Majaa Posted August 26, 2011 Posted August 26, 2011 ewab napisał(a):Majaa gratuluję, kolejny drobny krok, ale jakże ważny w tym co wokół się dzieje. Drobniuteńki tak naprawdę jest ten kroczek, ale cieszy, a gratulować nie ma czego, pogratulujesz, jak Brody z innymi gminami wybudują schronisko na terenie powiatu, bo obecna koncepcja mi się za grosz nie podoba i coraz czarniej widzę kwestię budowy schroniska na naszym (powiatowym) terenie Eh.... co mi tam:cool3: Tajemnicą Poliszynela jest przecież fakt, że niektóre gminy z naszego powiatu, chcą i może dostąpią, wątpliwego, jak dla mnie "zaszczytu", współfinansowania budowy schroniska w Janiku pod Ostrowcem Nikomu to schronisko się nie przyczyni w tej formie, a napewno nie zwierzętom - w długofalowej działalności będziemy mieli PUK II. Może to jest moje czarnowidzenie, ale jakoś od kilku tygodni o tym dyskutujemy w kilku UG i wygląda na to, że albo niektórzy wierzą w niemożliwe, albo w Janiku stworzony będzie stwór na kilka tysięcy psów EDIT: Wyobrażenie o skali problemu, chyba przerasta urzędników Quote
Odi Posted August 27, 2011 Posted August 27, 2011 [quote name='Odi']Składałam do Gminy Starachowice wniosek o udzielenie informacji publicznej i przy okazji tej informacji otrzymałam ze Starachowic wiadomości na temat rakarza czyli hycla Gabinet Weterynaryjny Agnieszka Łochowska, 26-130 Suchedniów, ul. Mickiewicza 17. Otóż ten hycel Gabinet Weterynaryjny hycluje m.in. w gminach: Końskie - w 2010 r. odłowił 66 psów Skarżysko-Kościelne - w 2010 r. odłowił 23 psy i 5 kotów Bodzentyn - w 2010 r. odłowił 73 psy Wąchock - w 2010 r. odłowił 17 psów Łączna - w 2010 r. odłowił 10 psów Jest prawdopodobne, że ten sam hycel hycluje też w gminie Brody. Z powyższego zestawienia wynika, że hycel Gabinet Weterynaryjny wyłapał w roku 2010 z tych pięciu gmin 189 psów, a to jedynie część gmin, w których ten "Gabinet" hycluje. Pytanie: gdzie umieścił hycel "Gabinet" te wszystkie wyłapane psy, choć w 2010 roku to pewnie część wpakował do PUK-owskiego schronu w Kielcach na pewną śmierć. . Do powyższego dodam: Końskie - w 2010 r. odłowił 66 psów za kwotę 17 820,00 PLN brutto Skarżysko-Kościelne - w 2010 r. odłowił 23 psy i 5 kotów za kwotę 6 440,00 PLN brutto Bodzentyn - w 2010 r. odłowił 73 psy za kwotę 37 960,00 PLN brutto Wąchock - w 2010 r. odłowił 17 psów za kwotę 3 910,00 PLN brutto Łączna - w 2010 r. odłowił 10 psów za kwotę 2 000,00 PLN brutto Widać z powyższego zestawienia, iż za odłowienie jednego psa hycel "Gabinet" kasował za jednego psa np. z gminy Łączna 200,00 PLN brutto, za psy z pozostałych gmin równie mało. Co może zaoferować psu hycel za kwotę 200 PLN, w której to kwocie są przecież koszty transportu, robocizna, koszty pośrednie i musi być zysk, bo hycel Gabinet Weterynaryjny A. Łochowska przecież nie hycluje charytatywnie, lecz prowadzi działalność hyclowską gospodarczą ? Odpowiedź jest prosta : NIC. NIC oznacza dla psa śmierć i niekoniecznie zadaną w sposób humanitarny, o czym przekonał się cały świat w 2010 roku, gdy morderstwa na Psach popełniane przez PUK wyszły na jaw w całej swojej okrutnej okazałości. Tak właśnie wygląda hyclowanie w wykonaniu Gabinetu Weterynaryjnego A. Łochowska. Wszystkie w/w gminy musiały mieć podpisane umowy z "gabinetem" lub dawały "gabinetowi" zlecenia każdorazowe na odłowienie psa. Kwoty za odłowienie psów są tak minimalne, że gwarantują jedynie