Ania102 Posted March 6, 2012 Posted March 6, 2012 (edited) Pies dostaje 150 jednostek insuliny dziennie?!!!! Jakie on ma cukry? DZIWIE SIĘ, ŻE ŻYJE!!!!!!!! Edited March 6, 2012 by Ania102 Quote
annadudek81 Posted March 6, 2012 Posted March 6, 2012 przepraszam za offa [SIZE="4"]dziewczyny mam pytanie z innej beczki ale może któraś wie coś na ten temat? czy słyszałyście coś o wężach lub jaszczurkach do adopcji Quote
Majaa Posted March 7, 2012 Posted March 7, 2012 [quote name='Potter'][FONT=Arial][SIZE=2]Dziękuję wszystkim, którzy wzięli udział w ostatnie soboty w naszym szkoleniu, ględzeniu, czy spotkaniu towarzyskim, jak kto woli. W związku ze sraczką legislacyjną, na którą choruje państwo polskie, planujemy, aby tym spotkaniom nadać formę bardziej cykliczną, przynajmniej raz na rok. ------------------------------------------------------ My dziękujemy za to "ględzenie" i nie musiałam długo czekać na kolejny "staro - nowy" problem, aby już zaczynać wykorzystywać wiedzę tą ponad posiadaną! (Mam dosyć bycia czarownicą i stwierdzenia "A nie mówiłam?") - czyli wraca problem Iłżeckiej, wraca w sensie nowych faktów tak w kontekście psów (zagryzanie się zwierząt, mimo ograniczenia przez nas liczby zwierząt, tam przebywających, kolejnego miotu szczeniąt) jak i ślepego kaczora i pewnie również niewidącego królika Co do pomocy finansowej i rzeczowej p. Marii, a więc insuliny dla psa, pomocy w operacji okulistycznej dla kolejnego psa oraz pomocy w zakupie diety dla "wątrobowców", bo kolejna suka jest na specjalnej diecie. Wstrzymajcie się proszę chwilę. Jutro dostanę dwie opinie od lekarzy weteynarii, w ktorych zawarta będzie informacja na temat schorzeń zwierząt, dawkowania leków, karmienia. Napewno p. Maria jest osobą, której należy pomagać, wspierać w Jej działaniach, podobnie jak Ona nas wspiera. Dzisiaj od razu podjęła decyzję, że szykuje miejsce dla kaczorka i królicy i ewentualnie może dać DT dla szczeniora (to była rozmowa Jej z mrs.ka). Przetrawila ... i za 10 minut odebrałam telefon - przywieźcie do mnie sukę ze szczeniorkami - już wszystko jest przygotowane. (przygotowane było faktycznie, posłanko, kocyki, miseczki) i 2 h później informacja, że wszystkie pieski śpią w łóżeczku, bo w ten sposób suka sama zaczęła się oswajać Dajcie mi parę chwil na podsumowanie sytuacji u p. Marii, tego co dzisiaj zastałam na Iłżeckiej oraz napisanie kilku kolejnych pism, czyli ogarnięcia sytuacji w kwestii formalnej Quote
Majaa Posted March 7, 2012 Posted March 7, 2012 I mam ogromną prośbę o robienie kolejnych ogłoszeń Z powodu psów z Iłżeckiej jesteśmy w czarnej dziurze! Quote
qrdemole Posted March 7, 2012 Posted March 7, 2012 mrs.ka już kończę pisać. Zostały mi jeszcze dwa. Gdzie Ci wysłać? Nie mam Twojego maila... na nk? Czy tu wkleić? Pozdro Quote
qrdemole Posted March 7, 2012 Posted March 7, 2012 Wysłałam Ci na maila, którego podałaś na Dogo... chciałam prywatną wiadomość, ale masz zapchaną skrzynkę :P Quote
