Gosia_i_Luka Posted February 1, 2006 Posted February 1, 2006 A tu mam filmik, ale i wyjaśnienie: Jesteśmy jeszcze cały czas właścicielami piwnicy w naszym starym mieszkaniu. I tam jest jeszcze całkiem sporo naszych różnych rzeczy (głównie książki, nad czym ubolewam i ciągle gonię tatę, żebyśmy jechali je ratować...). Jest też trochę moich ciuszków z dzieciństwa. Parę dni temu tata był w okolicach i zabrał z tamtej piwnicy parę rzeczy - między innymi moje dwa wełniane, malusie sweterki. Rzeczy przywożone stamtąd...delikatnie mówiąc... "czuć"...w końcu leżą po parę lat w wilgotnej piwnicy. W każdym bądź razie tata przyniósł mi te urocze sweterki do pokoju, ja je połozyłam na podłodze, a mój pies... zwariował! :crazyeye: :evil_lol: Zresztą sami zobaczcie: http://www.zippyvideos.com/9716171003534906/swetry/
ela_1986 Posted February 1, 2006 Posted February 1, 2006 hehe...no cóż, być może doszukała się czegoś wyjątkowego w tym zapaszku ;) Rzeczywiście zabawnie to wygląda :) A na końcu nawet widać nogę :P Chyba Twoją :) I kapcia :)
Alutka Posted February 2, 2006 Posted February 2, 2006 ela_1986 napisał(a):Uwaga Uwaga :cunao: :BIG: Będę Wam dawać znać co i jak :) Przy okazji zanudzać pytaniami :oops: Spokojna głowa, nie będziesz zanudzać !:shake: pytaj !:thinkerg: I pisz jaknajwięcej:loveu: :Rose: dobrego nigdy za wiele
Alutka Posted February 2, 2006 Posted February 2, 2006 dzisiejszym egzaminem (będzie zdany :) ) zakończyłam sesję i rozpoczęłam półtora tygodnia ferii. :multi:[/quote] Gosiu :sweetCyb: :klacz: :sweetCyb: :klacz: :sweetCyb: :klacz: :bigcool: duże brawa Powiem Ci, że tak trzymałam mocno kciuki, aż powstały w domu zaległości no bo jak pracować z zaciśniętymi kciukami ?!:evil_lol: Luczka jest nie tylko rewelacyjna, ale i wspaniała .:loveu: Chciała ten niemiły zapach zamienić w miły .:iloveyou: :Rose: dobrego nigdy za wiele
Cockerek Posted February 2, 2006 Posted February 2, 2006 No tak, dla Luczki to pewnie "piękny" zapach jest na tym sweterku, całkiem gustownym zresztą :D
Gosia_i_Luka Posted February 2, 2006 Posted February 2, 2006 Hehe, wbrew pozorom Lukier jest straszną lumpiarą. :evil_lol: Akceptuje tylko kundle włóczęgi, nie ma oporów przed zeżarciem różnych śmieci na dworzu (najlepiej zielonych i oślizgłych kiełbas :angryy: ), uwielbia śmierdziuchy - w sklepach zoologicznych bezbłędnie namierza stoiska z wędzonymi kośćmi itp., a następnie tarza się w nich na oczach wszystkich :evil_lol: ewentualnie obciera się o nie bokami.;) No a teraz doszedł jeszcze zapaszek sweterków. :evil_lol: A kapeć jest mój. :cool3: W pieski naturalnie. :lol:
ela_1986 Posted February 2, 2006 Posted February 2, 2006 hehe Gosia, właśnie nie mogłam dopatrzeć, co jest na tych kapciach ;) Ale słuchaj... najlepsze jest to, że za pierwszym raziem myślałam, że to czyjaś wielka ręka :evil_lol:
Cockerek Posted February 2, 2006 Posted February 2, 2006 Luka ma typowe psie odruchy jeśli chodzi o te śmierdziuchy, ot co. MOże sobie przybić pionę z Toffim :evil_lol:
Agnieszka76 Posted February 2, 2006 Author Posted February 2, 2006 Gosia, mnie się ten filmik strasznie "haczy", ale oprócz tego jest super! Pascal pewnie to samo robi podczas naszej nieobecności z moimi ciuchami, które wyciąga z szafy, ale one raczej nie mają piwnicznego zapachu, przynajmniej mam nadzieję...:razz: Ela, miałam Ci to już jakiś czas temu napisać- masz super motto w podpisie!:multi:
ela_1986 Posted February 2, 2006 Posted February 2, 2006 Aga: mi też się bardzo te słowa podobają :) :loveu: Zawsze staram się je realizować w swoim życiu, choć wiadomo...życie płata różne figle...i nie zawsze tak można... No, a ja wciąż czekam na Czarną Kulkę :) (czyt. Pascalka ;) ) A może masz jakieś fotki w kąpieli? :cool3: Nie żebym była jakaś zboczona czy cuś...:evil_lol:
Agnieszka76 Posted February 2, 2006 Author Posted February 2, 2006 Własnie oglądam wiadomości- jakaś szajka narkotykowa przemycała narkotyki wszywajac szaszetki z płynna heroiną szczeniakom pod skórę...tego sie nawet słuchać nie da...:shake:
ela_1986 Posted February 2, 2006 Posted February 2, 2006 ?!?!?!?! :crazyeye: :???: Ech...szkoda nawet komentować....
