EVA2406 Posted January 21, 2010 Posted January 21, 2010 Zmysł napisał(a):bazarkowy Kacperek Kacperek już nie potrzebuje wsparcia, więc stara się pomóc innym potrzebującym.Kacperek to mądry kot i wie, że tylko dzięki Waszemu wsparciu udało mu się przeżyć, więc teraz stara się pomagać innym biedakom. Quote
malagos Posted January 22, 2010 Posted January 22, 2010 to co, Ewuś, Kacperek zostaje? Tak tylko zapytam, dla "poddierżanija razgawora" :) Quote
EVA2406 Posted January 23, 2010 Posted January 23, 2010 malagos napisał(a):to co, Ewuś, Kacperek zostaje? Tak tylko zapytam, dla "poddierżanija razgawora" :) No, cóż Małgoś, jak wiesz kolejka po Kacpra nie stoi. Na ulicę go oczywiście nie wyrzucę, ale równocześnie zdaję sobie sprawę, że Kacperek powinien mieć lepsze warunki niż te, które ja mogę mu zapewnić. To po pierwsze. A po drugie pozostanie Kacperka u mnie zamyka drogę ewentualnemu następnemu tymczasowi w potrzebie. Jeśli znajdzie się dobry domek, gdzie Kacperek byłby kochany i szczęśliwy to bym go oddała. Choć nie byłoby to łatwe dla mnie rozstanie. Ale na chwilę obecną nie mam tego problemu, bo...........................czytaj jak na wstępie ;) Quote
Zmysł Posted January 23, 2010 Posted January 23, 2010 czyli Kacpruś nie tylko piękny, ale i mądry i dobry Quote
_Pixia_ Posted January 24, 2010 Posted January 24, 2010 Z góry przepraszam za offa ale zapraszam na wątek kociaka, który doświadczył bardzo wiele złego. Jednak po mimo tego wszystkiego nadal chce żyć. Pomóż sfinansować jego leczenie. Dziękuję Quote
EVA2406 Posted January 24, 2010 Posted January 24, 2010 psiama napisał(a):Kacper u Evci ma raj, bez dwóch zdań :) Myślę, że nie do końca.............jakby miał domek mniej zakocony i zapsiony byłby szczęśliwszy. Quote
zuzlikowa Posted January 25, 2010 Posted January 25, 2010 Evuś...jak dobrze Cię rozumiem...och,jak dobrze! Był moment gdy zapomniałam o tych rozterkach...jednak ostatnio znowu wróciły i tym bardziej wiem...tym bardziej rozumiem i tym bardziej tulić będę i mówić,że los czasami mądrzejszy od nas bywa i zostawia u nas zwierzaki,które naszej pomocy potrzebować będą! Kacprutkowi tylko na ucho szepnę,by dbał o swoją Evusię...by nie męczył psikusami!!! Quote
zuzlikowa Posted January 25, 2010 Posted January 25, 2010 Eva...a przyleciałam tutaj oficjalnie by rzec- DZIĘKI OGROMNE!!! Paczuszka doszła i tyle cudnych rzeczy w niej znalazłam...dzięki... bazarki stylowe i piękne beda!!! Quote
EVA2406 Posted January 25, 2010 Posted January 25, 2010 [quote name='zuzlikowa']Eva...a przyleciałam tutaj oficjalnie by rzec- DZIĘKI OGROMNE!!! Paczuszka doszła i tyle cudnych rzeczy w niej znalazłam...dzięki... bazarki stylowe i piękne beda!!! Dziękuję za miłe słowa, bo wysyłając miałam wątpliwości, co Ci napisałam, czy coś z tego się przyda. Dzisiaj mam strasznego doła..............umarł piekny rudy, półroczny kot, mojej koleżanki "kociary". Wczoraj był zdrowy, a dzisiaj rano miał słabszy apetyt, potem spadła mu temperatura, pojechałyśmy szukać ratunku. Stwierdzone zapalenie płuc , dostał leki i niestety..............jutro sekacja, bo nikt nie chce w to uwierzyć, że tak szybko. W domu koleżanka ma ........ 20 kotów..................strach.............rozpacz.............. Quote
psiama Posted January 26, 2010 Posted January 26, 2010 Bardzo smutne wieści ... :( Bardzo szybko to poszło, bardzo .... Ech zycie ... Trzymam za pozostałe kotecki, za Was Quote
malagos Posted January 26, 2010 Posted January 26, 2010 To napisz, co wykazała sekcja...Cholera, moze być, ze zapalenie tak szybko postapiło i kot sie udusił po prostu... Quote
EVA2406 Posted January 26, 2010 Posted January 26, 2010 malagos napisał(a):To napisz, co wykazała sekcja...Cholera, moze być, ze zapalenie tak szybko postapiło i kot sie udusił po prostu... I niestety, tak było...................:-( Quote
Zmysł Posted January 26, 2010 Posted January 26, 2010 bardzo mi przykro. równo dwa tygodnie temu minął rok od śmierci mojego ukochanego kociaka i ja nie mogę do dzisiaj się otrząsnąć Quote
psiama Posted January 27, 2010 Posted January 27, 2010 Bardzo współczuję ... biegajcie koteńki po teczowych łanach ... :( [*] [*] Quote
