li1 Posted June 7, 2009 Posted June 7, 2009 Pipi napisał(a):Zadzwoniłam do weta,umówiłam się na sterylkę Shivy na wtorek/wstępnie się umówiłam/.To nie wiem,co robić. Jak masz termin sterylki, to jestem za zrobieniem jej. Sluszna decyzja z Twojej strony. Quote
Moniskaa Posted June 7, 2009 Author Posted June 7, 2009 Pipi napisał(a):Zadzwoniłam do weta,umówiłam się na sterylkę Shivy na wtorek/wstępnie się umówiłam/.To nie wiem,co robić. U którego weta? Quote
Pipi Posted June 8, 2009 Posted June 8, 2009 U weta w Bielsku,tam gdzie wszystkie sterylizowane. Quote
Becia2222 Posted June 8, 2009 Posted June 8, 2009 Dziewczynki przepraszam, że tak rzadko tutaj bywam, ale mam męża w szpitalu i mam z tym trochę zamieszania. Oczywiście moja deklaracja jest aktualna 100 zł/m-c. Teraz mogę wysłać więcej 200 zł, to się przyda na transport lub sterylkę. Czekam na hasło kiedy i na jakie konto przesłać kasę. Pozdrawiam Quote
AgusiaP Posted June 8, 2009 Posted June 8, 2009 Jeszcze raz Becia życzę szybkiego powrotu do zdrówka dla męża;) No to co działamy dziewczynki??? Quote
Pipi Posted June 8, 2009 Posted June 8, 2009 Becia2222,dziękujemy bardzo,że chcesz pomóc,ale ja akurat nie wiem co Ci odpisać.Trochę zamieszania jest z psami.Ja na razie mam pieniądze.Rozważałayśmy zrobienie kojca u mnie dla Shivy,to kasa potrzebna.Z drugiej strony,jest możliwość,żeby ona pojechała do jamora do hotelu.Jakoś nikt nie może podjąć ostatecznej decyzji i wszystko tak jakby w miejscu stoi.Na tym na razie stanęło,że Shiva na sterylkę pojedzie we wtorek.Z drugiej strony na hotel nie ma całej kwoty co miesiąc. Ja też chciałabym wiedzieć co mam ostatecznie robić. Trzymaj się Becia,pozdrowienia dla męża,szybkiego powrotu do zdrowia życzymy. Mam nadzieję,że pomożesz,jak już coś się wyjaśni.Dziękujemy Quote
Pipi Posted June 8, 2009 Posted June 8, 2009 Ewcia1994dg,działajmy,działajmy,ale w końcu w którą stronę.Ja już nie wiem,co i jak. Quote
eliza_sk Posted June 8, 2009 Posted June 8, 2009 Pipi, udało się coś z tą karmą ? Dzwoniłaś do nich ? Quote
Becia2222 Posted June 8, 2009 Posted June 8, 2009 Dzięki dziewczynki, dzisiaj odbiram męża ze szpitala. Miał operację kolana. Teraz posiedzi w domku a ja może będę miała więcej czasu. Mam w domu oprócz swoich 4 kotów znajdkę młodego kocurka ma ok. 10 m-cy ktoś go wyrzucił. Kociak jest bardzo wystraszony, bardzo źle mu się kojarzy ręka człowieka, chyba doznał jakiejś krzywdy. Muszę zacząć szukać mu domku. Wiem, że na dogo też są inne zwierzaki, ale zupełnie nie wiem jak się zakłada wątek. Na szczęście mam trochę czasu bo w takim stanie psychicznym jak jest w tej chwili nikomu go nie oddam. Będę się meldować codziennnie rano na wątku. Może wreszcie coś uda nam się ustalić. Quote
eliza_sk Posted June 8, 2009 Posted June 8, 2009 Pipi napisał(a):Tak,karmę wyślą,już uzgodnione.przepraszam,że nie napisałam o tym,zapomniałam. Bardzo się cieszę, że ogłoszenie adopcyjne chociaż w ten sposób mogło Ci pomóc :loveu: Quote
Pipi Posted June 8, 2009 Posted June 8, 2009 Tak,karmę wyślą,już uzgodnione.przepraszam,że nie napisałam o tym,zapomniałam. Quote
AgusiaP Posted June 8, 2009 Posted June 8, 2009 Becia a twoje kociątka przyjęły już to biedactwo do swojego stadka??? Jejku żeby tylko Moniśce udało się znaleśc Shire.Czas goni.Mam nadzieje, że ona poprostu nie miała szczęścia wpaśc na Moniśke. Moniśka może tak jak pisała Pipi popytaj o nią tą pania z kiosku. Quote
