mrs.ka Posted April 5, 2011 Author Posted April 5, 2011 BożenaG nie masz się co tutaj użalać bo litości nie wzbudzisz niczyjej . Moderator sam usunął część twojego postu ,nawet już nie pamiętam co tam było ale pewnie jakiś głupoty. To ,że nikt sie nie wtrąca do tego co robię to chyba oczywiste bo sobie świetnie daję rade i niepotrzebuję niczyjej pomocy , nawet jeśli chodzi o Braxa ,którego lata temu znalazłaś ,zostawiłaś na tymczasie na budowie u Maaja i ... nidgdy więcej się nim nie zainteresowałaś:angryy: to ja jeździłam codziennie ,żeby psa oswajać,karmić i chodzić na spacery , to ja go od kilku lat utrzymuję, leczę ,zabrałam do siebie ,mimo ,ze nigdy go nie adoptowałam bo wiedziałam,że przy tylu psach nie stać mnie będzie na utrzymanie i leczenie psa ,który jest duży,stary i wymaga specjalnej karmy. A tak wogóle to gdzie tak naprawdę go znalazłaś??? Więc jeśli te wszystkie psy "przeszły" przez twój dom tak jak Brax to wybacz ale zawsze będę kontrolować co tak naprawdę robicie i wszyscy będa patrzeć wam na ręce. Bo jak widać na przykładzie Lali,bezpieczeństwo i zdrowie psów bywa zagrożone. A Brax niech będzie na zawsze twoim wyrzutem sumienia (o ile takowe posiadasz). Quote
Marzycielka Posted April 6, 2011 Posted April 6, 2011 [quote name='mrs.ka']aga38 jeśli chcesz się bawić w adwokata to są odpowiednie studia o tym kierunku, dla mnie temat zamknięty,wyraziłam swoją opinie i nadal ją podtrzymuje. Nikt mi nie wmówi ,ze stan suki z dobrego nagle pogorszył sie do krytycznego w czasie drogi / 200 km / a z otrzewnej nagle w czasie jazdyzaczął wyciekać płyn . Gdyby była wozem drabiniastym wieziona przez tydzień to może bym uwierzyła w ta mocno naciaganą wersje. Jednak bardziej prawdopodobna jest taka ,ze nie było warunków do przetrzymania Lali po sterylce, Ania102 wyjeżdżała,więc najlepiej było jak najszybciej zawieść suke do DT. Gratuluje fachowego podejścia. Pomimo,że nie jest to tylko moja opinia to rozumiem ,że każdy ma prawo do obrony. Szkoda tylko psiny , bo można jej było zaoszczędzić cierpienia bezpośrednio zawożąc na miejscu do weta w celach diagnostycznych. Bo to ,że prywatnie (wersja BażenaG) wet był w piwnicy u Rajmunda i po ciemku widział suke to nie jest jednoznaczne z badaniem. A przede wszystkim to nie psujcie opinii naszemy wetowi! Widzę ,że nadal mało wiesz o pomocy psom po operacji. Myślisz , że stan suki nie mógł sie nagle załamać?? Nie obwiniaj Rajka i Bożeny bo naprawdę popełniasz błąd. Wyzbywasz sie pomocy i palisz mosty a tylko zwierzęta na tym ucierpią . Quote
BożenaG Posted April 6, 2011 Posted April 6, 2011 [quote name='mrs.ka']BożenaG nie masz się co tutaj użalać bo litości nie wzbudzisz niczyjej . Moderator sam usunął część twojego postu ,nawet już nie pamiętam co tam było ale pewnie jakiś głupoty. To ,że nikt sie nie wtrąca do tego co robię to chyba oczywiste bo sobie świetnie daję rade i niepotrzebuję niczyjej pomocy , nawet jeśli chodzi o Braxa ,którego lata temu znalazłaś ,zostawiłaś na tymczasie na budowie u Maaja i ... nidgdy więcej się