badman2503 Posted January 8, 2005 Posted January 8, 2005 Wiecie moze jak idzie Amstaffom tropienie, wywąchiwanie :lol: pewnych substancji :evilbat: ?? Czy mają do tego predyspozycje?? Quote
Złośnica Posted January 8, 2005 Posted January 8, 2005 Predyspozycji ze wzgl. na rasę to nie mają. To jest cecha indywidualna, osobnicza. Próbuję teraz z moim, ale troszke pora roku i pogoda nam niepsrzyjają. Poczekamy na ocieplenie :D Quote
_dingo_ Posted January 8, 2005 Posted January 8, 2005 ASTy chyba niespecjalnie, ale gdzieś czytałem że Bulle sobie radzą z pracą na śladzie rewelacyjnie... Quote
blaira Posted January 8, 2005 Posted January 8, 2005 hehe a co z truflami??? :lol: ktos probowal 8) nie no otrzywiscie sobie zartuje , ale bullowate to raczej slabiutko w tym wypadaja no chyba ,ze sie to wycwiczy albo trafi sie na psa ktore ma predyspozycje . Czy ktos widzial na cwiczeniach z tropienia jakiegos bulla? Quote
Złośnica Posted January 11, 2005 Posted January 11, 2005 blaira napisał(a):Czy ktos widzial na cwiczeniach z tropienia jakiegos bulla? u mnie w BB jest bullterrierka NATASZA Morfeusz która ma zrobione konkursy myśliwskie i ma tytuł użykowy :D Więc jednak się da!! Trzeba tylko chcieć i mieć w sobie trochę wiecej samozaparcia i powalczyć z wiatrakami w pewnych kręgch :-? Mam nadzieję, że nam też się uda... :wink: Quote
Alojzyna Posted January 11, 2005 Posted January 11, 2005 A ja widziałam migawki w tv - staffika na szkoleniu PO, jak atakował pozoranta z rękawem... :evilbat: Jak widać, można psa nauczyć wszystkiego, nawet wbrew jego "rasowym" predyspozycjom. Ale czy to konieczne? Quote
wi_wa Posted January 11, 2005 Posted January 11, 2005 Najlepiej bulki tropią czekoladę. Moja Tośka wszedzie ja wywęszy. Napewno byłaby dobra na trufle. Ja kiedys też widizalm na szkloeniu młodego bulka. Probowano wzbudzić w nim agresję, bulek ziewnął i się położył. Żadna siła nie zmusiła go żeby pokazał swoją agresję. On miał to dokladnie z tyłu. Quote
Dag Posted January 12, 2005 Posted January 12, 2005 Alojzyna- filmiki ze staffikiem atakującym rękaw masz też na stronie Acroby- w linkowni. Fajne są. 8) A moja Chrumcia idealnie nadaje się do tropienia... ciastek. Kiedyś nawet "wystawiła" tartę owocową jak prawdziwa świnia myśliwska! :lol: :lol: :lol: Quote
AMFI Posted January 12, 2005 Posted January 12, 2005 Buśka regularnie "wystawia" wszystko co jest na stole. Nieźle też poluje na wróbelki (doskonale tropi gniazda ze świeżo wyklutymi) i koty sąsiadów. Jak jakiś zmyknie na drzewo Bunia zamienia się w posąg i może tak trwać godzinami. :wink: Quote
Kati Posted January 12, 2005 Posted January 12, 2005 Mój pies znakomicie tropi piłki. Kiedyś uczyłam go tropić mój ślad i nawet mu to dobrze wychodziło (jak na moje i jego warynki :wink: ), ale brakło mi zapału i zdolności nauczycielskich. :) Zazwyczaj amstaffy lubią różnego rodzaju zajęcia z właścicielem, więc i przy tropieniu będą se świetnie bawić. Quote
_dingo_ Posted January 12, 2005 Posted January 12, 2005 wi_wa napisał(a):Ja kiedys też widizalm na szkloeniu młodego bulka. Probowano wzbudzić w nim agresję, bulek ziewnął i się położył. Żadna siła nie zmusiła go żeby pokazał swoją agresję. On miał to dokladnie z tyłu. A jak próbowano wywołać tę agresję ??? :o Szkolenie ma wzbudzać w psie agresję ??? :o :o :o Quote
