mrs.ka Posted August 27, 2010 Author Posted August 27, 2010 Elka_Ka napisał(a):No pewnie, że napisałabym ale nie mam pojęcia kto na forum jest z Opatowa albo okolic:sad: nie chciałabym Cie zrażać do pomagania psom ale prawda jest taka,zwłaszcza na terenie świętokrzyskiego,że jak sama nie zorganizujesz pomocy to nie zabardzo możesz na kogokolwiek liczyć. Są dwie kategorie miłosnikow psów ,Ci którzy dużo mówą i nic nie robią więc na pewno nie pomogą, oraz ludzie ,którzy aktywnie działają ale niestety mają tyle psów pod opieką,że też nie maja jak pomóc . Ja wiem ,że skoro jesteś w stanie zabrać sunie na tymczas to jest bardzo dużo,właściwie najważniejsza sprawa. Ale jeśli jesteś zdecydowana jej pomóc to rozumiem,że problem jest tylko transport. A to ewentualnie mogłybysmy z Ania102 jakoś zorganizować. Niestety nic innego nie możemy zaproponować bo tak jak już Ania pisała wszystko co robimy to jest nasze maximum jeśli chodzi o nasze prywatne możliwości. Quote
Wet-siostra Posted August 28, 2010 Posted August 28, 2010 Biedny Jasio...:-( Co on musiał przejść...:shake: Być może zgubiła go zbytnia ufność do psiaków...Może podszedł zbyt blisko jakiegoś burka,a ten go pogryzł...:angryy: Najważniejsze,że jest już bezpieczny.:multi:. Pod czułą i troskliwą opieką szybko dojdzie do siebie.:p Quote
Ania102 Posted August 29, 2010 Posted August 29, 2010 Mrs.ka wstaw bardzo Cię proszę te zdjęcia...bo jestem w pracy. Czy ktoś może wziąść szczeniaka na tymczas? Są 2 mioty (2 maleńkie czekoladki) i 4 nieco większe ok. 1,5 mies. Sprawa jesi świeża dlatego nic nie pisałyśmy wcześniej. Szczeniaki są w płytach betonowych w lesie na terenie Animaksu w starachowicach. Mamy je z Mrs.ka wyłapywać ale brakuje domów tymczasowych na CITO! Quote
mrs.ka Posted August 29, 2010 Author Posted August 29, 2010 Faktycznie sytuacja wygląda fatalnie. Pod betonowymi płytami oszczeniły się dwie bezdomne suki (matka i córka) które od dawna koczują pod Constarem i są bardzo dzikie. Z jednego miotu pozostało tylko dwa szczeniaczki (było prawdopodobnie więcej ale nie przezyły) mają ok. 5 tygodni . Drugi miot jst troche starszy i chyba jakieś 4-5 szczeniaków,które przezyły ale są bardzo dzikie i nie da się ich złapać bo chowają się właśnie pod betonowymi płytami. Te dwa malutkie dzisiaj zabrałam bo naprawdę takie kruszynki nie były tam bezpieczne. Po za tym strasznie wygłodzone,pchły i wszoły aż się roiły na nich. Oczywiście trzeba zabrać je jutro do weta koniecznie i gdzieś umieścić. Zaraz wstawię zdjęcia. Quote
andzia69 Posted August 29, 2010 Posted August 29, 2010 matko:( teraz dla odmiany szczeniory:( wstawcie zdjęcia to może choć allegro im zrobię:( jeśli chodzi o tymczasy...to u nas masakra:( ...ale może choć jednego szczylka dalaby radę wziąsć aga24 na tymczas - jak będą zdjęcia to jej pokażę... Quote
mrs.ka Posted August 29, 2010 Author Posted August 29, 2010 To jest TINKI , calutki brązowy jak czekoladka :loveu: Quote
mrs.ka Posted August 29, 2010 Author Posted August 29, 2010 a to WINKI ,który ma białe skarpeteczki na wszystkich łapkach :loveu: Quote
andzia69 Posted August 29, 2010 Posted August 29, 2010 Mrs.ka - Aga24 zgodzila się zabrać jednego maluszka...2 nie da rady, bo ma już jednego malucha na tymczasie...więc gdyby to coś wam pomogło to moze do Kielc przyjechać jeden Quote