nim nie zainteresowałaś:angryy: to ja jeździłam codziennie ,żeby psa oswajać,karmić i chodzić na spacery , to ja go od kilku lat utrzymuję, leczę ,zabrałam do siebie ,mimo ,ze nigdy go nie adoptowałam bo wiedziałam,że przy tylu psach nie stać mnie będzie na utrzymanie i leczenie psa ,który jest duży,stary i wymaga specjalnej karmy. A tak wogóle to gdzie tak naprawdę go znalazłaś??? Więc jeśli te wszystkie psy "przeszły" przez twój dom tak jak Brax to wybacz ale zawsze będę kontrolować co tak naprawdę robicie i wszyscy będa patrzeć wam na ręce. Bo jak widać na przykładzie Lali,bezpieczeństwo i zdrowie psów bywa zagrożone. A Brax niech będzie na zawsze twoim wyrzutem sumienia (o ile takowe posiadasz). Tak ,tak!!! radzisz sobie poprostu wspaniale ,zwłaszcza wtedy ,gdy bedac na spacerze ze swoimi psami (puszczone luzem) pogoniły bezdomniaka ,który skończył pod kołami samochodu,lub wtedy gdy innym razem na twoich oczach zagryzały innego bezdomniaka,lub wtedy ,gdy oddawałas psa do Wet.siostry ,choć wszyscy cię ostrzegali ,ze ktoś już nie raz, truł jej psy....Nikt się nie wtraca do tego ,co robisz ,bo w przeciwieństwie do ciebie inni mają trochę kultury,mnie osobiście jest poprostu wstyd ,ze sie tak publicznie z toba wykłócam,ale ja o ciebie płakać nie bede ,tak jak nasza koleżanka ,którą publicznie zwyzywałas i szkalowałaś ,a która w rzeczywistosci jest o niebo lepsza od ciebie w tym co robi(czyli pomocy zwierzetom). Co do Braxa to wzięła go odemnie Majaa ,poniewaz miałam wtedy dużo innych psów w tym też od niej.Nie musiałas go brać-no chyba ,ze uważasz-iż oddając go pod opiekę osoby ,która od lat zajmuje sie pomocom zwiertzętom,popełniłam grzech. Quote
mrs.ka Posted April 6, 2011 Author Posted April 6, 2011 BożenaG napisał(a):,mnie osobiście jest poprostu wstyd... i powinno być, bo się kompromitujesz. Ale widocznie na nic więcej cię nie stać niż wymyślanie historii o moich psach ganiajacych i zagryzających bezdomniaki . Te moje psy , z których jeden to Dikon,ofiara wypadku komunikacyjnego ,którego znalazła zresztą twoja córka i ...na tym skończyła się wasza pomoc dla tego psa , zawsze tolerowały wszystkie psy i dzięki temu dziesiątki bezdomnych psów (i nie tylko)mogły mieszkać tymczasowo razem pod jednym dachem, w domu,a nie po piwnicach czy innych melinach. Nie mam czasu wyliczać te wszystkie wydawane przez ciebie psy ,który za każdym razem wracały albo na ulice,albo pod mój blok, albo w najlepszym wypadku do kojca.Zawsze wiedziałam ,że bardzo chcesz pomagać psom tylko problem polegał na tym ,że nie bardzo sobie zdawałas sprawę na czym polega efektywne zapobieganie bezdomności. O ile sobie przypominam to te kilka lat temu jak cie poznałam ,twoja suka była w ciąży z psem ,którego miałaś na tymczasie bo nie wiedziałaś co to jest sterylka. Dobrze,że się starasz i robicie postępy z Rajmundem ,który wreszcie przestał rozmnażać swoje pseudoyorki ale wiele musicie się jeszcze doedukować i może kiedyś to w jaki sposób pomagacie zwierzętom nabierze realnego wymiaru. Ale nic dziwnego