Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 8k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Goya... Śliczna jest ta Twoja sunia :)
wiecie ze na poczatku myslałam ze to Luka... :lol:

Śliczne sa obie :)

a tobie Elu sie nie dziwie... nie wiem czy gdyby nie moje szaleństwo maltańczykowe nie chciałabym bolończyka :cool3:

Posted

Goya :crazyeye: Ona jest piękna!!! Bardzo w moim typie - super gęste futerko, świetny pigment, kwadratowa sylwetka, proporcjonalna. Mimo że się nie znam na eksterierze bolończyków sądzę, że podbije ringi! :multi: :loveu: Nie mogę się napatrzeć na jej futro, boska jest, gratuluję! :loveu:

Posted

Bardzo, bardzo dziękuję za komplementy. Proszę jednak nie zapominać, że Luna była kilka dni temu kąpana i dlatego jest (jeszcze :razz:) tak puszysta. Jak się porządnie sponiewiera to wygląda jak pół nieszczęścia.
Kiedy wybierałam Lunę w hodowli mała miała faktycznie najbardziej puszystą sierść (ale nie świderkową) a pozostałe suczki miały śliczne fale. Mam nadzieję, że ten puch Luny zamieni się kiedyś w świderki bo osobiście wolę bolończyka w wersji skręconej, takiej Lukrowej. Na razie jest mięciutka i kochana.

I tak wszystko było by idealnie gdyby nie to, że nasza mała ma malutką przepuklinę pępkową i trochę się tym martwię:-(. Wet powiedział, że powinno samo minąć- w przeciwnym wypadku czeka ją zabieg:bigcry:

Posted

Ja mam taki swój mały trick na świderki :cool3: . Otóż teraz powinnaś ją wsadzić do wanny, spłukać (niekoniecznie bardzo dokładnie) wodą, NIE MYĆ szamponem, wyjąć z wanny, odsączyć ręcznikiem i puścić "na pokoje", nie suszyć suszarką.
Chyba że wolisz wersję naturalną - czyli spacer w deszczu. :lol:

Posted

Kurcze, to nie łapa! To cała Lunka grzebie w ziemi. Na starosć wzrok mi siada.. My sie coraz śmielej przymeirzamy do cyfrówki, także niedługo na Waszych monitorkach zawita czarny pundelek zwany Pascalem!:lol:

Posted

Agnieszka, rozbawiłaś mnie tym żartem do łez !!! (Bo to był żart prawda?). Wyobraź sobie, że ani razu nie spojrzałam na to zdjęcie w ten sposób.:haha: To faktycznie Lunka w całości a nie jej łapa.:lol::evil_lol:
My niestety też nie mamy cyfrówki. Tylko dzięki uprzejmości znajomych co jakiś czas mogę poszaleć. Z drugiej strony może dobrze, że nie mamy takiego aparatu bo obawiam się, że zamęczyłabym Lunę pstrykaniem. Nie mogę się opanować żeby jej nie fotografować, każda sytucja wydaje mi się ciekawa i warta zatrzymania w kadrze. ;)

Posted

Luna robi małe postępy jeżeli chodzi o szkolenie:cool3:. Mała nauczyła się aportować i nieźle sobie radzi nawet w warunkach z "rozpraszaczami uwagi" na podwórku. Nie robią na niej już wrażenia przechodzący ludzie, biegające dzieci, samochodyi itd. Jedynie gołębie no i inne psy są w stanie małą wyprowadzić z równowagi.:diabloti:
Wczoraj poprosiłam Gosię o radę co robić dalej z małą, jaki powinien być mój następny krok w szkoleniu. Myślałam o tym, żeby zacząć małą uczyć chodzenia przy nodze. Jednak Gosia poradziła mi, żeby teraz skoncentrować się raczej na nauce skupiania uwagi Luny na mnie samej, to bardzo ważne i potrzebne w dalszym szkoleniu.
Żeby uzmysłowić mi o co dokładnie chodzi Gosia podała link do filmiku, na którym widać jak długo Luka potrafui skupić uwagę na Gosi. Muszę napisać, że film naprawdę robi wrażenie :cool2: Mam nadzieję, że Gosia wkrótce podzieli się z Wami tym linkiem. One są niesamowite!!

