magda&miki Posted January 7, 2005 Posted January 7, 2005 czy mozna podawac psu aviomarin? miki bardzo lubi biegac po plazy, ale jak jedziemy (ok 25 min) to potrafi ok 3 razy wymiotowac... co moge zrobic? Quote
baskomaniak Posted January 14, 2005 Posted January 14, 2005 Z tego co wiem aviomarin jest stosowany. York to mały piesek, więc i dawka musi być malutka (np. ćwierć tabletki). Zalecam jednak konsultację z weterynarzem. Najlepszą radą jaką mogę dać, to wstrzymać się z miseczką dla pieska przed podróżą, a zaserwować mu ją po przyjeździe na miejsce. Pozdrawiam. :) Quote
bazylia Posted January 14, 2005 Posted January 14, 2005 W dłuższą podróż nalezy również pamiętać o wodzie dla pieska, można poić go z ręki lub zabrać miseczkę. Mój piesek bardzo nie lubi jazdy samochodem. Widać, że źle się wtedy czuje. Oczywiście nie dostaje nic do jedzenia ale i tak po godzinie jazdy wymiotuje żółcią :-? Żal mi go, ponieważ jest wtedy osowiały i ma zawsze bardzo smutną minę, jakby mówił: "Po co mnie tak męczycie?" :cry: Quote
samanta Posted January 14, 2005 Posted January 14, 2005 Na szczęście Rapsodia uwielbia jazdę samochodem i dobrze ją znosi. W tamtym roku jak miała 10m-cy jechaliśmy z nią nad morze ok. 8/9 godzin i oczywiście robiliśmy postoje, żeby mogła zrobić siku albo kupkę (co 2 godz.) W czasie podróży ze smakiem pałaszowała jedzonko i nic jej nie było A co do Aviomarinu to ja bym nie dawała tego Yorkowi. My dostaliśmy od weta jakieś tabletki (wielkością przypominające główkę szpilki albo ziarko gorczycy) ale stosowaliśmy je tylko w jedną stronę. Rabisia była strasznie śpiąca po nich, więc na krótkie trasy nie polecam :-? Quote
kasja Posted January 15, 2005 Posted January 15, 2005 Moja Sisi także uwielbia jazdę samochodem, jak byla mala to raz zwymiotowala, ale teraz już jest o.k i nic sobie nie robi z tego, że gdzieś jedzie :D Wręcz sama wskakuje jak jej się otwiera drzwi :D Quote
isabelle Posted January 15, 2005 Posted January 15, 2005 Ja tez mialam szczescie bo wszystkie moje 3 psy lubily/lubia podrozowac samochodem, a Fleur po prostu przesypia cala podroz w swoim kontenerku. Quote
Alka Posted January 15, 2005 Posted January 15, 2005 Mój Tuffi wprost uwielbia jazdę samochodem. :D Pirwszą wyprawą było dotarcie do domu jako 6- tyg.szczenię.Jechaliśmy z Istebnej do Szczyrku a potem do Rybnika. NIeraz po prostu nie chce wyjść z autka, a najlepiej to siedziałby z przodu.Na hasło "idziemy do garażu"ciągnie na smyczy jak opętany. Ja z Tuffim nie mam problemu "samochodowego" ale na pewno to przykre jeżeli piesek w trakcie jazdy wymiotuje. :cry: . Quote
magda&miki Posted February 9, 2005 Author Posted February 9, 2005 znajoma dala mi rade zeby trzymac psa na przednim siedzeniu pasazera w nogach. pierwszy raz to zastosowalismy w niedziele i jakos przez trase ok 30 min nie zwymiotował, a na nieszczescie jadl przed jazda obiadek :) jestem z niego dumna! jak jezdzimy czasem to jak ma zwymiotowac albo juz zwymiotowal jest taki osowialy i smutny (przed wymiotowaniem sie strasznie oblizuje!). a co do samochodu to on jak przechodzimy na spacerku kolo naszego samochodu to od razu wlacza chamulce i wsteczny :] pozdrawiam-magda i miki ___________ gg: 3668829 Quote