wi_wa Posted January 12, 2005 Posted January 12, 2005 To wyglądalo tak: facet ( chyba pozorant) poszedł do bulka , miał założony gruby rękaw na ręku i próbował tą ręką zaczepiać bulka, żeby zaatakował. Bulek jak to bulek nie chciał mieć z tym nic wspólnego. Obserwowalam to ładnych parę lat temu. Szkolenie prowadzil dorywczo jakiś starszy pan. To szkolenie nie było profesjonalne, jak sie później dowiedziałam. Quote
_dingo_ Posted January 12, 2005 Posted January 12, 2005 Wg. mnie ten bullek po prostu stwierdził, że ten facet z dziwną szmatą na ręce chce się z nim bawić w jakąś wyjątkowo głupią zabawę. A skoro tak - to niech się sam bawi... Przecież szanujący się pies nie będzie wyczyniać takich idiotyzmów... :wink: Quote
_dingo_ Posted January 12, 2005 Posted January 12, 2005 Co do tropienia i węchu: Feliks czasem pręży się z uszkami czujnie postawionymi i kieruje głowę w jakimś kierunku. Ja patrzę tam gdzie on kieruje pyszczek i widzę jakichś ludzi albo idącego w oddali psa. Czasem to jest nawet i ze 100-150 metrów... Wydaje mi się że kieruje się przy tym zapachem, no chyba że ma taki rewelacyjny wzrok - ale psy chyba nie widzą najlepiej... Z tą pracą na śladzie to chyba zależy też od chęci psa do współpracy... Ale spotkałem się z taką opinią, że zależy to od długości kufy. Psy z czaszką w typie brachycefalicznym mają nieco gorszy węch niż psy z wydłużonymi kufami... Trudno jest mi orzec na ile może byc prawdziwe takie stwierdzenie... Quote
badman2503 Posted January 12, 2005 Author Posted January 12, 2005 Rozpocząłęm post o tropieniu, gdyż moja Astka ma no moje krzywe oko, lekko nieczynny nos :lol: kiedy ide do rodziców w bloku (wiele razy) puszczam ją na samam dole i dalej sama powąchuje pod każdymi drzwiami. Czasami zatrzymuje u sąsiadó patrząc w moją stronę kiedy jednak zaczynam iśc dalej szuka innych drzwi. Kiedy juz jest przy tych własciwych wystarczy ze zrobie jeden krok na schodek wyżej, od razu idzie na kolejne piętro. To samo kiedy rzucam jej aport. Wystarczy ze rzuce jej patyk którym sie juz bawila na jakieś 5 metrów, dolatuje, szuka i łapie pierwszy patyk w tym miejscu jaki zauwazy, choć ten wlaściwy jest metr od niej.......shit, może i niewidoma jest :o :lol: :evilbat: ......chociaż do mięsnego przez witryne zagląda..... Quote
Dag Posted January 12, 2005 Posted January 12, 2005 Pod względem szukania aportu, to Chruma jest jełop... :evilbat: Wystarczy, że się na chwilę zagapi, a ja ciepnę frisbee. Jeżeli nie śledzi go wzrokiem przez cały lot, to potem lata zygzakiem po całym polu i z przerażeniem w oczach :o , tymiż OCZAMI szuka swojej ukochanej zabawki. Łeb do góry, uszy postawione, a nos przy ziemi tylko czasami i tak lata :-? . Już kilka razy musiałam jełopowi pomóc, bo po 10 min to prawie łzy miała w ślepiach, a frisbee ani widu, ani słychu (mimo, że kilka razy przezygzakowała o metr od niego). :lol: Na tej samej zasadzie- jak chowałam piłeczkę lub frisbee do torby. Ni cholery nie wiedziała, gdzie jest (dodam, że piłeczka uświniona, ubłocona i obślinona tak, że ja bym ją węchem namierzyła) :wink: . Teraz się już maupa naumiała i WIE, że ją tam pewnie schowałam, ale to nie ma nic wspólnego z wywęszeniem jej. A czekoladę zawiniętą w sreberko i pudełko to w worku żeglarskim z brudnymi skarpetkami wywęszyła, dziurę w worku wyżarła i całą wrąbała :evil: . Quote
wi_wa Posted January 13, 2005 Posted January 13, 2005 No mówię , że bullowate najlepsze wyniki osiagaja w tropieniu czekolady. Nawet bardzo dobrze zapakowaną i schowaną znajdą. Może bulki maja wybiórczy węch na niektóre artykuły spożywcze. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.