Posted

Goya jak zwykle przesadza. ;) A na filmiku widać mnóstwo błędów, krzywą zmianę komend, przemieszczanie się, etc... No ale macie :p :
http://www.youtube.com/watch?v=lVWT2nwb2qE

Dodam, że Luka patrzy na mnie mimo że nie mam przy sobie ani smakołyków ani piłki.

Dziś też jesteśmy już po ćwiczonkach. Dokładam Luce jescze program PT, może uda się zdać egzamin, no i ćwiczenia są dość przyjemne:
REGULAMIN PT

Z białasa jestem zadowolona w 70%, z siebie - w 10%. :razz: Niestety nasze boisko było zajęte przez lekcję WF-u :diabloti: , więc musiałyśmy ćwiczyć na polku, niestety teren nie jest najlepszy - kępy trawy, nierówności... Największy problem mamy z przywołaniem. :-( Biała przybiega szybko, ale niestety nie potrafię jej wytłumaczyć, że przede mną ma usiąść prosto... No nic, trza się brać za to solidnie do pracy...
Najbardziej lubi oczywiście aport. :lol: Ale tu znowu musimy duuużo pracy włożyć w powrót z aportem, aby usiadła prosto.:roll:

Za to jestem w wielkim szoku po ćwiczeniu obedience'owego skoku przez przeszkodę!:-o Na hasło skoczyła jak mała rakietka - w tą i z powrotem, po czym nawet nie zdążyłam wydać drugiej komendy, a już dorównała do mojej nogi.:loveu: Ciekawe, jaki wpływ na to ma agility. :)
Zabiła mnie też swoim pomysłem. Otóż na naszym polku jest mini plac zabaw. I właśnie jedną z podpórek od huśtawki używamy jako przeszkody. Ale jest też druga huśtawka, która ma dwie poprzeczki, na wysokości jakichś 45cm, w odległości od siebie ok. 70cm, może więcej. To są okrągłe belki, podejrzewam, że o średnicy 10cm. Chciałam,żeby Luka skoczyła przez pierwszą, zatrzymała się w środku i skoczyła przez drugą (spokojnie starczyłoby miejsca). Wskazałam ręką, powiedziałam "hop", a biała podskoczyła, odbiła się tylnymi łapami od pierwszej belki i przeskoczyła nad drugą!:-o :evil_lol: Czasem ten mój białas potrafi mnie zaskoczyć.:lol:

Posted

Gosia i Luka są niesamowite:multi:. Jak popatrzę na tę moją małą rozbrykaną białą kulkę to sobie zdaję sprawę jaka daleka droga przed nami. Ale ... wszystko w swoim czasie. ;)

Teraz, kiedy wychodzimy już z Luną z domu, spotykamy wielu ludzi i słyszymy różne komentarze na temat naszego psa. Większość ludzi zachwyca się: "jaki śliczny pluszak":icon_roc:, albo "jaki fajny mały owczarek podhalański":razz: itd. Wczoraj nasz znajomy spojrzał na Lunę i zapytał: " a co wy mopa w domu nie macie?"

Posted

Właśnie wchodzę do pokoju, a tam mój ciepłolubny pies smacznie sobie śpi:p :




Gdy zorientowała się, że weszłam, wstała, okręciła się i ułożyła wygodniej - tak, żeby mieć mnie na oku, gdy siedzę przy komputerze. :evil_lol:

Posted

haha :) no ładnie :) Może Gosiu za dużo się uczysz i Luka chciała Ci odciąć dostęp do książek? :D

A właśnie, gdzie się podział blog Luki? :mad:

Posted

Ojej, jak mnie tu długo nie było :oops: A wy tu macie taki piękny temat i takie śliczne zdjęcia!! Obie panny bolonki sa prześliczne :loveu: zdjęcia możnaby oglądać i oglądać. :loveu:

Posted

Lukrowego bloga już nie ma i nie będzie, bo szykuje się co innego. ;) Ale szczegóły dopiero pod koniec czerwca, bo sesja mi się niedługo zaczyna i czasu niet... :roll: Na szczęście dzisiaj zaliczyłam ostatnie koło, więc wszystkie ćwiczenia mam "pozamykane"... Już tylko egzaminy... :roll:

Posted

Oj, kciuki na pewno się przydadzą... Nauka do 5 egzamów-kolosów to zdecydowanie nie jest to, co chciałabym robić na przełomie maja i czerwca. :shake: :razz: A zerówkę mam już w pierwszą środę, na dodatek z psychologii wychowawczej która mnie interesuje mniej, niż kleszcz na niedźwiedziu... :roll: Ten tydzień jest ostatnim, w którym mogę jeszcze trochę pobrykać ;) - potem już tylko dziób w notatki z przerwami w postaci treningów z Lukrem, bo tej przyjemności na pewno sobie nie odmówię. :lol: :cool3: Jutro obi po 2-tygodniowej przerwie... nareszcie... Na szczęście w sobotę udało się nam nieco z zachraniarką poćwiczyć "prywatnie", a i same na boisko codziennie latamy, ale co trening, to trening... :multi: A w niedzielę agility... też po 2-tyg. odwyku. ;) Już mnie nosi. :evil_lol:

Trzeba brać się ostro do pracy, bo 1 lipca zawody, a potem w sierpniu w Sopocie kolejne - zarówno obi, jak i PT. Kusi mnie to PT również, więc na pewno nie będziemy przez najbliższe miesiące leniuchować... :lol: Teraz mocno skupiamy się na zostawaniu i na chodzeniu - w chodzeniu są już nawet mini postępy, biała zaczyna operować zadkiem! :multi: :lol:

Posted

Nie ma co podziwiać, tylko brać się do roboty z Nelcią. :evil_lol:

Właśnie wróciłyśmy z boiska i... chyba nigdy Lukier tak nie śmierdziała. :evil_lol: Złapał nas deszcz, ale Luka wyjątkowo się nim nie przejęła, więc stwierdziłam, że poćwiczymy mimo to. Ja kaptur na głowę, Luce zmierzwiłam grzywkę, co by miała osłonę na oczy :evil_lol: i ćwiczonka. Padało intensywnie i krótko, po deszczu pobawiłyśmy się jeszcze piłą, łącznie zajęło nam wszystko jakąś godzinkę. Ćwiczymy na piaskowym boisku, więc biała nie dość, że zmokła, to jeszcze utytłała się w piasku. A ja po powrocie do domu, korzystając z okazji, że nie ma mamy, oszczędziłam sobie trudu mycia białasa i puściłam ją na pokoje. :evil_lol: :cool3: Teraz śpi na kanapie jakieś 2 metry ode mnie i capi jak stara koza. :evil_lol: :diabloti:
Zdecydowanie nadszedł czas szczotkowania i kąpieli... Jeszcze jutro przetrwamy trening, ale po powrocie szczotka w dłoń i... :watpliwy: :flop: :chainsaw: :motz: :wallbash: :scared: :help1: :madgo: :evil: :zly7: do roboty... ;)

Posted

Gosia, kąpiel i szczotka to dla was taka trauma?? :evil_lol: Ciekawe dla której z was większa :evil_lol:

A ja z Nelcią... tralalala... :evil_lol: ja leniuch jestem :oops:

Posted

Gosia, zdawaj zdzwaj... :)
ja w niedziele miałam ostatni egzamin... jeszcze tylko obrona i "si ju" uczelnio :diabloti:

a co do Luki... wykąp ją ;) tana panna śmierdząca jak koza ;) no wiesz... :cool3:

Guest
This topic is now closed to further replies.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...