odłowienie psa, a co dalej z psem? Przy tak minimalnych groszowych, śmiesznych, a właściwie OKRUTNYCH dla dalszego losu psa stawek za wyłapywanie, gminy oczywiście wykręciły się od stosowania ustawy Prawo zamówień publicznych. W dniu 18.01.2011 r. Gabinet Weterynaryjny A. Łochowska podpisał z Gminą Starachowice umowę publiczną na m.in. hyclowanie na terenie Gminy Starachowice. Umowa, po przeprowadzeniu postępowania o udzielenie zamówienia w trybie przetargu nieograniczonego ustawy Pzp, została zawarta od dnia podpisania do dnia 31 grudnia 2014 r. Zakładając, że hycel "Gabinet" ma zlecenia z w/w przeze mnie gmin, czyli ok. 200 psów rocznie, do tego należy liczyć ok. co najmniej 100 psów z terenu Starachowic, to PYTAĆ NALEŻY HYCLA: GDZIE HYCEL Gabinet Weterynaryjny A. Łochowska ZAMIERZA UMIESZCZAĆ KILKASET, TJ. OKOŁO 400 PSÓW WYŁAPANYCH ROCZNIE Z GMIN W KTÓRYCH BEZ OPAMIĘTANIA HYCLUJE ! Majaa, czy pytaliście w trybie art. 2 ustawy z dnia 6 września 2001 roku o dostępie do informacji publicznej ( Dz.U. Nr 112 poz. 1198 ) Gminę Brody z jakim podmiotem ma podpisaną umowę lub jakiemu podmiotowi zleca wyłapywanie psów oraz DO JAKIEGO SCHRONISKA PSY SĄ KIEROWANE PO WYŁAPANIA ? Ponadto, czy będziecie pytać o to samo w/w przeze mnie gminy na terenie których hycluje Gabinet Weterynaryjny A. Łochowska ? Czy pytaliście, a jeśli nie, to czy zamierzacie zapytać wszystkie w/w przeze mnie gminy w trybie j.w. o uchwałę Rady Gminy dot. wyłapywania bezdomnych zwierząt i umieszczania ich w schronisku z podaniem nazwy i adresu schroniska, z którym gmina ma podpisaną umowę na przyjmowanie psów odłowionych z jej terenu ? Oczywiście o wszystko trzeba pytać na piśmie. To, że gmina Brody ustaliła w jaki sposób i gdzie należy zgłaszać bezdomne zwierzęta jest polityką gminy słuszną w zakresie przestrzegania ustawy z dnia 13 września 1996 r. o utrzymaniu czystości i porządku w gminach, natomiast nie jest i nie będzie zgodne z ustawą z dnia 21 sierpnia 1997 r. o ochronie zwierząt, jeżeli hycel nie będzie miał przez gminę wskazane lub uzgodnione do jakiego SCHRONISKA skieruje wyłapane psy. Quote
Majaa Posted August 27, 2011 Posted August 27, 2011 Może najpierw o Gminie Brody: Odi napisał(a):Majaa, czy pytaliście w trybie art. 2 ustawy z dnia 6 września 2001 roku o dostępie do informacji publicznej ( Dz.U. Nr 112 poz. 1198 ) Gminę Brody z jakim podmiotem ma podpisaną umowę lub jakiemu podmiotowi zleca wyłapywanie psów oraz DO JAKIEGO SCHRONISKA PSY SĄ KIEROWANE PO WYŁAPANIA ? Odi to jest częściowa odp na Twoje pytanie Majaa napisał(a):Tym razem to nie to! :cool3: W Gminie odławiają pracownicy Gminy, ale w przypadkach, kiedy sobie nie będą umieli poradzić z danym psem lub potrzeba będzie szybkiej interwencji (a takie przypadki już miały miejsce), a oni akurat będą zajęci, to opcjonalnie można zgłaszać się do wspomnianego Gabinetu. Tak należy to interpretować, i tak to działa w praktyce (na razie przynajmniej:roll:). A że wybór padł na ten podmiot chyba wynika z tego, że innych po prostu nie ma w okolicy. Do tego dążyłyśmy, aby była alternatywa, podobnie jak w przypadku lekarzy weterynarii. A ciąg dalszy jest taki: Nie ma sensu (chyba, że li tylko pro forma) występować do Gminy, która jako jedyna z tut. okolic podchodzi do problemu poważnie. Wiemy, że umowy ze schroniskiem żadnym nie mają i nie ukrywają stosu prowadzonej korespondencji w tej sprawie od