skoro utknęliście w martwym punkcie i założyliście klub dyskusyjny (czytaj: plotkarski) BożenaG napisał(a):Wszyscy milczą i znoszą twoje chamstwo,ale każdy ma już tego dosyć!!! Wiem bo często o tym rozmawiamy. strata czasu ,mnie nie zmienicie ,chyba ,że w ten sposób podbudowujecie swoje ego. BożenaG napisał(a):Ta Co do Braxa to wzięła go odemnie Majaa ,poniewaz miałam wtedy dużo innych psów w tym też od niej.Nie musiałas go brać-no chyba ,ze uważasz-iż oddając go pod opiekę osoby ,która od lat zajmuje sie pomocom zwiertzętom,popełniłam grzech. czy mam rozumieć,że Majaa adoptowała od ciebie Braxa ? czy zawiozłaś go na bardzo krótki tymczas na teren budowy? Ja oczywiście ,że nie musiałam go brać ale ty o nim zapomniałaś,nawet jak dostałaś informację,że budowa sie kończy i ,że trzeba go zabrać. Nie zaszczepiłaś go,nie wykastrowałaś ,nawet nie miałaś jego książeczki . Kto miał to wszystko zrobić? I tak wyglądają te twoje dobre uczynki. Ale jak chcesz się dalej licytować to rób to chociaż uczciwie i na poziomie ,a jak masz dalej bredzić to ja sobie odpuszczam dalszą polemike. Quote
mrs.ka Posted April 6, 2011 Author Posted April 6, 2011 Marzycielka napisał(a):...Wyzbywasz sie pomocy i palisz mosty a tylko zwierzęta na tym ucierpią . nie przypominam sobie ,żebyś kiedykolwiek udzieliła mi jakiejkolwiek pomocy więc skąd ta nagła troska. I o jakich konkretnie cierpieniach zwierząt piszesz w nawiązaniu do mostów ,których nigdy nie było więc jakbym nie poczuwała się do podpalenia. Quote
Marzycielka Posted April 6, 2011 Posted April 6, 2011 mrs.ka napisał(a):nie przypominam sobie ,żebyś kiedykolwiek udzieliła mi jakiejkolwiek pomocy więc skąd ta nagła troska. I o jakich konkretnie cierpieniach zwierząt piszesz w nawiązaniu do mostów ,których nigdy nie było więc jakbym nie poczuwała się do podpalenia. Ja nie ale Bożena i Rajek wiele psów , które nie wzięłaś ani ty ani Majka przygarnęli do siebie. Quote
Rajmund Posted April 6, 2011 Posted April 6, 2011 Jeżeli cie ktos nie zna mrska to może i wierzy w te twoje brednie ,które piszesz a od mojej osby i moich zwierząt to wara,napisałem ci juz dawno ze nie chce cię znac widziec ani słyszec,to tobie trzeba patrzyc na ręce co robisz i na co zbierasz (zapomniałas jak zbierałas na szczeniaki które byly u mnie a nie dostałem ani złotówki na ich utrzymanie) bo nigdy nie zbieram,może upolujesz kolejnego psa w typie rasy który ma własciciela i znajdziesz mu dom u znajomych tak jak to praktykujesz,do dzisiaj wisi ogłoszenie u weta ogłoszenie ze go szukają,nie wysilaj się robic nagonki na mnie bo mam to w d....,ja w przeciwienstwie do ciebie pisze prawde,a najlepszym zródlem plotek to jestes ty,gdybym reprezentował twój poziom to jeszcze wiele mógłbym napisac ale to nie jest miejsce do takich dyskusji. Quote