Agnieszka76 Posted February 2, 2006 Author Posted February 2, 2006 No...szkoda słów Elcia, ja nie mam za duzo zdjęć Pascala na kompie, bo nie mamy cyfrówki, jedno mam w wannie, ale taki plaskaty wyszedł... To są stare foty, sprzed kilku miesięcy!
ela_1986 Posted February 2, 2006 Posted February 2, 2006 :loveu: Mmmmmmmmmmmm :) Sama słodycz! :) Ale widać grzeczny jest :cool3: Chyba, że tylko tak do zdjęcia pozował :diabloti:
AnkaW Posted February 2, 2006 Posted February 2, 2006 Gosiu przede wszystkim gratuluje zdanych egzaminów :thumbs: . Biała na filmie :iloveyou: :laugh2_2: :laugh2_2: A nie straciła przypadkiem całych wąsów? tak zawzięcie sie ocierała :confused: :megagrin: :megagrin: Agnieszka - Pascalek w wannie leży :eek2:
ela_1986 Posted February 3, 2006 Posted February 3, 2006 Słuchajcie co się dziś stało...będzieci w szoku.... Byłam dziś na stronie Związku Kynologicznego....weszłam do działu: szczeniaki....wchodzę na 9 grupę....patrzę: bolończyki i kilka numerów.... no to sobie myślę...podzwonię i popytam...a nóż ktoś będzie miał PETa do sprzedania... No i dzwonię na jeden z numerów...Postaram się przybliżyć tę rozmowę dosłownie.... Ja: Dzień dobry, dzwonię w sprawie bolończyków. On: Dzień dobry, w czym mogę Pani służyć. Ja: Czy ma Pan obecnie jakiś miot do sprzedania? Oczywiście pieski są z metrykami? On: On teraz niestety miotu nie ma, dopiero na jesień. Ale pieski oczywiście z rodowodem, teraz niedawno mój pies otrzymał tytuł Championa... Ja: Aha....a czy zdarzały się kiedyś w Pana hodowli tzw. PETy? Pieski nieprzeznaczone do hodowli? Bo nie zależy mi na rozmnażaniu i wystawianiu... On: Nie...ale chodzi Pani pewnie o pieski bez rodowodu...bo widzi Pani mam jeszcze taką jedną suczkę...no i niestety zdarzył się wypadek... została niechcący pokryta...to taka delikatna sprawa... Ja: Aaaaa...to pieski będą bez metryki? On: tak. Jeśli Panią to interesuje, to proszę zadzwonić za dwa miesiące. Ja: dobrze, dziękuję. A cena za takiego pieska? On: Oczywiście połowe mniej...czyli 700 zł. No i miałam dobre chęci...numer wzięty z samej strony ZK... trochę się zniechęciłam... co lepsze, może okazać się, że to będzie mieszaniec... Jescze gdy mówił o tej jesienie to pomyślała...a może uzbieram i poczekam...ale teraz już napewno do niego nie zadzwonię!!!! :huh:
Agnieszka76 Posted February 3, 2006 Author Posted February 3, 2006 No...i dlatego ja nigdy nie wezmę spa z hodowli, tylko bęe przygarniała bidulki różne. Bo chyba w większości ZK i hdodowle to też jeden wielki bussines. A spróbójcie zawiadomic o takim nadużyciu ZK- ciekawe, czy się tym zajmą...ech :shake:
Agnieszka76 Posted February 3, 2006 Author Posted February 3, 2006 Nie no..jeszcze coś napisze, bo mnie szlag trafił. Wiem, że psiaki "wystawowe" z rodowodem sa super, a mój Pascal bał się ludzi- zresztą nadal sie troche boi, trzeba było nad nim pracować, zdobywać mozolnie jego zaufanie- ale przynajmniej wiem, ze żaden hodoffca ukrywający się pod płaszczykiem ZK na mnie się nie wypasł.:mad:
Cockerek Posted February 3, 2006 Posted February 3, 2006 Bardziej mnie zastanawia to, że taki ktos nie boi się że ktos go podkabluje. Przez telefon to nigdy nie wiadomo z kim się ma do czynienia, zawsze może to byc podpucha.
ela_1986 Posted February 3, 2006 Posted February 3, 2006 A wiesz, że też o tym pomyślałam... ale może zabrzmiałam bardzo wiarygodnie...
Agnieszka76 Posted February 3, 2006 Author Posted February 3, 2006 Ja też o tym pomyślałam, ale wiecie..ZK chyba się nie chce robić takich "kontroli"...bo przecież trzeba by pojechac i zasymulowac chęć kupna takeigo psa- rozmowa przez telefon, a nawet nagranie to przecież żaden dowód, niestety...:shake:
Cockerek Posted February 3, 2006 Posted February 3, 2006 Aguś, ale wiesz, nawet nie musi takich telefonów wykonywać związek. Śmiem sądzić, że zdarzają się "życzliwi" którzy zadzwonia, dowiedzą się a potem "naskarżą" w związku.
Agnieszka76 Posted February 3, 2006 Author Posted February 3, 2006 Ciekawe, czy ZK na to wogóle reaguje....ale nie rozumiem jednego- jak tak można- niby ci hodowcy kochają psy, dbają o nie - a pokątnie sprzedają "lewe" mioty. Jednak nie ma co- jak chcesz mieć psa z hodowli- dobrze ja sprawdź......:shake:
Agnieszka76 Posted February 3, 2006 Author Posted February 3, 2006 Zmieniajac temat- na pomoc!!! Pascal właśnie zgubił ostatniego kła, ale nie wiem, czy mu sie ten ząb nie ułamał...Alutka pisała, ze te kły mają b. długie korzenie- a tyen, co wypadł nie ma i wygląda na ułamany. Trzech poprzednich, które zgubił nie widzielismy, wiec nie wiemy, jak wygladały...
Cockerek Posted February 3, 2006 Posted February 3, 2006 Oj, to lepiej nie czekaj. Idź do weta bo może jakieś komplikacje będa. Lepiej chuchac na zimne. A w dziąśle coś widać?
Recommended Posts