Agnieszka76 Posted October 24, 2005 Author Posted October 24, 2005 Piękna jesień! :D Ja chyba zatrudnię Pasdcala w jakiejś reklamie napojów energetycznych lub baterii Duracell..on jest nie do zdarcia! Na dodatek uwielbia wodę- zwłaszcza z mydłem lub proszkiem do prania...dziś wyciągnął pod naszą nieobecność namoczone w misce gatki pankowca.... :-? Zresztą pankowiec sam jest sobe winny bo wspomniane namoczone gatki postawił w misce na podłodze. A Pascal tylko na to czekał..Teraz typuję, kiedy zacznie wymiotować, bo chyba się mocno opił tego detergentu. Ale chyba mu nie zaszkodziło, bo aportuje jak szalony jeżyka 8)
AnkaW Posted October 24, 2005 Posted October 24, 2005 Witam wszystkich z wieczorka - kwa kwa :evilbat: Gosia ale śliczne zdjęcie. Piękna jesień :lol: Agnieszka, Pascala energia rozniesie :lol: :lol: i mieszkanie również jak nie zacznie brykać po polku :lol:
Agnieszka76 Posted October 24, 2005 Author Posted October 24, 2005 No wiem, ale on ma jeszcze długą kwarantannę przed sobą :flop: Ale w środę możemy juz wyjśc na krótki spacerek, potem znowu siedzenie w domu- no bo ostatnie szczepienie Słuchajcie....da radę jakoś nauczyć psa- nie wiem, moze nie szczekania, ale ograniczenia szczekania? Młody szczeka na hałasy na klatce, a Pankowiec czasem musi odespać nocny dyżur..i co mam biedne zrobić?? :morning: o tak potem mój mąż wygląda :niewiem: Poradźcie!
AnkaW Posted October 24, 2005 Posted October 24, 2005 Ja na Gizmaka jak się rozszczeka krzyczę fuj nie wolno :oops: kilka razy, wtedy cały sie trzęsie ze złości ale tylko boruczy :lol:
Gosia_i_Luka Posted October 24, 2005 Posted October 24, 2005 Agnieszka - ja paradoksalnie bym najpierw uczyła komendy "głos". Pokazujesz super ekstra pyszny smakol przed nosem, ale nie dajesz (albo zabawkę - zależy co wywołuje w nim na tyle silną frustrację, aby zaczął szczekać). Mówisz "głos" ("daj głos", co wolisz) i nagradzasz za szczekanie (wielokrotne - parę "hał"). Kilka takich prób na dzień. Gdy załapie komendę i zawsze po niej będzie zaczynał szczekać, możesz przejść do następnego etapu :wink: czyli komenda "cicho" ("siadap", czy co tam wolisz :wink: ). Gdy szczeka, mówisz komendę i nagradzasz na początku nawet za pół sekundy ciszy. Stopniowo nagradzasz za coraz dłuższą ciszę. Tylko w taki sposób pies ma szansę załapać, co oznacza Twoje polecenie "cisza" podczas gdy on szczeka. Jak zawsze powtarza Mrzewińska - pies nie rozumie słów! Od człowieka zależy, aby pies skojarzył dany DŹWIĘK (komenda) z tym, co przewodnik od niego oczekuje. :) Acha - nie powinno się krzyczeć na szczekającego psa - ognia nie pokonasz ogniem. :wink: Psy mają doskonały słuch - od początku ucz Pascala, że ma reagować nawet na cichutką (ale stanowczą!) komendę. :) A co do stróżowania. Moja Luka od szczeniaka jest uczona "mądrego" obszczekiwania hałasów na klatce schodowej. Mianowicie gdy podbiega szczekając do drzwi, ja idę za nią, spoglądam w judasz, CHWALĘ JĄ, mówię: "wszystko OK, spokój" i odbiegam, wołając ją i nagradzam zabawą. Tym sposobem Luka nauczyła się zaznaczać kilkakrotnym "hał" (ale nie ujada non stop), że coś jest nie tak, po czym stoi przy drzwiach i patrzy w moją stronę, czeka, aż podejdę i sprawdzę, czy wszystko jest OK. :) Tak powinien zachować się odpowiedzialny za stado przewodnik. :wink: :lol:
Gosia_i_Luka Posted October 24, 2005 Posted October 24, 2005 Polecam film, który właśnie zaczyna się na Polsacie - "Znaki" Shyamalana. Nie najlepszy jego film, ale warto obejrzeć, między innymi ze względu na Joaquina Phoenixa - świetny jak zwykle! :D Do wyboru jeszcze mój ukochany "Absolwent" na jedynce, mogę go oglądać 100 razy pod rząd. :lol: A w piątek "Gladiator" :lol: Do tej pory nie mogę przeboleć tego, że J.Phoenix nie dostał za rolę Commodusa Oscara (którego zgarnął Benicio del Toro za "Traffic" - też zagrał doskonale, ale wg mnie bez porównania :roll: ).