Pies Wolny Posted April 6, 2011 Posted April 6, 2011 Tak, tak, zanim wszyscy się 'mądrze pozabijacie' to ja chciałbym się dowiedzieć dlaczego Lala po zabiegu nie dostawała antybiotyków. Jakim cudem osobom o takim doświadczeniu, jak się tu wszyscy prezentujecie i sami chwalicie, uszło to uwadze. Przypominam, że Lala była 'rozprowadzona' przez Anię102. Jak można było to przegapić ? Co do przewożenia Lali na taką odległość. Na szczęście, że była przewożona, bo to uratowało (chyba - bo wieści póki co są mniej niż niedokładne) Jej życie. Skakanie do samochodu i ruch spowodował otwarcie rany (na szczęście chyba także źle zeszytej) i wyciek gnojówki - od której by zginęła - sepsa. To, że nie jadła - także przegapiono. Jej stan nie pogorszył się nagle tylko pogarszał się ciągle od zabiegu w sposób nie zauważony lub przegapiony. Taką mam ocenę Waszych mądrości i dlatego chcę usłyszeć odpowiedź na zadane pytania. Psu czy kotu po kastracji podaje się antybiotyk osłonowo, a u suki po sterylce, po otwarciu otrzewnej nie trzeba ?????? Co jest ?? Czym Wy tu się chwalicie ? Pokory trochę i piszę to do wszystkich tu walczących. Prośbę do moda ja pisałem i napiszę jeszcze raz jeśli uznam, że powinienem. Quote
Rajmund Posted April 6, 2011 Posted April 6, 2011 A kto Ci powiedział,że Lala nie dostała antybiotyku?najpierw poznaj prawde a pózniej zadaj pytania. Quote
mrs.ka Posted April 6, 2011 Author Posted April 6, 2011 z tą pokorą u mnie krucho zwłaszcza ,że cała ta jałowa i żenująca momentami dyskusja została sprowokowana przez moje teksty ,w których też na swój sposób starałam się zrozumieć jak mogło do tego dojść mrs.ka napisał(a):mam już info od Jaaga na temat stanu Lali i jeżeli zostanie udostepniona dokumentacja medyczna bedzie wykorzystana w sprawie dotyczącej błędów,uchybień i zaniedbań w trakcie przeprowadzania zabiegów weterynaryjnych przez lekarza weterynarii świadczącego usługi UM . Niestety ja osobiście jestem zaszokowana kto brał odpowiedzialność za wysłanie suki w stanie podejrzenia zapalenia otrzewnej do Katowic ? mrs.ka napisał(a):. Co do suki o imieniu Lala , dokumentacja dotycząca usług wet. przeprowadzonych 23 marca już została udostepniona przez UM. Oczywiście odpchlenie,szczepienie i sterylizacja przeprowadzona jednocześnie , po zabiegu nie został podany żaden antybiotyk . mrs.ka napisał(a):. Fakt pozostaje faktem ,że mając suke po sterylce , którą robił wet znany z tego ,że jest rzeźnikiem i rana była obrzydliwa , zakładając nawet ,że nikt z was nie zauważył złego stanu suki, tego ,że "rzeźnik" bezpośrednio po zabiegu nie podał antybiotyku , to fakt że przed wyjazdem do Katowic nie podjechaliście ,żeby wet ją zbadał czy wogóle nadaje się do podróży to tylko potwierdza,że bez żadnych środków ostrozności jak najszybciej pozbyliście sie opieki nad suką. a ponieważ nikt nie poczuwał się choćby do udzielenia uczciwej informacji dlatego sama wyciągnęłam wnioski , co wywołało jak zwykle edycję listy skarg i zażaleń pod moim adresem w celu odwrócenia uwagi od tematu. Ale jak najbardziej popieram powrót do głównego problemu co kilkakrotnie usiłowałam zrobić. Quote