EVA2406 Posted January 27, 2010 Posted January 27, 2010 [quote name='Zmysł']bardzo mi przykro. równo dwa tygodnie temu minął rok od śmierci mojego ukochanego kociaka i ja nie mogę do dzisiaj się otrząsnąć[/QUOTE] Ja też pamiętam o Olusiu :-(. Wszystko wskazuje na to, że to nie koniec dramtu o którym pisałam wczoraj. Okazuje się, że to zapalenie płuc było stanem nadostrym na skutek panleukopenii. Dzisiaj zachorował następny kot ze stada koleżanki ( Zmysł, wiesz o kim piszę). Najgorsze jest to, że tam jest 18 kotów na przestrzeni ok. 12m2. A najgorsze jest to, że one nie były szczepione........................bez komentarza............... Ja umieram ze strachu, bo miałam kontakt z tym kotem. Moje koty były szczepione 2 lata temu. Jedynie Kacper jeszcze nie był szczepiony, ale z nim nie miałam kontaktu w ubraniu w ktorym przyjechałam. Czy jest jakiś sposób na odkażenie samochodu? Czy powinnam natychmiast szczepić koty? Słyszałam różne wypowiedzi na ten temat................. Quote
psiama Posted January 28, 2010 Posted January 28, 2010 Evcia, spokojnie ! Wymroź samochód, umyj co się da virkonem, manusanem albo czyms podobnym (co działa zabójczo na wirusy, bakterie, grzyby - w aptece pytać). Są świetne lampy UW, popytaj może ktoś ma. Warto wtedy puste pomieszczenia naświetlić (nie wolno w nich przebywac wtedy ludziom i ogonom i chyba nawet kwiatkom), wybija świństwa. Koty zaszczepic, na to niestety środki musza być. To dla nich pewność bytu. A 18 kotów nieszczepionych to duży problem ... . Znajoma jest na forum ? Dorosłe koty generalnie są o wiele bardzie wytrzymałe niż małe. Trzeba utrzymywac je w dobrym stanie i nie zwlekac ze szczepieniem. Co Ci będe pisac, sama wiesz. Quote
Margo05 Posted January 28, 2010 Author Posted January 28, 2010 Ewa, będzie dobrze, głowa do góry... Prześlij mi proszę numer konta, dorzucę się do szczepień dla Twoich ogonów. Nie mogę dużo, ale może jeszcze ktoś się dorzuci... Quote
Zmysł Posted January 28, 2010 Posted January 28, 2010 o żesz... jakby co służę pomocą - finansową niestety tylko na razie. Quote
EVA2406 Posted January 28, 2010 Posted January 28, 2010 Kochani !!! Dziekuję bardzo za dobre słowo i chęć pomocy. Dzisiaj zaszczepiłam część swoich kotów ( w tym Kacpra). On jedyny nie był szczepiony, ale chcieliśmy aby był dobrze wyleczony, a w jego drogach oddechowych zawsze coś słychać. Ale dzisiaj zapadła decyzja, bo ten typ już tak będzie miał pewnie do końca życia. Szczepienie jakoś przeżył, choć mocno się burzył i nawet mnie podrapał. Bałam się, bo to rude więc nigdy nic nie wiadomo, jak zareaguje na lek, ale jak do tej chwili jest ok, a minęło już ponad 3 godziny. Mój rudy Karolek, jak był szczepiony dwa lata temu z resztą moich kotów, jako jedyny dostał wysokiej temperatury i szybciutko jechałam z nim do wetki po pomoc. Koty zaszczepiłam najlepszą szczepionką jaka jest na rynku ( Purevax). Podobno ma najmniejsze prawdopodobieństwo wystąpienia reakcji niepożądanych. Samochód wręcz zlałam Virkonem. Teraz tylko mogę obserwować i mieć nadzieję, że nic nie będzie się działo. Koleżanki koty dostały surowicę, a te dwa które wczoraj były w bardzo złym stanie są nadal na kroplówkach, ale podobno jest mała poprawa. Mam nadzieję, że uda się je wyleczyć. Dziękuję Wam bardzo za chęć pomocy, jestem wzruszona, ale tym razem dałam sobie radę sama. Quote
EVA2406 Posted January 28, 2010 Posted January 28, 2010 Kochani !!! Dziekuję bardzo za dobre słowo i chęć pomocy. Dzisiaj zaszczepiłam część swoich kotów ( w tym Kacpra). On jedyny nie był szczepiony, ale chcieliśmy aby był dobrze wyleczony, a w jego drogach oddechowych zawsze coś słychać. Ale dzisiaj zapadła decyzja, bo ten typ już tak będzie miał pewnie do końca życia. Szczepienie jakoś przeżył, choć mocno się burzył i nawet mnie podrapał. Bałam się, bo to rude więc nigdy nic nie wiadomo, jak zareaguje na lek, ale jak do tej chwili jest ok, a minęło już ponad 3 godziny. Mój rudy Karolek, jak był szczepiony dwa lata temu z resztą moich kotów, jako jedyny dostał wysokiej temperatury i szybciutko jechałam z nim do wetki po pomoc. Koty zaszczepiłam najlepszą szczepionką jaka jest na rynku ( Purevax). Podobno ma najmniejsze prawdopodobieństwo wystąpienia reakcji niepożądanych. Samochód wręcz zlałam Virkonem. Teraz tylko mogę obserwować i mieć nadzieję, że nic nie będzie się działo. Koleżanki koty dostały surowicę, a te dwa które wczoraj były w bardzo złym stanie są nadal na kroplówkach, ale podobno jest mała poprawa. Mam nadzieję, że uda się je wyleczyć. Dziękuję Wam bardzo za chęć pomocy, jestem wzruszona, ale tym razem dałam sobie radę sama. Quote
tomcug Posted January 29, 2010 Posted January 29, 2010 A ja dopiero dzisiaj doczytałam. Ewuniu, jak nie urok to przemarsz wojsk. :shake: Wierzę, że wszystko będzie dobrze. Quote
psiama Posted January 29, 2010 Posted January 29, 2010 Eva, świetnie sobie poradziłaś :) Będzie dobrze ! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.