Agnieszka76 Posted October 24, 2005 Author Posted October 24, 2005 No i co ja bym bez Ciebie Gosia zrobiła! :buzi: Zaczynamy od jutra. On i tak daje sie wyciszać spokojnym ciiii i - jak zdążę- nagrodą albo 120548947 aportem jeżyka/piłeczki/koguta/kółeczka (niepotrzebne skreślić) Pascal to pudel pierwotny, któremu został bardzo silny instynkt apotrowania upolowanej zwierzyny łownej. :D Ma też chyba w sobie cos z szopa - pracza. 8)
Gosia_i_Luka Posted October 24, 2005 Posted October 24, 2005 Aga - to fenomenalnie, że on lubi aportować! Nakręcaj go na piłeczkę, a będziesz miała psa, który zrobi dla niej wszystko! I nie będziesz musiała w przyszłości tuczyć go smakolami. :lol: Acha - nauczyłam się na błędzie tego, żeby od SAMIUTEŃKIEGO początku uparcie egzekwować przynoszenie aportu do ręki. Luce często zdarza się zatrzymywać z piłką (aportem) metr ode mnie i dopiero po moim odejściu w przeciwną stronę przynosi do ręki... Nie musisz na początku skłaniać Pascala do aportu formalnego (siad przed Tobą z głową zadartą i aportem mocno trzymanym w pysku), ale warto, aby podał Ci go do ręki (może stać, siedzieć, czy co tam woli - na aport formalny przyjdzie jeszcze czas :D ). Jeszcze jedno - fajne jest nauczenie szczeniaka rozróżniania dwóch komend: "daj" i "pluj". "Daj" działa w przypadku, gdy pies trzyma przedmiot, Ty również chwytasz ten przedmiot i wtedy na komendę pies go puszcza. Na "pluj" pies powinien wypluć Ci na otwartą rękę to, co ma w pysku - BARDZO przydatne w przypadku, gdy szczeniak złapie na dworzu jakieś świństwo, zbyt małe, abyś mogła chwycić je w palce...Oczywiście uczysz tego na większym przedmiocie, którego pies nie może połknąć - np. spora kostka cielęca. Otwierasz rękę pod pysiem, w której Pascal trzyma kość, a jednocześnie drugą ręką podsuwasz mu pod nos super smakol (najlepiej kawałek surowego mięska). gdy wypluje - dajesz mięsko. :D Tak samo uczysz "daj", tylko że zamiast trzymać rękę otwartą pod pysiem, chwytasz kość/zabawkę. :D
Agnieszka76 Posted October 24, 2005 Author Posted October 24, 2005 On oddaje piłeczkę, spoko, za bardzo mu zależy, zeby ja rzucić! A samkołyki spala w 3 sekundy, to jest mały wulkan! No i jeszcze psie dziecko , wiele można mu wybaczyć. Właśnie pościeliłam łóżko i mój pies wcielił się we wściekłą świnię- lata po całym łóżku i harcze- a może to jest warkot. Potem - po jakiś 5 minutach szczęśliwy pada z wywieszonym jęzorem. Może przerobię to na komendę "crazy dog"? :wink: Mogłabym o nim pisać godzinami, taką ma złożoną osobowość i tyle pomysłów na minutę. :lol:
Gosia_i_Luka Posted October 24, 2005 Posted October 24, 2005 Aga, cały czas uczysz go kilkerem? Ja własnie zamierzam odświeżyć Luki znajomość z kilkaniem i uczyć ją tym sposobem bliskiego chodzenia przy nodze... A dziś nasz kompan spacerowy - Forest - o mały włos wybiłby mi zęby - dał mi buziaka skacząc z maksymalnego rozpędu... :roll:
Agnieszka76 Posted October 24, 2005 Author Posted October 24, 2005 Uczymy się bez klikera- nie ma nigdzie frugo i nie mogę dostać inych klikających nakrętek! On łapie najczęsciej bez klikera za jakimś 3 - 4 razem o co chodzi, a potem to szlifujemy. Siada już i kładzie sie spoko, zupełnie bez nagrody, nawet jak jest rozszalałym dzikusem to na komedę siad- czasem powtórzoną 2 razy - siada. I siedzi. Myślę, że jeśli istnieje psie IQ to Pascal ma powyżej normy. No tak, nie ma jak skromność... :oops: Ale generalnie jest też tak, że ja bardzo dużo z nim pracuję. Wogóle jestem jego punktem centralnym - pszyszła pańcia, bedzie szaleństwo i zabawa. I nie odstępuje mnie na krok, nawet do łazienki przychodzi za mną, bo mieści sie w "kociej dziurze" w drzwiach- z czasów, kiedy mieszkał z nami kot. Znowu elaborat, niech mnie... :roll:
Agnieszka76 Posted October 24, 2005 Author Posted October 24, 2005 Gosia, kopiuję Twoje cenne rady do Worda i sobie trzymam w folderze "Pascal". Potem skleję z nich książkę- "Jak mądrze wychować psa" - Gosia &Luka , którą podautoryzujesz! 8)
Gosia_i_Luka Posted October 24, 2005 Posted October 24, 2005 Widzę , że już na dobre połknęłaś bakcyla szkoleniowego! :lol: Wg mnie obserwowanie postępów swojego psa przynosi największą satysfakcję! A takie szkolenie od szczeniaka rozwija inteligencję, spryt i (wbrew niektórym opiniom :wink: ) samodzielność psa. Zwierzak im więcej poznaje słów, im więcej ma kontaktu z człowiekiem, tym łatwiej mu się żyje wśród dwunożnych i jest szczęśliwszy, bo jest jasne, co od niego właściciel oczekuje. :D Ja bym jeszcze dodała socjalizację mimo kwarantanny - bierzesz małego na ręce i idziesz na dwór! Istnieje pewne ryzyko, niestety, ale myślę, że warto je podjąć dla lepszej i wcześniejszej socjalizacji. Ja będę mojego szczeniaka wynosić na dwór od pierwszego dnia w domu - mimo kwarantanny, na moją odpowiedzialność. Oczywiście absolutnie nie powinno się pozwalać psiakowi na kontakt z obcymi psami! Ale spokojnie można go nosić i zaznajamiać z ruchem ulicznym, posiedzieć trochę na przystanku autobusowym/tramwajowym/na peronie - niech poznaje nowe dźwięki i obserwuje ludzi (ale na głaskanie przez obcych raczej jeszcze też nie pozwalać). ps. mój drugi pies będzie miał chyba syndrom dziecka psychologa. :lol: Będzie musiał sprostać moim wszystkim wymaganiom i planom, biedak. 8) :lol: A wracając do Pascalka - czytam i czytam i żałuję, że nie jesteście z Gdańska, bo bym Was zaraz zwerbowała do wiosennego agility! :D Toż z czarnego istny pies sportowy rośnie! :D :D :D Co do >"Jak mądrze wychować psa" - Gosia &Luka< :lol: daj znać, kiedy skończysz zbierać te moje wypociny :wink: :wink: , to Ci podeślę bibliografię, która jest zdecydowanie bardziej obszerna! :lol:
Gosia_i_Luka Posted October 24, 2005 Posted October 24, 2005 Idę spać - podziękujmy Ojcu Dyrektorowi za szczęśliwie przeżyty dzień. :B-fly: :evilbat:
Agnieszka76 Posted October 25, 2005 Author Posted October 25, 2005 Witajcie! Dzis możemy wyjść na krótki spacer, a tu deszcz w szarej Łodzi..jak pech, to pech! Chyba za radą Gosi wyniosę Pascala na rękach- ale on waży już chyba dobre 4 kilo, więc długo go pewnie nie ponoszę...
