Megula Posted February 26, 2006 Posted February 26, 2006 Dzisiaj było tak: zwymiotowała przed pójściem na spacer. Na spacerze siku, kupka i do domu. W domu zachowywała sie normalnie, cieszyła sie. Zjadła śniadanko no i dalej OK. Teraz też zjadła pełną miseczke i poszła spac.. Z jednej strony coś nie tak(wymioty), a z drugiej strony jest wesoła.. Chusteczek nie zjada bo nie pozwalam i ze mna nie ma szans dorwac :lol: Ale paproszki z ziemi to wszystkie jakie napotka :roll: Często jest tak że biegam za nią po domu jak widze że coś sobie je i szybko jej to zabieram. Pójde jutro z nią dla pewności do weta i napisze co lekarz powiedzial. Ps. temperatura w normie.:roll: Quote
Figusia Posted February 28, 2006 Posted February 28, 2006 Megula trzymam kciuki, zeby z Megi oki było już. Najpewniej coś jednak zjadła, jak moja ostatnio. Niestety te psiaki mają to do siebie, ze lubią wszystko jesć, co w zęby wpadnie oprócz jedzenia (przynajmniej moja tak ma). Pozostaje pilnować. Ty chyba nie masz dzieci to łatwiej upilnować a u mnie z 2 to trudniejsza sprawa (najgorsze są zabawki...). Trzeba mieć oczy wkoło głowy.:cool1: Quote
Magda Posted March 1, 2006 Posted March 1, 2006 Figusia napisał(a): Niestety te psiaki mają to do siebie, ze lubią wszystko jesć, co w zęby wpadnie oprócz jedzenia (przynajmniej moja tak ma). No wlasnie to jest najgorsze......szczegolnie na dworze, kiedy przez nieuwage zobaczysz, ze mala cos wcina:shake: A potem warczenie, ze chcesz jej to odebrac. Na szczescie sie z tego wyrasta;) Quote
Figusia Posted March 1, 2006 Posted March 1, 2006 Magda_Miki napisał(a): Na szczescie sie z tego wyrasta;) ufff to ulżyło mi trochę, bo myślałam, ze jej juz tak zostanie... Quote
Magda Posted March 1, 2006 Posted March 1, 2006 Figusia napisał(a):ufff to ulżyło mi trochę, bo myślałam, ze jej juz tak zostanie... Ja myslalam, ze u nas to zostanie:roll: Na kazdym spacerze wyjmowalam z pyszczka galezie, kamyki, liscie, gumy do zucia:angryy::angryy: Oczywiscie byla wielka zlosc psa i obrazalstwo, ze pani jest taka podla:evil_lol: Kilka razy dostal klapsa od mamy i teraz jest spokoj:lol: Quote
Figusia Posted March 1, 2006 Posted March 1, 2006 Czyli jak dziecko...Jeszcze trochę i jej minie. Już zaczynałam być trochę przerażona tym, ze tak zawsze będzie. Ale jest tego plus taki, ze w domu mam czysto haha, a tak to zawsze zabawki leżały wszędzie;) Może i dzieciaki się nauczą wreszcie dzięki Fidze czystości:eviltong: Quote
Magda Posted March 1, 2006 Posted March 1, 2006 Figusia napisał(a):Czyli jak dziecko...Jeszcze trochę i jej minie. Już zaczynałam być trochę przerażona tym, ze tak zawsze będzie. Ale jest tego plus taki, ze w domu mam czysto haha, a tak to zawsze zabawki leżały wszędzie;) Może i dzieciaki się nauczą wreszcie dzięki Fidze czystości:eviltong: Bardzo dobre ze wzgledu wychowawczego:lol: Najwyzej sie kupi kaganiec:evil_lol::evil_lol: Quote
Figusia Posted March 1, 2006 Posted March 1, 2006 haha, no może się obędzie bez takich strasznych posunięć;) Quote