mrs.ka Posted March 7, 2012 Author Posted March 7, 2012 [quote name='Ania102']Pies dostaje 150 jednostek insuliny dziennie?!!!! Jakie on ma cukry? DZIWIE SIĘ, ŻE ŻYJE!!!!!!!! wiesz co Anka wiedziałam ,że nie ma co z tobą poważnie dyskutować ,więc przestań zadawać głupie pytania bo ja nie musze sie znać na dawkach i mogłam się pomylić ale ty nawet liczyć nie potrafisz . Napisałam ,że ampułka(100 j.) starcza na dwa dni ,a starcza na cztery ale jak ty ty wyliczyłaś ,że to jest 150 j. dziennie to Boshe strzeż wszystkich pacjentów którym podajesz leki. Jeśli chcesz znać specyfike medyczną to do doktora Blicharza pytania ,On ustala dawki dla tego psa , a cukier Supełek miał ostatnio 580 . Quote
mrs.ka Posted March 7, 2012 Author Posted March 7, 2012 qrdemole napisał(a):Wysłałam Ci na maila, którego podałaś na Dogo... chciałam prywatną wiadomość, ale masz zapchaną skrzynkę :P wielkie dzieki,nie wiem czy tam mam aktualy adres ale wstaw tutaj na wątek bo dziewczyny pomogą w robieniu ogłoszeń bo to dopiero część jesli chodzi o psy z Iłżeckiej - to jakiś koszmar Quote
qrdemole Posted March 7, 2012 Posted March 7, 2012 Wysłałam Ci w końcu na nk, bo maila też masz nieaktywnego :P Rzuć najpierw okiem czy to o to chodziło, bo nie wiem czy dobrze to popisałam ;) pozdro Quote
Ania102 Posted March 7, 2012 Posted March 7, 2012 A tak to wylicztłam! [quote name='mrs.ka']w opakowaniu jest 5 wkładów po 3 ml (100j.m./ml),jeden wkład na dwa dni starcza czyli na miesiąc trzy opakowania (15 wkładów) . Policz 3 x 100 = 300 jednostek w jednej ampułce!!!! Uczysz się weterynarii, prowadzisz hotelik więc i cokolwiek powinnaś wiedzieć. Quote
Majaa Posted March 7, 2012 Posted March 7, 2012 Wiedziałam, że tak będzie. Toż delikatnie napisałam, że proszę wszystkich o wstrzymanie komentarzy i dywagacji do czasu wystawienia opinii przez wetów, bo czułam pismo nosem! Do jasnej cholery, jak macie sobie dawać po mordzie, to się spotkajcie i dajcie! CZY NIE WIDZICIE, ŻE ZNÓW PONOWNIE MAMY PROBLEMY POWAŻNE? Z JEDNEJ STRONY IŁŻECKA, Z DRUGIEJ ZAPSIENIE WSZĘDZIE TOTALNE! NIE MA OGŁOSZEŃ, A NA TE KTÓRE SĄ NIKT SIĘ NIE ODZYWA!!! Jak nie macie co robić, tylko się wykłócać o dawki insuliny, a ani jedna, ani druga z Was, nie ma podstaw do tego, bo nie macie dokumentacji medycznej zwierząt, to może jednak pomożecie mi w pisaniu pism urzędowych do Sądu, Prokuratury, Policji. Co do insuliny już wyjaśniam - pies nie miał nigdy robionej krzywej dobowej, a więc najwyższa pora to zrobić, więc dyskutujecie o ilości plew na polu w Pcimiu Dolnym. Co do reszty psów u p. Marii - jak pisałam dostanę opinie na piśmie, to podam do publicznej wiadomości Co do Iłżeckiej - kaczor jest bardzo chory (biegły robił dzisiaj mu badania): anemia i mega stan zapalny, a nie wykluczone, że począek choroby nowotworowej - leczenie wdrożone. Królik, a właściwie królica, jest całkowicie ślepa - brak reakcji źrenic na światło. Szczeniaki dochodzą do siebie po lekach. Trochę gorzej z matką, ale komplecik ma szanse wyjść na prostą, choć wciąż nie wiemy ile szkód w organizmach narobiła robaczyca. Quote
