Olga7 Posted May 21, 2009 Posted May 21, 2009 kochane dziewczyny -wstrzymajcie się od radości i wysylki fotek suni . Raczej wiele wskazuje na to ,ze nie ma sensu psa tam pakować .teraz\ rozmawialam z żoną tego pana chętnego do adopcji . Okazuje się ,zę pies ma być głownie do pilnowania mieszkania -bo maja sąsiadów meneli chyab i mocno konfliktowych .Pózniej dowiem się od kobiety wiecej /jest w pracy/. A do tego jest w domu 5 letni syn-chociaż często przebywa u rodziny ze względu na dlugie godz. pracy tej pani. Mały dzieciak może dokuczać psu - a nie wiadomo ,czy sunia lubi małe dzieci .... O innych szczegółach nie chcę pisać tu. Dowiedzialam się tez ,ze mieli psa owczarka ,ale zachorował i nie żyje już . Radziłam tej pani ,by wybrali się do schroniska i stamtąd wzięli psa .Chcą mieć groznie wyglądająceo psa by sąsiedzi się bali i nie wlamywali się . Mówiła ,że ci sąsiedzi są straszni ---pewnie alkoholicy i awanturnicy albo i gorzej . .Jesli Shiva ma do konca zycia pilnować tylko mieszkania i być narażona na to ,że pobiją czy zabija ją bandyci i menele -sąsiedzi -to na pewno lepiej będzie ,gdy pożyje jeszcze tam ,gdzie jest .Może tam mniej ryzykownie jest .No i kamienica jest w środku jakby tej dzielnicy -tuż przy tramwaju zatem spacer z psem to zapewne brukowane, wąskie chodniki i gdzie niegdzie jakieś drzewko -żadnych zieleńców czy trawy .Szkoda psa takiego jak Shiva pakować w familoki , wybieg na ulicę i zaludnione nieduże podwórko przed oknami-no i ciagle zagrożenie meneli i bandytów . Więcj może dowiem się jeszcze ,ale już szkoda chyba kasy na tel. do nich ,bo sami nie dzwonią ,tylko czekają na tel. -wiadomo .Odbierają tel. za darmo .-a my płacimy. Niech idą do miejscowego schroniska ,lub innego na Sląsku . Quote
zachary Posted May 21, 2009 Posted May 21, 2009 Oj, olga7 mądrze mówi.Szkoda suni, jak ma trafić z deszczu pod rynnę...:cool3:A ludziska dobrze sobie wymyślili ,że super okazja się nadarza, bo i pies duży, groźnie wygląda i ....jeszcze za darmo! Quote
__Lara Posted May 21, 2009 Posted May 21, 2009 olga7 napisał(a):kochane dziewczyny -wstrzymajcie się od radości i wysylki fotek suni . Raczej wiele wskazuje na to ,ze nie ma sensu psa tam pakować .teraz\ rozmawialam z żoną tego pana chętnego do adopcji . Okazuje się ,zę pies ma być głownie do pilnowania mieszkania -bo maja sąsiadów meneli chyab i mocno konfliktowych .Pózniej dowiem się od kobiety wiecej /jest w pracy/. A do tego jest w domu 5 letni syn-chociaż często przebywa u rodziny ze względu na dlugie godz. pracy tej pani. Mały dzieciak może dokuczać psu - a nie wiadomo ,czy sunia lubi małe dzieci .... O innych szczegółach nie chcę pisać tu. Dowiedzialam się tez ,ze mieli psa owczarka ,ale zachorował i nie żyje już . Radziłam tej pani ,by wybrali się do schroniska i stamtąd wzięli psa .Chcą mieć groznie wyglądająceo psa by sąsiedzi się bali i nie wlamywali się . Mówiła ,że ci sąsiedzi są straszni ---pewnie alkoholicy i awanturnicy albo i gorzej . .Jesli Shiva ma do konca zycia pilnować tylko mieszkania i być narażona na to ,że pobiją czy zabija ją bandyci i menele -sąsiedzi -to na pewno lepiej będzie ,gdy pożyje jeszcze tam ,gdzie jest .Może tam mniej ryzykownie jest .No i kamienica jest w środku jakby tej dzielnicy -tuż przy tramwaju zatem spacer z psem to zapewne brukowane, wąskie chodniki i gdzie niegdzie jakieś drzewko -żadnych zieleńców czy trawy .Szkoda psa takiego jak Shiva pakować w familoki , wybieg na ulicę i zaludnione nieduże podwórko przed oknami-no i ciagle zagrożenie meneli i bandytów . Więcj może dowiem się jeszcze ,ale już szkoda chyba kasy na tel. do nich ,bo sami nie dzwonią ,tylko czekają na tel. -wiadomo .Odbierają tel. za darmo .