Tomek67 Posted October 25, 2005 Posted October 25, 2005 Doberek :P Gosia - wczoraj był potężny problem z tymi filmami, bo się na się nakładały :evilbat: Oba filmy już widziałem, ale już chwilę temu i wybrałem bardziej komercyjne "Znaki" :oops: Bardzo lubię filmy Shyamalana (czy jak się tam pisze :lol: ) - "Osada"(!). Ale klikaliśmy z żoną pilotem zawzięcie jak tylko były reklamy na Polsacie i udało nam się np. oglądnąć rewelacyjnego Dustina Hoffmana przed swoją inicjacją z Mrs Robinson i posłuchać Simona&Garfunkel'a :P Miodzio music dla starych uszu... Możecie sobie teraz skrzypiącym głosem dopowiedzieć -"Panie, kiedyś to były czasy...". :-? :wink: Ale żeby nie było całkiem do dooopy - Alleluja i cała naprzód! :lol: :wink:
Gosia_i_Luka Posted October 25, 2005 Posted October 25, 2005 Tomek - a ja właśnie najmniej lubię "Osadę" :wink: . Ja się domyśliłam zakończenia (!!!) a to u Shyamalana powinno być niedopuszczalne! :roll: Najlepszy oczywiście "Szósty zmysł" - bez dwóch zdań ("I see dead people" - brrr :wink: )! W "Znakach" średnio podobał mi się Mel Gibson -ta jego płaczliwa mina zbitego psa w połowie filmu zaczyna męczyć... A "Absolwenta" można obecnie kupić z jakąś gazetą - chyba się pokuszę. :wink: Nooo... u nas też deszcz leje od rana :evil: . A chciałam z Luką poćwiczyć, bo chyba jutro nie będzie nas na treningu - mam wykłady... :roll:
Tomek67 Posted October 25, 2005 Posted October 25, 2005 Najlepszy oczywiście "Szósty zmysł" - zgoda. O "Osadę" sprzeczać się nie będziemy - dla mnie istotniejszy jest klimat, a tak bardzo domyślny nie jestem i zakończenie uważam za dobre :wink: No i jeszcze jedna rzecz - premiery koniecznie należy oglądać w kinie, a najlepiej bardzo dobrym kinie. My śmigamy raz w miesiącu do multikina "Helios" w Rzeszowie, no i jest wypas :lol: :wink:
Agnieszka76 Posted October 25, 2005 Author Posted October 25, 2005 To nam się topic filmowo rozwinął :D A ja uparcie pokrążę w temacie psów - widziałm jakiś czas temu fajowski film "Bombon el perro" - teraz dopiero wchodzi chyba u nas na ekrany, nie wiem, jakie jest polskie tłumaczenie.Jak tytuł mniej więcej wskazuje film jest o..dogu argentyńskim, i wystawach - czyli o tym, co tygryski lubią najbardziej. Genaralnie unikam wszytskiego co Multi - więc też jak ognia multipleksów, filmy wolę oglądac bez akompaniamentu ludzi siorbiących colę i żujących popcorn. No ale u mnie rozwija się socjopatia, więc tak to jest....Z superowskich moim zdaniem filmów z psem w tle jest "Życie jest piękne " Kusturicy. Aha, zapisuje się do fanclubu "Absolwenta" :D
