Wet-siostra Posted April 20, 2009 Posted April 20, 2009 Stało się zgodnie z życzeniem. Niejeden hodowca wysyła gołębie pocztą i nic złego się nie dzieje.Uważam,że jest to lepsze wyjście niż pozwolić by te gołebie zostały zaduszone. Choć nie,mam jeszcze lepszy pomysł: sama zrób to o czym pisałaś-przyjedź po gołębie...zamiast krytykować tych,którzy próbują jakoś pomóc. Quote
Doda_ Posted April 20, 2009 Posted April 20, 2009 Jestem przeciw wysylaniu zwierząt pocztą.... Dla mnie to jest krzywda, nie moglabym być spokojna wiedząc ze golebie są w paczce, same, przerazone, nie wiedzą co sie dzieje i jadą, jadą... Ja chyba bym zwariowala. Quote
Wet-siostra Posted April 20, 2009 Posted April 20, 2009 Ja też generalnie jestem przeciw...Ale jeśli nie ma innego wyjścia to ... lepsza chwila stresu,niż zaduszenie i zakopanie...Tym bardziej,że firmy kurierskie dostarczają przesyłki szybciej niż poczta-często tego samego dnia... Czasem w życiu trzeba wybierać mniejsze zło...Mimo,że się wie,że jest to złe i mimo,iż generalnie jest się temu przeciwnym... W tym wypadku ważna jest każda chwila,transportu nie ma... Co jest lepsze: chwilowy stres czy śmierć????? Quote
Anashar Posted April 20, 2009 Posted April 20, 2009 Proszę o powstrzymanie się od oskarżen i zaprzestanie złośliwych i obrażających docinków. Następne posty nie związane z tematem tylko odnośnie tego czy to jest humanitarne czy nie zostaną skasowane. To samo tyczy się wszelkich obelg. Quote
Catslover Posted April 20, 2009 Posted April 20, 2009 Karlika zycze udanego poszukiwania innych wlascicieli dla golebi, bo skarzypyta jak widac nie jest kompetentna osoba i nie obchodzi ja dobro zwierzat tylko korzysc materialna z posiadania golebi. Uwazam ze zaduszenie golebi jest rownznaczne z uslugami poczty polskiej... jesli niechumanitarne sposoby traktowania zwierzat sa kryte przez moderatora, to gratuluje bytu na tym forum. Dodam ze tez chcialam pomoc tym nieszczesnym zwierzetom. Wystarczy przeczytac poprzednie posty. Ale zlo wygrywa! Wiec nie bede sie juz mieszac do tej nizowej dyskuski i pozostaje mi trzymanie kciukow za golebie! Quote
Karilka Posted April 20, 2009 Author Posted April 20, 2009 Dziewczyny, może nie pocztą ale pociągiem? Przesyłka konduktorska? Tzn to wygląda tak, ze u konduktora wstawia sie to pudło / pudła i pociąg jedzie. Albo Kurier - prywaciarzy jakiś złapać? Małe auto? Wet-siostra a Ty masz gołębnik?;) Jakie masz warunki? Quote
Wet-siostra Posted April 20, 2009 Posted April 20, 2009 Tak,mam gołębnik,ostatnio rozbudowaliśmy.Gołębnik jest na działce.Ptaki są wypuszczane do latania.Mam ich w tej chwili około 50.W tym 3 którym ocaliłam życie-znalezione pod mostem,na ulicy... Zapraszam na mój wątek o gołebiach,tam możesz zobaczyć zdjęcia.http://www.dogomania.pl/forum/f486/golebie-108133/ Zapraszam też na Logowanie do nasza-klasa.pl Niejednego gołębia wychowałam od małego pisklęcia...Gołębiami zajmuję się zawodowo od 6 lat,a hoduję drugi albo trzeci rok.Także naprawdę jestem bardzo niekompetentna...:cool3: Pisałam gdzieś,że kurier jest szybszy od poczty.Ale to ktoś,kto jest na miejscu(tam,gdzie gołębie) musiałby się zorientować,czy w tamtej miejscowości jest firma kurierska,ewentualnie jakie są możliwości przesłania gołębi pociągiem... Napisz mi na PW numer konta-pokryję koszty transportu.( o ile oczywiście moja oferta Cię interesuje...) Quote
Lorien:) Posted April 20, 2009 Posted April 20, 2009 Wet-Siostra - nie wiedzialam, ze mamy na dogo taka 'perełkę' od gołębi;) Bardzo się cieszę, że jest możliwość opieki z Twojej strony również nad jakims 'zdechlaczkiem'. W Polsce malo jest miejsc, gdzie ktos tak oddanie zajalby sie gatunkiem nie objetym ochrona. Mam szczescie do znajdywania roznych ptaszorów glownie golebi i cos mi sie wydaje, ze w tym sezonie mnie 'rozrywka nie ominie'.:evil_lol: Teraz w razie koniecznosci wiem do kogo sie o pomoc zglosic.:lol: Chylę czoła za to co robisz:thumbs:;) Ile sztuk ze stadka przygarnie wet-siostra a ile jeszcze pozostanie w swoim obecnym miejscu pobytu? Quote