mrs.ka Posted March 7, 2012 Author Posted March 7, 2012 Majaa napisał(a):Wiedziałam, że tak będzie. Toż delikatnie napisałam, że proszę wszystkich o wstrzymanie komentarzy i dywagacji do czasu wystawienia opinii przez wetów, bo czułam pismo nosem! Do jasnej cholery, jak macie sobie dawać po mordzie, to się spotkajcie i dajcie! CZY NIE WIDZICIE, ŻE ZNÓW PONOWNIE MAMY PROBLEMY POWAŻNE? Z JEDNEJ STRONY IŁŻECKA, Z DRUGIEJ ZAPSIENIE WSZĘDZIE TOTALNE! NIE MA OGŁOSZEŃ, A NA TE KTÓRE SĄ NIKT SIĘ NIE ODZYWA!!! Jak nie macie co robić, tylko się wykłócać o dawki insuliny, a ani jedna, ani druga z Was, nie ma podstaw do tego, bo nie macie dokumentacji medycznej zwierząt, to może jednak pomożecie mi w pisaniu pism urzędowych do Sądu, Prokuratury, Policji. Co do insuliny już wyjaśniam - pies nie miał nigdy robionej krzywej dobowej, a więc najwyższa pora to zrobić, więc dyskutujecie o ilości plew na polu w Pcimiu Dolnym. Co do reszty psów u p. Marii - jak pisałam dostanę opinie na piśmie, to podam do publicznej wiadomości Co do Iłżeckiej - kaczor jest bardzo chory (biegły robił dzisiaj mu badania): anemia i mega stan zapalny, a nie wykluczone, że począek choroby nowotworowej - leczenie wdrożone. Królik, a właściwie królica, jest całkowicie ślepa - brak reakcji źrenic na światło. Szczeniaki dochodzą do siebie po lekach. Trochę gorzej z matką, ale komplecik ma szanse wyjść na prostą, choć wciąż nie wiemy ile szkód w organizmach narobiła robaczyca. faktycznie JA to nie mam co robić:p uczę się weterynarii,prowadzę hotelik,mam 8 swoich psów,wszystkim psom bezdomnym robie zdjęcia -profesjonalne(dzieki VIRIS),ogłoszenia i przeprowadzam adopcje,sama zawoże na zabiegi ,odbieram setki telefonów interwencyjnych ŚTOZ-owskich,piszę od czasu do czasu na tym wątku ,co uważam w tej chwili w ogóle za bezsens , dałam się wkręcić w pomaganie Pani Marysi i jej psom (co jest uzasadnione ale dlaczego ja/) i faktycznie jedyne czego jeszcze nie zrobiłam po za obliczeniem dawek insuliny to nie dałam Ance po mordzie . Sorry ,nie dam rady ,z mojej strony to pass. Quote
Majaa Posted March 7, 2012 Posted March 7, 2012 I właśnie z powyższych powodów wyluzuj. Każdy konflikt jest czaso- i nerwo- chłonny, a tu jest co robić. Mam nadziję, że ania102, też zrozumiała i do liczenia dawek insuliny wracać nie będziemy Quote
ewab Posted March 8, 2012 Posted March 8, 2012 http://kielce.gazeta.pl/kielce/1,47262,11303495,Zarzuty_i_sad_dla_weterynarza_spod_Starachowic.html Quote
mrs.ka Posted March 8, 2012 Author Posted March 8, 2012 [quote name='ewab']http://kielce.gazeta.pl/kielce/1,47262,11303495,Zarzuty_i_sad_dla_weterynarza_spod_Starachowic.html Lekarzowi grozi upomnienie, nagana lub utrata prawa do wykonywania zawodu Więcej... http://kielce.gazeta.pl/kielce/1,47262,11303495,Zarzuty_i_sad_dla_weterynarza_spod_Starachowic.html#ixzz1oXQKfQPw ...i pewnie dostanie nagane:angryy: Quote