Pies Wolny Posted April 6, 2011 Posted April 6, 2011 Rajmund napisał(a):A kto Ci powiedział,że Lala nie dostała antybiotyku?najpierw poznaj prawde a pózniej zadaj pytania. Ty naprawdę uważasz, że świat jest wielki - jest malutki. Po drugie gdyby nawet założyć, że ten rzeźnik, który załatwił Lalę, po brudnym swoim pysku się drapał w czasie zabiegu (a robił go z pewnością bez rękawiczek, ew. mył brudne łapy denaturatem) to antybiotyk zrobiłby swoje. W takim razie do zestawu pytań dodaj następne : dlaczego ten zabieg wykonywał ten rzeźnik ? Podobno znany był ? więc skierowaniem z urzędu się nie tłumaczcie. Zanim mnie zadasz kolejne pytanie odpowiedz na zadane przeze mnie. Po czwarte : przeczytaj jeszcze raz swój post i postaraj się go zrozumieć. Możesz zacząć od tyłu, wtedy zrozumiesz, że po to żeby poznać prawdę zadaje się pytania. Na wątku Lali odpowiedzi też nie ma. Gdyby były rzeczowe informacje i odpowiedzi na pytania (Mrs.ka ma rację) nie było tej zadymy. Nie zapominaj także, że 'udało' się uratować Lalę, po prostu się udało - otarła się o śmierć, więc trochę powagi. Quote
BożenaG Posted April 6, 2011 Posted April 6, 2011 Pies Wolny napisał(a):Ty naprawdę uważasz, że świat jest wielki - jest malutki. Po drugie gdyby nawet założyć, że ten rzeźnik, który załatwił Lalę, po brudnym swoim pysku się drapał w czasie zabiegu (a robił go z pewnością bez rękawiczek, ew. mył brudne łapy denaturatem) to antybiotyk zrobiłby swoje. W takim razie do zestawu pytań dodaj następne : dlaczego ten zabieg wykonywał ten rzeźnik ? Podobno znany był ? więc skierowaniem z urzędu się nie tłumaczcie. Zanim mnie zadasz kolejne pytanie odpowiedz na zadane przeze mnie. Po czwarte : przeczytaj jeszcze raz swój post i postaraj się go zrozumieć. Możesz zacząć od tyłu, wtedy zrozumiesz, że po to żeby poznać prawdę zadaje się pytania. Na wątku Lali odpowiedzi też nie ma. Gdyby były rzeczowe informacje i odpowiedzi na pytania (Mrs.ka ma rację) nie było tej zadymy. Nie zapominaj także, że 'udało' się uratować Lalę, po prostu się udało - otarła się o śmierć, więc trochę powagi. Przepraszam,ale sam zapytałes dlaczego Lala nie dostala po zabiegu antybiotyku.Więc Rajmund również zapytał ,kto Ci powiedział ,że nie dostała? W czym problem? Jaką znasz prawdę ?Ta wyssaną z palca przez mrs.ka.Jak Ty to sobie wyobrażasz ,ze Lale widziało tyle osób prozwierzęcych,i gdyby coś sie dzialo to nikt by nic nie zrobił ,tylko pozwolił ,żeby cierpiała. Oczywiscie ,ze moglismy coś przeoczyć-niestety nie robimy usg ani przeswietleń sukom po sterylizacjąch ,jeżeli nic sie nie dzieje(a w tym przypadku tak było)Suka dostała antybiotyk,a rana nie byla zaczerwieniona,ani nie bylo zadnego obrzęku(zapytaj weta czy to mozliwe) a potem zarzucaj cos komuś. O jakie jeszcze informacje Ci chodzi. Odpowiem Ci na pytania jeśli tylko bede umiała.-mrs.ka zadawała jakieś pytania dotyczące Lali? nie widziałam ani jednego,więc w czym miala rację (ona tylko napisała kilka swoich, urojonych wersji) Quote