mrs.ka Posted August 29, 2010 Author Posted August 29, 2010 andzia69 napisał(a):Mrs.ka - Aga24 zgodzila się zabrać jednego maluszka...2 nie da rady, bo ma już jednego malucha na tymczasie...więc gdyby to coś wam pomogło to moze do Kielc przyjechać jeden jeszcze się pytasz czy by pomogło :lol: pewnie,że tak :multi: zawsze to jeden mniej do upchnięcia ;) tylko muszę najpierw do weta je zawieść na przegląd,szczepienie. To ja napiszę do Aga24 jak już będę wiedziała ,że są zdrowe i można je do domu brać, ok? Quote
Ania102 Posted August 29, 2010 Posted August 29, 2010 mrs.ka napisał(a):jeszcze się pytasz czy by pomogło :lol: pewnie,że tak :multi: zawsze to jeden mniej do upchnięcia ;) tylko muszę najpierw do weta je zawieść na przegląd,szczepienie. To ja napiszę do Aga24 jak już będę wiedziała ,że są zdrowe i można je do domu brać, ok? Renata też oferuje pomoc tzn jeszcze będziemy rozmawiać:lol: Mrs.ka ucałuj ode mnie Konrada:) za ten tymczas. Quote
agnieszka24 Posted August 29, 2010 Posted August 29, 2010 Znalazłam wątek :) Tak jak andzia pisze - mogę wziąść jednego maluszka na tymczas. Niestety dwóch nie dam rady, bo 3 szczeniorki w bloku to trochę za dużo. Dwa świetnie się chowają. Dyzio napewno się ucieszy, bo wreszcie będzie miał się z kim bawić. Mam nadzieję, że uda się wam znaleść tymczas dla drugiego maleństwa. Quote
Ania102 Posted August 29, 2010 Posted August 29, 2010 Agnieszka maleństw jest przynajmniej 6 (post 1064) ale być może że jest już następny tymczas... Quote
mrs.ka Posted August 29, 2010 Author Posted August 29, 2010 agnieszka24 napisał(a):Znalazłam wątek :) Tak jak andzia pisze - mogę wziąść jednego maluszka na tymczas. Niestety dwóch nie dam rady, bo 3 szczeniorki w bloku to trochę za dużo. Dwa świetnie się chowają. Dyzio napewno się ucieszy, bo wreszcie będzie miał się z kim bawić. Mam nadzieję, że uda się wam znaleść tymczas dla drugiego maleństwa. agnieszka24 super,że choć jednego możesz wziąść :loveu: to ja będę z Tobą w kontakcie ,najlepiej jak byś mi nr.kom. wysłała na pw. Z transportem nie będzie problemu bo znajoma jeździ codziennie do Kielc. Tyle ,że muszę je doprowadzić do ładu;) Quote
agnieszka24 Posted August 29, 2010 Posted August 29, 2010 Zaraz podeślę swój numer :) Cudne te maleństwa, tylko strasznie zabiedzone :( Ale w DT szybko wrócą do formy. Dyziek będzie bardzo szczęśliwy, jak braciszek do niego przyjedzie :) Hiena napewno mniej, ale wreszcie będzie miała trochę spokoju i jak dawniej będzie mogła całe dnie wylegiwać się na kanapie :p Quote
megi345 Posted August 29, 2010 Posted August 29, 2010 jak będzie coś wiadomo czy tamta pani z Vivy weźmie pieski to proszę się odezwać chociaż w sms bo mam problem z komputerem, i jestem dorywczo u siostry, raz dziennie, czy raz na dwa dni. Może ja mogłabym wziąść jednego na tymczas:) Quote
Ania102 Posted August 29, 2010 Posted August 29, 2010 Ok:) dziękujemy wszystkim za chęć pomocy:) Możecie pomóc w zbiórce kasy na szczepienia dla psiaków, odrobaczenia itd? Jakiś bazarek? Na razie jeszcze nie wiemy dokładnie ile ich tam jest bo te wieksze bardzo mobilne...No ale myślę że damy radę z mrs.ką jakoś je wygrzebać:) Quote
megi345 Posted August 29, 2010 Posted August 29, 2010 ja bym mogła coś na bazarek wrzucić, może coś by pieniędzy przybyło.. :) Quote
