Agnieszka76 Posted December 20, 2005 Author Posted December 20, 2005 Kukra..mnie z tego forum nowego wywalało, stąd ta cisza- dopiero teraz mi się udało zalogować! Pomijając, ze chwilkę trwało, zanim udało mi się wysłąć odpowiedź,,ech- czasem naprawde lepsze jest wrogiem dobrego...
Agnieszka76 Posted December 20, 2005 Author Posted December 20, 2005 O, ale za to wreszcie avatarek mi się ustawić udało!:)
Draczyn Posted December 20, 2005 Posted December 20, 2005 Agnieszka76 napisał(a):O, ale za to wreszcie avatarek mi się ustawić udało!:)Agnieszka, faktycznie piękny awatarek. Ja wczoraj wieczorem usiłowałam tu u Was post napisać, ale stale mi go wyrzucało. Coś było nie tak
Gosia_i_Luka Posted December 20, 2005 Posted December 20, 2005 Aga - awatarek REWELACJA!!!:bigok: Jak idzie edukacja małego?:-D A ja wczoraj bawiłam się z białym psem, białą piłką po zmroku w śniegu.;-) Fajnie było.8-) Piłki jakimś cudem nie zgubiłyśmy (Lukę męczyłam i kazałam jej przez pół godziny wyszukiwać piłeczkę rzuconą w różne miejsca i troszki tropiła za piłką po moim "śladzie").8-)
Agnieszka76 Posted December 20, 2005 Author Posted December 20, 2005 Edukacja trochę zwolniła niestety- brak czasu, a pankowiec się nie pali do tego tak jak pańcia, ale idą święta więc i czasu będzie wiecej. Póki co na polku trenujemy aportowanie i jest super- młody nakręcony na piłkę jak wariat (własciwie na jeżyka, bo piłkę wspólnymi siłami zgubilismy:nonono2: no i w tego jezyka włazi śnieg, Pascala łupiąć w zęby...). Nadal drze się na wybranych ludzików na spacerach, ale coż- mam nadzieje, że z tego wyrośnie. Póki co wyrastają mu jedynie nowe górne kły, a stare- ani myślą wypaść- chyba bedziemy gnać do weta po świętach..:puppydog:
Gosia_i_Luka Posted December 20, 2005 Posted December 20, 2005 Co do tych ludzików, na których się drze - Inki na seminarium proponowała aby w przypadku takich lękliwych psów zastosować rozsypywanie smakołyków wokół "strasznego" ludzia. Wprawdzie mówiła to odnośnie gości przychodzących do domu, ale może uda Ci się namówić jakiegoś przechodnia do przykucnięcia, abyś mogła rozsypać wokół niego trochę smakoli, które Pascal bardzo lubi... Sama się zastanawiam, czy nie spróbować tego w przypadku Luki... Nie wiem jak jest u Was ze śniegiem, ale warto go wykorzystać właśnie do pracy noskiem. Piłka wpada w śnieg, nie widać jej, więc psiak musi się namęczyć. :-D A zabawa przednia! :-D No i nie potrzeba wiele czasu, aby pies wrócił do domu padnięty!
Agnieszka76 Posted December 21, 2005 Author Posted December 21, 2005 Wiesz Gosia...Pascal jest niezniszczalny- jego nie meczą nawet 3 długie spacerki na polku, połączone oczywiście z intensywnym aportowaniem:lookarou: Chodzimy z nim nawet późnymi wieczorami, bo super naszego czarnulka widać na śniegu! A tak wogóle to muszę go zważyć, jak będziemy u mojej mamy w święta- wydaje mi się, ze ona sporo urósł- typuję go teraz na jakieś 5 kg, moze nawet 6 kg. W porównaniu z mikroskopiną 2,5 kilową Pusią Pascal to kawał psa!
Alutka Posted December 21, 2005 Posted December 21, 2005 Agnieszko fakt awatarek Ci się udał, jest taki niebanalny :angel:
Gosia_i_Luka Posted December 21, 2005 Posted December 21, 2005 Aga, moja Luka może 2 godziny szaleć i aportować i nie jest tak zmęczona, jak po pół godzinie kombinowania i węszenia! To jest dla psów bardzo męczące wbrew pozorom. Spróbuj.:-D Stawiam popołudniową :kaffee_2: . Przygotowania do Świąt pełną parą, pół dnia dziś sprzątałam, a teraz zabieramy się z mamą za pieczenie drugiej tury pierniczków (poprzednia tura już zjedzona ;-) 8-) ). Mamy fajny przepis - pierniczki nie muszą miesiąc leżakować, żeby były jadalne (dlatego tak szybko poznikały ;-) Jak piekłyśmy w zeszłym roku z innego przepisu, były twarde jak kamień i nikt ich nawet nie tknął aż do Wigilii :flasings: Problem w tym, że nawet w Wigilię nikt ich nie tknął. 8-) ). Ja nie jestem biegła w kulinariach, ale w Święta nawet zwierzęta gadają, więc i ja pichcę. 8-)
Alutka Posted December 21, 2005 Posted December 21, 2005 Pamiętam ten zapach u mojej mamy. :x-mas: Jak pachniało czystością, pastą do podłogi. Póżniej niezapomniane zapachy cias i ciasteczek:tort: .Ja po kryjomu szukałam prezentów od aniołków i wyglądałam pierwszej gwiazdki:angel: Teraz pasty się nie używa tylko jakiś środków chemicznych :lookarou: Ciasteczka i ciasta kupuję w cukierni.Prezentów już nie szukam, bo wiem co mi aniołek przyniesie:Dog_run: :lilangel: . :-D Wesołych Swiąt !
