Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Nie ma sensu sie spierać wiec zakonczmy ta bezsensowna wymiane zdan. Ty pomagasz w taki sposob ja staram sie pomagac w inny, w jakikolwiek byle by pomoc, a nie da sie ukryc ze pomoc finansowa tez sie liczy. Powodzenia w dalszych poszukiwaniach suczki.

  • Replies 3.6k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Tak jak mówiłam mrs.ce nie wiem czy dam radę jutro tam z Wami być. Aniu rzeczywiście skoki przez ten płot nie jest łatwy i w dodatku trochę wstyd, na mnie dziwacznie patrzyli się ludzie stojący na przystanku, nie obiecuję jednak,że do godziny o15-16 wrócę...
Kasiunka88 chciałabym wytłumaczyć posty mrs.ki i swoje. Zdarza się często tak, ktoś rzuca bombę i reszta go nie interesuje i myślenie typu ,,pomogla temu- pomoże tamtemu,, i spalenie za sobą mostu. Tu naprawdę brakuje REALNEJ pomocy! Ogarnia nas panika przez tą bezradność- nie musimy czytać na watku co się dzieje w tym mieście bo widzimy i rozkładamy ręce. Sama jestem wściekła jak ktoś mi powie, że tam i tam jest taki i taki a sam tego nie spróbuje fizycznie rozwiązać - bo później zostaję z myslami...
W Starachowicach są ludzie, którzy robią wiele ale ciągle jest ich za mało albo nie mają warunków albo nie umieją się dogadać. Sa też tacy którzy gadają a ich wkład właśnie na tym się kończy... Idzie kolejna zima, sama mam sunie na tymczasie i jestem załamana, że nic nie zapowiada szczesliwego zakończenia w najbliższym czasie.
BRAKUJE DOMÓW TYMCZASOWYCH a o kasie na hotele nie marzę nawet. Mi osobiście przychodzą na myśl dziwne alternatywy, żeby w jakiś sposób ratować te zmarnowane psie życia, których przybywa ale wstyd nawet o nich pisać.

Posted

Wet-siostra napisał(a):
Emocje to trzeba w domu zostawić,a nie na forum uzewnętrzniać.


ale ja jestem w domu i to u siebie:razz:
ten wątek powstał i istnieje dzięki emocjom ludzi ,którzy tutaj piszą ,jeśli Ty swoje gdzies zostawiasz zanim tutaj wejdziesz to może lepiej idź do ...kościoła tam się wyciszysz

Posted

mrs.ka napisał(a):
przepraszam ale ja ręki nie dołoże do tego transportu jeżeli psy mają być na tymczasie u Majaa ,po to ,żeby siedziały zamknięte w kojcu bez kontaktu z człowiekiem i dużym prawdopodobieństwem ,że uciekną tak jak mój kulawy trójłapek i nawet nikt tego nie zauważy przez dwa dni. Nie ważne czy to kojec na terenie domu czy firmy ,nikt za te psy nie odpowiada i nikomu specjalnie nie zależy na nich ,dostają raz dziennie sucha karmę i wodę ,a często w zimie woda jest zamarznięta,nikt z psami nie wychodzi na spacery. Nie mozna chyba o większa hipokryzje niż w wykonaniu Majaa ,dopiero co obiecywała mi ,że dla dobra wszystkich nie weźmie żadnych psów na tymczas bo nie jest w stanie fizycznie się nimi zajmować, a ja już nie mam złudzeń,ze będzie inaczej.
Po za tym wystarczy gdyby odebrała połączenia z tel. adopcyjnego ,który posiada ,tam na pewno jest mnóstwo zgłoszeń lokalnych psów ,które potrzebuja pomocy in cito. Wystarczy zobaczyć ostatnie zdjęcia z tego wątku.
Ńie rozumiem Majaa ,w czym starachowickie psy mniej zasługuja na twoją attention i Twój cenny czas ,którego nigdy nie miałaś ,a pakujesz sie do kielc mimo,że nikt Cie o to nie prosi. Bo jest tam afera i może zaistniejesz???

Czy nasze bezdomniaki są naprawde gorsze??? Tu też brakuje tymczasów. O numer adopcyjny rzeczywiście pyta masa ludzi- przecież sama miałam go rozpowszechniać

Posted

mrs.ka napisał(a):
ale ja jestem w domu i to u siebie:razz:
ten wątek powstał i istnieje dzięki emocjom ludzi ,którzy tutaj piszą ,jeśli Ty swoje gdzies zostawiasz zanim tutaj wejdziesz to może lepiej idź do ...kościoła tam się wyciszysz