lat, także na szczeblach ministerialnych. Akurat przypadek wskazania Gab. Wet. A. Łochowska jako alternatywy dla samego faktu wyłapania nie świadczy o podpisaniu umowy na obsługę - jest to stosowane w ekstremalnych przypadkach na zasadzie zlecenia na samo wyłapanie. Wynika to m.in. ze świadomości człowieka prowadzącego sprawy zwierząt, na które Ty zwróciłaś uwagę. Odi napisał(a):To, że gmina Brody ustaliła w jaki sposób i gdzie należy zgłaszać bezdomne zwierzęta jest polityką gminy słuszną w zakresie przestrzegania ustawy z dnia 13 września 1996 r. o utrzymaniu czystości i porządku w gminach, natomiast nie jest i nie będzie zgodne z ustawą z dnia 21 sierpnia 1997 r. o ochronie zwierząt, jeżeli hycel nie będzie miał przez gminę wskazane lub uzgodnione do jakiego SCHRONISKA skieruje wyłapane psy. Podkreślam, że Gmina Brody (UG, nie Rada!) wybudowała, w akcie desperacji, na swoim terenie 5 kojcy, gdzie trafiają bezdomne zwierzęta, wyłapywanie załatwia obecnie w 95 % swoimi pracownikami i mając świadomość, że nie jest do końca zgodne z ustawą, a równocześnie wiedząc, że nie mają innej alternatywy (schronisko), nie zamierzam z nimi wojować, a wręcz wspierać ich działania. Tym bardziej, że od lat z nami współpracują, proszą o tą współpracę, wykazują się inicjatywą i rozsądkiem, nie doprowadzają do sytuacji porzucenia psa wyłapanego. Sami za wszelką cenę podejmują próby adoptowania zwierząt i dochodziło do takich sytuacji w poprzednich latach, że również w Wydziale Ochrony Środowiska mieszkało kilka szczeniąt, bo nie pozwalali ich uśpić! Mam świadomość także faktu, że takie podejście do problemu zwierząt jest zasługą jednego człowieka - pracownika UG, który wiele lat temu, kiedy choćby pojęcia "adopcji psów" i "domów tymczasowych" na naszym, i nie tylko, terenie było abstrakcją dla 99,9% społeczeństwa, zaszokował mnie i mrs.ka pełną wiedzą na temat zasad adopcji i przetrzymywania zwierząt w DT (także płatnych) Mam nadzieję, że poprawne i prozwierzęce podejście UG Brody, pozwoli przekonać również radnych gminnych do zatwierdzenia programu, w formie zaopiniowanej przez SOZ, prawdopodobnie na wrześniowej sesji RG, nad czym już zaczełam pracować i już wiem, że łatwo nie będzie:shake:. Quote
Odi Posted August 27, 2011 Posted August 27, 2011 Majaa napisał(a): Podkreślam, że Gmina Brody (UG, nie Rada!) wybudowała, w akcie desperacji, na swoim terenie 5 kojcy, gdzie trafiają bezdomne zwierzęta, wyłapywanie załatwia obecnie w 95 % swoimi pracownikami i mając świadomość, że nie jest do końca zgodne z ustawą, a równocześnie wiedząc, że nie mają innej alternatywy (schronisko), nie zamierzam z nimi wojować, a wręcz wspierać ich działania. Tym bardziej, że od lat z nami współpracują, proszą o tą współpracę, wykazują się inicjatywą i rozsądkiem, nie doprowadzają do sytuacji porzucenia psa wyłapanego. Sami za wszelką cenę podejmują próby adoptowania zwierząt i dochodziło do takich sytuacji w poprzednich latach, że również w Wydziale Ochrony Środowiska mieszkało kilka szczeniąt, bo nie pozwalali ich uśpić! Mam świadomość także faktu, że takie podejście do problemu zwierząt jest zasługą jednego człowieka - pracownika UG, który wiele lat temu, kiedy choćby pojęcia "adopcji psów" i "domów tymczasowych" na naszym, i nie tylko, terenie było abstrakcją dla 99,9% społeczeństwa, zaszokował mnie i mrs.ka pełną wiedzą na temat zasad adopcji i przetrzymywania zwierząt w DT (także płatnych) Mam nadzieję, że poprawne i prozwierzęce podejście UG Brody, pozwoli przekonać również radnych gminnych do zatwierdzenia programu, w formie zaopiniowanej przez SOZ, prawdopodobnie na wrześniowej sesji RG, nad czym już zaczełam pracować i już wiem, że łatwo nie będzie:shake:. Z powyższego widać, że Gmina Brody jest w tej materii mówiąc krótko OK. Co z innymi gminami, w tym sławetną złą sławą Gminą Starachowice ? Quote