BożenaG Posted April 6, 2011 Posted April 6, 2011 mrs.ka a czy ty przywożąc do mnie psy na tymczas,też je do mnie adoptowalaś? To odpowiedz na pytanie czy adoptowałam Braxa do Maji.Co do Dikona ,nie zaprzeczam znalazła go moja córka,a Ty go wziełaś do siebie.Raz brałam ja jakies zwierzę w potrzebie,innym razem ktoś inny.To normalnie ,ze nie zawsze ma się waruki ku temu.Ale o ile sobie przypominasz znalazłam mu domek,ale ty nie chciałaś go już oddać! Quote
Pies Wolny Posted April 7, 2011 Posted April 7, 2011 BożenaG napisał(a):Przepraszam,ale sam zapytałes dlaczego Lala nie dostala po zabiegu antybiotyku.Więc Rajmund również zapytał ,kto Ci powiedział ,że nie dostała? W czym problem? Jaką znasz prawdę ?Ta wyssaną z palca przez mrs.ka.Jak Ty to sobie wyobrażasz ,ze Lale widziało tyle osób prozwierzęcych,i gdyby coś sie dzialo to nikt by nic nie zrobił ,tylko pozwolił ,żeby cierpiała. Oczywiscie ,ze moglismy coś przeoczyć-niestety nie robimy usg ani przeswietleń sukom po sterylizacjąch ,jeżeli nic sie nie dzieje(a w tym przypadku tak było)Suka dostała antybiotyk,a rana nie byla zaczerwieniona,ani nie bylo zadnego obrzęku(zapytaj weta czy to mozliwe) a potem zarzucaj cos komuś. O jakie jeszcze informacje Ci chodzi. Odpowiem Ci na pytania jeśli tylko bede umiała.-mrs.ka zadawała jakieś pytania dotyczące Lali? nie widziałam ani jednego,więc w czym miala rację (ona tylko napisała kilka swoich, urojonych wersji) Jakie pytanie mi zadał Rajmund widać ! Twoje jazdy i podjazdy z innymi userami mnie nie interesują - jakiś problem ? jest takie stare powiedzenie : zacznij od siebie ...... . Na moje pytania nadal nie ma odpowiedzi, mrs.ka także ich nie dostała, dlatego ma rację. Przeczytaj dokładnie co napisała : Napisał mrs.ka Co do suki o imieniu Lala , dokumentacja dotycząca usług wet. przeprowadzonych 23 marca już została udostepniona przez UM. Oczywiście odpchlenie,szczepienie i sterylizacja przeprowadzona jednocześnie , po zabiegu nie został podany żaden antybiotyk Nie sądzisz chyba, że tylko Ona może dostać info z UM. W takim razie jaki antybiotyk Lala dostawała, kto przepisał receptę, kto podawał antybiotyk i w jakiej formie, w jakiej dawce ?. Jeść nie jadła, więc sygnały z Jej strony były i wizytę u normalnego weta, a nie rzeźnika, trzeba było zrobić następnego dnia, co najmniej po południu. Co ja sobie wyobrażam o tych 'wszystkich osobach prozwierzęcych' to moja sprawa i nie jest to nic pochlebnego. Pies był pod Twoją opieką więc zamiast mącić odpowiedz jasno na pytania. Quote
Zuzka2 Posted April 7, 2011 Posted April 7, 2011 Jak się coś złego dzieje,to zaraz się znajduje wielu oskarżycieli i sędziów.Lala długo była na budowie-każdy miał możliwość się wykazać,zafundować sterylkę,nie wieźć do rzeźnika.Teraz "spowiedź" i robienie wariatów z ludzi,którzy bynajmniej nie są amatorami ani upośledzeni,żeby przeoczyć ważne symptomy. Mój pies po kastracji też nic nie jadł i nic to nie oznaczało.Nic.Jeśli się nie ma wystarczającej ilości danych,to nie ma sensu wyciągać wniosków-taka jest logika myślenia,bo robi się z tego fantazjowanie.De facto nikt nie ma tu obowiązku się przed nikim spowiadać,bo nikt dla Lali nie zrobił więcej niż Ania102,BożenaG i Rajmund. Quote