Majaa Posted March 8, 2012 Posted March 8, 2012 Wracam do tematu Iłżeckiej - jest problem na tu i teraz - siedzę jak na szpilach, czekając na wiadomości od wetów szczeniaki chorują! Jeden walczy o życie! Ale na 99 % trzeba bedzie szukać DT dla kolejnych 11 psów oraz 6 -10 kotów W sytuacji, kiedy osoba znęca się nad zwierzętami, a to już potwierdzone - jest sekcja zwłok - pies był dobrze pobity przez czlowieka, i w tym momencie prowadzone będzie p/ko niej postępowanie karne, a równocześnie wznowione będzie postępowanie karne sądowe (nikłe szanse, że nie będzie), musimy zabezpieczyć miejsce dla zwierząt. Brakuje mi chwilowo koncepcji! Quote
Majaa Posted March 11, 2012 Posted March 11, 2012 http://www.echodnia.eu/apps/pbcs.dll/article?AID=/20120311/POWIAT0111/120319902 Ja jestem bardzo ciekawa jak te psy wyglądały - pewnie żona własciciela opisze. Mam nadzieję, że uda mi się do tego dotrzeć Wici w Lubieni i okolicach juz rozpuszczone I szczerze wcale bym się nie zdziwiła, jakby to były psy ich całkiem prywatnego przyjaciela, który proceder taki stosuje, że pieski są wypuszczane. Bezpańskie, zdziczałe, głodne psy zagryzłyby ofiarę i ją zjadły, ewentualnie targając najpierw zwłoki do bezpiecznego dla siebie miejsca. A w tym przypadku nic to nie wnosiło, że zamordowały. Niewykluczone, że także z głodu, ale instynkt psa "niezdziczałego", nie pozawalał określać jasno celu. Ponadto warto podkreślić, że stado zdziczałych psów, umiejących sobie radzić w "naturze" funkcjonujących teoretycznie zazwyczaj od lat na danym terenie, żeby wcześniej nie podejmowało prób ataku na zgromadzone przez lata na terenie zamkniętym daniele! Quote
Roszpunka Posted March 11, 2012 Posted March 11, 2012 Zastanawia mnie tylko, czy jest możliwe, żeby wolnożyjące psy zagryzły "dla rozrywki" tyle danieli. Takie psy są bardzo lękliwe z natury, ponieważ gwarantuje im to przetrwanie. Zrozumiałe byłoby, gdyby ich ofiarą padła jedna łania, skonsumowana na miejscu lub gdyby tak, jak piszesz przeniosły ją najpierw w bezpieczne miejsce. Nasze wychowane w domach psy nie mają wdrukowanego w psychikę lęku, więc prawdopodobieństwo, że rzezi dokonały psy sąsiadów, wydaje się być o wiele większe, szczególnie, że zdarzenie miało miejsce w biały dzień. A naszym domowym pupilkom, okrucieństwa i pomysłowości w "zabawach" nie brakuje... A swoją drogą tekst : "Czy faktycznie aż tak należy chronić bezpańskie, zdziczałe psy, jak to jest w Polsce?" jest wspaniałą zachętą dla myśliwych do łamania prawa. Quote
ewab Posted March 11, 2012 Posted March 11, 2012 (edited) Psy, które zagryzły łanie zapewnie są ćwiczone w "zabawach w agresję", a tak po prostu to psy do walk, albo mięso armatnie. Ciekawe czy organy ścigania się wykażą. Edited March 11, 2012 by ewab Quote
Majaa Posted March 12, 2012 Posted March 12, 2012 Roszpunka napisał(a):Zastanawia mnie tylko, czy jest możliwe, żeby wolnożyjące psy zagryzły "dla rozrywki" tyle danieli Odpowiedź brzmi NIE! Wolnożyjące psy, a więc zdziczałe całkowicie, nie mają w sobie takiej odwagi, żeby mordować zwierzeta i co ....? Trzymać je na potem, na zasadzie zapasów? NIE! NIE! I JESZCZE RAZ NIE! ewab napisał(a):Psy, które zagryzły łanie zapewnie są ćwiczone w "zabawach w agresję", a tak po prostu to psy do walk, albo mięso armatnie. Ciekawe czy organy ścigania się wykażą. Faktycznie ciekawe, co zrobią tzw. organy ścigania. A że opcja psów do walk jest w tej okolicy możliwa ............ Quote