Majaa Posted August 27, 2011 Posted August 27, 2011 Odi napisał(a):Tak właśnie wygląda hyclowanie w wykonaniu Gabinetu Weterynaryjnego A. Łochowska. Wszystkie w/w gminy musiały mieć podpisane umowy z "gabinetem" lub dawały "gabinetowi" zlecenia każdorazowe na odłowienie psa. Kwoty za odłowienie psów są tak minimalne, że gwarantują jedynie odłowienie psa, a co dalej z psem? Przy tak minimalnych groszowych, śmiesznych, a właściwie OKRUTNYCH dla dalszego losu psa stawek za wyłapywanie, gminy oczywiście wykręciły się od stosowania ustawy Prawo zamówień publicznych. W dniu 18.01.2011 r. Gabinet Weterynaryjny A. Łochowska podpisał z Gminą Starachowice umowę publiczną na m.in. hyclowanie na terenie Gminy Starachowice. Umowa, po przeprowadzeniu postępowania o udzielenie zamówienia w trybie przetargu nieograniczonego ustawy Pzp, została zawarta od dnia podpisania do dnia 31 grudnia 2014 r. Odi - ja się zgadzam z Twoim tokiem rozumowania i nie mam oficjalnego dostępu do danych z roku 2010 w Starachowicach, bo występowanie o nie z założenia, było bez sensu w kontekście słusznej afery, która się rozpętała i nie dotyczyła „gabinetu”! Jednak się nie mogę zgodzić z Twoimi wyliczeniami, jeśli chodzi o przeznaczoną kwotę na 1 bezdomnego psa, przynajmniej w kontekście umowy z dnia 18 stycznia 2011. Mnie bardziej bulwersuje fakt wydawania TAKICH pieniędzy w mega kwotach, o których już tutaj pisałam odłowienie 230 zł 1 doba przetrzymania psa 25 zł akcja adopcyjna UWAGA! 900 zł Do całych tych wyliczeń dochodzi kwota „obsługi weterynaryjnej” zwierzęcia w cenach zawyżonych zdecydowanie, jak na ten „rynek”, nawet biorąc pod uwagę Kielce, jako miasto wojewódzkie Quote
Majaa Posted August 27, 2011 Posted August 27, 2011 Odi napisał(a):czy będziecie pytać o to samo w/w przeze mnie gminy na terenie których hycluje Gabinet Weterynaryjny A. Łochowska ? Czy pytaliście, a jeśli nie, to czy zamierzacie zapytać wszystkie w/w przeze mnie gminy w trybie j.w. o uchwałę Rady Gminy dot. wyłapywania bezdomnych zwierząt i umieszczania ich w schronisku z podaniem nazwy i adresu schroniska, z którym gmina ma podpisaną umowę na przyjmowanie psów odłowionych z jej terenu ? Mnie bardziej interesuje jednak podejście gmin do problemu, niż jak to nazwałaś "hyclowanie" Czekam na umówiony kontakt od Ciebie, aby omówić szczegóły :roll: Odi napisał(a):Oczywiście o wszystko trzeba pytać na piśmie. Ameryki nie odkryłaś tym stwierdzeniem:evil_lol: Do UM Starachowice trafi w poniedziałek wniosek w trybie dostępu o inf. pub. o dane z I półrocza 2011, albowiem taki stworzyłam wczoraj (piątek) w nocy Pozdrawiam Quote
