Alutka Posted July 8, 2005 Posted July 8, 2005 Karka napisał(a):co za uśmiech :o :wink: To jest specjalny uśmiech dla Tomka . :D dobrego nigdy za wiele
Karka Posted July 8, 2005 Posted July 8, 2005 Bardzo dziękuję :) A zapytam z ciekawości kto wygrał weterany w Ustroniu ? I kto IX grupę ?
Karka Posted July 8, 2005 Posted July 8, 2005 dzięki carotina faktycznie pisałaś o tym -ja to mam starczą amnezję :oops:
Tomek67 Posted July 8, 2005 Posted July 8, 2005 Alutka napisał(a):Karka napisał(a):Kurde Tomek przecież to dzieciak jeszcze :evilbat: nic z tego :roll: Dzieciak, dzieciak tak się mówi i myśli. Ja też tak myślałam i co ? Kiedy mój Amorek miał pół roku to jego babcia miała cieczkę, a ja byłam spokojna, Wychodzę na podwórko i co widzę ? no co ? kto zgadnie. Na interwencję było już zapóżno, ale szczeniat na szczęście nie było.! :Dog_run: :D dobrego nigdy za wiele Kurna, Dżizus!!! :o Wnuczek babcię??? :shake: Z kim ja się zadaję? :lol: :lol: :lol: Jurność Waszych chłopaków jest przerażająca :P :P :P :wink:
Tomek67 Posted July 8, 2005 Posted July 8, 2005 Alutka napisał(a):Karka napisał(a):co za uśmiech :o :wink: To jest specjalny uśmiech dla Tomka . :D dobrego nigdy za wiele Karka niby rozumie, a ja za cholerę :niewiem:
Tomek67 Posted July 8, 2005 Posted July 8, 2005 Wpadłem na chwilę postraszyć Was, :ghost_2: :vamp: :evil_lol: :ylsuper: :diabloti: :ghost_2: ale teraz wracam do kimadełka :sleep2: :sleep: Pa pa Rudy 102. :hand: :calus:
Agnieszka76 Posted July 9, 2005 Author Posted July 9, 2005 Gosia, Gosia, pisz co z Luczką. Martwimy się :(
Gosia_i_Luka Posted July 9, 2005 Posted July 9, 2005 Tak więc - po pierwsze - nie byłyśmy u weta. Doszłam do wniosku, że chyba muszę weta zmienić. Nasza wetka nigdy nic nie wie, a kasuje niemiłosiernie. Poza tym wczoraj wynikła dość niemiła sprawa rodzinna ("najazd" na nasz dom pewnych jej członków) i nie mogłam wyjść z chałupy... :roll: Postanowiłam, że pójdziemy do weta dzisiaj, z tym że jeszcze nie mam koncepcji do jakiego. :roll: :cry: Chociaż (odpukać!!) jest dobrze - ani razu jeszcze się nie skuliła, odżyła i szaleje z piłką od rana - powrócił mój pies - tajfun! :D Poobserwuję ją dzisiaj, ale mimo wszystko wolałabym pójść do weta... Alutka napisał(a):Ja wogóle moim pieskom ani do rzeki, ani do jeziora nie pozwalam wchodzić. Są za delikatne. Tobie też odradzam . A tak wogóle to ona chętnie sama wchodzi do wody czy ją lekko zmuszasz ? :confused: Ja pozwalam i będę pozwalać - pływanie to chyba najlepsze ćwiczenie dla psa - nie obciąża stawów! Zresztą Luka kąpała się 5 metrów od kąpieliska dla małych dzieci, więc lepszego i czystszego miejsca chyba nie mogłam znaleźć. :roll: Poza tym ona nie siedzi non stop w wodzie - popłynie 3x po patyk i koniec. I różnie z tą jej chęcią pływania bywa - ale jeśli tylko chce - pozwalam... Do wchodzenia do wody NIGDY jej nie zmuszam - absolutnie tego nie wolno robić!!! Wszystko z własnej woli i tak długo, jak chce. Jednym zmuszeniem można przecież obrzydzić psu wodę na całe życie... :roll:
Gosia_i_Luka Posted July 9, 2005 Posted July 9, 2005 WIECIE, CO TA FRANCA ZROBIŁA?? CIECZKI DOSTAŁA! To wylizyanie, częste sikanie, "marudność" - przecież to wszystko typowe symptomy "przedcieczkowe"! :roll: A myślałam, że dostanie dopiero w październiku. Pomiędzy 1, a 2 cieczką miała 8 miesięcy, a potem dwa razy po 10 miesięcy. A teraz znowu 8. :roll: I znowu na sterylkę muszę miesiąc czekać. :evil: :evil: :evil:
Alutka Posted July 9, 2005 Posted July 9, 2005 :bluepaw: Twój wniosek pierwszy słuszny ( takie odniosłam wrażenie ) zmienić weta. Po drugie bardzo dobrze,że :hmmmm: do niczego psa nie zmuszasz chciałam się tylko upewnić. Natomiast jest jeszcze jeden aspekt tej sprawy czy przypadkiem nie nadużywasz kąpieli ?. Książki weterynaryjne piszą " kąpiel może prowadzić do pozbawiania skóry psa naturalnych tłuszczów, niezbędnych dla utrzymania zdrowej szaty i skóry " . :D dobrego nigdy za wiele
Alutka Posted July 9, 2005 Posted July 9, 2005 [quote name='"Gosia&Luka"']WIECIE, CO TA FRANCA ZROBIŁA?? CIECZKI DOSTAŁA! A myślałam, że dostanie dopiero w październiku. Pomiędzy 1, a 2 cieczką miała 8 miesięcy, a potem dwa razy po 10 miesięcy. A teraz znowu 8. :roll: Takie różnice w terminach bywają nie należy się tym martwić. :wink: :D dobrego nigdy za wiele
Karka Posted July 9, 2005 Posted July 9, 2005 Same dobre dzisiaj wieści :B-fly: Mafinka wróciła do domu :B-fly: a Luczka ma cieczkę zmiast choroby :smilecol: Obie Gosie mają powód do radości :D
Tomek67 Posted July 9, 2005 Posted July 9, 2005 O, nawet nie pomyślałem, że szczęście uśmiechnęło się do dwóch Gosiek (Goś?) :P Może mają imieniny :wink: A jak nie, to i tak mogą zrobić imprezę :P :wink: :BIG:
Karka Posted July 9, 2005 Posted July 9, 2005 Ja sobie chyba na tę okoliczność wisnióweczkę strzelę :wink: Jak ktoś chętny to zapraszam :lol:
Tomek67 Posted July 9, 2005 Posted July 9, 2005 Sadystka :evilbat: :wink: A to my żywczyka samolubnie :drinking: :wink:
carotina Posted July 9, 2005 Posted July 9, 2005 Karka napisał(a):Ja sobie chyba na tę okoliczność wisnióweczkę strzelę :wink: Jak ktoś chętny to zapraszam :lol: :lol: :lol: 8) :drinking: :drinking: :drinking: :drinking: :beerchug: :beerchug:
Karka Posted July 9, 2005 Posted July 9, 2005 Fajnie carotina ,że się przyłaczyłaś 8) Aż żałuję ,że nie będę jutro w W-wie :(
Agnieszka76 Posted July 9, 2005 Author Posted July 9, 2005 Uf Gosia, ale weta i tak zmień. Jak mnie wkurzają takcy niekompetentni naciągacze :evil: No tak...czyla Pusia idzie pod nóż na "pierwszy ogień". A potem będziemy trzymac kciuki za Gosię. :D I jeszcze jedno- to, ze kąpielisko było dla dzieci nie znaczy , ze było czyste... tak to niestey u nas bywa..
Alutka Posted July 9, 2005 Posted July 9, 2005 Karka napisał(a):Ja sobie chyba na tę okoliczność wisnióweczkę strzelę :wink: Jak ktoś chętny to zapraszam :lol: :multi : :chlup: Karinko ! będę za 15 minut. Nara :sweetCyb: :D dobrego nigdy za wiele
Tomek67 Posted July 9, 2005 Posted July 9, 2005 Alutka napisał(a):Karka napisał(a):Ja sobie chyba na tę okoliczność wisnióweczkę strzelę :wink: Jak ktoś chętny to zapraszam :lol: :multi : :chlup: Karinko ! będę za 15 minut. Nara :sweetCyb: :D dobrego nigdy za wiele I to jest ten sadyzm właśnie, Karkóweczko :wink: Jedni bedą za 15 minut i się nabzdryngolą, bo mają blisko, a innym wara będzie wisieć do ziemi i przyjechaliby, a nie przyjadą, bo mają daleko :grab: :wink:
Alutka Posted July 9, 2005 Posted July 9, 2005 Tomek67 napisał(a): I to jest ten sadyzm właśnie, Karkóweczko :wink: Jedni bedą za 15 minut i się nabzdryngolą, bo mają blisko, a innym wara będzie wisieć do ziemi i przyjechaliby, a nie przyjadą, bo mają daleko :grab: :wink: i mają cieczki ! Będziemy w Zakopanym ! :facelick: :kaffee_2: :D dobrego nigdy za wiele
Recommended Posts