Daga_i_Oskar Posted February 9, 2005 Posted February 9, 2005 No to fajnie, ze piesio jadac nie zwymiotowal. Moze to jakas metoda na niego? Ja nie wiem, bo nie mamy z tym problemow Quote
Księżycowa_Pyza Posted February 9, 2005 Posted February 9, 2005 U mnie z Kajtkiem jest tak samo (to jamnik coprawda) mam trzyma go z przodu w nogach i nie wymiotuje inaczej mamy klopot, ale tak jest ok 8) Quote
Visenna Posted February 9, 2005 Posted February 9, 2005 Moj Szogun zwymiotowal jak byl pozostawiony samemu sobie na tylnym siedzeniu i nim miotalo na prawo i lewo w czasie jazdy.... jesli jezdzi na kolanach lub w swoim kojcu to nie wymiotuje nigdy...i tez bardzo lubi jazde samochodem, choc wiekszosc dlugich jazd przesypia Pozdrawiam Visenna & Szogun Quote
Marca_Besi Posted February 9, 2005 Posted February 9, 2005 My, jeżeli trasa jest dłuższa dajemy Besi pół tableteczki (zależnie od wagi Yorka) "Coculline" i wtedy nie ma problemu, jeśli trasa nie jest długa, to nic nie dajemy Besi i też jest wszystko dobrze. Quote
Tisia_Mike Posted February 9, 2005 Posted February 9, 2005 Nasza psinka bardzo dobrze znosi wszystkie wyjazdy i nie dajemu mu żadnych tabletek. Oczywiście na początku jest troche nie spokojny ale potem już wszystko idzie gładko. Jeszcze nigdy nie zażyło się nam by zwymiotował w samochodzie. Myśle, że tabletki to jednak skuteczna rzecz i że można je podawać pieskowi pod warunkiem, że będą one dostosowane do ich wagi. Quote
magda&miki Posted February 12, 2005 Author Posted February 12, 2005 dzieki! ja w poniedzialek ide z mikim na kolejne odrobaczenie i w sprawie kielkow mlecznych to sie jeszcze popytam ale dzieki za wszystko!!! :* mysle ze mialam pecha (tzn miki mial) ze wymioptuje :( jego brat w samolocie nawet nie wymiotowal :] ( jego braciszka kupila moja ciocia) :) pozdrawiamy- magda i miki __________ gg:3668829 Quote
Michasia15 Posted February 20, 2005 Posted February 20, 2005 Jak wasze yorkusie zachowują się na wakacjach ? Czy zmiana otoczenia im szkodzi? Quote
julita104 Posted February 20, 2005 Posted February 20, 2005 my z Tofim pojechalismy na wakacje w sumie ok 2 tygodnie po zakonczeniu kwarantanny, wiec krotko przed wyjazdem dopiero zaczol wychodzic na dwor, ale vet wyjazd doradzal pies byl zachwycony (przynajmniej tak sadze) owszem najpierw bylo zdziwienie, ze inny dom itp ale zabralismy mu zabawki wiec szybko sie przywyczail przede wszystkim mial swoich panstwa duzo czasu (nagle wariaty przestaly do pracy chodzic :o ), chodzilismy na dluuugie spacerki, maly szalal do upadlego po trawkach i plazy i wogole humorek mu dopisywal :-) Quote
hania1981 Posted February 17, 2007 Posted February 17, 2007 najchetniej to by siedzial na desce rozdzielczej:evil_lol: :evil_lol: kara dla niego jest jechac i nic nie widziec:eviltong: ale na dluzsza jazde polecam pasy dla psiaka my takie mamy zapinamy pieska w nie troszke ma poluzowane zeby mogl sie swobobnie polozyc ewentulanie popatrzec w okno:p .Super sprawa wiesz przynajmniej ze przy ostrym hamowaniu piesek jest bezpieczny a to najwazniejsze..pozdrawiamy Quote
Sara_i_Aris Posted February 18, 2007 Posted February 18, 2007 Mój Aris po prostu uwielbia jazdę samochodem :loveu: A najbardziej patrzeć przez okno, bo inaczej to wszystko jest bez sensu ;) Quote