Odi Posted August 28, 2011 Posted August 28, 2011 Majaa napisał(a):Odi - ja się zgadzam z Twoim tokiem rozumowania i nie mam oficjalnego dostępu do danych z roku 2010 w Starachowicach, bo występowanie o nie z założenia, było bez sensu w kontekście słusznej afery, która się rozpętała i nie dotyczyła „gabinetu”! Jednak się nie mogę zgodzić z Twoimi wyliczeniami, jeśli chodzi o przeznaczoną kwotę na 1 bezdomnego psa, przynajmniej w kontekście umowy z dnia 18 stycznia 2011. Mnie bardziej bulwersuje fakt wydawania TAKICH pieniędzy w mega kwotach, o których już tutaj pisałam odłowienie 230 zł 1 doba przetrzymania psa 25 zł akcja adopcyjna UWAGA! 900 zł Do całych tych wyliczeń dochodzi kwota „obsługi weterynaryjnej” zwierzęcia w cenach zawyżonych zdecydowanie, jak na ten „rynek”, nawet biorąc pod uwagę Kielce, jako miasto wojewódzkie Maju, umowa Gabinetu A. Łochowska z Gminą Starachowice to jedna sprawa, gdzie kwoty za usługę będącą wykonaniem przedmiotu zamówienia publicznego są duże. Natomiast odrębną sprawą są usługi wykonywane w 2010 r. przez w/w podmiot w zakresie wyłapywania bezdomnych zwierząt w innych gminach, m.in. Końskie, Skarżysko Kościelne, Bodzentyn, Wąchock i Łączna, gdzie kwoty są minimalne i o tym właśnie pisałam uprzednio. Pytania: 1) Czy zamierzacie pytać w/w przeze mnie gminy oraz inne gminy świętokrzyskie z Waszego terenu jaki podmiot gospodarczy wyłapuje w tych gminach bezdomne zwierzęta w 2011 r. i do jakich schronisk te wyłapane psy są kierowane? 2) Czy zamierzacie pytać w Gminie Starachowice dokąd, do jakiego schroniska podmiot gospodarczy Gabinet Weterynaryjny Agnieszka Łochowska przewozi wyłapane przez siebie psy ? Quote
Odi Posted August 29, 2011 Posted August 29, 2011 Jak dobrze wstać skoro świt:laola: http://wiadomosci.wp.pl/kat,1019405,...wiadomosc.html jutrzenki blask duszkiem pić :chlup: pychotka http://wiadomosci.onet.pl/regionalne...wiadomosc.html no to jeszcze jeden i jeszcze raz :drink1: http://polskalokalna.pl/wiadomosci/s...ic,1687149,230 Czuj, czuj, czuwaj - rozlega się dokoła ! :cunao: ------------------------------------------------------------------------------------------------------------ MORDOWANYM PRZEZ LATA PSOM STARACHOWICKIM WIECZNA PAMIĘĆ Quote
andzia69 Posted August 29, 2011 Posted August 29, 2011 [quote name='Odi']Jak dobrze wstać skoro świt:laola: http://wiadomosci.wp.pl/kat,1019405,...wiadomosc.html jutrzenki blask duszkiem pić :chlup: pychotka http://wiadomosci.onet.pl/regionalne...wiadomosc.html no to jeszcze jeden i jeszcze raz :drink1: http://polskalokalna.pl/wiadomosci/s...ic,1687149,230 Czuj, czuj, czuwaj - rozlega się dokoła ! :cunao: ------------------------------------------------------------------------------------------------------------ MORDOWANYM PRZEZ LATA PSOM STARACHOWICKIM WIECZNA PAMIĘĆ takie rzeczy tylko...w świętokrzyskim:evil_lol: nowe hasło :diabloti: Quote
Majaa Posted August 29, 2011 Posted August 29, 2011 [quote name='andzia69']takie rzeczy tylko...w świętokrzyskim:evil_lol: nowe hasło :diabloti: dodałabym, że ......... pewnego rodzaju już chlubą ogarnięte ...... Po wczorajszym, jakże ciekawym popołudniu, które dostarczyło mi i mrs.ka mega - psio - wrażeń i równie ciekawym, w wyniku wczorajszego dnia, dzisiejszym poranku wojowania o sekcję zwłok dwóch szczeniąt padłych, leczenie zwierzęcia zabranego na kwarantannę i wojny o życie i zdrowie kilkudziesęciu zwierząt, która właśnie się rozpoczęła, to wiadomość o zatrzymaniu Pana od fontann i węgla, w sumie była dla mnie miodem na nerwy - brzmi okrutnie z mojej strony, ale nikogo w urzędzie to nie zdziwi, a myślę, że na tym forum też nie - choć powody naszych nerwów dalekie są od węgla, albowiem dotyczą żywych istot. Zaraz postaram się wyjaśnić cała wczorajszą sytuację!!!!!! Quote