Happy Posted March 3, 2006 Posted March 3, 2006 Cześć dziewczyny. Dzisiaj przegladałam wasze posty. Chodzi mi o wymioty żółcią wcześnie rano przed spacerkiem czy po ale przed jedzeniem. U mojego piecha było to samo. Rano zwrotki, potem w czasie dnia ok. Był radosny, zjadał posiłki. Okazało się, że muszę ostani posiłek podawać mu około 20.00 i wszystko sie uspokoiło. On poprostu był głodny. powodzenia Quote
Megula Posted March 3, 2006 Posted March 3, 2006 Ja jednak nie byłam z nią wtedy u weta bo babcia miała urodziny. Megi oczywiście też była :lol: Później wymioty ustąpiły i jest dobrze. Chyba przeraziła się "panem doktorem" i postanowiła że bedzie grzeczna. :eviltong: No ale możliwe że było to spowodowane tym że miała w różnych godzinach posiłki. (i byłą głodna) Teraz ma wszystko regularnie i żadnych wymiotów. Quote
Megula Posted March 3, 2006 Posted March 3, 2006 Figusia nie wyrabiam :roll: Tyle co napisałam jak już jest dobrze, że wszystko się ułożyło to dziś niespodzianka... Zwymiotowała, ale tym razem jedzieniem. Teraz to już idę na pewno do weta. Quote
melinda:-) Posted March 3, 2006 Posted March 3, 2006 wiecie co ja tez miałam problem jak pisalam wczesniej z wymiotami pozniej było oki i sie znów dwa dni temu powtorzyło ale dzis oki:lol: i faktycznie wydaje mi sie ze to było ze była głodna wczoraj jej dałam o innej porze i dzis było juz dobrze i mam nadzije ze sie to juz niepowtorzy....:razz: Quote
Figusia Posted March 3, 2006 Posted March 3, 2006 Wiesz co u mnie się uspokoiło po tym antybiotyku. Wcześniej zdarzało się często a teraz wcale. Może miała jakiś stan zapalny po czymś i antybiotyk to wyleczył. Lepiej idz do weterynarza, niech sprawdzi. Pewnie coś zjadła, co jej brzuszek podrażniło i teraz łatwo o wymioty. Quote
limonka_ Posted May 18, 2006 Posted May 18, 2006 tak czytam o tych wymiotach Waszych psiakow i musze przyznac ze ja mam teraz ten sam problem.moj Oskarek od listopada tak co miesiac ,dwa wymiotowal krwia, po duuuzej porcji tabletek,zaszczykow i wizytach u weterynarzy (najróżniejszych) bylo dobrze. ale wczoraj jak wrocilam ze szkoly piesek lezal sobie bez humorku i podczas mojej nieobecnosci wymiotowal 2 razy krwia..pobieglam od razu do lekarza..uslyszalam znow to samo..ze przyczyna jest lizanie przez pieska wszystkiego no i ewentualnie wrazliwy zoladeczek..z tym zoladkiem to raczej nie bo od jakis 2 miesiecy je specjalna weterynaryjna karme..mimo to zywotny z niego piesek ;) , mial Wasz piesek podobne perypetie? jesli tak to prosze pomozcie ,bo naprawde nie wiem juz co robic a boje sie zeby to nie przerodzilo sie w cos gorszego. badania mial robione na krew i kał i wszystko wporzadku .. Quote
madziulka Posted May 18, 2006 Posted May 18, 2006 Nie wydaje mi się żeby od lizania przez psa różnych rzeczy mógł wymiotować krwią :shake: .Szukałabym jednak innej przyczyny ,może coś z jelitami ? Pewnie usg coś by wyjaśniło -sama nie wiem .Znajomej west wymiotował krwią gdy zjadł kość znajlezioną przypadkiem ,najprawdopodobniej uszkodziła mu jelito :-( skończyło się dobrze ale mogło być źle . Quote
nataliyka Posted May 18, 2006 Posted May 18, 2006 A brałaś pod uwagę to,że Oskarek może mieć np.: wrzody żołądka? Albo jakieś pasożyty przewodu pokarmowego(tasiemce,lamblie itd.)? Quote
