Alutka Posted December 8, 2005 Posted December 8, 2005 Dziękuję Karinko za fotkę. :buzi: Widać, że młody bichonek ( ale już nieco zażółcony ) i zniezbyt szczęśliwą minką, :roll: Ja niestety wycofałam zgłoszenie mojej Bazi z Katowic. Stwierdziłam, że może niepotrzebnie będzie zajmować miejsce innemu pieskowi. Nie dość, że jej się nie chce ładnie pokazać to nawet nie chce pozować do zdjęć ,a kiedyś była prawdziwą fotomodelką. :fadein: Chyba ma dość i już ! Ende :wallbash: :D dobrego nigdy za wiele
Alutka Posted December 8, 2005 Posted December 8, 2005 [quote name='"Agnieszka76"'] Alutka, to, co napisałaŚ tylko potwierdza, ze pudel to zwierze lubiące elegancję! Prawda Agnieszko ! nie ściąga, nie podkrada tylko elegancko prosi i to tak długo, że człowiek nie ma sumienia aby coś dobrego nie rzucić. a łapie w locie, Zwinne, zgrabne, zaradne i sprytne. :evil_lol: Wokół stołu nie mam krzesełek tylko wsuwam taborety pod stół, wtedy mam wszystko bezpieczne. I psy ( że się nie połamią ) i produkty :hmmmm: :D dobrego nigdy za wiele
Gosia_i_Luka Posted December 8, 2005 Posted December 8, 2005 Moja Luka żebrając ode mnie też grzecznie prosi (maksimum, do jakiego jest w stanie się posunąć, to tryknięcie mnie nosem albo popchnięcie łapą). Za to swoje najlepsze popisy rezerwuje dla tych, którzy jej dają -w szczególności dla taty. 8) Jemu to potrafi wyrwać kanapkę z ust. :o :roll: Ale on to lubi, więc cóż mogę poradzić... :roll: 8)
Agnieszka76 Posted December 8, 2005 Author Posted December 8, 2005 Taaa....Gosia - tatusiowie miewają dziwne hobby czasami :lol: Psy jak dzieci- wyczuwaja granicę, do której mogą się posunąć i doskonale wiedzą, kto im ulegnie!
AnkaW Posted December 8, 2005 Posted December 8, 2005 Niestety jeśli chodzi o jedzenie to nie ma żadnego dzielenia, który ukradnie ten pożera. Pomocnikiem niekiedy okazuje się kot który zrzuca z szafki jabłka lub inne zjadliwe rzeczy. Ja niestety mam kuchnię z oknem na pokój, w oknie przymocowany jest blat, który służy w kuchni za stół, a w pokoju pod tym oknem stoi wersalka i po tej wersalce bez problemu urządzają sobie wspinaczkę na stół. :evil: Najśmieszniej jest jak Gizmo widzi kogoś jedzącego, patrzy zahipnotyzowany w jedzenie i kiedy ktoś po dłuższej chwili chce mu coś dać to po otwarciu pyska wylewa się z niego lit śliny. Normalnie bernardyn. :lol: :lol:
Alutka Posted December 8, 2005 Posted December 8, 2005 Nie mogę spokojnie jeść jak widzę te błagające oczy mówiące daj kawałeczek :eating: to też z jedzonkiem umykam szybko tam, gdzie psy nie mają wstępu. :fadein: A meble zmieniłam i przestawiłam tak by mój gang nie miał do nich dostępu. Wyobrażacie sobie osiem psów na stole ? :Help_2: Muszę więc sprytnie rozwiązywać problemy :bigok: :D dobrego nigdy za wiele
Karka Posted December 8, 2005 Posted December 8, 2005 Alutka szkoda ,że Bazi nie będzie w Katowicach :roll: z pewnością nie będzie żadnego weterana tej rasy.