Elka_Ka Posted August 29, 2011 Posted August 29, 2011 [quote name='Odi']Jak dobrze wstać skoro świt:laola: http://wiadomosci.wp.pl/kat,1019405,...wiadomosc.html jutrzenki blask duszkiem pić :chlup: pychotka http://wiadomosci.onet.pl/regionalne...wiadomosc.html no to jeszcze jeden i jeszcze raz :drink1: http://polskalokalna.pl/wiadomosci/s...ic,1687149,230 Czuj, czuj, czuwaj - rozlega się dokoła ! :cunao: ------------------------------------------------------------------------------------------------------------ MORDOWANYM PRZEZ LATA PSOM STARACHOWICKIM WIECZNA PAMIĘĆ A to nie jest przypadkiem zaraźliwe? Skarżysko też ma nadzieję :diabloti: Quote
Majaa Posted August 29, 2011 Posted August 29, 2011 Elka_Ka napisał(a):A to nie jest przypadkiem zaraźliwe? Skarżysko też ma nadzieję :diabloti: znam kilka osób z regionu, którzy mają nadzieję, że jest!:evil_lol: Quote
Majaa Posted August 29, 2011 Posted August 29, 2011 Niedzielne popołudnie, 28 sierpień 2011 roku Los, zbieg wydarzeń, pół godziny nieprzewidzianie wolnego czasu zdeklarowanego i zaplanowanego dla zwierząt i nasze „widzi mi się” posłały nas wczorajszego popołudnia, żeby obejrzeć posesję, o której wiadomo, że coś się dzieje, dzieje się na pewno niedobrze (pisałam o tym wcześniej – ok 20 -30 psów, Białogon w mniejszej skali), ale podjeżdżając tam i chcąc zrobić rozpoznanie, nie spodziewałyśmy się takiego finału, jakiego doświadczyłyśmy! Miało być tak, że Pani ma kilka suk w ciąży i nie chce ich sterylizować, bo cyt.: „sąsiadka miała złe doświadczenie ze sterylizacją”. SM interweniowała tam równo tydzień temu – stwierdzono brak szczepień p/wściekliźnie u wszystkich psów i zobowiązano właścicielkę do ich zaszczepienia do piątku. Z tego, co wiem, to jeszcze inne zobowiązania dotyczące innych przepisów tej kobiecie nakazano do realizacji. Miało być tak, że pojedziemy tam w środę, czwartek ocenić sytuację, ale oczywiście …. zdecydowałyśmy, że przejdziemy się w niedzielne popołudnie obok posesji niezobowiązująco i …....... okazało się, że nie da się koło tego wszystkiego przejść niezobowiązująco ;( Finał: rozmowa z właścicielką o podrzucaniu jej psów, bla, bla, bla i nagle zamarłyśmy obie: padają tam szczeniaki jeden po drugim, a te które padły w piątek popołudniu i w sobotę po południu, przed śmiercią dziwnie się kręciły wokół własnej osi, przewracały na bok, a ona jeszcze nie zakopała zwłok, tylko leżą w komórce! Do tego dodajmy opowieść o cyt: „1 miocie, ale trzy suki wtedy karmiły go równocześnie” Oczywiście nikt tam nie wie, ile szczeniąt było w którym miocie, nie mają pojęcia, kiedy i gdzie się, która suka oszczeniła. A szczeniąt w podobnym wieku jest żyjących 4 (z czego jedno ledwie – ratujemy!). Cudów nie ma, żeby 3 średnie suki urodziły prawie równocześnie łącznie 6 szczeniąt! Do tego jest miot z suką dwutygodniowy, którego nie widziałyśmy Udało się wczoraj, m. in. dzięki powadze oficerów dyżurnych policji, doprowadzić do sytuacji, kiedy zabezpieczone były zwłoki padłych szczeniąt, a także pod opiekę lek. weterynarii trafiło szczenię w najgorszym stanie. Rano dzisiaj udało się doprowadzić do sytuacji, kiedy miasto wysłało swoim transportem zwłoki do ZHW. Powiatowy Lek. Wet jego podejście – to zupełnie inna historia A szczeniorek, który najbardziej wymagał pomocy i jest na kwarantannie u wetów wygląda tak: Quote