Pies Wolny Posted April 7, 2011 Posted April 7, 2011 Zuzka2 napisał(a):Jak się coś złego dzieje,to zaraz się znajduje wielu oskarżycieli i sędziów.Lala długo była na budowie-każdy miał możliwość się wykazać,zafundować sterylkę,nie wieźć do rzeźnika.Teraz "spowiedź" i robienie wariatów z ludzi,którzy bynajmniej nie są amatorami ani upośledzeni,żeby przeoczyć ważne symptomy. Mój pies po kastracji też nic nie jadł i nic to nie oznaczało.Nic.Jeśli się nie ma wystarczającej ilości danych,to nie ma sensu wyciągać wniosków-taka jest logika myślenia,bo robi się z tego fantazjowanie.De facto nikt nie ma tu obowiązku się przed nikim spowiadać,bo nikt dla Lali nie zrobił więcej niż Ania102,BożenaG i Rajmund. A Ty czym się wykazałaś w tym przypadku ? Deklarację pokrycia kosztów ratowania podjęła Odi - dziwnie się składa, znam Ją ! Mówimy tu o Lali, a nie o innych przypadkach i innych mniej istotnych sprawach. Jest jakiś problem w udzieleniu rzeczowych odpowiedzi ? Quote
BożenaG Posted April 7, 2011 Posted April 7, 2011 Pies Wolny-szczerze to g....mnie obchodzi co napisała mrs.ka-jest ostatnią osobą przed ,która bym sie tłumaczyła.A przed Tobą również nie musze. Powiedziałam ,że Lala dostała antybiotyk (mielismy go od naszego weta),a moze jeszcze Ci podać grubość igły jaką był podany?.A skoro jesteś taki idealny jak nasza mrs.ka to podaj swoje namiary -wszystkie bezdomne psy i koty bedziemy kierować do Ciebie i mrs.ki. Quote
BożenaG Posted April 7, 2011 Posted April 7, 2011 Pies Wolny napisał(a):A Ty czym się wykazałaś w tym przypadku ? Deklarację pokrycia kosztów ratowania podjęła Odi - dziwnie się składa, znam Ją ! Mówimy tu o Lali, a nie o innych przypadkach i innych mniej istotnych sprawach. Jest jakiś problem w udzieleniu rzeczowych odpowiedzi ? Co do czepiania się Zuzki2 A Ty czym się wykazałeś w przypadku Lali??? Jej problem był przedstawiony na wątku!!! (oczywiscie ossamus .który się nią i jej szczeniakami opiekował,a potem zwrócił sie na dogo o pomoc,równiez został sponiewierany publicznie przez mrs.ka) Quote
Pies Wolny Posted April 7, 2011 Posted April 7, 2011 BożenaG napisał(a):Pies Wolny-szczerze to g....mnie obchodzi co napisała mrs.ka-jest ostatnią osobą przed ,która bym sie tłumaczyła.A przed Tobą również nie musze.Powiedziałam ,że Lala dostała antybiotyk (mielismy go od naszego weta),a moze jeszcze Ci podać grubość igły jaką był podany?.A skoro jesteś taki idealny jak nasza mrs.ka to podaj swoje namiary -wszystkie bezdomne psy i koty bedziemy kierować do Ciebie i mrs.ki. Jak widać Mrs.ka miała rację i w innych sprawach. Nie potrafisz wyjść poza swój zaklęty krąg - trudno to Ty musisz z tym żyć. Przyjm do wiadomości, że zadawane pytania nie dotyczyły Ciebie, bo Ty mnie zupełnie nie interesujesz, dotyczyły wyłącznie Lali i jej spapranego przypadku sterylki. W Twoim przypadku ciekawi mnie tylko czy potrafisz wykonać poprawnie zastrzyk ? i co Cię do tego uprawnia ? Taplaj się dalej w swojej brei. Quote