-a my płacimy. Niech idą do miejscowego schroniska ,lub innego na Sląsku . No to rzeczywiście nie ma sensu. Dobrze, że się olga7 wypytała i dowiedziała tylu rzeczy. W takim razie trzeba szukać dalej. Quote
Pipi Posted May 21, 2009 Posted May 21, 2009 Również uważam,że nie ma co ciągnąć ją tak daleko i w takie warunki.Jeszcze trafi się dobry domek.Teraz najpilniejsza powinna być sterylizacja.Na szczęście moje są już po i teraz widzę jaka to jest ulga nie martwić się,że cieczka,że psy dookoła,że szczeniaki,które potem trzeba usypiać.To czyste barbarzyństwo,a tak suka szczęśliwa,spokojniejsza i mniej wycierpi. Dziiaj rano widziałam jamnika,ale po pracy nie bło go tam gdzie zawsze.Ponoć proboszcz zabrał tego starszego.Zajeżdżałam na plebanię,ale nikt nie otworzył.Samochód stał pod domem,szczekania psa nie słyszałam.Ciekawe??? Jutro tam zajadę po drodze. Quote
Leyla Posted May 21, 2009 Posted May 21, 2009 Jak to dobrze ,że Shiva tam nie trafiła:crazyeye: mogliby jej nie karmić, a już napewno weta by nie widziała( bo to kasa) uffffff:-o Quote
Przemek Posted May 22, 2009 Posted May 22, 2009 Witam nie chcem was martwic ale Shiva bedzie miala szczeniaki widzialem dzisiaj jak ona z psem byla on ten... sami wiecie:placz: Quote
Guest monia3a Posted May 22, 2009 Posted May 22, 2009 Czyli suka jest w trakcie cieczki ?? Po cieczce zrobi się jej sterylkę aborcyjną. Quote
Pipi Posted May 22, 2009 Posted May 22, 2009 No to fajnie,niech sobie teraz pobiega i jeszcze się "pocieszy" miłością,a co tam. Przecież ona z tymi psami Bóg wie gdzie może się powlec.To jest miasto,suka w trakcie cieczki,jak nie ma możliwości żeby odpędzić się od psów,to odchodzi jak najdalej ludzi.Ciągają potem biedną sukę przez co najmniej tydzień.Wiem co mówie,bo u mnie w wioskach sukę z cieczką wypuszcza się z posesji,właśnie po to,żeby odprowadziła psy i tak się dzieje,że często gęsto,jak zapytam "gdzie wasza suka",odpowiadają;"a nie wróciła,po cieczce,musi ją zagryźli pani,no i dobrze. . . ." Może i z Shivie będzie tak samo,przynajmniej nie będzie kłopotu co nie? Zaraz tam pojadę.Szkoda tylko,że wcześniej tego nie przeczytałam,do roboty znowu nie zdążę.Ostatnio często mi się zdarza.Jeszcze trochę zwariuję,to moje,to jamniki,to Shivia? PA,PA,potem napiszę co i jak i zastanawiać się też będę potem, co zrobić z suką z cieczką,chociaż niektórym się to nie podoba. Quote
Pipi Posted May 22, 2009 Posted May 22, 2009 Nie wiem dlaczego,ale przeskoczył post.Napisałam,po Moni3a. Quote
Pipi Posted May 22, 2009 Posted May 22, 2009 Przemek,widzę,że jesteś na dogo.Czy możesz przyjść tam pod blok,gdzie ostatnio się spotkaliśmy?.Ja jadę do Was,jak nie przyjdziesz,bo pewnie w szkole jesteś,to napiszę do Ciebie na pw,ale potem,ok? Quote
Pipi Posted May 22, 2009 Posted May 22, 2009 Ze względów osobistych mam dzisiaj założoną inną kartę do telefonu i gdyby co, to nr:517 281 934 Quote
Guest monia3a Posted May 22, 2009 Posted May 22, 2009 Mi nie chodzi o to czy jest zapłodniona czy nie tylko czy jeszcze jest w trakcie cieczki. Quote
AgusiaP Posted May 22, 2009 Posted May 22, 2009 Pipi jak ty jeszcze dajesz rade??? Przeczytałam twój watek i wielkie wielkie ukłony dla Ciebie ;) W tym miesiacu nie dam rady ale obiecuje, że w następnym miesiącu spróbuję coś usciułac na te twoje biedne psiaczki. Skąd ty bierzesz siły na to? A co do Shivusi to macie racje nie ma sensu dawac jej do takich ludzi. Jaką mamy pewnośc,że wogóle by ją wysterylizowali jak nawet na telefon im szkoda kasy a już nie mówie o tym jakby tak zachorowała:shake: Dzisaj piatek może Monia3a załatwi coś z tym dt. Oby cos się ruszyło. Niech wkońcu i do niej się słoneczko uśmiechnie.Martwię sie tylko tym co pisała Pipi żeby sunia z tą przeklętą cieczką gdzieś się nam nie zapodziała. Quote
Guest monia3a Posted May 22, 2009 Posted May 22, 2009 Dlatego pytalam czy sunia ma cieczkę, jeśli ma to póki co nic z DT, są tam dwa psy niekastowane i niebardzo są warunki aby je rozdzielić od suki. Nie ma tego złego ... bo przecież suka pojedzie do Pipi więc DT ma i mam nadzieję, że dzięki temu znajdzie szybciej nowy dom, ponieważ bardzo ciężko jest wyadoptować psa z ulicy, przerabialam to pare razy i nigdy się nieudało. Dopiero jak psy były w DT poznachodzily swoje domki. Powodzenia. Quote