Kobieto,co Cię ugryzło????????
Naprawdę uważam,że uzewnętrznianie emocji w taki sposób,jak Wy to robiłyście tylko zniechęca do wchodzeia na wątek i pomagania.Znam takie awantury z niejednego wątku i wiem,że najlepiej pewne sprawy załatwiać POZA forum..
I daruj sobie tego typu uwagi,bo są wysoce niestosowne.
Co do wyciszenia-najlepiej działa latanie. :-)
Może powinnaś spróbować?
Chyba potrzebujesz wrzucić na luz...
A może sama idź tam,gdzie mi proponujesz...Ja z Twojego zaproszenia nie skorzystam,bo w bajki już dawno nie wierzę. :-) Ale może Tobie pomoże i się troszkę uspokoisz...
Rozumię-kupę problemów i poczucie bezradności.Znam to,może nie w temacie psów,ale znam aż za dobrze.
Ale to nie znaczy,że trzeba warczeć i kąsać wszystkich dookoła...
Wyluzuj,mrs.ka! :-)

Posted

po pierwsze: ja jestem wyluzowana i nie znam poczucia bezradności ,po drugie: przeczytaj jeszcze raz po co założyłam ten wątek ,jeżeli ci sie nie podoba klimat to tu poprostu nie wchodź ,a swoje personalne rady udzielaj na jakimś forum do tego przeznaczonym ,ja takowych nie potrzebuję ,a tu nie ma miejsca na dywagacje nie dotyczące bezpośrednio psów. Także uważam temat za zakończony.

Jadę dzisiaj sprawdzić DS do Szydłowca , na tyle poważny ,że postanowiłam zobaczyć to na własne oczy:crazyeye:

Posted

Może chociaż finansowo moge pomóc? - jak coś to proszę o maila bo mam ograniczony dostęp do Dogo ( w pracy łatwiej mi maila przeczytać ;) niż korzystać z forum :D

Posted

Jak sobie życzysz.Nigdy nikomu się nie narzucałam i narzucać nie będę.Są inni,którzy z chęcią przyjmą moją pomoc i rady,bez warczenia na mnie i z panowaniem nad swoimi emocjami.
Rozumię tym samym,że kwestia adopcji przeze mnie Bambo jest nieaktualna?

Posted

Dobre wieści - jednego bezdomniaka z dolnych mniej! Jest już w nowym domu! Zaliczył wizytę u veta - bardzo młodziutki psiak - ma około roku ( to ten maluch brązowo - biały ze zdjęć z dolnych wstawionych przez Mrs.kę). Psina bardzo zestresowana była tymi wszystkimi zabiegami przy nim i jazdą samochodem, ale już jest dobrze ( oczywiście poszłam tam na kontrolę godzinę temu - nie mogłabym spać spokojnie gdybym nie sprawdziła). Jest to blisko mojego miejsca zamieszkania, więc będę miała psiaka pod kontrolą.
Są też złe wieści - suni ze szczeniakami nie udało sie znaleźć...

Posted

Mam jutro wolną chwilę to się przejdę po parku (dzisiaj nie zdążyłam)- może sunia tam gdzieś się zaszyła.

Teriego nadal nie ma. Wczoraj 4 razy i o różnych porach dnia objechałam okolice zalewu i ul. Poprzecznej, ale zero jakichkolwiek psów. Dzisiaj chodziłam koło zalewu i domków przy Karpiku - jeden z mieszkańców widział psiaka wyglądającego jak Teri - jak go znowu zobaczy da mi znać. Przeszłam się trochę po lesie, ale ani śladu. Na razie usunę ogłoszenia o Terim chociaż nadal będę go szukać, bo w przyrodzie przecież nic nie ginie.

Ciesze się, że ta mała psinka z Zachodnich jest już w nowym domu -oby mu tam dobrze było!

Posted

Ani śladu suni i szczeniaczków! Też dzisiaj chodziłam po parku i tam szukałam. Jutro trzeba jeszce przeszukać okolice stawu i dworca.
Z małym psiakiem jest trochę problemów - po pierwsze, nie chce siedzieć w domu - woli być na ogrodzie ( ogród dobrze ogrodzony, furtka zamknięta na klucz, więc chyba nie zwieje). Po drugie, warczy na starszą panią - matkę tej pani która go wzięła, i ta starsza pani się go boi. Zobaczymy, co to będzie dalej.....

Posted

Ania44 napisał(a):
Masz rację Aniu102 - starsza Pani pewnie nie przepada za psami, a psy to instynktownie wyczuwają.


powinnaś trochę uświadomić Panie-opiekunki,że to jest piesek,które całe swoje życie spędził na ulicy i w każdej stresowej sytuacji będzie reagował warczeniem i nawet kąsaniem,także trzeba poświecić troche czasu na socjalizacje psa.Zresztą sama widziałaś jak sie zachowywał jak go zabrałyśmy z tego trawnika,też chciał Cię ugryść,on się poprostu boi. Miej oko co się tam dzieje ,żeby się za szybko nie zniechęciły i nie kazały zabierać go spowrotem bo niegrzeczny:angryy:

Posted

Ella71 - może by porozwieszać ogłoszenia ze zdjęciem, bo już trochę za długo go nie ma.

Wet-siostra - a co moje warczenie ma do Twojej adopcji , wyluzuj i trzymaj się tematyki psiej na moich wątkach.Dziwne,ze do tej pory nie zauważyłaś,że nie toleruje prywatnych wybiegów personalnych i dzieki temu na Twój temat też nie pozwoliłam tutaj kiedyś pisać. A mój styl literacki i sposób bycia możesz albo zaakceptować albo...nie ale na pewno nie komentować i udzielać porad bo nikogo to specjalnie nie interesuje.

