Jump to content
Dogomania

Od dzisiaj nasza sunia ma na imię Luna .Czarna sunia szuka przyjaciół i imienia. W końcu i do niej zaczyna uśmiechać się szczęście.


Recommended Posts

Posted

Wysłałam Jo37 karmę typowo weterynaryjna, z której to firmy kupuję diety lecznicze swoim psom. Obawiam się, że firmy typu Brit czy Josera , które do niedawna produkowały tylko zwykle karmy bytowe, mogą nie mieć tak dobrze działających  czy sprawdzonych już diet specjalistycznych.

Może  nawet Hill's? Co prawda ja nie używam, ale sporo ludzi od lat kupuje ich diety weterynaryjne.

Dnia 1.12.2025 o 16:35, rozi napisał:

Przyszła mi do głowy wątróbka. Smażona na maśle np. Wszystkie moje psy lubiły bardzo. Domieszać do karmy może.

Może  Grażka123  czy Jo37 podpytaja swoich lekarzy, czy można? Wcześniej Lucyna mówiła mi, że jesli braklo diety Diabetic to najlepiej w surowym mięsie lub żwaczach, że nie podnoszą poziomu cukru. 

Andrzej odebral zamówione w przychodni paski do moczu. Pożyczone Wcześniej oddałam. Dostaliśmy tańsze, bo tamte były najdroższe  z Idexx. Muszę tylko zapytać ile kosztują i wziąć paragon.

  • 2 weeks later...
Posted

Zamówiłam już karmę suchą dla Luny. Jest w drodze. Czy zamówić też mokrą? jeśli tak to napisz proszę jaką. Cukrzyca strasznie rujnuje organizm. Obawiam się, że zmiana karmy nie wystarczy. Moi Rodzice mieli suczkę z cukrzycą, też niewidoma. Żyła jeszcze półtora roku od rozpoznania ale robiliśmy jej zastrzyki dwa razy dziennie. Zmarła w wieku około 14 lat.

Posted
Dnia 15.12.2025 o 20:40, Jaaga napisał:

Karmy nadal nie ma, a Luna dziś z cukrzycy straciła wzrok. Niestety, jak mówiłam Jo37, poziom cukru nadal jest tak samo wysoki. 

Matkoświęta.................................................

Posted
Dnia 16.12.2025 o 19:12, Grażka123 napisał:

Zamówiłam już karmę suchą dla Luny. Jest w drodze. Czy zamówić też mokrą? jeśli tak to napisz proszę jaką. Cukrzyca strasznie rujnuje organizm. Obawiam się, że zmiana karmy nie wystarczy. Moi Rodzice mieli suczkę z cukrzycą, też niewidoma. Żyła jeszcze półtora roku od rozpoznania ale robiliśmy jej zastrzyki dwa razy dziennie. Zmarła w wieku około 14 lat.

Lunie głównie nerki siadają  i chudnie, bo traci białko. Dlatego chciałabym, żeby choć właściwie jadła. Super, że ma już karmę. Dziś wypróbujemy.  Puszki też poproszę, bo idą święta i nie będzie jak zamówić.  Jak nie ma diabetic, to muszę dawać zwykle.

W zooplusie są nadal duże zniżki, więc jest okazja. Jeśli nie jest potrzebna faktura, to ja mogę zamówić, tylko dodatkową zniżkę 10% na hodowlę mam od 300 zł.

Psychicznie wysiadam. Nie mam siły na kolejne odejscie, tak bardzo mi jej żal. 

Posted

Zamów proszę, masz dużą zniżkę a puszki mają dłuższy termin przydatności do spożycia. Zużyjesz na pewno. Jeśli karma doszła, napisz proszę, czy jest dobra, to znaczy, czy warto zamawiać dalej i na ile mniej więcej starczy. Zamówiłam 10 kg. 

 

  • Like 1
Posted
Dnia 18.12.2025 o 15:55, Grażka123 napisał:

Zamów proszę, masz dużą zniżkę a puszki mają dłuższy termin przydatności do spożycia. Zużyjesz na pewno. Jeśli karma doszła, napisz proszę, czy jest dobra, to znaczy, czy warto zamawiać dalej i na ile mniej więcej starczy. Zamówiłam 10 kg. 

 

Ok. Zaglądnę jutro, co mają. 

Posted

Lunie bardziej smakuje ta sucha karma.

Dziś wysłałam do Zea fakturę na 555 zł.za grudzień, bo było info na zamojskim, że do 20.12.faktury maja dotrzeć.

Jutro jeszcze trzeba dokupić lek na tarczycę.  Powoli już gubię się w tych paragonach. Musze sprawdzic, czy poprzedni wstawialam. Do tego doszło 30 zł za wściekliznę, o których mówiłam wcześniej Jo37, a była konieczna do kontroli inspekcji wet. To już wszystkie rozliczenia.

Puszki zamówię jutro, bo dziś już nie dałam rady ze względu na to, że robiłam mydła i świeczki na bazarek na Lindę.  Przy okazji serdecznie na niego zapraszam.