Pegaza Posted February 19, 2007 Posted February 19, 2007 Nasze suczki tez lubią jazde autem, Pipi jest nieszczęśliwa kiedy musi zostać w domu a jak już jedzie z nami to prześpi jazde na kolankach u mnie. Quote
Megula Posted February 21, 2007 Posted February 21, 2007 Megi za to nie lubi jazdy samochodem.. piszczy i sie wierci :shake: Quote
koregra Posted February 21, 2007 Posted February 21, 2007 Ja już przed kupnem Cori zadecydowałam że pies w samochodzie musi mieć bezpieczne miejsce. Dużo podróżujemy więc psa zabieramy wszędzie gdzie można. Cori jeździ w torbie specjalnej dla piesków. Ma w środku swój kocyk i jak tylko ruszamy to zasypia. Torbę zapinam jeszcze w pasy bezpieczeństwa, zatem w razie czego jest bardzo bezpieczna. Przez to że Cori jest malusia nie mogłabym sobie pozwolić na samowolne siedzenie jej na fotelu itp. Gdy jestem gdzieś z Cori na piechotkę i ktoś chce nas odwieść to wtedy Cori strasznie się boi jak trzymam ją na rekach i jedziemy piszczy i się wierci. Jak w domu wyciągam torbę to jest ogromna radość - skacze szczeka cieszy sie niesamowicie. Byłam niedawno z Cori w dość długiej podróży samochodem Jechaliśmy 6 godzin i powiem że torba się idealnie sprawdziła Cori czuła sie jak u siebie i najważniejsze była bezpieczna. Początki z torbą były trudne ale krótko to trwało Dokładnie dwa dni. Cori piszczała a my postanowiliśmy że mimo że piszczy nie będziemy reagować. Nie wyciągaliśmy jej nie mówiliśmy nic do niej. Trzecia krótka podróż i Cori aniołek. Polecam to rozwiązanie ;) Quote
Agata&Seba Posted April 1, 2007 Posted April 1, 2007 Witamy Mamy problem nasza nie lubi jezdzic samochodem musimy ja zabierac ma 5 miesiecy. Wymiotuje i bardzo sie slini nie połyka wogóle slinki,cała broda jest mokra wrecz obciekajaca co robic Quote
nane Posted April 1, 2007 Posted April 1, 2007 Jeżdzić jeżdzić i jeszcze raz jeżdzić Musisz starac się wozić ja wszędzie samochodem jedna moja suczka w domu ma chorobe lokomocyjną, ale mimo to duuużo jeżdzi samochodem zawsze ktoś trzyma ja na kolanach mówi cały czas do niej i ja głaszcze to w jej przypadku pomaga. Gdyby to nie poskutkowało zapytaj w aptece o lek hoemopatyczny Cooculine pies nie zachowuje sie jak po aviomarinie, jest w wiele lepszej formie. (Dawkowanie tego leku jak u dzieci, w środku jest ulotka) Trzymam kciuki :cool3: Quote
Neva Posted April 1, 2007 Posted April 1, 2007 Polecam szelki samochodowe z firmy TX, rozmiar XS. Idealne i bardzo praktyczne dla yorka Szeleczki sa wygodne a wpina sie koncowke do zapiecia na pasy i piesek bezpiecznie jedzie samochodem. Taki biegajacy piesek jest zagrozeniem dla wszystkich. Moj piesek potrafil wchodzic pod moje siedzenie i pod pedaly w aucie. Ciagle myslalam gdzie on teraz jest. Tak nie mozna , przy gwaltownym hamowaniu suczka mojej znajomej Mops , wypadla przez przednia szybe i smierc na miejscu. Polecam szelki. W prawie pies jaest traktowany jak bagaz , ktory musi byc zabezpieczony pasami lub przewozony w transporterku. Quote
koregra Posted April 1, 2007 Posted April 1, 2007 moja jeździ w torbie takiej specjalnej. Czuje tam się bezpiecznie i nauczyła się szybciutko. Jechałam z nią na drugi koniec Polski i prawie cała drogę grzecznie spała. Polecam taką torbę;) przyzwyczajanie zacząć w domu. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.