veeron1988 Posted December 4, 2008 Posted December 4, 2008 Kiedy Etuś był mniejszy jazda samochodem była bez problemowa. Zasypiał grzecznie na kolankach i nieważne ile trwała trasa, spał jak zabity. Teraz jest tragedia. 3 minut nie usiedzi na miejscu, chodzi po samochodzie, włazi na półkę z tyłu, masakra. Czasem juz na siłę go trzymam ale bez większego skutku. Co z tym zrobić? A może macie jakiś sprawdzony sposób na nauczenie psa posłuszeństwa? :shake: Quote
iberia Posted December 4, 2008 Posted December 4, 2008 moje psy w samochodzie jeżdżą w kontenerkach dla ich i mojego bezpieczeństwa!! Quote
veeron1988 Posted December 12, 2008 Posted December 12, 2008 Tak, tylko weżcie go w to ubierzcie. Kupiliśmy je oczywiście, ale żeby założyć to musimy się pół godziny męczyć z tym uparciuchem małym. Ledwo od ziemi odrósł, a już chce rządzić. :lol: Quote
Aga76 Posted December 12, 2008 Posted December 12, 2008 veeron1988 napisał(a):Tak, tylko weżcie go w to ubierzcie. Kupiliśmy je oczywiście, ale żeby założyć to musimy się pół godziny męczyć z tym uparciuchem małym. Ledwo od ziemi odrósł, a już chce rządzić. :lol: Przy nałożeniu szelek jest taki problem? Tylko spokój was uratuje i regularne przyzwyczajanie do "pancerza" ;) Moje to szaleją z radości jak zobaczą szelki samochodowe. Quote
czarna_roza Posted January 5, 2009 Posted January 5, 2009 Mój Asik również uwielbia jazdę samochodem :) ma prawie 2 miesiące :) ostatnio jechaliśmy na Sylwestra z Konina do Gliwic :) i caaaaały czas smacznie sobie spał, jedynie otwieral oczka jak samochod wjechal na jakąś dziurę :P on nawet uwielbia zasypiac w domu na kolanach (jak się robi tzw. konika) :P Quote
mTa Posted January 5, 2009 Posted January 5, 2009 moja mała, też lubi jezdzić samochodem, śpi przez cały czas. Natomiast poprzednia sunia, skakała od szyby do szyby, trzęsła się i każda podróż była udręką dla niej i dla nas:( Quote
***Paulina*** Posted January 6, 2009 Posted January 6, 2009 A moja nie lubi jazdy samochodem... Jak tylko wsiądzie do środka to piszczy... No i czasami wymiotuje nawet po 10-15 minutach jazdy... Macie na takie coś jakiś sposób???:cool3: Quote
wiczkaa Posted February 8, 2009 Posted February 8, 2009 Mam pytanie. Niektórzy piszą, że dobrym rozwiązaniem jest torba. Tez jestem za tym, ale jaka torba? Taka "sztywna"- transporterek, czy mniejsza, taka do noszenia na ramieniu? Jaka jest lepsza ( jakie stosujecie, ewn jakie wymiary)? :) Quote
anubias Posted September 28, 2009 Posted September 28, 2009 Powiedzcie mi, jak wozicie swoje yorki? Z przodu czy z tyłu? Na kolankach, "samopas" czy może w jakichś specjalnych, zmyślnych urządzeniach w stylu klatka, hamak itp? Jak sobie radzicie, gdy musicie gdzieś pojechać sami z psiakiem i siedzicie za kółkiem? Quote
Balbina. Posted September 28, 2009 Posted September 28, 2009 jak jadę sama to wsadzam to transporterka,czasem jak jest ciepło(wtedy strasznie się Franek denerwuje)to też do transporterka.A tak to na kolankach:loveu: Quote
*kleo* Posted September 28, 2009 Posted September 28, 2009 Gracja na co dzień jeździ sama z tyłu, kładzie się i leży spokojnie. Na wystawy też z tyłu, tyle że w skiperku. Quote
rizo Posted September 29, 2009 Posted September 29, 2009 Moje panny jeżdżą za kierownicą tzn.prowadzą razem ze mnią :evil_lol:,wiem że to źle i niebezpiecznie ale jakoś sobie radzimy,jedna z nich siedzi grzecznie na kolanach i patrzy przez boczną szybę a druga to naprawde prowadzi razem ze mną i jest dobrym kierowcą:roflt:tylko nie donieście na mnie na policje:modla::modla::modla: Quote
tigrunia Posted September 29, 2009 Posted September 29, 2009 Ja raz miałam nieprzyjemną sytuację jak to moja Jessi jeszcze była młoda i jeździła sobie gdzie chciała .. czasem na fotelu pasażera czasem u mnie na kolanach no i zdarzyło mi się, że nagle musiałam zahamować, Jessulka oczywiście spadła gdzieś na dół, ja oczywiście zamiast się zająć tym co na drodze szybko sięgnęłam po sucz i w efekcie zjechałam na drugi pas o mało co nie uderzając w drugie auto :cool1: Krótko po tym wydarzeniu kupiłam kontenerek i nie ma mowy, żeby moje dziewczyny jeździły gdziekolwiek indziej :shake: Jest to mega niebezpieczne i nierozsądne!!! Pies mógł się połamać a ja auto rozbić :shake: Quote
