Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Troche nam wszystkim chyba żal zrobilo i łezka kreci się w oku ,że Shiva rozstaje się z rodziną Pipi - i pewnie dlatego ,iż czuła że to ostatnie godz. jej pobytu tam -to nie chciala jeść ...i smutniej będzie u nich i u nas bez tych relacji o róznych wyczynach naszej Shivy .....ale tam nie będzie jej gorzej no i będzie wszystkim bezpieczniej - a może doczeka też swego domu niedlugo -bo to piękna ,oryginalna i mądra sunia ...drugiej takiej nie ma na calym dogo -na pewno ...a u Jamora nie będzie może miala aż tyle pieszczot, co u Pipi ,ale na pewno dużo serca też zazna u nich i od nich - i dużo wyrośniętych koleżanek i kolegów pozna ...:p
Trzymaj się Pipi -nie rozklejaj się za dużo -a Shivę wycaluj od nas mocno !!!:loveu: .............No i liczymy na fotki z Shivą od Jamora -choć co jakiś czas - prosimy !

Posted

Jesteśmy!.Byliśmy w domu już z godzinkę wcześniej,ale kolacja,wiecie.
Jamor i żona wspaniali ludzie.Shivia,nie bardzo.Całą drogę smutna,obrażona.Nie chciała nawet pić wody.Nie dała całuska.trzy razy zatrzymywałam się po drodze na siusiu,to za każdym razem płaska się robiła i musiałam na rękach do samochodu wnosić.Nie chciała wsiadać.Tam na miejscu jest tak pięknie,jak w raju.Boksy nowe,w boksach zabawki,dywaniki.przed budą podesty.Psy zadbane,zero agresji.Shivia w pierwszej chwili jak dziecko chowała się za mnie.Do kojca trzebabyło wciągnąć.Nie zachwycona za bardzo,ale jednocześnie zdezorientowana.Na koniec dała buziaczka.Kręciła tym swoim tyłeczkiem przez pręty.Co ja czułam,nie muszę chyba mówić. . . . . . .
Warunki wspaniałe.Jamor zajmie się nią odpowiednio i szybko zapomni.Szkoda tylko,że zmienia miejsca tak często.Miejmy nadzieję,że to już ostatni raz przed domem na stałe.Zapadła ona mi w serce i nigdy jej nie zapomnę.
Dziękuję w jej imieniu za to,że nie jest na ulicy,za to,że żyje i będzie żyła co raz lepiej.To dzięki Wam kochane.Pies też musi mieć szczęście w życiu.Jej się udało.Do szczęścia potrzebny jej tylko człowiek,który pokocha,tak jak ona potrafi kochać.Shivia,życzę ci tego z całego serca.

Jamor obiecał,że co jakiś czas będzie pisał co u niej i na zdjęciach pokaże.
Jamor,dziękuję.

Posted

Z tego wszystkiego zapomniałam zostawić książeczkę zdrowia Shivy.W poniedziałek wyślę priorytetem.

Posted

Pipi napisał(a):
Jesteśmy!.Byliśmy w domu już z godzinkę wcześniej,ale kolacja,wiecie.
Jamor i żona wspaniali ludzie.Shivia,nie bardzo.Całą drogę smutna,obrażona.Nie chciała nawet pić wody.Nie dała całuska.trzy razy zatrzymywałam się po drodze na siusiu,to za każdym razem płaska się robiła i musiałam na rękach do samochodu wnosić.Nie chciała wsiadać.Tam na miejscu jest tak pięknie,jak w raju.Boksy nowe,w boksach zabawki,dywaniki.przed budą podesty.Psy zadbane,zero agresji.Shivia w pierwszej chwili jak dziecko chowała się za mnie.Do kojca trzebabyło wciągnąć.Nie zachwycona za bardzo,ale jednocześnie zdezorientowana.Na koniec dała buziaczka.Kręciła tym swoim tyłeczkiem przez pręty.Co ja czułam,nie muszę chyba mówić. . . . . . .
Warunki wspaniałe.Jamor zajmie się nią odpowiednio i szybko zapomni.Szkoda tylko,że zmienia miejsca tak często.Miejmy nadzieję,że to już ostatni raz przed domem na stałe.Zapadła ona mi w serce i nigdy jej nie zapomnę.
Dziękuję w jej imieniu za to,że nie jest na ulicy,za to,że żyje i będzie żyła co raz lepiej.To dzięki Wam kochane.Pies też musi mieć szczęście w życiu.Jej się udało.Do szczęścia potrzebny jej tylko człowiek,który pokocha,tak jak ona potrafi kochać.Shivia,życzę ci tego z całego serca.

Jamor obiecał,że co jakiś czas będzie pisał co u niej i na zdjęciach pokaże.
Jamor,dziękuję.


Pipi, kawał dobrej roboty :multi::loveu: Shivia już bezpieczna w swoim boksie, a Wy w domu :) oj, napewno było Ci przykro się z nią rozstawać, jak i jej z Tobą... no cóż, to było niestety do przewidzenia, że nie będzie łatwo, biedna Pipi, biedna Shivia, dla Was obu :calus:

Posted

Super że już po wszystkim. Shivia na pewno się przyzwyczai do nowego miejsca i ludzi. Wyobrażam sobie jak ciężko było się z nią rozstać, ale tak będzie lepiej i dla niej i dla Ciebie Pipi. Teraz już Shivia musi tylko (a może aż) znaleźć swego człowieka..

Posted

__Lara,dziękuję.Masz rację,nie było łatwo,ale ona już bezpieczna i u wspaniałych ludzi.Święte słowa.Teraz zajmę się Norą.Sterylka ją czeka.No i białasek,piesek biedulek.Dzisiaj przed wyjazdem jeździłam go nakarmić i szukałam mamę Demonka,ale nie stety jej nie ma.

Posted

chyba trzeba podać do jamora i podać,że jest w Warce.Szczerze mówiąc nie wiem,ale chyba tak będzie lepiej

Posted

Witam dziewczynki oj.............. Shivunia już u jamora.
Piękne zdjęcia i to naprawdę Hilton dla psiaków.
Łezka mi w oku stanęła jak czytałam to co pisałaś Pipi, ale tak będzie lepiej i dla Ciebie kochana i dla naszej Shivy.
Jamor ma doświadczenie z takimi psiakami jak ona.
A najważniejsze jest to, że mamy już inf. o naszej ślicznotce.
Dziękujemy jamor z całego serca.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...