Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

haha biedna psinka :) Ale nie ma co się śmiać... ja czasami mam podobnie na nogawkach :D aż mi się wysypuje śnieg z nich jak wracam do domu...

Aha...słuchajcie... dzisiaj rozmawiałam z 9 latką na rivchacie... zagadała mnie (jest z tej samej sieci co ja)... bo mówi, że jeszcze ze mną ne rozmawiała itd. No to zaczynamy rozmawiać...mówi czym się interesuje (psy, ... itd...) no to pytam czy zna taką rasę "bolończyk"... a ona: "znam - moja ciocia miała, ale szybko zdechł" :D Nie wiem czy śmiać się czy płakać, bo niby mówiła poważnie...ale wiecie jak to dzieci :) :diabloti:

  • Replies 8k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Ela... dzieci... ;)

Nie zjadłam dziś jeszcze ani jednego pączka. :placz: Ani faworka.:placz: Ani rogalika. :placz: Ani nic słodkiego.:placz:

Na pocieszenie świeciło dziś u nas piękne słoneczko! Z wrażenia zaczęłam sprzątać.:evil_lol:
Niestety przyjemności ze spacerowania nadal nie ma żadnej - plucha, że hej! :angryy: :-(
Czy mówiłam już, że chcę wiosnę...? :niewiem:

Posted

Gosia to na "pocieszenie" Ci powiem, że w prognozie pogody powiedzieli, że ta zima jeszcze trochę potrwa, a wiosny prawie nie będzie, a lato będzie chłodne...
A wiosna to moja ulubiona pora roku :-(
Mam nadzieję, że to tylko puste gadanie....

Zjedzona ilość pączków na dzień dzisiejszy: sztuk 1 - może wzrośnie :)

A w ogóle to miłego tłustego czwartku Wam życzę - oby kalerie Nam poszły w pewną część ciała :diabloti: A nie w inną :angryy:

Posted

To, że lato będzie chłodne, to dla mnie akurat fantastyczna wiadomość. :evil_lol: Ja źle znoszę upały, maksimum dla mnie to 20-25 stopni. ;)

Zjadłam właśnie pierwszego pączusia i na tym poprzestanę. :p

Posted

Parę fotek. :lol:

Tak mnie budzi - znosi wszystkie zabawki (patrz: królik i piłeczka), robi demolkę (patrz: dywanik i notatki :cool1: ) i wymownie się wpatruje. :cool3:

Kto by pomyślał, że może być takim spokojniutkim, grzecznym aniołkiem. :loveu:

A tu już w swoim żywiole. :evil_lol:






Posted

Co do lata to ja lubię jak jest ciepło, ale bez przesady :shake: W Polsce gorące lato to upalne lato...i do tego duszne! Jak dla mnie w Polsce może być te 25 stopni w lecie a ja będę zadowolona :) (We Włoszech to nawet przy 35 stopniach jest super klimat...nie jest tak duszno jak u Nas)

Ale koniec o pogodzie :oops:

Luka jest boska :) Myślę, że zasługujecie obie na tyle pochwał i jeszcze więcej :) Ty się napracowałaś w szkoleniu Małej, a Ona napracowała się by sprostać Twoim wymaganiom - a do tego jest taka urocza (pomijając to, że jest bolończykiem - to Ona naprawdę jest wyjątkowa :) )

Widzę na tych zdjęciach diabełki w Luki ślepkach :diabloti: Oprócz na tej aniołkowatej wersji :angel:

Gosiu a czy Luka dużo szczeka/wyje? I czy macie z Nią problem, gdy zostaje sama w domu? (na jak długo ją zostawiacie)

Posted

Oj, ślepka to ona ma teraz brzydkie - zaczęły łzawić... :shake: :-( :shake: Jestem tym załamana, tyle lat miała czyste oczy, a od paru miesięcy łzawią i brudzą się w kącikach... :-( Musiałam wyciąć sierść króciutko pomiędzy oczami i w tych kącikach, czego nie znoszę u bolończyków (lubię wersję jak najbardziej rozczochraną ;) )... Trudno, będziemy kombinować dalej, co by się tego paskudztwa pozbyć.

Luka w domu szczeka bardzo mało. Zazwyczaj gdy ktoś obcy chodzi po klatce, no i gdy ktoś puka. Bardzo szczeka podczas zabawy - czy to w domu, czy na dworzu. Nigdy nie ujada na ludzi, chyba że ktoś przyjdzie do nas po raz pierwszy. Ale zazwyczaj bardzo szybko się uspokaja i znosi zabawki. :) Generalnie jest bardzo gościnna, wbrew pozorom. :p Nie łasi się, fakt. Nie będzie właziła na kolanka, nie da się gnieść, ale będzie notorycznie zapraszała do zabawy. :lol:
Lubię w Luce to, że bardzo szybko zarówno pobudza się, jak i wyhamowuje. Może ćwiczyć 15 minut na maksymalnych obrotach, a sekundę potem, gdy powiem "koniec", idzie spać. A przy tym potrafi porzucić najsmaczniejszy sen na rzecz zabawy - i też w sekundę.

