Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Niestety nic nowego :placz: Wczoraj byłam w schronisku i dostałam namiary na byłego właściciela mam zamiar dzisiaj tam podjechać możliwe, że Oskarek popędził do dawnego domku.
Gizunia ranką już wogóle się nie interesuje tak więc podjedziemy do weterynarza umówić się na sterylke. Ja mam troszke trudno poorganizować się ponieważ mąż ma tydzień na drugą zmiane i zmieniamy się jeżeli chodzi o opieke nad córą. Jest to o tyle trudne, że Młoda złapała zapalenie gardła i nie może wychodzić. Ale damy rade.
Najważniejsze by Oskarek wrócił!!!!

  • Replies 62
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Do Taty zadzwoniła Pani z pobliskiego osiedla. Poinformowała,że wczoraj widziała psiaka bardzo podobnego do Oskara-prowadził go na smyczy facet. Pies podobno słabo "współpracował" z panem.
Tata właśnie poszedł na to osiedle rozwieszać więcej ogłoszeń i popytać ludzi i dzieciaki.Mam nadzieje, że to nie fałszywy alarm i że to jest Oskarek. Trzymajcie wszyscy kciukasy :)

Posted

Kisiaraf napisał(a):
Do Taty zadzwoniła Pani z pobliskiego osiedla. Poinformowała,że wczoraj widziała psiaka bardzo podobnego do Oskara-prowadził go na smyczy facet. Pies podobno słabo "współpracował" z panem.
Tata właśnie poszedł na to osiedle rozwieszać więcej ogłoszeń i popytać ludzi i dzieciaki.Mam nadzieje, że to nie fałszywy alarm i że to jest Oskarek. Trzymajcie wszyscy kciukasy :)

oby, Oskar wracaj!!!

Posted

O Oskarku nadal nic niewiadomo :( byłam dziś u pobliskiego weterynarza by poprosić o informacje gdyby ktoś się pojawiła z takim psiakiem. Pełno ogłoszeń po całej okolicy ale niestety :(
Jeżeli chodzi o Gizunie to dziś byliśmy u weterynarza by umówić się na sterylke. Wet sprawdził, że ma gruczoły mlekowe powiekszone i zaproponował USG. Okazało się, że Gizunia jest szczenna. Wet powidział, że niepokoi go brak ruchów maluchów. Są dwie możliwości albo to wczesna ciąża i ruchy jeszcze nie występują lub ciąża jest martwa :-(
Jesteśmy umówieni pod koniec przyszłego tygodnia na kontrole. Mam nadzieje, że to jeszcze za wcześnie na ruchy i jest wszystko oki.
Gizunia ma też zapalenie ucha dostaliśmy kropelki i mamy czyścić codziennie a potem zakraplać. Jest niesamowicie spokojną psiulka grzecznie leżała na USG. Trzymajcie kciukasy za zdrowie mieszkańców brzucholka Gizy. Tata się zamartwia jak sobie poradzimy z nowymi psiakami ale mam nadzije, że moge liczyć na Waszą pomoc?!:cool3:
Ahi wet powiedział, że ciąża napewno jest dłużej niż dwa tygodnie więc musiało to być w schronie lub jeszcze wcześniej.
W niedziele jade do Taty na grilla to napewno zafundujemy jej kąpiel więcej wyczesać już się nie da trzeba rozmoczyć te dredy na brzuchu.

Posted

Dziś miałam cudowną długą przerwe w pracy ;) pojechałam do Taty na kąpiel Gizuni. Najpierw grzanie wody i noszenie do wanny postawionej na dworze już wydało jej się podejrzane hihiihi. Jednak potem podeszła w miare blisko do wanny i Tata ją łapu capu do środka. Od razu sobie grzecznie siadła i sie rozmarzyła.
Ponieważ później pokładała nam się postanowiliśmy się przespacerować. Tata Budryska na smycz ja Gizunie i w droge. Jak cudownie spaceruje się z psiakiem już zapomniałam :) Niestety mysle, że spacery samotne (ja i Giza) nie bardzo wchodzą w gre, bo bardzo pilnowała Taty w jednym momencie ściągnęła sobie obroże i poszła za Tatą.
Po spacerku wyczesałam ją pięknie i jeszcze poprzecierałam ręcznikami. Na sam koniec "akcji pielęgnacyjnej" dziewczyna się obraziła i uciekła do budynku. Nawet mnie nie odprowadziła do bramy hihihihi. Mam nadzieje, że to tylko chwilowe :evil_lol:
Dziś rano jak przyjechałam do Taty to Gizunia biega razem z Budryskiem i nawet szczeka więc chyba całkowicie się zaaklimatyzowała.
Przed kąpielą pojechaliśmy z Tatą do byłego właściciela psiaków by zapytać o Oskara, niestety nikogo nie było w domu. Zostawiliśmy kartke z prośbą o pilny kontakt i teraz uwaga: odzwonił Pan mówiąc, że nigdy nie miał żadnych psów. Hmmmm co teraz myśleć? Adres dostaliśmy ze schroniska. Jutro planuje podjechać do schroniska i zweryfikować tą informacje.
Co do Oskara to niestety nic więcej niewiadomo :shake:

Posted

Nikt do nas nie zagląda :(
My dzisiaj byliśmy z Tatą u weterynarza. Ciąża potwierdzona serduszka biją. Weterynarz powiedział, że jest mnoga ciąża-do 4 szczeniaków.
Od paru osób usłyszałam sugestie by przeprowadzić sterylizacje-aborcyjną (czy jakoś tak) możecie mnie zlinczować ale ja nie jestem w stanie jak już widziałam bicie serduszek i patrze w oczka Gizuni. Napewno nie dopuściła bym świadomie do ciąży ale jeżeli już tak się stało nie jestem w stanie świadomie ich zabić :placz: Jest już połowa ciąży więc napewno przed naszą adopcją.
Rozmawiałam z weterynarzem i wysterylizujemy ją 4 tygodnie po porodzie.
Moge zapewnić że żaden szczeniak na 100% nie trafi do schroniska ani w niepowołane ręce. Napewno jeden psiaczek zostanie u Taty. Reszta trafi do sprawdzonych domków z umową przedadopcyjną i bardzo chętnie będe je sprawdzała.
Rozwiązanie nastąpi pod koniec maja bardzo mi przykro z tego powodu bo bede na wczasach (21.05-04.06) Koło 26 mamy pokazać się na badania krwi.
Gizunia jest taka spokojna i cierpliwa uwielbiam tą psinke. Jedyne co to od początku upatrzyła sobie miejsce przy schodach. Mimo, że posłanie miała w innym miejscu wogóle na nim nie spała tylko na betonie przy schodach. Tata dał jej tam koc i leżała na nim. Teraz będziemy musieli ją na siłe przemieścić na posłanie do pokoju by miała spokój.
Tyle wieści od nas.
P.S. Ale ma piękną sierść po kąpieli. W niedziele będe u Taty na grilu porobie jakieś fotki.

Posted

Kisiaraf zaglądamy oczywiście 1 Giza i Oskar to moi ulubieńcy :loveu: Takie piękne kudłacze.
Oskar się odnajdzie, zobaczysz. Nasza Wega przez ponad tydzień pałętała się po pobliskich lasach jak nawiała a trwał wówczas okres polowań :shake: I odnalazła się :multi:
Koniecznie odwiedź osobiscie tego byłego opiekuna Oskara. Coś tu śmierdzi .....
Czekamy na wieści i na zdjątka Gizuni :multi:

Posted

Dziekujemy za odwiedzinki i zapraszamy częściej :biggrina:
W niedziele byliśmy u Taty na grillu główną "atrakcją" była relacja moja córa-Gizunia. Beatka zakochała się w psiaku wciąż ją dokarmiała.
Mam kilka fotek pierwsza to focia Budryska-obecnego towarzysza życia:

Jak gill to grill każdy musi dostać:

Tylko na Beatke można liczyć:

Gizunia jest niesamowicie delikatna bardzo spokojnie smakołyk wyciągnęła z ręki Beatki zero stresu-tu pisze jako Mamusia ;) Efekt dokarmiania był taki:kumpelni na zawsze :multi:

Po posiłku można odpocząć:

Jak prawdziwa dama zakładam noge na noge hihi


Grill można zaliczyć do udanych. Zabrakło jeszcze jednego futerka Oskarka-ale niestety nowych wieści brak :shake:

  • 1 month later...
Posted

Dwano nie pisałam, wszystko spowodowane wakacjami+ ślub mojego szwagra.
To nie zmienia faktu iż cały czas załatwiam sprawy Gizuni. Sprawa się pokomplikowała. Po powrocie z wakacji spodziewałam się szczeniaczków niestety nic się nie działo. Na wizycie u weterynarza na USG nie zaobserwował żadnych szczeniaków. Powiedział, że poroniła. Taty plac jest naprawde bardzo duży są na nim zarośla więc jest taka opcja by zrobiła to w jakiś krzaczkach. Przykro mi, że nawet nie zauważyliśmy tego i nie mogliśmy jej pomóc:placz:
Teraz ma ropomacice i właśnie na dziś (po uprzednim zbadaniu krwi) ma zabieg sterylizacji. Wiem, że to rutynowy zabieg ale mam ogromnego stresa. Odwiozłam ją do weta na 10 teraz już pewnie jest krojona:-(
Strasznie się boje o jej zdrówko i nie moge się skupić na niczym innym. Napewno napisze co i jak po zabiegu.
Niewiem też jak rozwiązać sprawe posłania ponieważ wciąż nie da się przekonać do innego miejsca leży pod schodami w "ciągu komunikacyjnym". Chyba będzie trzeba ją zamknąć w pokoju by nie wychodziła sama.
Odezwe się później pozdrawiam od cudnej Gizuni

Posted

Wczoraj odebraliśmy Gizunie z lecznicy jeszcze słabo chodzącą-prawie wcale. Dostała duży materac i odpoczywała sobie w pokoju do wieczora. Noc też była spokojna.
Dziś już byliśmy u weterynarza na zastrzyku jutro też mamy sie pokazać. Widać, że dziś już odzyskuje forme. Zrezygnowała z materaca w pokoju i znowu leży przy schodach na kocyku. Chyba już jej się nie oduczy.
Tak więc wszystko jest oki pomalutku będzie odzyskiwać siły. Bardzo lubi jeździć samochodem i co dziwniejsze nie ma oporów przed wchodzeniem do weterynarza, a i zastrzyki większego wrażenia na niej nie robią hihihi.
Jak się ciesze, że mamy już to za sobą.
Bros już Gizunia wygłaskana od Ciebie.

