Gosia_z_Luką Posted April 7, 2005 Posted April 7, 2005 Tomek67 napisał(a): Z tym hiszpańskim, to coś mi się widzi, że jesteś pod Banderasowym urokiem, hę? :lukdot: :lol: Raczej pod GaelGarciaBernalowym 8) :lol: Głowa mnie booooli :cry: Coś mi się oko popsuło wczoraj na wykładzie, myślałam, że rzęsa mi wpadła, ale chyba nie... A boli jak chol...a, szczególnie przy zamykaniu (prawie nie spałam)... Chyba mi coś pod powieką urosło :evil: :cry: Zdjęcia, zdjęcia... ostatnio nie mam natchnienia... Poza tym ostatnio nijak nie mogę ich nawet na Lukrowych wkleić, zaraz mi się interet wyłącza... :cry: Ale czekam na fotki sceniaków - Pusinka i Carmen :D A'propos - Tomek - dlaczego Carmen?? To jest rodowodowe imię, czy może jakaś tęsknota za Hiszpanią?? :wink: 8)
Agnieszka76 Posted April 7, 2005 Author Posted April 7, 2005 Un halbo poco de espagnol.. niestety na WIECEJ ZABRAKŁO CZASU.. Jestem lingwistycznym drapieżcą i chętnie uczyłabym się z 6 jezyków,,ale doby mi nie starcza. Temacik widzą jezykowy nam się rozwinął. Zdjęć Pusiaka nie ma, bo te robione komórą są nie za dobre, a cyfrówki nie mamy, póki co starej daty z nas fotografowie.. Pusinek rośbnie, masię dobrze,,popatrze w komórę Tż-ta, moż coś w miarę wyraźego wybiorę
Tomek67 Posted April 7, 2005 Posted April 7, 2005 Nie mam tęsknot hiszpańskich, jęśli już to węgierskie. A Carmen jest imieniem rodowodowym i na to oczywiście nie miałem wpływu, ale podoba mi się. Miała siostrę Calineczkę i brata Cekina i jeszcze dwójkę, których imion w tej chwili nie pomnę. Notabene Calineczkę kupił ktoś z Gdańska.
Agnieszka76 Posted April 7, 2005 Author Posted April 7, 2005 http://img135.exs.cx/my.php?loc=img135&image=0503281300431bj.jpg A tu Pusia wyszła jaby ważyła 100 kg I Pusia na fotelu u babci!
AnkaW Posted April 8, 2005 Posted April 8, 2005 Żyjemy zyjemy, Gizmol gania jak oszalały, i raz nawet wykończyła go pointerka. Po gonitwie przyleciał do mnie świńskim truchtem z jęzorem na wierzchu, uśmiechnął się i przewrócił kołami do góry. Mam go rok i pierwszy raz widziałam żeby padł. A poza tym codziennie musze go szorowac bo przychodzi taki zakurzony ze nie chcę żeby mu się skóra pozatykała. Powiedzcie mi gdzie wnosi się opłaty w dniu wystawy?
Karka Posted April 8, 2005 Posted April 8, 2005 Agnieszka czym Ty nakarmiłaś Pusię ,że wygląda jak balonik :wink: na tej drugiej fotce :) albo jakby była w odmiennym stanie :roll: :wink: Ładna z niej panna i wygodnicka jak wszystkie bichony :) Ania ty myjesz -my kąpiemy :roll: Dopiero co wszystkie wyprałam a już sa okurzone :evil: daremna praca...
AnkaW Posted April 8, 2005 Posted April 8, 2005 Karka koszmar z tym myciem, zakurzony, czarny z pyłu z wypalonych traw, czarne błoto sie z niego leje. A tak kocha się myć że jak ustawiam wodę /bo mam termę/ to on juz znika i musze go wyciągać z pod ławy albo innego kąta. Dobrze że mam pomocnika :evilbat: przy myciu w postaci Harrego bo by mi uciekł.