limonka_ Posted May 18, 2006 Posted May 18, 2006 no niby jest wszystko wporzadku.mial juz paroktornie robione wszystkie te badania na pasozyty i jest ok. zreszta bardzo pilnuje terminow szczepien,odrobaczen itp. bylam z nim ostatnio w klinice robili mu bardzo szczegolowe badania parazytologiczne,sa dobre.mial takze RTG i USG i wyszlo wszystko w normie :) byc moze tutaj,w moim otoczeniu jest jakies zwierzatko chore i potem Oskar to polize i choroba gotowa,zreszta york moich sasiadomw ma podobne problemy.. myslicie ze w tym tkwi problem? Quote
nataliyka Posted May 19, 2006 Posted May 19, 2006 Wiesz co Limonko napisz o tym na weterynarii,tam prędzej uzyskasz jakieś informacje;) Quote
Burchardt Posted January 22, 2007 Posted January 22, 2007 Witajcie, chciałabym wrócić do tego jakże nie miłego tematu. Mój Tupek ostatnio się trochę pochorował. I właściwie nie byłoby w tym nic dziwnego, każdy może mieć chwilę słabości, gdyby nie zapach wymiocin. Gdybym nie widziała, że wymiotuje pomyślałabym, że ma rozwolnienie. No właśnie taki zapach miały te wymiociny. Od razu napiszę, że nie ma takiej możliwości, żeby pies zjadł k.... psią. Może macie jakieś propozycje co to może być. Do weta też się wybieram ale może ktoś z Was miał podobny przypadek. Pozdrawiamy. Kasia i Tupek Quote
owczarnia Posted January 24, 2007 Posted January 24, 2007 limonka_ napisał(a):tak czytam o tych wymiotach Waszych psiakow i musze przyznac ze ja mam teraz ten sam problem.moj Oskarek od listopada tak co miesiac ,dwa wymiotowal krwia, po duuuzej porcji tabletek,zaszczykow i wizytach u weterynarzy (najróżniejszych) bylo dobrze. ale wczoraj jak wrocilam ze szkoly piesek lezal sobie bez humorku i podczas mojej nieobecnosci wymiotowal 2 razy krwia..pobieglam od razu do lekarza..uslyszalam znow to samo..ze przyczyna jest lizanie przez pieska wszystkiego no i ewentualnie wrazliwy zoladeczek..z tym zoladkiem to raczej nie bo od jakis 2 miesiecy je specjalna weterynaryjna karme..mimo to zywotny z niego piesek ;) , mial Wasz piesek podobne perypetie? jesli tak to prosze pomozcie ,bo naprawde nie wiem juz co robic a boje sie zeby to nie przerodzilo sie w cos gorszego. badania mial robione na krew i kał i wszystko wporzadku .. Nie wiem, czy sprawa jest jeszcze aktualna, ale może ktoś w podobnej sytuacji będzie potrzebował, więc napiszę. Krwawe wymioty to najczęściej objaw lekkiego (lub cięższego, w zależności od ich nasilenia i stanu ogólnego psa, rzecz jasna) zatrucia chemicznego lub roślinnego. Tak więc jeśli wszelkie możliwe badania nie wskazują na nic innego (w tym wykluczenie pasożytów, o których pisałaś dalej), to warto sprawdzić, czy nie ma w domu czegoś, czego psiak może od czasu do czasu "dopaść". A może w miejscu spacerów? Może to być wszystko, jakiś płyn do mycia naczyń czy do płukania tkanin, mleczko do czyszczenia, cokolwiek. Może myjecie czymś meble, stoły, czyścicie tapicerkę i pies to później liże, w jakimś miejscu jest akurat niedokładnie starte, wystarczy?... Może jakiś lek, może roślina ostatecznie, którą podgryza lub liże? To może dać takie