Jump to content
Dogomania

Kacperek ma dla kogo mruczeć... Kacperkowy traktorek zostaje u Evy2406 :)


Recommended Posts

Posted

malagos napisał(a):
To tylko mi powiedz dokładnie Ewuś, co kawaler lubi jeść, kiedy, jak często, czy lubi śmietankę i surowe mięsko, i takie tam sprawy, zeby u mnie miał dobrze :cool3:


On lubi suchą Purinę ( przywiozę) i mokre ( puszeczki, saszetki), które doś szybko mu się nudzą, więc zmieniamy. Czasem na smaczek dodaję trochę convalescenta, ale to już staram się zmniejszać, bo cena powala :razz:.
Surowe mięsko dałam tylko raz i było beeee, ale to było dawno. Moje koty mięsa surowego nie lubią.
Kacperek od czasu do czasu dostaje trochę kociego mleczka, ale to też okazjonalnie.
Zawsze musi mieć wodę, bo dużo pije, najchętniej prosto z kranu.
Kropelki podaję już tylko dwa razy dziennie. Środek na poprawienie odporności aktualnie nie podajemy, bo trzeba zrobić przerwę ok 1 - 2 miesiące ( środek podrażnia wątrobę, co widać po wynikach badania krwi).
Antybiotyki w dużej ilości też zrobiły swoje.

Małgoniu, jutro rano, ok 8.00 odbieram Amisię, zabieram z domku Kacperka i jedziemy do Pułtuska na spotkanie z Tobą.

Posted

tomcug napisał(a):
Ło mateńko, to Kacperuś jedzie do Malagos. :multi::multi::multi:
Ale chłopak ma szczęście. :loveu::loveu::loveu:


Świeże powietrze na Kurpiach, Kochana Malagos, dobre jedzonko :eviltong:................żyć nie umierać. Już mu zazdroszczę :lol:.
Mam nadzieję, że Kacperkowy urlop przdłuży się w nieskończoność, że rudzielec podbije serduszko Małgoni i już nie będzie chciała go oddać nikomu. A ja będę miała pretekst do częstszych odwiedzin w super gościnnym domu Małgosi i Jej Rodziny.

Posted

EVA2406 napisał(a):
Świeże powietrze na Kurpiach, Kochana Malagos, dobre jedzonko :eviltong:................żyć nie umierać. Już mu zazdroszczę :lol:.
Mam nadzieję, że Kacperkowy urlop przdłuży się w nieskończoność, że rudzielec podbije serduszko Małgoni i już nie będzie chciała go oddać nikomu. A ja będę miała pretekst do częstszych odwiedzin w super gościnnym domu Małgosi i Jej Rodziny.


to i Borysa naszego wymiziać proszę :loveu:

Posted

Tweety napisał(a):
to i Borysa naszego wymiziać proszę :loveu:



Jasne ;).

A poza tym staram sie Boryskowi o towarzystwo, bo on bardzo osamotniony. mam nadzieję, że szybko z Kacperkiem się dogadają :lol:

Posted

Kacperek już u mnie w domku.
W samochodzie miauczał bidak, bo gorąco jak diabli. Zaniosłam transporterek do łazienki na piętrze, to nasza domowa "wychowalnia" nowych kotów. Jak tylko otworzyłam drzwiczki, rozległo sie mruczenie i kot wyszedł na zwiedzanie łazienki. Ma kuwetkę i miskę z wodą. Ja musiałam wrócić do pracy.
Jest śliczny!
jeszcze takiego cuda nie widziałam :crazyeye: :loveu:

Posted

malagos napisał(a):
Kacperek już u mnie w domku.
W samochodzie miauczał bidak, bo gorąco jak diabli. Zaniosłam transporterek do łazienki na piętrze, to nasza domowa "wychowalnia" nowych kotów. Jak tylko otworzyłam drzwiczki, rozległo sie mruczenie i kot wyszedł na zwiedzanie łazienki. Ma kuwetkę i miskę z wodą. Ja musiałam wrócić do pracy.
Jest śliczny!
jeszcze takiego cuda nie widziałam :crazyeye: :loveu:


...Kacprutek,to siuuuper kocurek...nie tylko uroda,ąle i inteligencja:loveu:...przyzwyczai się,pozna...i bedzie cieszyć z wakacji!
Poopowiadasz jak wrócisz...bedziemy czekać na wieści!:lol:

Posted

maja602 napisał(a):
Czy to jest domek już na stałe???