Karka Posted April 8, 2005 Posted April 8, 2005 Moje dziewczyny udawają ,że nie widzą co się" święci" jak przygotowuję wszystko do kąpieli ale z ukradka zaglądają na kogo teraz padnie :roll: i z miną bardzo nieszcześliwego zwierzęcia wychodzi jednak ta , którą wołam.Tylko Angelika musi być wyciągana z pod stołu najczęściej .Nie cierpi wody wogóle /nie tylko kąpieli ale rownież deszczu wtedy to siłą ciągnę ją na trawkę/a suszenie to już spoko cierpliwie i spokojnie znosi. Najlepsze jest to ,że podczas całej kąpieli zawodząc płacze -taka to jej się krzywda dzieje straszna łażąc tam i z powrotem w wannie czym tylko przedłuża całą ceremonię .
Tomek67 Posted April 8, 2005 Posted April 8, 2005 Unieszczęśliwiasz lajanki śmigusem-dy :wink: ngusem
Tomek67 Posted April 8, 2005 Posted April 8, 2005 No to pięknie, inaczej Ciebie wyobrażałem sobie. :wink:
Karka Posted April 8, 2005 Posted April 8, 2005 zaskakujące :o a jak :question: roztrzęsioną paniusię nad swoimi pieseczkami :roll:
Tomek67 Posted April 8, 2005 Posted April 8, 2005 Łagodniej, subtelniej, idealistycznie bardziej, czy ja wiem... :oops: Coś dziś ostra paniusia z Ciebie :evil:
Tomek67 Posted April 8, 2005 Posted April 8, 2005 No jasne. Wszystkieście są jedną maścią smarowane. :evil: Wolę Cię jednak w bardziej wirtualnym wcieleniu :D . Wobec tego - dokąd jedziesz do Bytomia czy Radomia? Jak do Bytomia, to ja do Radomia i odwrotnie. :lol: A na necie sobie pogadamy dalej. :wink:
Karka Posted April 8, 2005 Posted April 8, 2005 Tomek67 napisał(a):No jasne. Wszystkieście są jedną maścią smarowane. :evil: Wolę Cię jednak w bardziej wirtualnym wcieleniu Nie możesz tak powiedzieć bo mnie w realu jeszcze nie poznałeś :wink: a za tę maść nie powiem gdzie jadę :evil_lol: :motz:
Tomek67 Posted April 8, 2005 Posted April 8, 2005 Powiedz Karkuniu. :modla: A maść jest wonna i droga :wink: I jako stary James Bond stawiam, że jedziesz do Bytomia. :bigcool:
Karka Posted April 8, 2005 Posted April 8, 2005 nie podlizuj się :eviltong: pierwsze słowo się liczy , wszyscyś cie tacy sami :evilbat:
Tomek67 Posted April 8, 2005 Posted April 8, 2005 OKI - dziś wygrałaś (ale mówię tak tylko w ramach podlizywania) :wink:
Karka Posted April 8, 2005 Posted April 8, 2005 A kiedy będą te fotki rosnącej we wszystkie strony białej panny :wink: bo jestem ciekawa... Dzisiaj zrobiłam nowe bąbelkom na spacerku i jutro jak dobrze pójdzie to je wstawię .Nie zabardzo chciały pozować bo im tylko szaleństwa w głowie 8) małe pajacyki
Tomek67 Posted April 8, 2005 Posted April 8, 2005 Po 15-tym kwietnia, jak sądzę. Ten weekend zajety jest na siatkówkę, a w czwartek jadę na parę dni na Węgry. Tak więc zaraz po powrocie smarkula będzie mieć nową dokumentację. Na marginesie - dorośleje, bo już mnie nie gryzie i mogę ją wygłaskać do woli.
Karka Posted April 9, 2005 Posted April 9, 2005 małe diabolo :wink: świeżutkie z wczorajszego spacerku 8) i jeszcze jedno -chciałam zrobić całej trójce ale niestety wszystko je interesuje -przywiązałam do siatki myslałam że na moment ładnie na mnie popatrzą a ja cyk fotkę :oops: i niestety miały pańcię w dooopie... co widac na załączonej fotce
Recommended Posts