Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted
Dnia 31.12.2022 o 18:51, Tianku napisał:

Bali sie o swoj wizerunek na wsi ... Ze psa nie wzieli... To teraz na pewno ich wizerunek ulegnie poprawie

Zreszta nie wazne nie zaluguja nawet na pisanie o nich..

 

 

Wizerunek na wsi ? 😆😆😆

Posted

Zrzeczenie ustne jest, zgłoszenie o Łatce poszło do gminy pod koniec listopada, jak i informacja, że Stowarzyszenie przejmuje opiekę.

Suczka została wywieziona do kogoś, podobno jest w którejś z okolicznych wsi i mieszka w kojcu z budą, tyle się udało dowiedzieć, ale nikt poza osobą która Łatkę wywiozła nie wie, gdzie Łatka jest i na ile to prawda. A szkoda, że nie ma chęci współpracy, bo jeśli Łatka miałaby dobre warunki to Stowarzyszenie by tylko sprawdziło i podpisało umowę adopcyjną. Dziewczyny nie mają żadnych roszczeń do nikogo,  nie chcą pieniędzy za karmienie i opiekę, nic, chcą tylko pewności, że Łatka żyje w godnych warunkach i ma odpowiedzialnego opiekuna.

  • Like 1
Posted

Poszło o Hotelik, właśnie się okazało. Ludzie mylą hoteliki ze schroniskiem. Wystraszyli się, że sunię zagryzą psy albo tam przepadnie i umieścili u kogoś w kojcu z wybiegiem do obory. Nie chcą słyszeć o oddaniu Łatki, później opiszę więcej ale raczej nic się już się nie zdziała... Ta historia to jak jakaś telenowela. Czuję się przerzuta, częściowo strawiona i wypluta. Cale dnie i noce na telefonie, jeszcze odbieralam niemiłe wiadomosci (podejrzewam że od mieszkańców wsi). Kilku rzeczy nie wiedziałam przed podjęciem się pomocy Łatki, stowarzyszenie też nie, te wyszły dopiero po zaginięciu suni. 

Posted

Co za durni ludzie, serca nie mają i rozumu też. Szkoda suni, co to za życie w oborze, to nie krowa. I co to za baba, kretynka, po co zabrala sunię skoro oddala ją innym ludziom.

Posted
Dnia 2.01.2023 o 15:33, rozi napisał:

Pozostają proste formalności, czyli umowa adopcyjna ze Stowarzyszeniem.

To też nie takie proste:) Znalazla się nagle po ponad miesiącu współwłaścicielka Łatki. Dzisiaj dzwoniła do Stowarzyszenia. Później opiszę.

Wątek niestety do zamknięcia, kto wpłacił już temu zwrócimy pieniądze.

Posted

Dla takich ludzi z mózgiem wielkości orzeszka ziemnego kojec i buda to są super warunki. Czy oni nie rozumieją, że ktoś chce pomóc suni? Jak pomyślę o niej, że jest tam w kojcu, a do jedzenia dostaje jakieś pomyje, to słabo mi się robi. Łateczko, tak mi przykro 😭 😭😭

  • Tyśka) changed the title to Do zamknięcia. Mała dropiata Łatka.
Posted

Potrzebuję chwili, aby to opisać wszystko. 

Działo się duzo przez ostatnie dni. Pojawiły się plotki o stowarzyszeniu i mało życzliwi ludzie, którzy do nas pisali. 

Dzisiaj gmina uznała, że skoro spadkobiercy się odnaleźli po tym czasie to oni są właścicielem. Otrzymali pismo od Stowarzyszenia, że od listopada sunia jest pod ich opieką, ale nie chcą się ustosunkowywać i to sprawa pomiędzy Stowarzyszeniem a krewnymi. Mają się sami dogadywać bez udziału gminy. 

A dzisiaj po południu odnalazla wspolwlascicielka suni... Do Stowarzydzenia zadzwoniła Pani, która przedstawiła się jako właściciel Łatki, tzn osoba która 6 lat temu Łatkę uratowała (znalazła ja pod śmietnikiem jako szczeniaka) i ulokowała w domu zmarłego pana. Na nią jest niestety książeczka, przez lata łożyla na szczepienia i sterylizację, pomagała panu finansowac karme. Kiedy Pan zmarł podobno (niestety, ustalenia nie były nagrywane) Pani była obecną jak sasiadkom karmicielkom krewni zmarłego wyrazili zgodę na szukanie domu. W rozmowie nie było mowy o hotelu, nie oponowała . Widząc że szukamy transportu do hotelu, a majac złe skojarzenia z hotelem  zabrała z krewną sunię i ulokowała na wsi u kogoś w kojcu (ale zapewniała że to super warunki bo sunia ma budę i słomę i może spać jeszcze w oborze). Dodam, że tej części historii nie znałam ani ja, ani Stowarzyszenie. Nie miałyśmy pojęcia, że ktoś utrzymywał Łatkę poza panem i że ew. książeczka jest na kogoś innego niż na Pana. Jak sasiadki chcialy sie dowiedzieć czy Łatka ma ksiazeczke to sie nie dowiedziały (tzn. nikt im nie powiedział że ma) i zalozyly suni drugą... Słowem, w takich okolicznościach nie można nic zrobić, bo Pani jest wspolwlasciciem. 🤷🏻‍ 😩 

Ta pani nie chciała słuchać, że istnieją hotele domowe i Łatka będzie tam bezpiecznie spać na łóżku, ze bedą relacje. Powiedziała że zna warunki w hotelach i nie skaże na takie warunki Łatkę.Nie jesteśmy teraz w stanie udowodnić, że jest inaczej, tzn ze przez miesiac sunia zajmowały się tylko sąsiadki. Pani nie była zainteresowana pomocą szukania Łatce domu, przecież jej znalazła. ☹️ A że to kojec z budą... 🤷🏻

Proszę o napisanie komu zwrócić pieniądze. Osoby, które nie chcą zwrotu (również z pieniędzy że zrzutki) proszę o wskazanie innej organizacji prozwierzecej, która otrzyma zebrane darowizny. Stowarzyszenie totalnie nie chce, aby ktokolwiek pomyślał, że one na tej historii chciały sobie dorobić. Naprawdę czesc informacji otrzymałyśmy dopiero teraz. 

Jestem załamana. Nie tak miało to wyglądać. W ogóle jakbym nie napisała publicznie, że szukamy transportu do hotelu to Łatka by pojechała. 😞 Przepraszam, Łatko...

  • Like 1

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...