Olga7 Posted June 20, 2009 Posted June 20, 2009 Troche nam wszystkim chyba żal zrobilo i łezka kreci się w oku ,że Shiva rozstaje się z rodziną Pipi - i pewnie dlatego ,iż czuła że to ostatnie godz. jej pobytu tam -to nie chciala jeść ...i smutniej będzie u nich i u nas bez tych relacji o róznych wyczynach naszej Shivy .....ale tam nie będzie jej gorzej no i będzie wszystkim bezpieczniej - a może doczeka też swego domu niedlugo -bo to piękna ,oryginalna i mądra sunia ...drugiej takiej nie ma na calym dogo -na pewno ...a u Jamora nie będzie może miala aż tyle pieszczot, co u Pipi ,ale na pewno dużo serca też zazna u nich i od nich - i dużo wyrośniętych koleżanek i kolegów pozna ...:p Trzymaj się Pipi -nie rozklejaj się za dużo -a Shivę wycaluj od nas mocno !!!:loveu: .............No i liczymy na fotki z Shivą od Jamora -choć co jakiś czas - prosimy ! Quote
__Lara Posted June 20, 2009 Posted June 20, 2009 Pipi, szerokiej drogi Wam życzę! jedźcie bezpiecznie i wymiziajcie od nas Shivię :loveu: Quote
Pipi Posted June 20, 2009 Posted June 20, 2009 Jesteśmy!.Byliśmy w domu już z godzinkę wcześniej,ale kolacja,wiecie. Jamor i żona wspaniali ludzie.Shivia,nie bardzo.Całą drogę smutna,obrażona.Nie chciała nawet pić wody.Nie dała całuska.trzy razy zatrzymywałam się po drodze na siusiu,to za każdym razem płaska się robiła i musiałam na rękach do samochodu wnosić.Nie chciała wsiadać.Tam na miejscu jest tak pięknie,jak w raju.Boksy nowe,w boksach zabawki,dywaniki.przed budą podesty.Psy zadbane,zero agresji.Shivia w pierwszej chwili jak dziecko chowała się za mnie.Do kojca trzebabyło wciągnąć.Nie zachwycona za bardzo,ale jednocześnie zdezorientowana.Na koniec dała buziaczka.Kręciła tym swoim tyłeczkiem przez pręty.Co ja czułam,nie muszę chyba mówić. . . . . . . Warunki wspaniałe.Jamor zajmie się nią odpowiednio i szybko zapomni.Szkoda tylko,że zmienia miejsca tak często.Miejmy nadzieję,że to już ostatni raz przed domem na stałe.Zapadła ona mi w serce i nigdy jej nie zapomnę. Dziękuję w jej imieniu za to,że nie jest na ulicy,za to,że żyje i będzie żyła co raz lepiej.To dzięki Wam kochane.Pies też musi mieć szczęście w życiu.Jej się udało.Do szczęścia potrzebny jej tylko człowiek,który pokocha,tak jak ona potrafi kochać.Shivia,życzę ci tego z całego serca. Jamor obiecał,że co jakiś czas będzie pisał co u niej i na zdjęciach pokaże. Jamor,dziękuję. Quote
Pipi Posted June 20, 2009 Posted June 20, 2009 Z tego wszystkiego zapomniałam zostawić książeczkę zdrowia Shivy.W poniedziałek wyślę priorytetem. Quote
__Lara Posted June 20, 2009 Posted June 20, 2009 Pipi napisał(a):Jesteśmy!.Byliśmy w domu już z godzinkę wcześniej,ale kolacja,wiecie. Jamor i żona wspaniali ludzie.Shivia,nie bardzo.Całą drogę smutna,obrażona.Nie chciała nawet pić wody.Nie dała całuska.trzy razy zatrzymywałam się po drodze na siusiu,to za każdym razem płaska się robiła i musiałam na rękach do samochodu wnosić.Nie chciała wsiadać.Tam na miejscu jest tak pięknie,jak w raju.Boksy nowe,w boksach zabawki,dywaniki.przed budą podesty.Psy zadbane,zero agresji.Shivia w pierwszej chwili jak dziecko chowała się za mnie.Do kojca trzebabyło wciągnąć.Nie zachwycona za bardzo,ale jednocześnie zdezorientowana.Na koniec dała buziaczka.Kręciła tym swoim tyłeczkiem przez pręty.Co ja czułam,nie muszę chyba mówić. . . . . . . Warunki wspaniałe.Jamor zajmie się nią odpowiednio i szybko zapomni.Szkoda tylko,że zmienia miejsca tak często.Miejmy nadzieję,że to już ostatni raz przed domem na stałe.Zapadła ona mi w serce i nigdy jej nie zapomnę. Dziękuję w jej imieniu za to,że nie jest na ulicy,za to,że żyje i będzie żyła co raz lepiej.To dzięki Wam kochane.Pies też musi mieć szczęście w życiu.Jej się udało.Do szczęścia potrzebny jej tylko