ewab Posted August 29, 2011 Posted August 29, 2011 [quote name='Elka_Ka']A to nie jest przypadkiem zaraźliwe? Skarżysko też ma nadzieję :diabloti: "Świętokrzyskie zasługuje na więcej" Quote
Majaa Posted August 29, 2011 Posted August 29, 2011 cd. zdjęć maleństwa o wadze poniżej 1 kg, w wieku ok. 5 tygodni a tak łaziły po niej pchły i wszoły: z tym maleństwem jest jeszcze jeden problem, najważniejszy, jeśli przeżyje! Przestala używać przednich łap. "pani" twierdzi, że jej zięć lub córka specjalnie zrobili psu krzywdę W każdym razie wstępna diagnoza dla szczeniora była: wybicie stawu barkowego oraz zwichnięcie łokciowego Quote
ewab Posted August 29, 2011 Posted August 29, 2011 Ło matko, trzymam kciuki za to psie dziecko:shake:. Quote
Majaa Posted August 29, 2011 Posted August 29, 2011 Po dzisiejszych wieczornych badaniach suni, w ostatniej chwili uratowaliśmy jej życie, albowiem była zarobaczona do granic możliwości. Niewykluczone jest również, że przyczyną śmierci szczeniaków była tak potężna robaczyca, któradawała objawy nerwowe! Proszę o podpowiedź, gdzie taką sytuację zgłosić. W tym domu, a psy mieszkają w domu, w większości, jest również córka i zięć (również na powód niepełnosprawności tej maleńkiej suczki, pani S wskazywała ewentualnie specjalne uszkodzenie jej łap przez córkę i zięcia) Pomijam sprawę zwierząt, ale tam mieszka dwójka chłopców w wieku w przedziale od 3,5 do 7 lat:crazyeye: Quote
ewab Posted August 29, 2011 Posted August 29, 2011 Gdyby to były np. Stany to pewnie pracownik socjalny coś by wymyślił. U nas:niewiem: Quote
Odi Posted August 29, 2011 Posted August 29, 2011 To kochane maleństwo niewyobrażalnie cierpi ... Czy ta "pani" będzie zeznawać na temat córki i zięcia ? Te wywichnięcia są zastarzałe ? Trzeba powiadomić policję, zwierzaki zabrać, ale dokąd ? Kwadratura koła w tym zmorwiałym województwie! Gdyby "państwo" było skazane, organizacja mogłaby wnosić o zakaz posiadania zwierząt, po nowelizacji bez łaski sądu. Quote
Majaa Posted August 29, 2011 Posted August 29, 2011 ewab napisał(a):Gdyby to były np. Stany to pewnie pracownik socjalny coś by wymyślił. U nas:niewiem: Ty to naprawdę umiesz wesprzeć:evil_lol: Quote
Odi Posted August 29, 2011 Posted August 29, 2011 Szczerze mówiąc, najlepszy w interwencjach jest Grzegorz - Szef Pogotowia dla zwierząt i może on by doradził co robić w tej sytuacji. Quote
mrs.ka Posted August 29, 2011 Author Posted August 29, 2011 ja po wczrajszym " krótkim" 6- ścio godzinnym wypadzie interwencyjnym chyba będę sie ubiegać o azyl gdzieś na ... Arktyce ,tam chyba jest najmniejsze zaludnienie. Nie wiem czy Majaa dobrze opisała stan ilościowy szczeniaków jaki ta osoba opisywała ale trudno było cokolwiek zrozumieć. W/g mnie to tam po trzech sukach , był miot nr.1 - 3 szt. ok.5 tyg. (dwa nie zyjące i jedna malutka zabrana wczoraj) ,miot nr.2 - 3 szt. ok. 6-7 tyg. czarne kudłate(widziałyśmy) i miot nr. 3 - trzy szt. dwutygodniowe (nie widziałyśmy). Po za tym co najmniej dwie następne suki szczenne! Ale to nie jest jedyna wizyta ,która szokuje. Majaa masz te zdjęcia starego psa z domu gdzie niestety ja osobiscie wyadoptowałam szczeniaczke po Klarze , suka adopcyjna ma dobre warunki ,nie ma sie do czego przyczepić ale zajrzałam do innego kojca i się załamałam... Quote