Balbina. Posted September 29, 2009 Posted September 29, 2009 No jest nie bezpieczne dlatego zaczynam przezwyczajać Franka do transporterka. Ostatnio też zachamowałam a Franek poleciał na dół wiec zaczynamy próbować z transporterkiem:diabloti: Quote
eve86 Posted September 30, 2009 Posted September 30, 2009 Riki zazwyczaj siedzi na miejscu dla pasażera i ogląda świat :p Quote
pycia Posted October 9, 2009 Posted October 9, 2009 Czelsunia uwielbia jazdę samochodem i siedzi na siedzeniu lub częściej to leży lub śpi;) Quote
megi82 Posted October 19, 2009 Posted October 19, 2009 generalnie dużo jeżdzę-Luna jezdziła ze mną do pracy-ale busem,w transporterku,teraz jak jadę gdzieś z nimi,to mimo iż Luna odrazu z tyłu wksakuje i zasypia,to do szelek dopinam im zapięcie-taka jakby krótka smycz:jedną strone zapina sie do szelek lub obroży a drugi koniec wkłada się do zapięcia na pasy. pozatym nie wyobrażam sobie inaczej transportu-w lipcu jechałam z nimi 500km pozniejw sierpniu jechalismy nad morze-tak jest bezpieczniej,mimo iż obje kładą sie i nie skaczą itp-ale nie daj Boże będzie jakaś sytuacja na drodze:gwałtowne chamowanie czy wypadek-to dla ich bezpieczeństwa jest! Nie mogę sobie wyobrazić jak z psiakiem można jechać,że on nam siedzi na kolanach i prowadzi z nami-co innego jak jest pasażer i to on ma psa na kolanach...ale ja wracając w lipcu do domu miałam kontrolę policji i pytali mnie sie czemu tak spy są zapięte-odpowiedziałam,że dla ich bezpieczeństwa jak i mojego-a jak mojego to i innych uczestników ruchu drogowego,pochwalili mnie za to i życzyli miłej dalszej podróży. Quote
dysia-u Posted October 26, 2009 Posted October 26, 2009 megi82 napisał(a):generalnie dużo jeżdzę-Luna jezdziła ze mną do pracy-ale busem,w transporterku,teraz jak jadę gdzieś z nimi,to mimo iż Luna odrazu z tyłu wksakuje i zasypia,to do szelek dopinam im zapięcie-taka jakby krótka smycz:jedną strone zapina sie do szelek lub obroży a drugi koniec wkłada się do zapięcia na pasy. pozatym nie wyobrażam sobie inaczej transportu-w lipcu jechałam z nimi 500km pozniejw sierpniu jechalismy nad morze-tak jest bezpieczniej,mimo iż obje kładą sie i nie skaczą itp-ale nie daj Boże będzie jakaś sytuacja na drodze:gwałtowne chamowanie czy wypadek-to dla ich bezpieczeństwa jest! Nie mogę sobie wyobrazić jak z psiakiem można jechać,że on nam siedzi na kolanach i prowadzi z nami-co innego jak jest pasażer i to on ma psa na kolanach...ale ja wracając w lipcu do domu miałam kontrolę policji i pytali mnie sie czemu tak spy są zapięte-odpowiedziałam,że dla ich bezpieczeństwa jak i mojego-a jak mojego to i innych uczestników ruchu drogowego,pochwalili mnie za to i życzyli miłej dalszej podróży. my też pochwalamy i życzymy szerokiej drogi :lol: moja siedzi na przednim siedzeniu i wie że nie może się ruszać , ale w transporterek to chyba za stara na nauke? , nie? Quote
megi82 Posted October 26, 2009 Posted October 26, 2009 zawsze można spróbować,jedni mówią że starszych psiaków nie nauczy sie nowych nawyków,ale ja myślę,że jak odpowiednio się podejdzie i będzie się konsekwentnym to można zawsze coś zdziałać Quote
baniaice2507 Posted January 19, 2014 Posted January 19, 2014 witam ja mam ten sam problem ale na drogi dzien jest gorzej bo wymiotuje i robi kupke z krwia nie wiem co mam robic Quote
@Aga@ Posted August 11, 2014 Posted August 11, 2014 Rocky, jak jedziemy czasami nawet z 2h to potrafi sie powiercić, przytulić i zaraz zmyka do leżanki która zawsze mamy w aucie w razie podróży. Chciałabym zaznaczyć, że ważne jest to aby pies za duzo tez nie widział. Także ja z moim malcem siedzimy na tylnych siedzeniach. Z przodu nie da rady ze względu na to że widzi osobe kierującą i piszczy chcąc zwrócić na siebie uwagę :P A tak to jest w porządku. Dobrze też przyzwyczaić psa od maleńkości do podróży autem. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.