Posted

Dziś do Luny Mikołaj pod postacią Aska7  🥰 przysłał 6 puszeczek Diabetic. Dotrą jeszcze dwa takie komplety z innych firm, zeby mogla wybrac sobie , co jej zasmakuje. Dziękuję Ci Asiu bardzo. To świetny pomysł.

Niestety jej stan się pogarsza. Apetyt ma coraz gorszy. Dziś nawet z nowej karmy suchej zjadła pół porcji. Jest już chuda. Od jutra mamy plan, że będziemy dawac jej tylko puszki, żeby ją podkarmić. 

Nie dość, że bardzo źle znosi nagłą utratę wzroku, mało się teraz porusza, jest totalnie zdezorientowana, to jeszcze chodzi jakoś chwiejnie. Zaczęła się jej zlepiac sierść na grzbiecie. Obawiam się, że nie spadający cukier mógł już też tak bardzo uszkodzić nerki, że nie oczyszczają organizmu z toksyn.

Bardzo mi jej żal. Dziś dała się córce podnieść na rękach.  Chcę zamówić jej jak najszybciej insulinę. Może da sobie jakoś już podawać, skoro jest tak zdezorientowana i nie ogarnia rzeczywistości. To chyba jedyna szansa na przedłużenie jej życia. 

Nie ma już śladu po do niedawna żywiołowej, wesołej Lunie. Tydzień temu jeszcze szalała w podskokach z Grzybkami po ogrodzie jak szczeniak. Teraz ledwo porusza się po omacku i widać, że jedt coraz słabsza. 

  • Like 2
Posted

Bardzo przykre.

Przy podwyższonym moczniku może ją piec w przełyku i dlatego nie je. Jak możesz , to podaj jej klej z siemienia lnianego. Można też dawać rozpuszczoną sodę oczyszczoną.

 

  • Upvote 1
Posted

Dziś  ma dyżur  p. Lucyna. napisałam do niej sms, że Andrzej przyjedzie po receptę na insulinę. Weterynaryjnej pewnie nie będą mieć, bo bawet w dużych Katowicach mama musiała zamawiać. 

Nowe puszeczki Disugual od Aska7 sprawdzają się. Dzis rano dałam pół na pół z suchą i wszystko zjadła. 

Dnia 20.12.2025 o 22:10, Poker napisał:

Bardzo przykre.

Przy podwyższonym moczniku może ją piec w przełyku i dlatego nie je. Jak możesz , to podaj jej klej z siemienia lnianego. Można też dawać rozpuszczoną sodę oczyszczoną.

 

Dziękuję  za cenną wskazówkę. Siemię  mamy, bo dajemy stale świni I kurom, ale o sodzie nie słyszałam, że na ten typ podrażnień u zwierząt działa. Lalicji raz dałam, bo ma środek weterynaryjny o podobnym odkwaszający działaniu, ale po nim nie widziałam efektu. Tym bardziej cieszę się, że można tez stosować sodę. Stokrotne dzięki 😘

Posted

Dziś Luna dostala pierwsza dawkę insuliny. Mielismy szczescie, że dyżur miała p. Lucyna. Okazało się, że ktoś po śmierci swojego psa przyniósł do przychodni jedna strzykawkę insuliny, więc dała ją Lunie. Dzięki temu mogła dostać od razu. Podałam od tyłu i nawet sprawnie poszło. Choć nie wiem jak długo, bo musi dostawać 2xdziennie.

Niestety na brzuchu bardzo zaokrągliła się. Mam nadzieję, że zejdzie jej ta woda. 

Puszki od Aska7 są świetne, bo mają postać wodnistego musu i zjada z suchą karmą pół na pół. Do tego dałam siebie lniane.

Z insuliną jest problem, bo weterynaryjna przestała być dostępna, a ponoć możemy mieć trudność z wykupieniem ludzkiej. Oby jednak apteka wydała. 

Luna od porannego spaceru nie wychodzi, ale skoro i tak załatwia się w domu, to niech nie błądzi po ogrodzie, więc nawet nie nakłaniam jej.

Szykują sie nam drugi rok trudne święta. Na ostatku chyba już jest nasz kot Lukrecjusz z padaczką pourazową i mocznicą. Dziś miał ataki gromadne, jakich nigdy nie miał, a podawana kroplówkach przesącza mu się przez skórę. Raczej trzeba myśleć o eutanazji.  Spróbujemy do jutra.

 

 

  • Like 1
Posted

Dotarły dziś kolejne puszki od Aska7.  Tym razem aż 12 szt po 800 g. Jeszcze raz serdecznie dziękuję. 

Martwi mnie tylko to, że te wszystkie diety mogą być już za późno. Luna bardzo dużo pije, ale za każdym piciem rośnie jej bardziej brzuch, czyli zatrzymuje się woda. Normalnie wysikiwala często kałuże wielkości połowy wiadra, a dziś sikała rano i tylko się jej mocz sączy. P doktor nie odbiera, więc napisałam sms o odwodnienie.