Alutka Posted December 9, 2005 Posted December 9, 2005 Karinko szkoda, ale do każdego blasku wiodą cienie. :PROXY5: :D Dobrego nigdy za wiele
Gosia_i_Luka Posted December 9, 2005 Posted December 9, 2005 [quote name='Alutka']Nie mogę spokojnie jeść jak widzę te błagające oczy mówiące daj kawałeczek :eating: A na mnie wszyscy w domu mówią: sadystka, bo ja potrafię jeść kanapkę z szynką pod Luki nosem. Jej maślane oczęta na mnie nie działają. :lol: A to dlatego, że to ja zachrzaniam jak głupia po mięsnych, kupuję najlepsze piersi z kurczaka (zazwyczaj za swoją kasę), pichcę to, karmię dwa razy dziennie, piekę ciasteczka wątróbkowe, kupuję najsmaczniejsze smakoszki (które nierzadko zamawiam przez internet, bo w zoologicznych takich nie ma 8) ), że po prostu mam w nosie, że ona chce MOJĄ kanapeczkę z wczorajszego chleba! :evilbat: :lol: Ale i tak się dzielę, jak nikt nie widzi... 8)
Alutka Posted December 9, 2005 Posted December 9, 2005 Gosia a jednak ! te małe literki dużo znaczą ! :klacz: Może ten wczorajszy chlebek jest lepszy niż najlepsza pierś z kurczaka,ciekawość trzeba zaspokoić . :hmmmm: A tak na serio to pies staje się "żebrakiem ", oraz nadmiernie tyje, więc dla jego dobra nie podrażniajmy my kubków smakowych i jedzmy w miarę możliwości tam gdzie go w danej chwili nie ma. :Dog_run: :D dobrego nigdy za wiele
Gosia_i_Luka Posted December 9, 2005 Posted December 9, 2005 Alutka, mam jeść tam, gdzie nie ma Luki? W piwnicy?? Czy na dachu?? :roll: :lol: Ona jest przy mnie non stop. :roll: Zresztą bez przesady - nie będę uzależniała moich posiłków od psa. :roll: Luka na pewno od tego nie utyje - ma za dużo ruchu. Ale żołądek ma swoje ogranczenia i napchana wyżebranym żarciem nie ma jużochoty na swój, wartościowy posiłek... I to mnie najbardziej zawsze martwi. Jedyne co dobre, to udało mi się przekonać rodzinę, że jeśli już chcą coś dać ze stołu, absolutnie nie może to być wędlina, przyprawione mięso (choć my i tak baaardzo mało przyprawiamy) czy słodycze (czekolada). Jak już koniecznie muszą coś jej dać, niech to będzie żółty serek, kawałek rozdrobnionego ziemniaka albo kawałek chleba z masłem. Na szczęście zrozumieli i stosują się do tych ograniczeń. Godzinkętemu wróciłyśmy z socjalizacyjno - treningowego spacerku. Najpierw wybrałyśmy się do miasta, bo musiałam wstąpić do zoologicznego po piłkę na sznurku (zasiała poprzednią). Tam nafukał na nią kot (mało brakowało, a by ją zaatakował :roll: Sprzedawczyni mówi do mnie: "uwaga, bo kotek się rzuca na pieski", a ja na to: "no i co z tego, mój piesek jest na smyczy a kot lata luzem, niech pani go w takim razie stąd zabierze" :evilbat: :roll: ). Potem zawędrowałyśmy do parczku z mini placem zabaw dla dzieci. Oczywiście wykorzystałam okazję na mały trening skoków i przeskoków. :lol: W pewnym momencie mówię do Luki "noga", chciałam ją puścić na przeszkodę. A ona odmówiła, pokręciła się, poprzymierzała i stnęła patrząc na mnie z wyrzutem. Myślę sobie - buntujesz mi się, małpo?? I dalej karzę jej wykonać komendę "noga". A ona znowu odmawia. Trochę się zmartwiłam-uwsteczniła mi się, czy co?? Odwracam głowę na lewo, patrzę, a lewym butem solidnie "wdepłam" w leżące obok goowienko. 8) :lol: Jednak psy są mądrzejsze od ludzi. :lol: :wink:
Wind Posted December 9, 2005 Posted December 9, 2005 Gosia, Jutro wszystko skrzetnie notuj, pytaj i dokladnie sluchaj! Czekam na Twoja relacje i opinie :-) Oczywiscie nie ukrywam, ze interesuje mnie co Pani Sjosten mowi na temat szkolenia malych psow i czy w ogole rozgranicza metody szkoleniowe psow duzych i takich calkiem malych. Moze zapytaj ja o to? 8) A moze ma jakies wlasne doswiadczenia w tym temacie? Konkretne przyklady? Hmmm ... :-)
Alutka Posted December 9, 2005 Posted December 9, 2005 [quote name='"Gosia_i_Luka"']Alutka, mam jeść tam, gdzie nie ma Luki? W piwnicy?? Czy na dachu?? :roll: :lol: Ona jest przy mnie non stop. :roll: Zresztą bez przesady - nie będę uzależniała moich posiłków od psa. :roll: A kto tu mówi o jakimkolwiek uzależnieniu ! Można Lukę zamknąć na 15 min. do piwnicy albo na dach jak sama proponujesz.Zresztą to Twoja a nie moja sprawa, zrobisz jak zechcesz. Ja w każdym razie nie miałabym sumienia jeść kanapek z szynką psu pod nosem. :facelick: :D dobrego nigdy za wiele .