rozi Posted April 20, 2009 Posted April 20, 2009 Znam wielu hodowców ptaków egzotycznych, wysyłają ptaki pocztą i dociera taka specjalna przesyłka w ciągu 24 godzin. Do transportera wkłada się owoce (jabłko) żeby ptak mógł się "napić" i trochę jedzenia. Kilka razy słyszałam o opóźnieniu przesyłki, kilka razy w ciągu siedmiu lat. Jeśli wśród tych gołębi są ładne jakieś, to wiedziałabym, gdzie można je wysłać, znam gołębiarzy z Dolnego Śląska, niebogaci ludzie, a kochają ptaki. Ucieszyliby się z takiego prezentu (: Quote
Anashar Posted April 20, 2009 Posted April 20, 2009 Karlika - ludzie z forum ornitologicznego też już działają. [quote name='Catslover']Karlika zycze udanego poszukiwania innych wlascicieli dla golebi, bo skarzypyta jak widac nie jest kompetentna osoba i nie obchodzi ja dobro zwierzat tylko korzysc materialna z posiadania golebi. Uwazam ze zaduszenie golebi jest rownznaczne z uslugami poczty polskiej... jesli niechumanitarne sposoby traktowania zwierzat sa kryte przez moderatora, to gratuluje bytu na tym forum. Dodam ze tez chcialam pomoc tym nieszczesnym zwierzetom. Wystarczy przeczytac poprzednie posty. Ale zlo wygrywa! Wiec nie bede sie juz mieszac do tej nizowej dyskuski i pozostaje mi trzymanie kciukow za golebie! Licz się ze słowami, bo ja Tobie niczego nie zarzucałem, ale nie pozwolę sobie także wmawiać mi czegoś, czego nie powiedziałem. Jako moderator mam obowiązek dbania o porządek ina forum i w tematach i to robię. Dyskusja o huminitaryźmie przewożenia tak gołębi nie jest miejscem tego, jeżeli dzieje się to w neikulturalny sposób. Tu chodzi o pomoc ptakom, a kwestie moralne każdy może mieć inne. I gwoli wyjaśnienia. Nie popieram wysyłania zwierząt pocztą, jestem tego wielkim przeciwnikiem, ale jeżeli ptaki mają skończyć w ziemi to nie wiem czy nie byloby to lepszym wyjściem (pociąg w ostateczności kurier). Tak się składa, że interesuje się ornitologią i ich los też nie jest mi obojętny. Więc takie rzeczy pisz, ale nie do mnie. Lepiej skupić się na pomocy zwierzetom a nie kłótniach. Unosząc się honorem im nie pomożesz. I dla dobra zwierzat nie raz trzeba zacisnąć zeby i współpracować nawet z wrogiem, jeżeli cel mamy ten sam. Ale tego trzeba się nauczyć z czasem czego Ci życzę ;) Quote
Wet-siostra Posted April 21, 2009 Posted April 21, 2009 Lorien:) napisał(a):Wet-Siostra - nie wiedzialam, ze mamy na dogo taka 'perełkę' od gołębi;) Bardzo się cieszę, że jest możliwość opieki z Twojej strony również nad jakims 'zdechlaczkiem'. W Polsce malo jest miejsc, gdzie ktos tak oddanie zajalby sie gatunkiem nie objetym ochrona. Mam szczescie do znajdywania roznych ptaszorów glownie golebi i cos mi sie wydaje, ze w tym sezonie mnie 'rozrywka nie ominie'.:evil_lol: Teraz w razie koniecznosci wiem do kogo sie o pomoc zglosic.:lol: Chylę czoła za to co robisz:thumbs:;) Ile sztuk ze stadka przygarnie wet-siostra a ile jeszcze pozostanie w swoim obecnym miejscu pobytu? III tam,nie robię niczego nadzwyczajnego,po prostu kocham gołebie...:loveu: Jeśli rzeczywiście znajdziesz jakiegoś "zdechlaczka" i będziesz miała jakiekolwiek problemy-zapraszam na wątek o gołebiach lub...do Przemyśla...:cool3: Jak pisałam,mogę przygarnąć góra 20 sztuk.Co prawda rozbudowałam gołebnik,ale ptaki muszą mieć odpowiednią ilość miejsca - inaczej np.zabijają młode...Dlatego nie mogę wziąść ich więcej... Tym bardziej,że muszę mieć "rezerwę miejsca" na tzw,nagłe przypadki-jak choćby zeszłoroczny Sanik i Grunwald... Oczywiście może się okazać,że znajdzie się dom dom dla wszystkich ptaków-bez konieczności wiezienia ich w kartonie,czego im życzę.. A gwoli wyjaśnienia-rzeczywiście,mam wielką korzyść materialną z posiadania gołebi...:evil_lol: Co dwa tygodnie wydaję około 30 zł na paszę,nie licząc profilaktyki i ewentualnego leczenia...Nie jestem"normalnym" hodowcą-nie lotuję gołębi,nie wystawiam.Pozwalam żyć każdemu,nawet niepełnosprawnemu gołębiowi,nie urywam główek,nie wyrzucam jajek itd itd...Gołąb,który do mnie trafia-podobnie jak i inny zwierzak-ma prawo życia aż do naturalnej śmierci.Oczywiście,zdarzają się różne wypadki,ale na to niestety nie mam wpływu... Quote