Majaa Posted March 12, 2012 Posted March 12, 2012 Próbowałam dzisiaj wyjaśnić "dziennikarzowi" - autorowi artykułu kwestie zagryzania zwierząt przez bezpańskie i zdziczałe/dzikie psy i różnic między nimi. Jako ŚTOZ nie jesteśmy stroną, chcialam tylko otworzyć Mu oczy i wytlumaczyć kwestie zachowań zwierząt. Nie miał czasu słuchać, wiedział lepiej ............. Zostałam potraktowana jak g...o! No cóż należałoby się "dziennikarzowi"? podobne traktowanie Będę jednak "proludzka" - jutro tylko złożę na niego skargę ustną z pełnym uzasadnieniem i wskazaniem na podżeganie do mordowania zwierząt udomowionych (trzeba było słuchać naszego stanowiska!!!!), bez posiadania stosownej podstawowej wiedzy, a jak to nie pomoże ............ no cóż, bedzie ból i zgrzytanie zębami, bo nie odpuszczę!!! Quote
ewab Posted March 12, 2012 Posted March 12, 2012 Czyli dzisiaj wszyscy mieliśmy "dobry" dzień:angryy:. Quote
Majaa Posted March 13, 2012 Posted March 13, 2012 ewab napisał(a):Czyli dzisiaj wszyscy mieliśmy "dobry" dzień:angryy:. No, no!! Rewelacja, byle nie powtarzać takich dni! Choć dzisiaj miałam "lepszą powtórkę z rozrywki" Panu "dziennikarzynie" dzisiaj uszło, bo dzisiaj od 7.20 rano, miałam nieplanowane oczywiście wcześniej spotkania liczne z policją, akurat w sprawach pozazwierzęcych. Dzień wyjęty z życiorysu zawodowego ;( Ale to nie znaczy, że odpuszczę tą beznadzieję "dzienikarską" Quote
Roszpunka Posted March 13, 2012 Posted March 13, 2012 Majaa napisał(a): Ale to nie znaczy, że odpuszczę tą beznadzieję "dzienikarską" Biedny pismak :diabloti: Quote
Majaa Posted March 14, 2012 Posted March 14, 2012 Biedny to On będzie dopiero w kolejnych dniach, bo nie zostawię tego, jak pisalam bez echa (nomen omen) Nowość: http://www.echodnia.eu/apps/pbcs.dll/article?AID=/20120314/POWIAT0111/120319428 szkoda danieli ;( Mogę powiedzieć oficjalnie "a nie mówiłam", choć żadnej satysfakcji z tego stwierdzenia nie mam, pozostaje mi niesmak, żal i wkurzenie, narastające z dnia na dzień. Idiota "pismak" nie wysłuchał, nawet nie próbował. Teraz to chyba jednak zaczyna być jego problem. Ja nie znam i nie mam obowiązku znać wszyskich hodowców danieli, świń, krów, koni, kur i kaczek, ale miałam coś do powiedzenia na ten temat! Chciałam także ostrzec via autora artykułu hodowcę, a równocześnie obronić zwierzęta - faktycznie bezdomne (dzikie, wolnożyjące). Zostałam potraktowana jak g....o No to mamy efekt kolejny - z kolejnymi ofiarami śmiertelnymi I bardzo proszę osoby, które śledzą ten wątek i mnie znają o nie prowadzenie wywodów, czy jestem czarownicą, czy też nie ;). Na marginesie! Cholera! Nie chcę zadziałać w sposób beznadziejny (i nie będę tego robić), ale nasuwa mi się w kontekście tego postępowania "dziennikarza", takie sobie głupawe powiedzenie: "Daj człowieka, a znajdzie się na niego paragraf" Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.