Cockerek Posted December 21, 2005 Posted December 21, 2005 Alutka, bo tak zabrzmiało jakby to już wszystko było takie do przewidzenia. Ale przecież każde święta mają ten swój urok mimo wszystko, prawda? Mnie się zawsze wszystko podobało, tylko jednego nienawidziłam na maksa: mycie kryształów. Nie wiem, ale moja mama to, delikatnie ujmując, fioła miała na tym puncie :stupid: . No a zawsze była to moja robota :x A zapachów to nie zapomnę, zawsze sie podjadało z garnka :lol:
Alutka Posted December 21, 2005 Posted December 21, 2005 [quote name='Cockerek']Alutka, bo tak zabrzmiało jakby to już wszystko było takie do przewidzenia. Ale przecież każde święta mają ten swój urok mimo wszystko, prawda? Szczera prawda Cockerku ! do przewidzenia jest to, że już nigdy nie będziemy w komplecie. Stąd ta nostalgia.:( :( Na szczęście kryształy już nie modne. a ich mycie faktycznie do przyjemności nie należy .;-) Jeśli chodzi o prezenty , to dla mnie najlepszym prezentem jest .............. no co ? piesek !!!!!!! ale w tym roku jako prezent nie jest przewidziany.;) :-D Wesołych Swiąt
Gosia_i_Luka Posted December 21, 2005 Posted December 21, 2005 Alutka - my mamy drewniane podłogi i pastujemy naturalną pastą, więc doskonale wiem, jak cudnie pachną takie wypucowane podłogi.:-D Właśnie skończyłam piec pierniczki.:-D Oprócz tradycyjnych serduszek, ludzików, gwaizdek, etc., wymodziłam również airedale terriera i owczara belgijskiego, a jak! Luczkę piekłam w poprzedniej turze, więc już mam trzy moje ukochane psy w komplecie. 8-) :flasings: A'propos prezentów - ja tyż wiem, co dostanę...Sama sobie wybieram prezenty, zresztą zwykle jadę jako wysłannik rodziny po prezenty dla wszystkich. W sumie lubię to; zawsze sobie cosik fajnego wybiorę i nie ma strachu, że dostanę prezent-wpadkę...;-) Tylko zawsze żona mojego dziadka kupuje mi niespodziankę, niestety w 99% wpadkę...:cool2: Ona lubuje się np. w błyszczących bluzeczkach z przewagą złotej nitki...:haha: Właściwie już mam wszystko dla wszystkich kupione, tylko nie mam nic dla Lukra...:puppydog: Chyba jutro wybiorę się na maraton po zoologicznych... W zeszłym roku kupiłam jej super pluszowy kapeć - BAAARDZO jej się spodobał!! Calutkie Święta go niuniała, aż zaniuniała na śmierć. 8-) Znalazłam dziś w Karusku to: ale nie zdąży dojść do soboty...:puppydog: :puppydog: :puppydog:
Gosia_i_Luka Posted December 21, 2005 Posted December 21, 2005 Luka to właściwie też prezent świąteczny, tyle że planowany od lat.:-D Przybyła do nas 27 grudnia 2001 roku, więc niedługo będziemy obchodzili 4-lecie Luki w naszym domu!:-D :-D :-D
Agnieszka76 Posted December 22, 2005 Author Posted December 22, 2005 dzieki wszystkim za pochlebne słowa w temacie avatarka! Nasz Pusiunia przybyła do nas też 28 grudnia, niestety...na krótko No ale jak to mówi mój kolega "nie smutkować, nie smutkować", idą święta a ja - tak jak i Wy- bardzo je lubię. A w tym roku na dodatek w 1 dzień świąt mam ślub jednej z moich młodszych sióstr więc bedzie tym bardziej uroczyście. Kazdemu z nas nastrój swiąteczny kojarzy sie inaczej- ja pamiętam , jak patrzyłam z okien mojego rodzinnego domku i widziaąłm, jak na osiedlu zapala się co wieczór coraz więcej choinek w oknach. Do tej pory tak robię.
Gosia_i_Luka Posted December 23, 2005 Posted December 23, 2005 Zobaczcie, jaką fotę znalazłam (proszę zwrócić uwagę na tylną łapę ostrzyżonego pieska:jumpie: ) A to mnie kompletnie rozwaliło: :-) :-) :-)
Cockerek Posted December 23, 2005 Posted December 23, 2005 Śliczne te bolończyki :flasings: A szczególnie ten obstrzyżony tancerze lub tancerka :lol: A ten maluch to bolończyk czy maltanczyk może?
Karka Posted December 24, 2005 Posted December 24, 2005 Miękkich płatków śniegu za oknem, ciepłych bamboszy przy pachnącej choince i sypiącym iskrami kominku, a także wymarzonych prezentów i spokoju w sercu! Na tegoroczne radosne Święta i zbliżający się Nowy Rok, dużo zdrowia, szczęścia, pogody ducha i wiary w lepsze jutro życzą Karina i lewki
bognik Posted December 24, 2005 Posted December 24, 2005 Życzę Wam nadziei, własnego skrawka nieba, zadumy nad płomieniem świecy, filiżanki dobrej, pachnącej kawy, piękna poezji, muzyki, pogodnych świąt zimowych, odpoczynku, zwolnienia oddechu, nabrania dystansu do tego co wokół, chwil roziskrzonych kolędą, śmiechem i wspomnieniami. Wesołych Świąt! :bigok:
Gosia_i_Luka Posted December 24, 2005 Posted December 24, 2005 Wszystkiego Najlepszego życzy Luka i Gosia! Spokojnych i radosnych Świąt, dużo zdrówka, radości i pociechy z naszych najukochańszych!
Gosia_i_Luka Posted December 24, 2005 Posted December 24, 2005 i zaklatkowana po tym, jak rozgryzła na milimetrowe kawałki bombkę.:/
Recommended Posts