Karka Posted December 10, 2005 Posted December 10, 2005 Na Dobry Wieczór Mumiś :P Jeszcze się pochwalę ,że Dereczek w Nowym Dworze Mazowieckim zakończył dorosły Championat Polski :B-fly: i otrzymał Zwycięstwo Rasy w porównaniu .Był tam także wystawiany mój "wnuczek"Amonek Kasjana w klasie szczeniąt .Już nie mogę się doczekać kiedy BiBi i Sonya wrócą do domu i prześlą mi fotki tego malucha 8)
Gosia_i_Luka Posted December 10, 2005 Posted December 10, 2005 Alutka napisał(a):Ja w każdym razie nie miałabym sumienia jeść kanapek z szynką psu pod nosem. :facelick: . Zawsze twierdziłam, że jestem złą Pańcią. :lol:
Agnieszka76 Posted December 10, 2005 Author Posted December 10, 2005 Karka, brawo! My też sie nie mzoęmy doczekac fotek- wkleisz , prawda? :modla:
Agnieszka76 Posted December 10, 2005 Author Posted December 10, 2005 Gosia, ja wszystkim psom na swiecei życzę takich złych Pańć jak Ty :wink: Dzis właśnie wracałam z polka i zastanawiałam się, czy nas Pascalino jest z nami równie szczęśliwy jak Luczka z Tobą...
Karka Posted December 10, 2005 Posted December 10, 2005 jasne ,że wkleimy fotki ja bądź dziewczyny jak wrócą.Jestem taka ciekawa tego mojego wnusia :oops: i I cieszę się przeogromnie z udanych występów Derka, sprawił nam i sobie miły prezent urodzinowy bo za parę dni kończy 2 latka :angel: Aga ja sobie myślę ,że wszystkie nasze psy są bardzo szczęśliwe bo mają swój dom i swoją rodzinę 8)
Draczyn Posted December 11, 2005 Posted December 11, 2005 [quote name='Karka']Na Dobry Wieczór Mumiś :P Jeszcze się pochwalę ,że Dereczek w Nowym Dworze Mazowieckim zakończył dorosły Championat Polski :B-fly: i otrzymał Zwycięstwo Rasy w porównaniu .Był tam także wystawiany mój "wnuczek"Amonek Kasjana w klasie szczeniąt .Już nie mogę się doczekać kiedy BiBi i Sonya wrócą do domu i prześlą mi fotki tego malucha 8)OGROMNE GRATULACJE :drinking: :drinking: :drinking: :drinking:
AnkaW Posted December 11, 2005 Posted December 11, 2005 Karka wielkie gratulacje i czekam na więcej zdjęć :drinking: :drinking:
Karka Posted December 11, 2005 Posted December 11, 2005 Dzięki kochani ale te gratulki to BiBi się głównie należą bo Derek jest jej psem :) .U BiBi mieszka chociaż kocha nas obie chyba na równi bo gdy jesteśmy razem nie bardzo może się zdecydować , ktorej okazać więcej miłości :lol:
Tomek67 Posted December 11, 2005 Posted December 11, 2005 Cheloł Karinko! :P Mumiś - melancholik! :P Jest mi tu bratem :wink: Gratulacje dla Bibi i KK :wink: !!!! :angel: No i bolońcyki - hop na wierzchołek ozdobnych! Tam, gdzie należne Wam miejsce :wink:
Karka Posted December 11, 2005 Posted December 11, 2005 Jak biszoniaste mogą być na wierzchu jak nikomu nie chce się pisać :(
Recommended Posts