mrs.ka Posted August 29, 2010 Author Posted August 29, 2010 megi345 napisał(a):ja bym mogła coś na bazarek wrzucić, może coś by pieniędzy przybyło.. :) świetnie, koniecznie musimy zrobić bazarek bo niestety koszty samych szczepień to następne kilkaset złotych tzn.zależy ile tam tych bibul jeszcze znajdziemy. Ja jutro przedstawię na wątku jak wyglądają rozliczenia z gabinetem weterynaryjnym na bieżąco. Quote
ewab Posted August 29, 2010 Posted August 29, 2010 Trochę mnie tu nie było, a tu ruch jak zwykle. Dobrze, że Jasiek już u siebie:). Mrs.ka czy do tego kojca to musi być sunia w typie ON-ka, bo jest w Kielcach w fatalnych warunkach Ira. Może by się do niej jakieś szczęście uśmiechnęło. Quote
mrs.ka Posted August 29, 2010 Author Posted August 29, 2010 ja już rozmawiałam z erką i wytłumaczyłam o jaką sukę chodzi,IRA jest trochę ... za mała Quote
ewab Posted August 29, 2010 Posted August 29, 2010 mrs.ka napisał(a):ja już rozmawiałam z erką i wytłumaczyłam o jaką sukę chodzi,IRA jest trochę ... za mała Szkoda, bo dziewczyna w tragicznych warunkach siedzi. W naszym schronie on-ków nie brakuje:(. Quote
laikinia Posted August 30, 2010 Posted August 30, 2010 Ten biedny Jasiu... chyba bedzie sie teraz juz pilnowal domu... :( A te dzikie sunki, to chyba trzebaby wysterylizowac, tylko pewnie trudno je zlapac... Quote
Ania102 Posted August 30, 2010 Posted August 30, 2010 Tego się właściwie zrobić nie da:( Problem jest ze szczeniakami, bo udało się złapać tylko 2 dzisiaj.Może jest tu ktoś z okolic starachowic kto pomógłby w łapaniu piesków??? Quote
Elka_Ka Posted August 30, 2010 Posted August 30, 2010 mrs.ka napisał(a):nie chciałabym Cie zrażać do pomagania psom ale prawda jest taka,zwłaszcza na terenie świętokrzyskiego,że jak sama nie zorganizujesz pomocy to nie zabardzo możesz na kogokolwiek liczyć. Są dwie kategorie miłosnikow psów ,Ci którzy dużo mówą i nic nie robią więc na pewno nie pomogą, oraz ludzie ,którzy aktywnie działają ale niestety mają tyle psów pod opieką,że też nie maja jak pomóc . Ja wiem ,że skoro jesteś w stanie zabrać sunie na tymczas to jest bardzo dużo,właściwie najważniejsza sprawa. Ale jeśli jesteś zdecydowana jej pomóc to rozumiem,że problem jest tylko transport. A to ewentualnie mogłybysmy z Ania102 jakoś zorganizować. Niestety nic innego nie możemy zaproponować bo tak jak już Ania pisała wszystko co robimy to jest nasze maximum jeśli chodzi o nasze prywatne możliwości. mrs.ka podniosłaś mnie na duchu propozycją transportu (tak, stanowi on dla mnie problem bo nie mam samochodu:shake:) i postanowiłam trochę zadziałać. Poprosiłam moją kuzynkę, która mieszka w pobliżu żeby przy jakiejś okazji sprawdziła czy psica tam jeszcze jest (chyba pomyślała, że mi odbiło:stupid: ) Twierdziła że psicy nie widziała. I teraz juz nie wiem czy sunia gdzieś sama wybyła, czy ktoś ją zabrał czy kuzynka źle sprawdziła:shake: Nie chciałabym kogoś ciągnąć na marne jeśli psicy tam nie ma a kuzynki już więcej nie poproszę (oni nie są pro animals:shake:) już i tak mi powiedziała, że jak tak bardzo chcę psa to mi załatwi jakiegoś szczeniaka:roll: Będę szukać dalej kogoś z okolic Opatowa dla kogo nie byłoby problemem wybadanie sytuacji a chyba niedługo sama będę jechać do Ostrowca, to zrobię mały wypad również do Opatowa i sama sprawdzę:diabloti: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.