Majaa Posted August 29, 2011 Posted August 29, 2011 Odi właśnie miałam pisać post o cierpliwość w kwestii mojej / naszej/ Twojej/ reakcji do gmin - muszę odwlec odpowiedzi. Po drodze jeszcze zapomniałam dopisać o fakcie zastrzelenia psa w Starachowicach w sobotę Szczerze to mam "jazdę na całego" i nie mam pomysłu w co łapy wsadzać, także zawodow Quote
Majaa Posted August 29, 2011 Posted August 29, 2011 mrs.ka napisał(a):ja po wczrajszym " krótkim" 6- ścio godzinnym wypadzie interwencyjnym chyba będę sie ubiegać o azyl gdzieś na ... Arktyce ,tam chyba jest najmniejsze zaludnienie. Nie wiem czy Majaa dobrze opisała stan ilościowy szczeniaków jaki ta osoba opisywała ale trudno było cokolwiek zrozumieć. W/g mnie to tam po trzech sukach , był miot nr.1 - 3 szt. ok.5 tyg. (dwa nie zyjące i jedna malutka zabrana wczoraj) ,miot nr.2 - 3 szt. ok. 6-7 tyg. czarne kudłate(widziałyśmy) i miot nr. 3 - trzy szt. dwutygodniowe (nie widziałyśmy). Po za tym co najmniej dwie następne suki szczenne! Może i masz rację, ale mnie się wydawało że opisywała jeden miot (wg niej) mniej więcej w tym samym wieku), a szczeniaki przy matce opisywała osobno Ot i przykład ........jak dogadać się ze zbieraczem mrs.ka napisał(a):Ale to nie jest jedyna wizyta ,która szokuje. Majaa masz te zdjęcia starego psa z domu gdzie niestety ja osobiscie wyadoptowałam szczeniaczke po Klarze , suka adopcyjna ma dobre warunki ,nie ma sie do czego przyczepić ale zajrzałam do innego kojca i się załamałam... Mam, ale to akurat chyba nie dotyczytego wątku tylko zawiadomienia do prokuratury Quote
mrs.ka Posted August 29, 2011 Author Posted August 29, 2011 Odi napisał(a):To kochane maleństwo niewyobrażalnie cierpi ... Czy ta "pani" będzie zeznawać na temat córki i zięcia ? Te wywichnięcia są zastarzałe ? Trzeba powiadomić policję, zwierzaki zabrać, ale dokąd ? Kwadratura koła w tym zmorwiałym województwie! Gdyby "państwo" było skazane, organizacja mogłaby wnosić o zakaz posiadania zwierząt, po nowelizacji bez łaski sądu. wiesz co Odi ,ja wiem ,ze masz dobre intencje ale nie wydaje się tobie ,że Twoje rady sa troche denerwujące ,moze tylko dla mnie ale jak Ty sobie wyobrażasz ,że co ja nie wiem ,ze maleństwo cierpi ,spędziło u mnie cała noc i pół dnia , kiedy zadecydowałam odwieść do weta bo sie bałam ,że jest coraz słabsze. To i tak duzo ,że chociaz test nosówkowy miała zrobiony na dzień dobry (negatywny wynik) chociaż to dla mnie ,zadne wykluczenie wirusa mając w pamięci historie Dzidzi i nosówki ,która ją zabiła 3 tyg . po szczepieniu i negatywnym teście. Moze zamiast zadawać pytania napiszesz chociaż jedną odpowiedź , gdzie mamy ją umieścić na kwarantannie? jesli przeżyje do jutra oczywiście? jak Pani ,która sama nie wie ile jest u niej psów ,kontakt słowny i zrozumienie sensu pytań bardzo upośledzone, mieszka pod jednym dachem z córka ,zieciem i wnukami ma przeciwko nim zeznawać? żaden wet nie zdiagnozował przyczyny deformacji kończyn ... bo skończyły sie fundusze na usługi weterynaryjne , po za tym u nas nawet nie ma rtg więc nic nie wiemy czy jest to uraz mechaniczny czy np. zaawansowana krzywica. O czym mamy powiadomić Policję ? przecież o tym co tam zastałyśmy wczoraj jest napisany raport przez dyzurujacego , a co Policja mogła zrobić wiecej w tej sytuacji ? Przepraszam Cie ale nie ma co gdybać ,coby było gdyby ,realia są jakie są i tego w jeden dzień nie zmienimy , więc bardzo są potrzebne konstruktywne porady ,a nie pouczanie. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.