Agnieszka76 Posted November 26, 2005 Author Posted November 26, 2005 Latający kuba jest przedni! Gdybym ja miała cyfrówkę to bym też sporo fajowskich fotek Pascalowi napstrykała...pudle sa niesamowite. A ja przez lata mysłałam, ze to głupie, poduszkowe psy...sama byłam głupia. :wink: Pasal teraz atakuje plastikową butelkę...ale mam z niego ubaw
AnkaW Posted November 27, 2005 Posted November 27, 2005 Gosia super zdjęcia z treningu a sądząc po czystości Białej chyba sam początek :wink: A u nas cieplusieńko i strasznie mokro, dwie pary butów już przmoczone. Wczoraj rano spadło chyba tonę śniegu za chwilę spadł deszcz zrobiło sie cieplutko i dziś tylko wielkie kałuże zostały. :cry:
Gosia_i_Luka Posted November 27, 2005 Posted November 27, 2005 Anka - na tych pierwszych fotach (z przeszkód) Luka jest PO treningu - jak jest sucho, ona się właściwie nie brudzi. Najgorzej się upaćka, jak pada deszcz... :roll: Dzisiaj musiałyśmy opuścić trening - na dodatek ostatni w tym roku. :cry: Nie wyrobiłam się z nauką wczoraj i dziś siedziałam od 11 do 18... :evil: Nie znoszę statystyki!!! :evil: Luce brakowało wybiegania, więc terroryzowała wszystkich od rana. Wprawdzie w przerwach w nauce robiłam jej krótkie sesje-m.in. szukanie zabawki, rzucanie kółeczka, ćwiczenia z obedience... ale to się nie umywa do porządnego treningu i szaleństw na dworze!! :D Już się nie możemy doczekać agility! :D Noo, ale w końcu do wiosny tylko parę miesięcy. :wink: Pogodę mamy dziś masakryczną (to również miało wpływ na zrezygnowanie z treningu - od rana pada...). Mgła, chmury, deszcz, ciemno, zimno i ponuro - chciałoby się wślizgnąć pod koc, zasnąć i obudzić wiosną... :roll: :cry: Zawsze mnie łapie jesienna depresja w takie dni... :cry:
Agnieszka76 Posted November 27, 2005 Author Posted November 27, 2005 U nas też pogoda beznadziejna, wyszliśmy na chwilke i niewybiegany Pascal darł japkę na wszystkich ludzi z parasolami- no bo jak to można chodzić z czymś takim jak parasol i straszyć psy, prawda? A wogóle przeczytałam na "maltańczyku" o Diablasie i humor mi się zwarzył skutecznie....jak tak mozna - biedny piesio i biedne te dzieciaki, ze muszą przez to wszystko przechodzić...
Draczyn Posted November 27, 2005 Posted November 27, 2005 Agnieszka76 napisał(a):U nas też pogoda beznadziejna, wyszliśmy na chwilke i niewybiegany Pascal darł japkę na wszystkich ludzi z parasolami- no bo jak to można chodzić z czymś takim jak parasol i straszyć psy, prawda? A wogóle przeczytałam na "maltańczyku" o Diablasie i humor mi się zwarzył skutecznie....jak tak mozna - biedny piesio i biedne te dzieciaki, ze muszą przez to wszystko przechodzić...Też mi okropnie żal tego psiaka i tych dzieci .Takich hodowców powinno sie już sama nie wiem, ale coś powinno się z nimi robić, bo to tak dalej nie może być
Tomek67 Posted November 28, 2005 Posted November 28, 2005 Doberek bolońskie! :P :wink: Gosia - fajne zdjęcia, ale Luka nna śniegu, to zabawa "Znajdź siedem szczegółów, którym różnią się obrazki..." :lol: :wink: No i jakoś inaczej wyglądałaś :-? Albo mi się zdawało :hmmmm: :lol: :wink:
Alutka Posted November 28, 2005 Posted November 28, 2005 Każda pora roku jest inna :thumbs: a kobieta zmienną jest :fadein: :D dobrego nigdy za wiele
AnkaW Posted November 28, 2005 Posted November 28, 2005 TOMEK :o :o niemożliwe :lol: :lol: :lol: jesteś??????