Luka zostaje bardzo mało sama. Zwykle cały czas jest ze mną. A jeśli zostaje - to maksymalnie na 4-5 godzin (zresztą zazwyczaj tak czy siak ktoś z rodziny jest w tym czasie w domu). Aczkolwiek nigdy nie było i nie ma żadnych kłopotów z zostawaniem. Luka widząc, że wychodzę, idzie do łazienki (mamy łazienkę vis a vis drzwi wejściowych), przynosi sobie kapeć (jeśli w łazience akurat nie ma jakiejś części mojej garderoby, na której można się uwalić :cool1: ) i śpi - na krześle albo na ogrzewanej podłodze.
Nigdy nie ujadała w samotności, nigdy nie niszczyła. Kochana moja. ;)

Jeśli chodzi o wycie - nigdy nie wyje "na trzeźwo". :evil_lol: Zwykle zdarza jej się zawyć przez sen (budząc przy okazji mnie). ;)

Posted

Eeech, jak puuusto... :-(

Spędziłam popołudnie na przeglądaniu stron z portugalskimi psami wodnymi (PWD). :cool3: I jeden kennel szczególnie przypadł mi do gustu ( http://www.farouche.nl/keframeset.htm ). Holandia, więc w miarę blisko. Fajne podejście, prześwietlają psy, badają je na PRA i GM-1 (a właśnie przebadanie psów jest dla mnie priorytetem w wyborze hodowli). Już pomijając to, że psy mają prześliczne (tylko trochę małe ;) )!
Np. American Dancer's Magic Thunder - cudo!
Albo American Dancer's Sahbi :loveu: (trzeba wejść w "males" i "sahbi")

Kuszą, oj kuszą. :)

Znalazłam jeszcze stronę portugalczyka Sailora (Kanada); super fotki, polecam (choć osobiście nie przepadam za PWD z przewagą bieli, ale ten jest fajny :)):
SAILOR

I jeszcze taka parka, co Wy na to? :loveu: :cool3: PWD i bichonek.:lol:


foto STĄD

Posted

Noo, Aga, kto wie, kto wie.:cool3: Ale mimo wszystko chyba jednak byłby wersją mini ;) - PWD powinien ważyć 16-25kg. ;)

Mi się marzy wersja wavy (nie te "pudlowate", tylko z falującym włosem, bardziej jedwabistym i lśniącym, jak Magic Thunder) i w umaszczeniu czekoladowym albo czekoladowym z białymi znaczeniami (w tej "mojej" hodowli mają tylko czek. z białym).

Jeśli nie mogę się zdecydować p-dzy belgiem, a erdlem, całkiem prawdopodobne, że skończy się to na portugalczyku. :evil_lol:

Posted

Gosia, bo chyba nie nadążam za Tobą...a ten ostatni to reprezentant jakiej rasy? Bo sie gubić chyba zaczynam..:lol:
Czekoladka jest super, a jakie ma błękitne ślepia!
Aha, nie wiem, czy pamiętacie, jak pisałam , ze moja sąsiadka- drobna pijaczka ma Fila Brasilero..ostatnio widziałm ich na spacerze (dośc rzadki widok...:shake:). Ten psiak jest super-śliczny, wesoły, przyjazny, ale już widac, że sąsiadka nie stara się go wychowywać. Widziałam, jak skakał na jakiegoś przechodzącego faceta- dobrze, że lubiącego psy.....a ona nic, śmiała się. Idiotka. Ale co będzie dalej? Kurde, szkoda takiej pięknoty dla babsztyla..:angryy:

Posted

Aga :evil_lol: To wszystko portugalczyki. :cool3: Na ostatniej focie jest portugalczyk ostrzyżony na krótko, a do tego mokry. :p Dlatego wygląda jak jakiś chart czy cuś. ;) Niezbyt korzystnie, jednym słowem. :eviltong:

Ja patrząc na PWD widzę moją Lukę w większej wersji - dlatego tak mi się podobają. :lol:

A co do fili... brak słów... Modlić się tylko, żeby pies pozostał taki przyjacielski. :roll:

Posted

Słuchajcie... rozpoczęłam kampanie nawracania ludzi :D :mad:
Jako, że szukam obecnie hodowców (i wszystkiego związanego z bolończykami) no to natykam się na wiele ofert ludzi, którzy mają bolończyki bez metryk... i natknęłam się np. na taką kobietę, która dała ogłoszenie, coś w stylu "Bolonka (mez metryki) szuka partnera" - taki mniej więcej był nagłówek, a w treści, że te pieski to takie cudowne itd... no to jak ja się wkurzyłam... napisałam do niej maila... nastraszyłam różnymi komplikacjami, wjechałam jej na ambicje (że zależy jej pewnie tylko na zarobku itd.)... no mówie Wam, ale się rozjuszyłam... no, ale przyznała, że mało się na tym zna i udało mi się ją namówić (mam nadzieję...), żeby zaprzestała szukania partnera... (mówiłam jej o sterylizacji, o tym, że suka nie musi mieć choć raz w życiu szczeniąt, że to mit itd...) Ech... naprawdę dziwię się, że ktoś biorąc suczkę bez rodowodu, chce ją rozmnarzać...

Posted

Ela, ale ty bojowa kobieta jesteś :evil_lol: Oby więcej takich ludzi było, to może choć trochę sytuacja by się zmieniła, mam na myśli to "zacofanie" :roll: że ludzie nawet czasem nie wiedzą, co to jest rodowód.

Posted

Noo, ja też kiedyś byłam bardzo bojowa... ale mi przeszło. Za bardzo mnie to "ruszało" - trza o nerwy dbać. :razz: Teraz wdaję się w dyskusje tylko z osobą, która poprosi mnie o radę lub bezpośrednio przy mnie wygłasza "herezje" w stylu rozmnażania nierodowodowców. Ale ani maili już nie wysyłam, ani nie wypowiadam się w tym temacie na forach.

Ela, ja jestem sklerotycznka - kiedy planujesz w końcu bolonka?

Posted

:klacz: :iloveyou: :klacz: :iloveyou: :klacz: Jezu jaka ona mądra jest!!! :thumbs: :iloveyou: Gosia, słów mi brak, taki wyszkolony piesek. A ona tak pociesznie wygląda jak wlepia te swoje oczka w ciebie. I chyba klikera tam słyszałam. Luka - moja mała kędzierzawa sportsmanka :iloveyou:

Posted

Cockerek: bojowa :D Bojowa to ja jeszcze dopiero się stanę jak natknę się na takie ogłoszenia :) Ale dobrze Gosia mówi... nie ma co szarpać sobie nerwów... ludzi się nie nawróci...

Gosia: wybaczam skleroze - wiem jak to jest :roll: Bolonkę planuję za pół roku-rok...to zależy w dużej mierze od hodowcy... póki co szukam jeszcze we Włoszech...a nóż może uda mi się sprowadzić... :)
A Ty jak tam, już się namyśliłaś, co do rasy? :)

Posted

Wow :loveu: Luka jak zwykle cudna :) Jak ona patrzy.... :loveu: A powiedz Gosiu, Ty jej dajesz jakieś znaki do tego aportowania? Bo nie słyszałam komendy "aport" :) Dlatego się zastanawiam (może Luka Ci czyta w myślach :cool3: )

Posted

Ela - jest komenda, całkiem dobrze słyszalna nawet :oops: ;) - mówię bardzo szybko i entuzjastycznie "aport", więc zwykle brzmi to jak "prrrt" ;).

Co do rasy - 3 rok nad tym dumam. :evil_lol: Nie zanosi się, żebym w najbliższym czasie coś wydumała, więc dumam nadal. :evil_lol: Na szczęście ograniczyłam się już tylko do 3 ras - owczarek belgijski (tervueren albo malinois), airedale terrier i portugalski pies wodny. Zobaczymy, co z tego wyjdzie. ;) Ale powoli - pośpiech jest złym doradcą. ;) Pojeżdżę po zawodach, wystawach, pooglądam psy, poznam wreszcie jakiegoś portie na żywo - i za jakieś 20 lat się zdecyduję. :p

Posted

Właśnie wróciłyśmy z pięknego spacerku po Parku Oliwskim. :loveu: Oto fotoreportaż. :cool3:


Za Luką płynie rzeka...pod lodem i śniegiem. :p


Luka przy kaczkach zasmyczona, coby ptasią grypą się nie zaraziła. ;)




A tu stan faktyczny Pałacu Opatów
tak go reklamują: FOTO
a tak wygląda z bliska:




Moje ulubione drzewo i rzeczka:


Za Luką widać przedszkole, do którego chodziłam jako szczylek. :lol:


Miejsce zwane "kamieniami" (nie bez powodu, jak widać:evil_lol: ) i wodospad:



Ręce mam przemarznięte do szpiku kości, więc mam nadzieję, że fotki się podobają. :p

Guest
This topic is now closed to further replies.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...