śliczny jak na pierwszy rzut oka,jak dla mnie to mix goldena z cocker-spanielem a teraz zobaczcie jego szyje :placz::placz::placz: Quote
mrs.ka Posted November 5, 2010 Author Posted November 5, 2010 JAZZ ma około dwóch lat , trudno uwierzyć ale na tej ranie nosił jeszcze ciężki łańcuch:angryy: w tej chwili jest jako nie wiem,który już pies na tymczasie u Rajka :placz: nie damy rady z tym ogromem psich tragedii:placz::placz::placz: Quote
ewelinka_m Posted November 5, 2010 Posted November 5, 2010 [quote name='Jaaga'] Czy pierwsza strona jest aktualna? To cudo Teri nadal jest do adopcji? Jesli tak, to napiszcie o nim do mshume. Pewnie pomoze mu znaleźć dom.[/QUOTE] Jaaga jeśli dobrze kojarzę, a z tym u mnie coraz gorzej :eviltong: to Terri gdzieś nawiał i do tej pory nie odnaleziony :-( boże biedny Jazz dobrze, że już bezpieczny :placz: jak już tylko będzie gotowy do adopcji obiecuję ogłoszenia Quote
mrs.ka Posted November 5, 2010 Author Posted November 5, 2010 tak,tak, ewelinka_m jak zwykle ma racje:) ,nawiał gdzieś jakiś czas temu ale nadal czekamy ,że wróci .... Quote
ewelinka_m Posted November 5, 2010 Posted November 5, 2010 mrs.ka a dostałaś meila od niejakiej Jagody o czekoladowe stwory? :razz: bo jakby co to jutro powinnam być nieco luźniejsza i se tak myślę czyby choć troszkę nie wznowić Tinkiemu ogłoszeń:evil_lol: Quote
Wet-siostra Posted November 5, 2010 Posted November 5, 2010 Boże kochany... :-( Właśnie jadłam kolację... I już nie będę... Straszne,po prostu straszne!!! :-( Quote
KIWI2023 Posted November 5, 2010 Posted November 5, 2010 A propos Teriego, rozwiesiłam kilka ogłoszeń - jutro powieszę jeszcze parę. Może on komuś nawiał i wrócił do domu - mam taką cichą nadzieję. Ale jak się pojawi to okoliczne dzieci mi doniosą. Quote
erka Posted November 5, 2010 Posted November 5, 2010 Niestety , tak wygląda całe świętokrzyskie, w każdym miasteczku, czy wsi jest tak samo, tylko dogomaniaków tam nie ma . Quote
Ania102 Posted November 5, 2010 Posted November 5, 2010 Szyja Jazza w fatalnym stanie- dobrze, że Bożena go zabrała! Jutro będę miała jego kolejne zdjecia. [quote name=' mrs.ka'] Niestety , tak wygląda całe świętokrzyskie, w każdym miasteczku, czy wsi jest tak samo, tylko dogomaniaków tam nie ma . U nas jest ich wyjątkowo mało, może po prostu ludzie są przyzwyczajeni do bezdomnych psów, których tu nie brakuje i nie widzą w tym tragedii. Bezdomny pies jak drzewo czy słup- w sumie dla większości niezauważalny. Quote
Ania102 Posted November 5, 2010 Posted November 5, 2010 Ella71 widziałaś nasz wątek ala- bernardynki? Zajrzyj koniecznie. http://www.dogomania.pl/threads/195826-Swiętokrzyska-wieś-SUNIA-w-typie-bernardyna-i-jej-10-dzieci-na-gołej-glebie!!!POMOCY?p=15670724#post15670724 Oby Terri się znalazł...długo już go nie ma. Quote
Wet-siostra Posted November 6, 2010 Posted November 6, 2010 U Was to prawie jak na Ukrainie...Byłam tam kilka razy...Bezdomne psiaki są dosłownie wszędzie,nikogo zbytnio nie porusza ich los... :-( Wy przynajmniej próbujecie pomóc,ale to taka kropla w morzu... Quote
Ania44 Posted November 6, 2010 Posted November 6, 2010 [quote name='Jaaga'] Zdjęcia spod sosny mna wstrząsnęły. To psy zyja na szmatach pod drzewem w środku miasta :crazyeye:? Nikogo to nie obchodzi i nie wzrusza? Nie mam sił na czytanie wątku. To pinczerowate stworzenie pod drzewem kolo pręguska, wiecie cos na jego temat? Przeciez z taka sierscią nie ma szans przezyć zimy :-(.[/QUOTE] Jest kilka osób, które się nimi zainteresowały - dokarmiamy je regularnie, a ja cały czas szukam domów dla tych psiaków! Wczoraj rozmawiałam z pewną panią, która niedawno straciła swojego psa (starowinka – 17 – letni – umarł ze starości). I ta pani rozwarza możliwość przygarnięcia nowego pieska, bo brak jej psiego towarzystwa (mieszka sama) … Pokazałam jej zdjęcia „pinczerowatego malucha” i zaproponowałam, żeby poznała go osobiście na ulicy, zanim psiak miałby pojechać do niej do domu ( nie chciałabym, żeby psina przeżył kolejne rozczarowanie – ja też już bym tego nie zniosła!!!!). Umówimy się na któryś dzień po niedzieli i zrobimy zapoznanie. Może się polubią… Żeby tylko „maluch” siedział na miejscu, bo ostatnio lubi sobie gdzieś dalej powędrować…. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.