objawy. W przypadku mechanicznego uszkodzenia jelita, przełyku czy ścianki żołądka sytuacja jest znacznie bardziej alarmująca, ale to, jak rozumiem, nie wchodzi w grę (wykazałby to choćby rentgen). Tak więc proponuję zwracać baczną uwagę na rzeczy, o których napisałam wyżej, bo może to być akurat to. Czasem zdarza się, że pies ma tak niesamowicie wrażliwy żołądek, że krwawi dosłownie od "byle czego" (i to nawet chyba nie tyle sam żołądek, co śluzówki, ale nie chcę się mądrzyć, bo nie jestem wetem), ale to przypadki raczej rzadkie. Quote
bachannte Posted November 16, 2007 Posted November 16, 2007 moja Fifi zjadła myszkę kota... tzn niecała, tylko kawałek... tą plastikową część i źle się czuje... wymiotuje... kupkę i siusiu robi normalnie... tzn kupka nie jest rzadka, siusiu nie ma krwi itd. myślicie, że to tylko oczyszczanie żołądka? aha brzusio ma nabrzmiały i jak go dotykam to troche sapie... :( proszę o radę co robić... jak jej do jutra nie przejdzie to pojadę do weta, ale... no nie wiem czy nie panikuje za bardzo... :( Quote
Iza_i_Stefanek Posted January 5, 2008 Posted January 5, 2008 Hej... od dwóch dni jes ze mną w domu mały yorczek :multi: ...wczoraj biegał jak szalony taki kochany :multi: ...wieczorem coś pieska zmuliło i po 20 cały czas spał i wiercił sie... w pewnym momencie sie obudził i miał odruch wymiotny ale nic nie zwymiotował i bulgotało mu tak dziwnie w brzusiu czały czas był smutny i spał :shake: . Rano sytuacja z prubą wymiotów sie powtórzyła ale też nic... a piesek nie miał siły zeby stać o jedzeniu nie mówiąc. :-( więc czym prendzej wsiadłam w samochód i do weterynarza.. wysztko powiedziałam przeiłej pani która zaczeła badać mojego Stefanka, zmierzyła mu temperature a on miał 36,6 powiedziała że to za mało i że wygląda jej na to że czymś sie piesek zatruł. dała jakiś zastrzyczek i mam mu do pysia wstrzykiwac jakiś specyfik ... jak dojechaliśmy do domu Stefanek zwymiotował kolor taki przybrudzony żółty ...i cały dzień spi, czasem ślepka otworzy żeby zobaczyc co sie dzieje i czasem na kupke i siusiu .... :-(:-(:-(:-( już niewiem tak sie boje o pieska .. Quote
WŁADCZYNI Posted January 5, 2008 Posted January 5, 2008 Czy pies pije? Jeśli nie to trzeba go nawodnić - ale w tym pomoże wet. Czy pies był odrobaczony? Czy w wymiocinach są robale? Co podejrzewa wet? Co pies jadł u hodowcy? Quote
Iza_i_Stefanek Posted January 5, 2008 Posted January 5, 2008 WŁADCZYNI napisał(a):Czy pies pije? Jeśli nie to trzeba go nawodnić - ale w tym pomoże wet. Czy pies był odrobaczony? Czy w wymiocinach są robale? Co podejrzewa wet? Co pies jadł u hodowcy? włąsnie podaje mu strzykawką taki lek (w wodzie sie go rozpuszcza) kótry dała mi pani wet. i kazała go dawać po niewielkiej ilości i narazie tak robie. wet. ma nadzieje że to robaczki a nie zatrucie, ale babeczka powiedziała też że martwi ją ta niska temperaturka. teraz go rozgrzewamy od samego rana leży pod polarowym okcykiem i masuje mu brzusio. piesek u hodowcy jadł i puszeczki i suchego royala i w domu tez mu tak daje. a w wymiocinach nie ma robali. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.