Tomek67 Posted November 28, 2005 Posted November 28, 2005 Jezdem, ale zdies bryndza :( :niewiem: No, trochę mojej winy, ale trochę zwalę na modów IX grupy :oops: :wink: Od kiedy nas podzielili, to już nie chce mi się zaszydzić z pudli zaprzyjaźnionych, pociągnąć łacha z grzywek... :( :niewiem: Karka się wplątała w jakieś ciemne interesa :wink: , Eklerek zaciążył i nie dostaje łapkami do klawiatury... Nawet lato, kurna, zwiało i nie ma wystaw i wypraw przyjemych... Ech, żizń... Tak czy siak - brykamy do Katowic na międzynarodówkę, a wcześniej do Jarosławia. Ale to 4 miechy przerwy... :( Siedzę na offie jakby cuś i prowadzę tytaniczną pracę organiczną :lol: Stasia Bozowska, to przy mnie Pikuś, nie Siłaczka :lol: :wink:
AnkaW Posted November 29, 2005 Posted November 29, 2005 Tomek a gdzie znalazłeś info o Jarosławiu ? A do Rzeszowa nie jedziesz?
Tomek67 Posted November 29, 2005 Posted November 29, 2005 Aneczka - Jarosław na razie znam tylko datę z info ZKWP. Do Rzeszowa nie jadę, bo ryzyko cieczki plus to, że krajówki w klasie młodzieży już odpuszczamy, a od Jarosławia zaczynamy pośrednią (Rzeszów za wcześnie). Pozdrawiam.
Gosia_i_Luka Posted November 29, 2005 Posted November 29, 2005 Noo, dzisiaj napisałam ostanie koło i mam wreszcie dwa tygodnie luzu. :wink: Śnieg spadł w nocy, ale już praktycznie stopniał, nadal pogoda jest tragiczna... :roll: Lukier ćwiczy w domku, choć dzisiaj już byłyśmy na dłuższym spacerku. Fajnie macie z tymi wystawami... :roll: Historia małeg Diabasa normalnie mną wstrząsnęła. Dla mnie jest niewyobrażalne, jak można się tak bezdusznie i wstrętnie zachować... :evil:
Agnieszka76 Posted November 30, 2005 Author Posted November 30, 2005 Gosia, kurcze, z tym maluchem Diablasem to jakas granda...wierzyć się nie chce.....aż mną trzesie, jak o tym czytam...
Wind Posted November 30, 2005 Posted November 30, 2005 Gosia, To juz masz totalny luzikkk ... aby do sesji :-) Teraz chyba skupiasz sie na treningu przed weekendem? Nie bedzie Wam lekko ... :( nie wiem jak Twoja sucz, ale moja na sniegu nie waruje tylko wisi na lokciach i nie siada, tylko podwiesza zadek centymetr na ziemia :( Z aportowaniem tez krucho :( Gdy koziolek wpadnie w glebszy snieg, to choc zostaje znaleziony i wylowiony, to zaraz Majutek wypluwa go z obrzydzeniem i obiera zebami ze sniegu. Tylko czysciutki i suchutki godny jest przyniesienia do panci :evil: :lol: Jedyne co mozemy cwiczyc, bez obaw o spaskudzenie to kwadrat ... :( Czeka nas dluuga zimowa przerwa :cry: BTW ale papierochy to nawet w butach, koszu z bielizna i szafka z garami znajduje :D
Gosia_i_Luka Posted November 30, 2005 Posted November 30, 2005 Ech, Wind, łudziłam się, że nikt sobie nie przypomni o tym egzaminie. :roll: :wink: Ja nie widzę tego różowo... :wink: Na domiar złego okazało się, że będziemy ćwiczyć tego samego dnia, co PT-owcy (chyba nawet po nich) - co oznacza obcych ludzi, obce (duże) psy w bliskiej odległości i obce zapachy na placu - i to również oznacza strach i dekoncentrację białej. :cry: Tak więc staram się wogóle nie nastawiać, co by nie nastawić się negatywnie. :wink: U nas pogoda "sucha" - ni deszczu ni śniegu. MODLĘ się,żeby tak zostało do soboty... :roll: Aaaaa.... czy ja zaczynam panikować...??? :roll: Gdyby to były zawody, byłabym właśnie na etapie wycofywania zgłoszenia. 8) :wink:
Wind Posted November 30, 2005 Posted November 30, 2005 Gosiu, Alez oczywiscie, ze pamietamy! I o Luce i o Derylku :D :D :D Za kogos w konu musimy trzymac kciuki, choc nie bedzie to takie proste, poniewaz w weekend mamy seminarium agility :-) I jeszcze o jedno zapytam. Bedziesz na seminarium obedience? Podpytuje z ciekawosci, aby potem podpytac o opinie :-)
Gosia_i_Luka Posted November 30, 2005 Posted November 30, 2005 Tak, tak, będę na seminarium. :D Z tego co wiem, będą dostępne płytki DVD z wykładami - ale nie wiem czy z wszystkimi... :roll: Wiesz coś może o takich płytach z zapisem Waszego agilitowego seminarium?? Jutro idę białą na polko potrenować na placu zabaw dla dzieci przeszkodę... eeehhhh... :roll:
Wind Posted November 30, 2005 Posted November 30, 2005 Gosia&Luka napisał(a):Tak, tak, będę na seminarium. :D Z tego co wiem, będą dostępne płytki DVD z wykładami - ale nie wiem czy z wszystkimi... :roll: Wiesz coś może o takich płytach z zapisem Waszego agilitowego seminarium?? Jutro idę białą na polko potrenować na placu zabaw dla dzieci przeszkodę... eeehhhh... :roll: Nic mi nie wiadomo o takowym pomysle, aby to seminarium filmowac :( Dopytam jeszcze w sobote, ale wydaje mi sie, ze cala zabawa i pozytek zasadza sie w obecnosci i przewodnika i psa na zajeciach :-) Wtedy mozna korygowac bledy u konkretnej pary i ewentualnie wzmacniac pozytywne cechy :-) Prawde powiedziawszy takiego samego podejscia do seminarium oczekiwalam rowniez od tego w Gdansku :(
Tomek67 Posted December 1, 2005 Posted December 1, 2005 Hello, Wiaterku :P :wink: Ale nie przypominaj, że czas zasuwa jak Express Polarny :(
Gosia_i_Luka Posted December 1, 2005 Posted December 1, 2005 Wind napisał(a):Nic mi nie wiadomo o takowym pomysle, aby to seminarium filmowac :( Dopytam jeszcze w sobote, ale wydaje mi sie, ze cala zabawa i pozytek zasadza sie w obecnosci i przewodnika i psa na zajeciach :-) Wtedy mozna korygowac bledy u konkretnej pary i ewentualnie wzmacniac pozytywne cechy :-) Może jacyś pomocnicy się znajdą. :wink: Wind napisał(a):Prawde powiedziawszy takiego samego podejscia do seminarium oczekiwalam rowniez od tego w Gdansku :( No niestety, teraz mamy same wykłady... Część praktyczna wprawdzie jest w niedzielę, ale tylko dla organizatorów i ich gości. :cry: Dla reszty seminarium praktyczne będzie dopiero na wiosnę. Ja też o wiele bardziej wolałabym od razu praktykę (a teoria właśnie w ramach poprawiania błędów), no ale nie zawsze jest okazja do połuchania tak wartościowych szkoleniowców, jak szwedzcy, na dodatek dosłownie 2 przystanki tramwajowe ode mnie, więc idę z wielką chęcią i nie narzekam :wink: mimo że Lukier zostaje w domku :cry: .
Gosia_i_Luka Posted December 2, 2005 Posted December 2, 2005 Hop, hop, biszonomaniacy, gdzie Was wywiało?? :roll:
Gosia_i_Luka Posted December 2, 2005 Posted December 2, 2005 Może rozbudzą Was z zimowego snu letnie fotki?? 8) :lol: Nad jeziorkiem Luka miała takie pole do dyspozycji (my mieliśmy hamaczki :lol: ) Luczka wygrzewała się w słoneczku ile wlezie :D I prezentowała "mokrą włoszkę" :lol: Zapoznawała też ciekawe osobistości 8) Zastanawiała się, co jest na dole. :wink: Codziennie przyglądały się nam z dachu płochliwe pliszki :D Luka czasami musiała chować się aż pod stół przed wścibskimi paparazzi :wink: A mój kuzyn przechodził dogoterapię :wink: :lol:
Agnieszka76 Posted December 2, 2005 Author Posted December 2, 2005 Ale fajowe fotki! My się nie odzywamy, bo strasznie dużo pracujemy i szkolimy... niestety, nie Pascalka, tylko innych ludków. Ale i na Paskalckiego czas przyjdzie, bo pańcia urlop zaległy po świętach będzie odbierać... Póki co- nie wiem, czy z sensem, ale nauczyliśmy pascalana komende "hop" na kolanka wskakiwac. Ale każda nauka i słuchanie komend jest dobre, więc i to niech będzie. Odkryłam ostatnio, ze Pascal lubi małe dzieci- taki fajny tatuś ostatnio socjalizował swoje dzieciątko- póltoraroczne chyba- z psami. Polegało to na tym, że ja stałam z Pascalkiem na smyczy, a pan ok. 1, 5 metra ode mnie z dzieckiem- dziecko robiło Pascalskiemu "pa pa", a mój nielubiący ludzi zbój machał ja najęty ogonem- normalnie zero agresji. :lol: Fatkt, ze madry tatuś "zniżył sie" do pozycji w kucki- i jego tez pascal się nie bał. Bardzo mnie to ucieszyło. Oczywiście nie pozwoliłam na głaskanie, bo przecież nie mogłam zaryzykować, że on tego maluszka hapnie, ale i tak pocztuję to za sukces!
Recommended Posts