Posted

po za tym to kiepsko idzie mi oswajanie Sienny :help1:
co prawda wczoraj jak była Ania102 z jeszcze jedną dogocioteczką to sunia na siłę ale dała sie wyciągnąć z budy ,ponosić na rękach i posiedziała trochę na kolanach,oczywiście trzęsąc się cały czas okropnie.
Ale dzisiaj to dostała histerii jak ją z bududy wyjęłam i zanim doszłam z nią do domu to mnie obsrała od góry do dołu:shithappens:
już mi ręcę opadają,jak do niej dotrzeć:modla:

Posted

[quote name='mrs.ka']Ella71 - może by porozwieszać ogłoszenia ze zdjęciem, bo już trochę za długo go nie ma.

Wet-siostra -Dziwne,ze do tej pory nie zauważyłaś,że nie toleruje prywatnych wybiegów personalnych
Jestem wyluzowana.Pilot MUSI panować nad sobą,zawsze i wszędzie-inaczej nie mógłby być pilotem.(predyspozycje psychiczne czy jakoś tak...)
Dziwi mnie powyższe zdanie-ja tylko poprosiłam,(ogólnie,NIE personalnie),żebyście się nie kłóciły na wątku,bo to nie sprzyja jego popularności,a Ty od razu wyskoczyłaś z warczeniem na mnie i wysłałaś mnie do miejsca,do którego w życiu nie pójdę...Więc tylko Ci delikatnie na to odpisałam.
O zaprzestaniu kłótni napisałam w dobrej wierze,ponieważ znam wiele wątków które umarły,ponieważ ludzie na nich zaczęli się między sobą kłócić.Wierz mi,ktoś z zewnątrz naprawdę może się zniechęcić do ewentualnej pomocy,jeśli wejdzie na wątek i poczyta różne "ciekawe" wypowiedzi.
Na szczęście Wy się pogodziłyście i jest okej.
Trzymam kciuki za oswajanie Sienny.Nie znam się na tym,więc niewiele pomogę,ale może znasz w okolicy jakiegoś behawiorystę?On by na pewno coś podpowiedział.

Posted

jak ja mam być spokojna:angryy:
z psami sobie zawsze poradzę ale z ludźmi trudno jest mi się dogadać

Ania44 - suka ,którą od kilku dni szuka tyle osób bo podniosłaś alarm ,że jest szczenna

[quote name='Ania44'] Martwi mnie to, ze sunia od piątku się nie pokazuje - na pewno nic nie je biedactwo, a karmi przecież maluchy! .

jest od miesiąca wysterylizowana przez Rajka,z którym nie chciałaś dzisiaj przez telefon rozmawiać. Sunia poprostu przeniosła sie na ul.Sportową czyli niedaleko, tam dostaje reguralnie jeść bo przecież nadal jest bezdomna

Po za tym słyszałam już ,że maluch ,dla którego znalazłaś dom przedwczoraj już go nie ma :placz:. Mam pytanie czy tam wcześniej był pekińczyk,który już nie żyje?

Posted

[quote name='Wet-siostra']Co to znaczy"już go nie ma"??? Chyba nie....nie to najgorsze?????

siostrzyczko ,jeszcze Ty mnie chcesz wykończyć:modla: kurs czytania ze zrozumieniem się kłania :eviltong: d o m u już nie ma , domu :wallbash:

Posted

Mrs.ka, ta suka wysterylizowana miesiąc temu to całkiem inna suka - nie ta, której ostatnio szukamy! Ta szukana przez nas, do ubiegłego czwartku (tj. do 21 X) cały czas była na rondzie na dolnych - regularnie dokarmiana przez panie z pobliskich sklepów i przeze mnie, i w ubiegły czwartek była jeszcze z brzuszkiem! Widywałam ją codziennie, bo chodzę tamtędy do pracy i wracam tamtędy z pracy! Pani ze sklepu obuwniczego mówiła mi, że wcześniej była zabrana jakaś suczka ze szczeniakami, ale to była inna suka, nie "TA" szukana przez nas!
Dlaczego twierdzisz, że nie chciałam rozmawiać z Rajkiem przez telefon? - rozmawiałam z nim! Rozmawialiśmy właśnie o tej suczce wysterylizowanej miesiąc temu - chciał, żebym wzięła ją na tymczas, a ja nie mam na to warunków, niestety. On Myślał, że to ta suczka, o którą "ja podniosłam alarm" - jak piszesz! I to z nim nie można się było dogadać, bo w ogóle nie słuchał tego, co się do niego mówi.
I kto Ci powiedział, że piesek już nie ma domu? - ja mowiłam tylko, że nie wszystko układa się idealnie - troszkę czasu upłynie, zanim się przyzwyczai. Biega po ogrodzie, bo nie chce siedzieć w domu.
Ta pani, u której jest piesek nie miała nigdy pekińczyka - myślisz chyba o innej osobie! Ona miała wcześniej pieska, którego tez przygarnęła z ulicy.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...