Gosia_i_Luka Posted October 25, 2005 Posted October 25, 2005 Aga -"Bombon, el perro" leciał już na wielkim ekranie, miał premierę w czerwcu (chyba nazwano go po prostu "Bombon" ale nie jestem pewna...). Niestety nie zdążyłam wybrać się na niego do kina, ale namierzam się na wypożyczenie. Ja uwielbiam filmy południowoamerykańskie i hiszpańskie, na dodatek pies w roli głównej - film obowiązkowy! :D Szkoda tylko, że rasa to zupełnie nie moja bajka. :wink: A w wakacje kupiłam sobie kryminał "Pieski dzień" hiszpańskiej pisarki Giménez-Bartlett. Głównym motywem jest morderstwo, tłem - psy i cały psiejski świat (wystawy, szkolenie, hodowle, etc). Niestety zawiodłam się bardzo! Mimo konsultacji z weterynarzami i hodowcami, autorka o psach cały czas pisze jak kompletny laik. :-? A wątek kryminalny - pożal się Boże... :roll: (no cóż, jako wielka miłośniczka Agathy Christie mam niemałe wymagania odnośnie kryminałów :D ). Także mimo olbrzymiego apetytu, jaki miałam na tą książkę, uważam, że była to strata czasu, niestety... Jednak cały czas mamy strasznie mało fajnych, współczesnych książek z psem w roli głównej (lub chociaż w tle :wink: ). Moją ulubioną na zawsze pozostanie "Daszeńka, czyli żywot szczeniaka" Karela Capka o małej foxterrierce - uczyłam się na tej książce czytać. Do teraz mam ją na półce i uwielbiam przeglądać. :D Mam też wieeelki sentyment do "Biały Bim, czarne ucho" Trojepolskiego - wzruszająca książka o seterze angielskim należącym do myśliwego - niestety bez happy endu. :cry: A ostatnio kupiłam "Psie serce" Dostojewskiego - no cóż, mistrzostwo. :D A na Allegro od pół roku poluję na "Wiernego Rusłana" - dużo słyszałam pozytywnych opinii, choć nie jest to lektura łatwa i przyjemna... No i oczywiście, kończąc ta rozprawkę na temat motywu psa w literaturze :wink: nie mogę nie wspomnieć o moich najukochańszych - London i Curwood! "Szarą wilczycę" czytałam dobre 10 razy, "Włóczęgów Północy" - z 6 razy na pewno! :D Ekranizacja "Zewu krwi" była moim ukochanym filmem dzieciństwa - ulubiona scena, jak Buck przeciąga przymarznięte, obładowane sanie, aby zadowolić swego Pana! A na koniec filmu pies odnajduje go zasypanego śniegiem, spod lodu widać tylko twarz człowieka, a Buck zaczyna wyć... To było coś!! OK, kończę, nie musicie tych wywodów czytać. :wink:
Gosia_i_Luka Posted October 25, 2005 Posted October 25, 2005 Agnieszka76 napisał(a):Genaralnie unikam wszytskiego co Multi - więc też jak ognia multipleksów, filmy wolę oglądac bez akompaniamentu ludzi siorbiących colę i żujących popcorn. A ja uzalezniam to od filmu, na który idę. Generalnie uwielbiam jeść w kinie popcorn, więc nie wytrzymałabyś siedząc obok mnie. :wink: Ale to na takich filmach, jak "Sin City" czy "Król Artur" - łatwy, komercyjny film nie wymaga wielkiego skupienia. Ale dostałam szału, jak obok mnie usiadła parka z 2 pakami popcornu, colą i orzeszkami podczas seansu... "Pasji". :roll:
Agnieszka76 Posted October 25, 2005 Author Posted October 25, 2005 O, trafiłaś w sedno! Orzeszko na "Pasji"...no to powodzenia! Dziś wielkopomna chwila- jak pankowiec wróci z angielskiego idziemy na spacerek! Póki co krótki. Ale zawsze! A teraz...oczywiscie aportujemy jeżyka :D
