Abiutka_ Posted April 14, 2009 Posted April 14, 2009 Moja prawie już dwuletnia suczka upodobała sobie moje koleżanki do obszczekiwania. Kiedy razem wybieramy się do parku, puszczam ją luzem, a ona najpierw lata na wszystkie strony, a potem (czasami) zaczyna obszczekiwać moje koleżanki (czasem też temu towarzyszy podgryzanie butów). Zazwyczaj też szczeka kiedy zatrzymamy się żeby posiedzieć na jakichś drabinkach, wtedy rozpoczyna swój koncert (różne komendy typy spokój czy nie wolno nie skutkują, jeśli się już uciszy to na chwilę, a potem znowu zaczyna). Szczeka też kiedy przebywa razem z nami w pokoju, lub gdy jest na smyczy a wokół biegają jakieś dzieciaki, chodź nie zawsze tak jest . Wydaję mi się że ona próbuje w ten sposób zwrócić na siebie uwagę, szuka jakiejś sensacji, chce żeby ktoś jej jej rzucił patyka czy piłeczkę. Spełnienie takiej prośby na pewno uspokoi psa na te kilkanaście sekund (zanim nie wróci z piłką), ale nie mam ochoty ani zamiaru być na każde szczekniecie psa. Ignorowanie jej może i pomoże ( po wysłuchaniu dość długiego koncertu) ale na następnym spacerze historia zaczyna się od początku. A więc może ktoś ma jakiś dobry sposób na takie koncerty?? Quote
WŁADCZYNI Posted April 14, 2009 Posted April 14, 2009 A ile pies ma pracy? Może się nudzić i dlatego próbuje wymusić zainteresowanie. Rzucanie jej wtedy piłki to nie najlepszy pomysł - nagradzasz ujadanie, lepiej jest zając psa zanim zacznie świrować, zmęczyć, wybiegać to nie będzie zaczepiać. Quote
Martens Posted April 15, 2009 Posted April 15, 2009 Ano właśnie. Psu jest potrzebny "jego" spacer, na którym może się wyszaleć, a przewodnik poświęca mu uwagę, bawi się z nim, uczy nowych rzeczy. To zwierzę stadne, potrzebuje kontaktu z człowiekiem i trudno wymagać, żeby było nieuciążliwym gadżetem podczas spaceru, jeśli nie jest wybiegane i brak mu uwagi, zajęcia. Quote
puli Posted April 15, 2009 Posted April 15, 2009 Abiutka_ napisał(a): A więc może ktoś ma jakiś dobry sposób na takie koncerty?? Najpierw zając sie z psem, bawic sie, ćwiczyc komendy, aportowanie, tropienie itd a dopiero potem, majac zmeczonego i zadowolonego psa umawiac sie z kolezankami Quote
Abiutka_ Posted April 15, 2009 Author Posted April 15, 2009 Tyle tylko że ja wiem że pies potrzebuję ruchu i dlatego właśnie z nią do tego parku chodzę. Na różnych placach nie ma sensu próbować bo jeszcze mi na ulicę wybiegnie. A chodzę tam z koleżankami bo nigdy nie wiadomo kogo w takim parku (to taki jakby las) można spotkać, a w grupie wiadomo, raźniej i bezpieczniej. Quote
Martens Posted April 15, 2009 Posted April 15, 2009 Żeby nie wybiegła na ulicę, możesz chodzić z nią na spacery na długiej 10-15 m lince. Nie możecie po prostu na takim spacerze zająć się psem? Pobawić się, pouczyć sztuczek? Piszesz że szczeka bo nikt nie zwraca na nią uwagi - to w końcu idziesz na spacer z psem i bierzesz koleżanki dla bezpieczeństwa, czy raczej na spacer z koleżankami a pies jako dodatek..? Jemu też należy się czas. Na Twoim miejscu po prostu najpierw psa bym sama wybiegała i zostawiła zmęczonego w domu, a potem wybrała się z koleżankami... Quote
puli Posted April 16, 2009 Posted April 16, 2009 Abiutka_ napisał(a):Tyle tylko że ja wiem że pies potrzebuję ruchu i dlatego właśnie z nią do tego parku chodzę. Pies przede wszystkim potrzebuje jakiegoś zajecia i prosi Cie o to rozpaczliwie....Wyobraź sobie że to on Ciebie wyprowadza i bawi sie w najlepsze ze stadem kumpli a Ty masz grzecznie i cicho snuc sie samotnie. A po powrocie do domu masz lezecw kacie i nie przeszkadzac bo przecież jesteś juz wybiegana... Nie nudziłoby Ci sie? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.