człowiek,który pokocha,tak jak ona potrafi kochać.Shivia,życzę ci tego z całego serca. Jamor obiecał,że co jakiś czas będzie pisał co u niej i na zdjęciach pokaże. Jamor,dziękuję. Pipi, kawał dobrej roboty :multi::loveu: Shivia już bezpieczna w swoim boksie, a Wy w domu :) oj, napewno było Ci przykro się z nią rozstawać, jak i jej z Tobą... no cóż, to było niestety do przewidzenia, że nie będzie łatwo, biedna Pipi, biedna Shivia, dla Was obu :calus: Quote
agaciaaa Posted June 20, 2009 Posted June 20, 2009 Super że już po wszystkim. Shivia na pewno się przyzwyczai do nowego miejsca i ludzi. Wyobrażam sobie jak ciężko było się z nią rozstać, ale tak będzie lepiej i dla niej i dla Ciebie Pipi. Teraz już Shivia musi tylko (a może aż) znaleźć swego człowieka.. Quote
Pipi Posted June 20, 2009 Posted June 20, 2009 __Lara,dziękuję.Masz rację,nie było łatwo,ale ona już bezpieczna i u wspaniałych ludzi.Święte słowa.Teraz zajmę się Norą.Sterylka ją czeka.No i białasek,piesek biedulek.Dzisiaj przed wyjazdem jeździłam go nakarmić i szukałam mamę Demonka,ale nie stety jej nie ma. Quote
agaga21 Posted June 20, 2009 Posted June 20, 2009 a byłas moze u tej chorej kobiety? wiesz co z nią? Quote
Pipi Posted June 20, 2009 Posted June 20, 2009 tutaj jak był postój Shiva wypatrzyła takiego stwora Ślimaczek,oczywiście Quote
agaciaaa Posted June 20, 2009 Posted June 20, 2009 Nooo super kojec :) W wolnej chwili pozmieniam w ogłoszeniach miejsce pobytu Shivy. A numer kontaktowy mam zostawić nadal do Ciebie Pipi? Quote
Pipi Posted June 20, 2009 Posted June 20, 2009 chyba trzeba podać do jamora i podać,że jest w Warce.Szczerze mówiąc nie wiem,ale chyba tak będzie lepiej Quote
agaciaaa Posted June 20, 2009 Posted June 20, 2009 Jak uważasz ;) Tylko jak ma być kontakt do jamora, to proszę o jakieś namiary na niego, mail, telefon. Jutro postaram się pozmieniać w ogłoszeniach. Quote
Moniskaa Posted June 20, 2009 Author Posted June 20, 2009 Super że wszystko udało się pomyślnie. Jestem szczęśliwa i jednocześnie smutna że juz nie bede miała mozliwości odwiedzic Shive :-( http://images38.fotosik.pl/144/517c9bd24d225845med.jpg moja kochana :loveu: Quote
jamor Posted June 21, 2009 Posted June 21, 2009 inf. od siwy http://www.dogomania.pl/forum/f937/hotel-u-jamora-propozycja-138231/index4.html Quote
Pipi Posted June 21, 2009 Posted June 21, 2009 Namiary jamora podam tutaj,chyba mogę,bo On sam podawał je już gdzieś na wątku. Warka,ul Parkowa 60 tel.607 18 77 74 Artur Wojciechowski http://www.jamor.pl/ Quote
agaciaaa Posted June 21, 2009 Posted June 21, 2009 Pipi, przekaż Arturowi naaaajlepsze życzenia, dużo zdrówka i spełnienia marzeń!!! :Rose::Rose: Quote
Pipi Posted June 21, 2009 Posted June 21, 2009 Agaciaaa,dziękuję bardzo,stoi przy mnie i bardzo mu miło i dziękuję Ci bardzo. Quote
Moniskaa Posted June 21, 2009 Author Posted June 21, 2009 agaciaaa napisał(a):Pipi, przekaż Arturowi naaaajlepsze życzenia, dużo zdrówka i spełnienia marzeń!!! :Rose::Rose: podpisuje się pod tym ;) Quote
__Lara Posted June 21, 2009 Posted June 21, 2009 Moniska napisał(a):podpisuje się pod tym ;) I ja, i ja! :multi: Quote
jamor Posted June 22, 2009 Posted June 22, 2009 sprostowanie co do nr konta, bo jedna cyfre zjadłem, ing 53105017771000002239799493 Quote
AgusiaP Posted June 22, 2009 Posted June 22, 2009 Witam dziewczynki oj.............. Shivunia już u jamora. Piękne zdjęcia i to naprawdę Hilton dla psiaków. Łezka mi w oku stanęła jak czytałam to co pisałaś Pipi, ale tak będzie lepiej i dla Ciebie kochana i dla naszej Shivy. Jamor ma doświadczenie z takimi psiakami jak ona. A najważniejsze jest to, że mamy już inf. o naszej ślicznotce. Dziękujemy jamor z całego serca. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.