No wlasnie, ja tez chcialabym wiedziec
Wpadam w biegu zdyszana na dogo a tu czytam ze Kacprus u Malagos :-o
Czy przejsciowo czy na stale?

Posted

maja602 napisał(a):
Czy to jest domek już na stałe???

Na razie tymczasowo, by Ewa mogła odpocząć i powakacjować.

Kot jest młodziutki, uwielbia zabawę, szaleje po domu, zaczepia psy, wcale się ich nie boi (te małe sunie, te jego wzrostu, to rozumiem, ale łobuziak uwielbia policzkowac bokserkę :-o :razz:).
A że wisiał juz na firance, co nie spotkało sie z zachwytem reszty rodziny, wypuszczam kota z łazienki w mojej obecnosci tylko, albo biorę go sobie do kuchni, jak tam coś mam do zrobienia.
Od kilku lat mamy stare koty, odzwyczailiśmy się od mlodzieńczych fantazji, po prostu.

z Borysem jeszcze sie nie spotkali.

Posted

Musiałam tu zajrzeć choć na chwilkę, bo myslę o Kacperku cały czas. Wiem, że u Małgoni jest mu super dobrze. Jestem o niego spokojna.
A co do Waszego pytnia o stałość domku, to za wcześnie jeszcze na odpowiedź.
Jak to mówią starsi ludzie: "pożywiom, uwidzim" ;).
Małgoniu :loveu:, dziekuję za to, że mogę chwilkę odpocząć.

Posted

U mnie cała bida w tym, ze praktycznie cały dzień drzwi do ogrodu są otwarte, psy wchodzą i wychodzą. Kacperek musi być zamykany... :placz:

Posted

Wywiało mnie na tydzień i troszke, a tu takie zmiany, że czytam zadyszana :multi:.

EVCIA sie wczasuje, super, bo jej sie wypoczynek tez nalezy ! :loveu: Kacper sie tez wczasuje u Malagos :crazyeye: :loveu:. Cudownie :loveu:.

Posted

Kacper kicha, zwłaszcza jak sie zmęczy zabawą. Ma świszczący oddech i rzęzi mu w oskrzelach. Nie wiem, czy tak miał, czy nie ma jakiegoś nawrotu kk? Nie mam dobrego kociego lekarza!
Ale ma apetycik i uwielbia zabawę. Zasmakował w surowym kurczaku i wołowinie (ale daję tylko odrobinkę, na smaczek), głównie podaję mu suche i saszetki (Ewa nas obficie zaopatrzyła). Wczoraj także wsunął surowe zółtko, odzieliłam mu kropelkę na próbę.

Posted

Evcia nie raz wspoinała o oddechu Kacpra, że nie do końca z nim OK, pewnie to to ... :roll:. Dłuuuuuuugo ogromnie wychodził z chorówbska (chyba w końcu orzeknięto, ze to kkk, choć sama nie wiem). Warto by skonsultować z Eva, bo może trzeba by żeby Wecior jakis się przysłuchał ... :roll:

Posted

Jestem znowu, choć na chwilkę, bo bardzo za Wami tęsknię.