Therion Posted April 21, 2009 Posted April 21, 2009 Jesli bylaby sytuacja podbramkowa jakies 4 sztuku najmniej popularne moge zabrac Quote
kuna66 Posted April 22, 2009 Posted April 22, 2009 Moja znajoma mówiła ze mogłaby wziąć kilka sztuk. Ona i jej chłopak mają gołębię od wielu lat i posiadają doświadczenie w opiece. Problem stanowi jednak transport do Jarocina.:shake: Quote
Wet-siostra Posted April 22, 2009 Posted April 22, 2009 Z transportami zawsze jest problem...:-( Quote
Wet-siostra Posted April 23, 2009 Posted April 23, 2009 Podnoszę................ Sprawa pilna!!! Quote
Wet-siostra Posted April 25, 2009 Posted April 25, 2009 Ale tu pustki... Obawiam się,że wkrótce będzie za późno na pomoc... Quote
Patsi Posted April 25, 2009 Posted April 25, 2009 Mamy do oddania środek do odrobaczania gołębi - Pyrantwerm. Całe opakowanie, nówka. Kto chce odrobaczać ptaszyska? ;) Quote
gameta Posted April 26, 2009 Posted April 26, 2009 Ja w kwaestii formalnej, jako były pracownik firmu kurierskiej :) Firmy kurierskie nie przewożą żywych stworzeń :shake: jest to spowodowane wieloma czynnikami, między innymi sposobem przewozu paczek na transportach liniowych. W moim oddziale swego czasu przechwyciliśmy boa królewskego, który był w paczce - wąż ten trafił do zoo a nie do adresata. Poczta Polska jako jedyny twór przewozowy ma w ofercie przewóz żywych stworzeń - nie jadą one z paczkami w transportach na pace tira, tylko inną drogą - faktycznie w 24h max (czasem nawet mniej). Przewozi i ptaki ale także np roje pszczół :) Myślę że dobrym pomysłem w TEJ sytuacji jest zasięgnięcie informacji ile czasu na tej trasie będzie lecieć żywa paczka. I jednak przesyłka PP - zanim ta kobieta spełni groźby (nie mówiąc o tym, że pewnie i tak ich już nie karmi :shake:) Quote
Wet-siostra Posted April 26, 2009 Posted April 26, 2009 Paczka z papużką dotarła ze Śląska w niecałe 24 godziny... To chyba rzeczywiście jedyne rozsądne wyjście.. Zanim znajdzie się transport,może być za późno...:-( Patsi,jeśli nie znajdziesz innych chętnych,to ja reflektuję...:oops: Quote
Karilka Posted April 26, 2009 Author Posted April 26, 2009 Słuchajcie, sprawa zawieszona. Nie wiadomo jak to prawnie ma wyglądać, ze względu na podział majątku. Może ten facet te ptasiory gdzieś zabierze? Jak na razie wytłumaczyłam babce łopatologicznie, ze ptaki sa nie jej, więc nie moze ich zabić i musi karmić.:angryy: Inaczej sprawa będzie rozegrana w sądzie. Quote
Wet-siostra Posted April 26, 2009 Posted April 26, 2009 Czyli bierzemy głęboki oddech... Jeśli temu panu zależy na gołebiach,powinien albo je zabrać,albo zapewnić im dom...Choć mam wrażenie,że PRAWDZIWY miłośnik gołebi tak by ich nie zostawił... No,cóż,zobaczymy,jak sprawa się potoczy... W razie czego moja oferta jest cały czas aktualna... Quote
_ogonek_ Posted May 1, 2009 Posted May 1, 2009 [quote name='Karilka']Słuchajcie, sprawa zawieszona. Nie wiadomo jak to prawnie ma wyglądać, ze względu na podział majątku. Może ten facet te ptasiory gdzieś zabierze? Jak na razie wytłumaczyłam babce łopatologicznie, ze ptaki sa nie jej, więc nie moze ich zabić i musi karmić.:angryy: Inaczej sprawa będzie rozegrana w sądzie. Oby nie pod ziemię... Karilko, są jakieś nowe wieści w sprawie ptaków? Quote
Wet-siostra Posted May 1, 2009 Posted May 1, 2009 Właśnie się miałam o to samo pytać... Czy byłaś sprawdzić,co u gołębi? Quote
Marlena:) Posted May 3, 2009 Posted May 3, 2009 Jeśli okaze się,że bedziecie potrzebować domów mogę 'coś' przyjąć. W razie czego piszcie Pw,nie zawsze mam czas na przeglądanie wątków. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.