Becia2222 Posted June 8, 2009 Posted June 8, 2009 ewcia kociaka na razie trzymam w osobnym pokoju. Nie chcę aby moje kocury jeszcze bardziej go zestresowały. Teraz będzie długi weekend to spróbuję pod kontrolą wypuścić go na całe mieszkanie. Co do Shiry to mam bardzo złe przeczucia. Oby to o czym pisała moniska nie okazało się prawdą. Quote
AgusiaP Posted June 8, 2009 Posted June 8, 2009 Ja jak o tym pomyślę to słabo ma się robi. Musimy byc dobrej myśli. Mam nadzieję, że poprostu jest w innym miejscu i wróci. Quote
AgusiaP Posted June 8, 2009 Posted June 8, 2009 Moniśka jak będziecie miec dzisiaj chwilkę to poszukajcie jej i popytajcie. Quote
__Lara Posted June 8, 2009 Posted June 8, 2009 Pipi napisał(a):Becia2222,dziękujemy bardzo,że chcesz pomóc,ale ja akurat nie wiem co Ci odpisać.Trochę zamieszania jest z psami.Ja na razie mam pieniądze.Rozważałayśmy zrobienie kojca u mnie dla Shivy,to kasa potrzebna.Z drugiej strony,jest możliwość,żeby ona pojechała do jamora do hotelu.Jakoś nikt nie może podjąć ostatecznej decyzji i wszystko tak jakby w miejscu stoi.Na tym na razie stanęło,że Shiva na sterylkę pojedzie we wtorek.Z drugiej strony na hotel nie ma całej kwoty co miesiąc. Ja też chciałabym wiedzieć co mam ostatecznie robić. Trzymaj się Becia,pozdrowienia dla męża,szybkiego powrotu do zdrowia życzymy. Mam nadzieję,że pomożesz,jak już coś się wyjaśni.Dziękujemy No właśnie, przydałyby się pieniążki na ten hotel... Pipi, a jak Ty się na to zapatrujesz?? na kojec? na hotel? co myślisz, co będzie lepsze? określ to z Twojego punktu widzenia. Quote
Pipi Posted June 8, 2009 Posted June 8, 2009 Osobiście myślę,że Shivie lepiej było by u jamora.Zna się na rzeczy,zajmuje tymi psami.Może "ułożł by" sunię.Może w tamtych stronach szybciej znalazła by stały dom?Z drugiej strony kasa jest przeszkodą.Miesiąc,dwa,może jakoś nazbieram/cie,ale jak ona nie znajdzie szybko domku?Ja ją kocham,ona jest przylepką prawdziwą.Ale na dłuższą metę,poprostu nie wytrzymam,nawet gdybym bardzo chciała.Nie wiem sama co jeszcze mogę dodać.I tak źle i tak nie dobrze.Domek jak najszybciej jej potrzebny,stały domek. Gdyby były pieniądze,to moim zdaniem do jamora powinna jechać. Jutro na sterylkę jedzie.Jedno będzie już załatwione.Oby wszystko było dobrze.Mam nadzieję,że tak będzie. Masło,maślane. . . .ble,ble, ble.Chyba się położę,bo już sama nie wiem,co piszę hi,hi,hi.Dobranoc wszystkim:scream_3::scream_3::scream_3::buzi::iloveyou: Quote
agaciaaa Posted June 8, 2009 Posted June 8, 2009 No to trzeba podjąć jakąś decyzje. Zebrać deklaracje "do kupy", upewnić się czy na pewno wszyscy je podtrzymują.. i może Shivia załapałaby się na transport razem z Shirą? Chyba że to będzie jeszcze za szybko, jak jutro sterylka. Kiedy Shira ma jechać? Quote
__Lara Posted June 8, 2009 Posted June 8, 2009 Pipi napisał(a):Osobiście myślę,że Shivie lepiej było by u jamora.Zna się na rzeczy,zajmuje tymi psami.Może "ułożł by" sunię.Może w tamtych stronach szybciej znalazła by stały dom?Z drugiej strony kasa jest przeszkodą.Miesiąc,dwa,może jakoś nazbieram/cie,ale jak ona nie znajdzie szybko domku?Ja ją kocham,ona jest przylepką prawdziwą.Ale na dłuższą metę,poprostu nie wytrzymam,nawet gdybym bardzo chciała.Nie wiem sama co jeszcze mogę dodać.I tak źle i tak nie dobrze.Domek jak najszybciej jej potrzebny,stały domek. Gdyby były pieniądze,to moim zdaniem do jamora powinna jechać. Jutro na sterylkę jedzie.Jedno będzie już załatwione.Oby wszystko było dobrze.Mam nadzieję,że tak będzie. Masło,maślane. . . .ble,ble, ble.Chyba się położę,bo już sama nie wiem,co piszę hi,hi,hi.Dobranoc