zachraniarka Posted October 25, 2005 Posted October 25, 2005 Gosia&Luka napisał(a):ps. mój drugi pies będzie miał chyba syndrom dziecka psychologa. :lol: Będzie musiał sprostać moim wszystkim wymaganiom i planom, biedak. 8) :lol: hi hi skąd ja to znam, ale wiem też że takie dziecko wcale nie musi być biedne :D no jestem ciekawa bardzo Twojego przyszłego zwierzątka, co to będzie i jakie będzie :roll: mi generalnie trafiło się coś czego tak naprawdę nie planowałam.. stawiałam na inne cechy, a tu wyszło co wyszło.. dziś już bym nie zamieniła za żadnego skarby.. to taka mała wstawka o tym jak los porafi zakpić z naszych planów i wcale nie musimy natym źle wyjść :D
Gosia_i_Luka Posted October 26, 2005 Posted October 26, 2005 Kiedyś stawiałam tylko na wygląd i charakter - i tu zwycieżał deerhound. Nadal jestem przekonana, że kiedyś sobie deera sprawię, bo to cudowne, urokliwe, wrażliwe, intelignetne psy. Ale od jakiegoś czasu zmodyfikowały się nieco moje "psie" plany i skierowały w stronę sportu i szkolenia, czyli psa bardziej energicznego, zawsze gotowego do "akcji" :wink: . Wtedy trafiłam na forum belgów. I tu odpowiada mi i wygląd i charakter (mimo że calkowicie różni się temperamentem od deera) i użytkowość. Ale nie znam jeszcze żadnego belga na żywo (chociaż widzieć, widziałam), więc to tylko z czytania o nich i oglądania filmików w sieci. :wink: No a potem trafiłam na erdelki. Myślę, że koniecznie muszę jeszcze poznać parę AT, żeby wyrobić sobie o nich zdanie, bo aż niemożliwe, żeby wszystkie szczeniaczki AT były takie grzeczne, jak Ludwiczek! :wink: :lol: Jeszcze cały czas kuszą mnie border collie. Chociaż fajnie byłoby propagować w sporcie i szkoleniu jakąś mniej popularną rasę - właśnie po to, żeby pokazać, że "nie tylko border potrafi". :wink: Ostatnio natknęłam się na barbeta. Napisałam maila do właścicielki jednej z 2 suczek w Polsce, zobaczymy co odpisze. Podobają mi się też małe border terriery - ale - no właśnie - małe. :wink: Tym razem chciałabym coś większego... :roll: Sama jestem ciekawa, co z tych planów wyniknie ( i KIEDY :roll: )... I jakim psem okaże się ten mój wymarzony szczeniak. :wink: Ale nawet gdyby okazał się wybitnym szkoleniowym beztalenciem, do tego leniuchem i kanapowcem - będę kochać, a co. :wink: :lol: :lol: :lol: Codziennie dziękuję losowi za takiego psa, jak Luka - i trochę stąd pomysł z barbetem - to takie większe Luki. :wink: Znowu elaborat. :roll:
Gosia_i_Luka Posted October 26, 2005 Posted October 26, 2005 zachraniarka napisał(a):hi hi skąd ja to znam, ale wiem też że takie dziecko wcale nie musi być biedne :D :lol: To zapraszam kiedyś na zajęcia z psychologii rozwojowej :lol: - babka pokazuje nam fotografie swojej córeczki, którą od urodzenia kształtują na mistrzynię olimpijską w gimnastyce. 8) :lol:
Recommended Posts