  • 2 weeks later...
Posted

Mam wrażenie, że tu nikt nie zagląda tak więc ten wpis uznam za ostatni.
W poniedziałek Gizunia miała zdjęte szwy. Wszystko goi się bardzo dobrze. Jest ona niesamowicie spokojnym psiakiem wogóle nie trzeba było jej trzymać np. przy zastrzykach, zmianie opatrunku czy zdjęciu szwów.
Już biega dzielnie razem z Budryskiem po całej posesji.
Mało je ostatnimi czasy ale jak wczoraj jej ugotowałam kasze to wszamała cała miske więc myśle, że już "znudziła" jej się sucha karma. Na jakiś czas przejdziemy na puszki i gotowane jedzonko.
Spacerki możliwe jedynie z moim Tatą (on znowu mało czasowy) mam teraz zamiar pośmigać troszke na wspólne spacerki i może przekona się też do mojej osoby ;). Co ma w sobie mój Tata, że wszystkie psiaki tak w niego wpatrzone hihihhi.
Co do Oskarka to niestety nic kompletnie nie wiadomo :placz:
Wciąż mam maleńką nadzieje, że się odnajdzie ale to już taki kawał czasu.
Pozdrowienia dla wszystkich od Gizuni. Zapomniałam napisać, że ulubionym zajęciem Gizy jest kopanie dołków Tata ma juz przekopany cały palc hihihi

Posted

nawet mi tego nie rób ciotka :mad: ja tu zaglądam , ostatnio jednak coś mi dogo szwankuje i raz na tydzień daje się zalogować :angryy: Gizunia amore mio :loveu: foteczki poprosze

  • 1 month later...
Posted

Dawno nie pisałam ale mam nowe foteczki więc już nadrabiam. Gizunia miewa się fantastycznie :multi:
Ma jednak swoje pomysły na życie ;) uwielbia wylegiwać w kałużach co w połączeniu z jej długą sierścią daje fatalny efekt hihihi. Co do spacerków to też tylko jak panience chce się wędrować to idzie. Czasami zmyka mi do pokoju i ani myśli iść na spacer. Dziś miała dzień dobroci dla Kisi i merdając ogonkiem biegła do bramy na hasło "Spacer".
Chodzenie za moim Tatą troszke odpuściła jedyne co to lubi go mieć na oku. Do Beatki (mojej córci) jest bardzo grzeczna i wyrozumiała.
Oki to teraz obiecane foteczki:
Odpoczywam nie przeszkadzać:

Gdzie poszedł mój panciu?!

Dostane troszke mięska?

Posted

Nareszcie jakieś wieści od moich ulubieńców :loveu:
Giza jest przepiękna :loveu:
Bardzo się cieszę, że jest już zdrowa :loveu:
I nie mogę odżałowac zaginięcia Oskara :-(
Tak bardzo trzymałam kciuki żeby się odnalazł .....
Może się jeszcze znajdzie .....

Posted

O nie nie Gizunia ma całkiem inną nature niż jej braciszek.... Chociaż do tej pory nie odważyłam się na spuszczenie jej ze smyczy na naszych wspólnych spacerkach. O Oskaru brak jakichkolwiek wieści z czym również nie moge się pogodzić:-( mam tylko nadzieje, że trafił do dobrego domku i ktoś kocha go z całych sił. Żal mi, że już nie są razem chociaż niewiem czy akurat dla Gizuni to nie lepiej-nikt jej z miski nie wyjada i nie "ustawia" jej.
Ślicznie dziękujemy za odwiedziny:loveu: w sobote wyczesałam całkiem sporo futerka i musiałam powycinać troszke posklejanych kłębuszków (ulubione zajęcie wylegiwanie się w kałużach)

Posted

Nie puszcaj Gizy na razie, bo może polecieć szukać brata :shake:
Ma teren do biegania to wystarczy :lol:
Co do Oskara, brak wiadomości to dobra wiadomość .....
Ktoś na pewno go zgarnął bo to śliczny psiak :lol:
I ciągle jest nadzieja :roll:

Posted

Ja też zaglądam :razz::cool1:
Giza to moja ulubienica :loveu:
Jest bardzo podobna do Bonusi ........
Przemyśliwałam jej adopcję ale mnie ubiegłaś :p

  • 3 weeks later...
Posted

Gizunia miewa się świetnie:loveu: śmigamy sobie na spacerki w każdej wolnej chwili. Jak już biore smycz w ręce to jest cała happy.
Mam kilka nowych foteczek więc już wstawiam:


Spacerkowo


A tu relaksik z Budryskiem:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...