Kacperek po wysiłku zawsze taki oddech miał. Po kilku minutach odpoczynku wszystko wraca do normy.
Myslę, że jak je i się bawi to wszystko jest ok.
Pewnie tak już mu zostanie. Ale to i tak po tym co przeszdł, jest dobrze.
Kacpruś pewnie zawsze będzie już słabszy i mniejszy od rówieśników, ale jemu to nie przeszkadza cieszyć się każdą chwilą życia, które zostało mu darowane.
Pozdrwiam :lol:

Posted

Dokładnie :p. Podobnie jak moja kicia po cięzkim dziecięcym kk bedzie juz szmerowa prawd. całe zycie. Jak się ja tuli i mizia słychac czasem jak zaświszczy cos w jej oddechu. Oczko ma przymglone, ale widzi OK. Jest mniejsza od rówiesnicy, ale nie mniej sprytna i cwana. Nawet coraz bardziej widzę, że wyprzedza sprytem pozostałe zołzy :diabloti:.

Zdrówka Kacprulu, zdrówka !

Posted

Z badaniami poczekamy na powrót EVY, ma swojego zufanego lekarza. Ja tez myślę, ze musi mieć kontrole co jakiś czas i powinien trafić do domu, gdzie takie badania będą w zasiegu ręki.

Rozrabiaka uwielba gryźć po nogach :diabloti:, coraz to w domu słychać "auć, on mni ugryzł"... Jak jest ze mną w kuchni, zabawia się w podchody z Nutką, która z uporem wartym lepszej sprawy broni posłanka (to takie zapasowe, Nutka nigdy w nim nie śpi :crazyeye:), a jak jest "na salonach" zdybałam go na wpatrywaniu się w Zulkę, siedzącą w swojej budce u mnie w sypalni :evil_lol:. Po kilku minutach Zulka szczeka i próbuje go odstraszyć.

Posted

malagos napisał(a):
Z badaniami poczekamy na powrót EVY, ma swojego zufanego lekarza. Ja tez myślę, ze musi mieć kontrole co jakiś czas i powinien trafić do domu, gdzie takie badania będą w zasiegu ręki.

Rozrabiaka uwielba gryźć po nogach :diabloti:, coraz to w domu słychać "auć, on mni ugryzł"... Jak jest ze mną w kuchni, zabawia się w podchody z Nutką, która z uporem wartym lepszej sprawy broni posłanka (to takie zapasowe, Nutka nigdy w nim nie śpi :crazyeye:), a jak jest "na salonach" zdybałam go na wpatrywaniu się w Zulkę, siedzącą w swojej budce u mnie w sypalni :evil_lol:. Po kilku minutach Zulka szczeka i próbuje go odstraszyć.


Cioteczki,a jesteście pewne,że nasz Kacprutek,to...kocurek?:crazyeye::evil_lol::evil_lol::evil_lol:
...on ma jakoweś zapędy na polowania... i to nie mysiaste polowania,tylko nieco...zdecydowanie nieco większe osobniki wybiera:lol:

Och,nie moze się chłopię nacieszyć urlopem i zbiera wrażenia na potem...nawet jak widać- tak się wgapia...wgapia,żeby na dłuzej w pamięci zostało!:lol:...jak cioteczka Eva wróci,to jej wszystko ze szczegółami opowie!:loveu:

Posted

Trzeba zanać Zulkę, to ta bidusia po przejściach z Wielunia, nasza "wieczna" tymczasowiczka... Jej azylem jest ta budka, boi się wszystkich i wszystkiego. I trzeba widzieć jej przerażenie, ze coś rudego, wielkiego, kudłatego się na nią gapi :crazyeye: a Kacperczak ma z tego ubaw po swoje kocie pachy :diabloti:
Ale tak to jest przemiłym kotem, brany na ręce mruczy i przytula się mrużąc oczyska...I taką ma cieplutką główkę do całowania :oops:

Posted

To Kacprul się niebywale szybko poczuł luźno :crazyeye: :loveu:. A że miziak z niego wielki, wiemy z filmy.

Zuzli, że jest kocurkiem wiadomo na pewno, bo juz jest po odjajczeniu :diabloti:.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...