wszystkim:scream_3::scream_3::scream_3::buzi::iloveyou: To musimy szukać kasę, nie ma wyjścia. Może rozsyłanie zaproszeń? Quote
Pipi Posted June 8, 2009 Posted June 8, 2009 Lara,wjście jest,będzie siedziała u mnie.Ja jej nie wyrzucę,już poukładało się,złość przeszła,tylko koziołek dalej chory,dalej zastrzyki i okłady.Raczej amputacja łapy go czeka.Jutro przy sterylce Shivy zapytam,cz pani doktor przyjechała by do niego,żeby zobaczyć co z tą łapą.Cały czas jest bardzo spuchnięta i nie staje on na nią.Ale zobaczymy co dalej. A o jakie zaproszenia chodzi,bo nie łapię? Quote
Nadziejka Posted June 8, 2009 Posted June 8, 2009 :buzi::ylsuper::iloveyou:Pipiniu obczytalam i tutaj i wiesz kochana ze masz w sobie sil tyle , ze az sie czlowik raduje :loveu:jak ty dajesz rade ze wszystkim , tak ci zycze wielkiej sily na wieki , pieskom domkow :loveu:trzymaj sie mamusko nasza kochana :loveu: Quote
AgusiaP Posted June 9, 2009 Posted June 9, 2009 Ja podtrzymuje swoją deklaracje na 100 zł miesięcznie Quote
Olga7 Posted June 9, 2009 Posted June 9, 2009 Rozumiemy ,że Pipi przywiązała się do Shivy-do ludzi ona jest przymilna i pieszczocha -owszem. Ale u Was Pipi jest dużo innych psów no i ten pogryziony mocno koziołek ,który prawdopodobnie zostanie kaleką i straci lapkę -biedak :(. Trzeba jak najpredezj pomoc Mietkowi -wezcie mozę kasę z tej na Shivę i ratujcie koziolkowi nogę -moze jeszcze nie jest za pózno ? Dla niego każdy dzień się liczy !! A co bedzie jelsi Shiva na tym dlugim łańcuchu dopadnie innym razem jednego z psów chodzących po podwórku i pogryzie albo zagryzie -bo akurat mu on/ona się nie spodoba ?? A łańcuch ma dość długi -ok.6 m chyba - te sunie trzymane teraz w domu moga być ufne i podejsć by sie z nią bawić - nie sa nauczone jeszcze ,żeby nie podchodzić do Shivy -no i kolejna tragedia gotowa :( . No i koziolek musi patrzeć codziennie na swego oprawcę -napastnika a to wcale mu nie pomaga w rekonwalescencji -biedak pewnie boi się Shivy z daleka nawet - a co dopiero z bliska :(. Lepiej dla niego bedzie ,jesli Shiva nie będzie go lizała -ani teraz ani nigdy -bo ona i tak nie rozumie co zrobila koziolkowi ani słów wyrzutów Pipi . Gdy bedzie miała okazję ,Shiva zrobi to pewnie ponownie - może już z gorszym skutkiem.:(. Napaść na Mietka musiała trwać bardzo długo -jeśli juz opadł z sił i dał się tak poszarpać . Jesli będzie to pies -to nie obroni się sam. Tym bardziej,że nie zawsze jest ktoś w domu -trzeba zarabiać na chleb . A jeśli Artur wyjedzie na zarobek też -to w obejsciu nie ma pol dnia nikogo . Może Jamor by opuscił cenę za pobyt Shivy ? np.do 400 zl chociaż /-niech je tanią karmę ,nic jej nie bedzie / . A u niego trafi sie może ktos ,kto ją adoptuje ?? Ja bym też wolala ,żeby te oplaty byly niższe o polowę nawet ...A nalepiej by ten pies mial swój Ds i swych ludzi. I tak zrobicie jak uważacie - ale dalszy dluższy pobyt Shivy nie jest zbyt bezpiecznym dla was rozwiązaniem /dla innych psów u was i kozła też/. Może okratowany żelaznymi prętami kojec byly pewnym rozwiązaniem -ale czy na długo i czy to najlepsze rozwiązanie dla tego psa i dla rodziny Pipi ? Nie wiem . Bo jesli Shiva utknie u Was na kilka lat ,to chyba nie za dobrze dla psa i dla was -umęczycie sie wszyscy . No i ten zyczliwy konsument ze szkoły moze wpaść w nałóg.. Mam nadzieję ,że nie zostanę zbesztana za bardzo za swoje pisanie ...Zaryzykuję -nie kasuję niczego.Pipi najwyzej mnie zruga. Mieszkamy daleko -to osobiście raczej nie -mam nadzieję ..:). Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.