Czas przed świętami jest trudny, bo naraz wszyscy chcą wszystko załatwić w przychodni, a ja i tak na prywatny tel dzwonie lub pisze prawie całą dobę, aż mi głupio.  

Posted
Dnia 22.12.2025 o 11:29, Tola napisał:

Bardzo szkoda mi Luny😥 Jeśli w czymś możemy pomóc, cos dokupić, to proszę o info. 

Dziękuję Marto, tez mi jej tak  bardzo szkoda. Na razie jest zabezpieczona. Gdyby coś wyszło, to dam znać. Dziękuję za chęć pomocy.

Dostałam dawkowanie leku na odwodnienie, ale i informację, że może on nie zadziałać na tyle, ile trzeba i lepiej byłoby, żeby lekarz przyjechal ściągnąć płyn. Na razie Luna raczej sobie na to nie pozwoli. Musimy wypróbować farmakologicznego odwodnienia. Na szczęście, jednak wysikała się. Oczywiście  stało się to w momencie, kiedy pod bramę podjechali klienci z psem na hotel. Jakoś  ogarnęłam tę mini powódź i jestem szczęśliwa, że część wody jednak zeszła.

Posted

Wczoraj nie odwadniałam Luny, bo trzeba pilnować  zwierzaka po podaniu leku i kontrolowac ile wysikuje, a cały dzień skupiliśmy się na ratowaniu Lukrecjusza. Niestety, mimo wprowadzenia 3 dostępnych leków p.padaczkowych i kroplówek jego stan się pogarszał, wszedł juz w stan padaczkowy.. Jedzenie wychodzilo niestrawione, za to koszmarnie cuchnące. Czekaliśmy na wieczorne wyniki badań, tylko bylo bardzo źle, wiec zanim doszły, poprosiliśmy p. Lucynę, żeby przyjechała do przychodni go uśpić, bo był już praktycznie w stanie agonalnym.

Od nocy za to Lalicja dostała ataki padaczki, chyba ma znowu jakiś stan zapalny. Dlatego odwadnianie czekało.

Dziś rano Luna bardzo ładnie zjadła całą porcje i nawet szukała jeszcze, dałam jej dodatkowo puszkę Rocco, które przyszły od Aska7.  Dwa razy dziennie dostaje insulinę i wtedy musi jeść.  Brzuch niestety nie sklęsł, postaram się dziś zrobić to odwodnienie. Inni szykują się do świąt, a u nas pranie tony kocy po Lukrecjuszu i calej reszty po pizostalych, pilnowanie Lalicji i podawania leków. 

Trzymajcie proszę kciuki za to, żeby Luna dała radę.  Ciągle śpi, jest nadal splątana, ale choć  polepszył się jej apetyt. Rano wyszła do ogrodu, teraz znowu śpi.

 

  • Like 2
Posted

Jagna, jeśli coś mogę zrobić, daj znać. Jestem z Tobą myślami choć na wątek wchodzę rzadziej bo dorabiam na koniec roku trochę do emerytury. Przez nawał problemów te święta może nie będą wesołe ale niech będą pogodne i rodzinne. Dziękuję za opiekę nad Lunką z nadzieją, że jej zdrowie jakoś się ustabilizuje dzięki Twoim staraniom i opiece. Ogromnie mi przykro z powodu Lukrecjusza. Mam kota Rudolfa w starszym wieku, jest już na karmie weterynaryjnej ale wygląda dobrze. Na razie problemy trawienne nie powtarzają się, ale przyglądam mu się uważnie, żeby uchwycić niepokojące objawy. Trzymaj się.

  • Like 1
Posted

Z Luną na szczęście jest lepiej. Jak teraz zjada chętnie 2 razy dziennie porcje, to nabiera sił, do tego dostaje przy tych posiłkach insulinę, więc tyle nie pije i nie sika ciągle. Oby wszystko zatrzymało się już na takim etapie na dłużej. 

Puszki są na tyle smakowite, że zjada z nimi jeszcze resztkę RC, która jej została i super jest to, że są różne, więc co dwa posiłki dostaje z innej firmy; jest zadowolona z urozmaicenia.

Od wczoraj podchodzi już nawet pod barierkę w kuchni, sygnalizując że jest głodna i czeka. Wcześniej była apatyczna i niezainteresowana.

Tylko wychodzenie na zewnątrz nadal jest rzadkością i trudno jej opanować poruszanie się bez wzroku. Jeśli już wyjdzie, to tylko przed dom i boi się dalej. Za szybko straciła wzrok, żeby stopniowo przechodzila na pozostałe zmysły. 

  • Like 3
Posted

Ledwo pochwaliłam, a dziś jest gorzej. W nocy zwymiotowała niestrawioną puszkę, a rano miała biegunkę. Albo coś załapała, albo to już jednak nerki siadają. Brzuch znowu okrągły z wody. Dziś odczekamy, a jutro jak coś, to trzeba jakoś ją zbadać.  Problemem jest to, że  żeby zbadać nerki z krwi, trzeba podać sedację, która je obciąży i to takie błędne koło. Mam nadzieję, że poprawa nie była ostatnim zrywem organizmu.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...