agni Posted April 7, 2011 Posted April 7, 2011 Pies Wolny napisał(a):A Ty czym się wykazałaś w tym przypadku ? Zuzka2 napisała wyraźnie że Ania102, Rajmund i BożenaG najwięcej zrobilli dla niej. Ja też niestety TYLKO zrobiłam bazarek ....(powinnam się wstydzić ???) m.rska, Pies Wolny i inni którzy tylko czekają na potknięcie jakiejś osoby - jeśli jesteście bez skazy, nie popełniliście błędu to Wielki szacunek dla Was ale w przeciwnym wypadku rozliczcie najpierw siebie aby potem rzucać się na innych ..... ...... jeśli jesteś bez grzechu pierwszy rzuć kamieniem ................ Quote
BożenaG Posted April 7, 2011 Posted April 7, 2011 Pies Wolny napisał(a):Jak widać Mrs.ka miała rację i w innych sprawach. Nie potrafisz wyjść poza swój zaklęty krąg - trudno to Ty musisz z tym żyć. Przyjm do wiadomości, że zadawane pytania nie dotyczyły Ciebie, bo Ty mnie zupełnie nie interesujesz, dotyczyły wyłącznie Lali i jej spapranego przypadku sterylki. W Twoim przypadku ciekawi mnie tylko czy potrafisz wykonać poprawnie zastrzyk ? i co Cię do tego uprawnia ? Taplaj się dalej w swojej brei. Nie znasz naszych spraw ,więc się nie wypowiadaj na ten temat. Nadal Mądrusiu nie odpowiedziałeś -co zrobiłeś dla Lali? Quote
Pies Wolny Posted April 7, 2011 Posted April 7, 2011 BożenaG napisał(a):Nie znasz naszych spraw ,więc się nie wypowiadaj na ten temat. Nadal Mądrusiu nie odpowiedziałeś -co zrobiłeś dla Lali? Pisz nie do mnie, pisz o Lali. Ty i Twoje sprawy, w tym Twoje fobie, mnie nie interesują. Nadal nie ma odpowiedzi na zadane pytania. Jest z tym jakiś problem ? Ossamusa, kiedyś broniłem przed Mrs.ką właśnie. Po tym jak Go bliżej poznałem, stwierdzam iż niepotrzebnie ...... nadto, nie chodzi o sąd nad Mrs.ką - opanuj się, a o udzielenie paru rzeczowych odpowiedzi w sprawie Lali. Nie stać Cię na to ? Agni - rzuciłem kamieniem i ....nic. Nie spinaj się tak, o co Ci chodzi ? Quote
agni Posted April 7, 2011 Posted April 7, 2011 Pies Wolny napisał(a):[B] Agni - rzuciłem kamieniem i ....nic. Nie spinaj się tak, o co Ci chodzi ? juz o nic - nie chcę rozszerzać na wątku offa - temat jest inny niz ostatnie jego wpisy Quote
BożenaG Posted April 7, 2011 Posted April 7, 2011 agni napisał(a):juz o nic - nie chcę rozszerzać na wątku offa - temat jest inny niz ostatnie jego wpisy Agni bardzo mądrze wypowiedziała się na watku Lali.Popieram ją w 100% Quote
ossamus Posted April 7, 2011 Posted April 7, 2011 Pies Wolny napisał(a):Pisz nie do mnie, pisz o Lali. Ty i Twoje sprawy, w tym Twoje fobie, mnie nie interesują. Nadal nie ma odpowiedzi na zadane pytania. Jest z tym jakiś problem ? Ossamusa, kiedyś broniłem przed Mrs.ką właśnie. Po tym jak Go bliżej poznałem, stwierdzam iż niepotrzebnie ...... nadto, nie chodzi o sąd nad Mrs.ką - opanuj się, a o udzielenie paru rzeczowych odpowiedzi w sprawie Lali. Nie stać Cię na to ? Agni - rzuciłem kamieniem i ....nic. Nie spinaj się tak, o co Ci chodzi ? Synku co Ty o mnie wiesz ?? Odpowiem Ci - nic i mało mnie obchodzi Twoja rzekoma wiedza na moj temat i opinia osob typu mrs.ka. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.