zachary Posted May 22, 2009 Posted May 22, 2009 Ewcia, ale z tego co widać, to Shivia ma tylko alternatywę: dalej ulica albo dt u zapsionej Pipi...Masz inną opcję? Quote
AgusiaP Posted May 22, 2009 Posted May 22, 2009 Ztego wynika, że teraz dostała cieczke wiec chyba to trochę potrwa. Mania 3a nie wiem czy byłaś na wątku Pipi, ale ona ma naprawdę dużo piesków więc problem jest podobny i nie wiem czy to dobry pomysł zeby brała na głowę sobie jeszce Shive.Sama nie wiem. Czyli jak ma cieczke to ten dt jest nie aktualny. Quote
Becia2222 Posted May 22, 2009 Posted May 22, 2009 Witam serdecznie. Może to dobry pomysł aby chwilowo zamieszkała u Pipi. Tam będzie bezpieczna a to najważniejsze. Będzie czas na szukanie jakiegoś tymczasu. Stałe deklaracje są. Poza stałą kwotą, którą deklarowałam dorzucę jeszcze 100 zł do sterylki. Trzymam kciuki za Pipi oby udało jej się odnaleźć Shivie Quote
Guest monia3a Posted May 22, 2009 Posted May 22, 2009 ewcia1994dg napisał(a):Ztego wynika, że teraz dostała cieczke wiec chyba to trochę potrwa. Mania 3a nie wiem czy byłaś na wątku Pipi, ale ona ma naprawdę dużo piesków więc problem jest podobny i nie wiem czy to dobry pomysł zeby brała na głowę sobie jeszce Shive.Sama nie wiem. Czyli jak ma cieczke to ten dt jest nie aktualny. Niestety póki jest cieczka DT odpada, tak jak pisalam są tam dwa niekastrowane samce, które będą walczyć o Shivę :shake: i jestem pewna, że Ania naie zgodzi się na przetrzymanie, po cieczce wszystko jest możliwe pod warunkiem, że nie znajdzie się inna sunia w potrzebie. Znam Pipi i jej wątek również. Quote
Pipi Posted May 22, 2009 Posted May 22, 2009 Ewcia,siłę biorę z miłości do nich,ale to mało ważne. Wróciłam przed chwilą z Brańska i Shivi nie stety nie znalazłam.Pomagali mi tam ludzie z bloków.Ktoś powiedział,że widział ją z pieskiem przy tamtejszym Cpn,ale nie znalazłam. Zatrzęsienie tam psów.Nawet na CPN mają maleńką suczkę/wielkości yorka miniaturki/na łańcuchu i w budzie i z trzema małymi szczeniaczkami.Zrobiłam kilka zdjęć,potem wkleję,bo 12 jest i powinnam już być w pracy,a jak widzicie jeszcze siedzę w domu. Odpchliłam i nakarmiłam suczynkę pod Zespołem Szkół w Brańsku,też bezdomna.Boże dopomóż tym biedakom. Pojadę po pracy,a może uda mi sie wolny dzień dzisiaj wziąć. Quote
AgusiaP Posted May 22, 2009 Posted May 22, 2009 Wiem wiem Pipi trzymam kciuki żebyście znaleźli Shive. Boziu i ta mala z tymi szczeniaczkami w budzie na łańcuchu. Świat się kończy:placz::placz::placz::placz: SERCE PĘKA:-(:-(:-( Quote
AgusiaP Posted May 22, 2009 Posted May 22, 2009 Co za ludzie trzymają taką maliznę na łańcuchu.nie mogę to straszne ale im chyba pomóc nie można bo są czyjąś własnością????? Quote
Pipi Posted May 22, 2009 Posted May 22, 2009 Została przygarnięta przez ludzi pracujących na tym CPN. Ja dzisiaj jestem normalnie chora.Siedzę i ryczę,jakaś chwilowa załamka mnie dopadła.Ona nawet nie ma tam garnka z wodą.Pani powiedziała,że bardzo chętnie szczeniaczki odda.Było więcej,ale ludzie,którzy tankują rozebrali.Komu oddała,nie pytała.Chcą brać, to biorą.Powiedziała,że jeść jej dajemy.Dobre i to,co nie.A jak szukałam Moniski w Gimnazjum w Brańsku,to suczynka,którą nakarmiłam już była pod Szkołą i za dziećmi łaziła.Identyczna jak moja Balbinka,tylko młodziutka.Normalnie nie mogę przestać myśleć o tych psach.Zawsze wlazę tam,gdzie nie trzeba,a potem płaczę.Wiem jednak,że nie moge zbawić całego Świata.Gdybym miała pieniądze,chyba pozbierała bym wszystkie jakie tylko sie wałęsaja..Jednak trzeba je karmić i tu problem. Quote
xmartix Posted May 22, 2009 Posted May 22, 2009 o tym maleństwie na łancuchu można gdzieś zgłosić TOZ? a co u Was taka wylęgarnia bezdomnych?..... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.