AnkaW Posted November 22, 2005 Posted November 22, 2005 Niestety Tomka nigdzie nie widziałam, nie wiem co się dzieje, ale pewnie żyje, bo w Kronikach Towarzyskich naszych gazet regionalnych żadnej nieprzyjemnej wzmianki nie było :wink: Radarkowi zimno tak bardzo nie przeszkadza, gorzej jak szoruje gołym brzuchem po śniegu i na pewno nie jest to przyjemne :evilbat:
Agnieszka76 Posted November 23, 2005 Author Posted November 23, 2005 Kurcze, ania , takie szorowanie mzoe się przykro skończyć- pamięta, jak Pusię leczyłam z zapalenia pęcherza brrrrrrrrrrrr Pascalkowi ząbek nie dokucza, za to oczko nadal mu się paprze..nie wiem, co on sobie zrobił :(
AnkaW Posted November 23, 2005 Posted November 23, 2005 Agnieszka, może włoski przy oku go podrażniają, przyglądnij się dokładnie albo czymś zaprószył i dobrze że z ząbkiem jest wszystko w porządku. Radar też zaczął już wymieniać, w ciągu 3 dni wymienił cały górny przód i część dolnych. A na spacerki wychodzi tylko tyle ile musi, nie chcę go przeziębić, Gizmo w tamtym roku był o wiele starszy i większy więc było mu łatwiej. :roll:
Agnieszka76 Posted November 23, 2005 Author Posted November 23, 2005 No tak, a podajesz mu coś na zwiększenie odporności"? Włoski mu wczoraj przycielam, wogóle zastanawiam się , czym poodlarze tak fajowo podgalają mordki swoim psiaczkom... Zakraplam mu kropelki, przemywam opteksem- zobaczymy, co będzie dalej... Ania, nasze psiaki w wymianie uzębienia idą "łeb w łeb"! :D
AnkaW Posted November 23, 2005 Posted November 23, 2005 Uprzejmie donoszę że Tomek żyje i ma się dobrze tylko jest baardzo zapracowany i ma dla nas mało czasu :wink:
Gosia_i_Luka Posted November 23, 2005 Posted November 23, 2005 Wind - ano dwa koła nam dowalili w przyszłym tygodniu, w tym statystyka, z której jeszcze nic nie kumam. 8) Lukra dziś męczyłam w domu. :lol: Ćwiczyłyśmy nową komendę "naprzód". W zamyśle pies ma po niej biec przed siebie, dopóki przewodnik nie wyda komendy stopującej (siad / waruj). Noo, ale do tego nam jeszcze daaaaleeeko. 8) Na razie położyłam podkładkę (taką na stół; pod talerze) białą stroną do góry i umiejscowiłam ją w jednym końcu małego pokoju. Lukę zawołałam w drugi koniec pokoju i kazałam usiąść przy nodze. Powiedziałam "czeka" (ostatnio rozróżniłam komendę "zostań" i "czeka" - na "zostań" musi siedzieć spokojnie przez dłuższy okres czasu aż nie wrócę lub nie zawołam, a na "Czeka" ma też zostać na miejscu, ale krótko, gdy muszę na chwilę odejść, aby przygotwać ćwiczenie lub gdy ćwiczę obchodenie siedzącej/leżącej Luki...) no i poszłam położyć na podkładce smakola (pies musi to widzieć, musi wiedzieć, że tam jest smaczek). Wróciłam, stanęłam obok białej, poczekałam, aż spojrzy mi w oczy i wydałam komendę "naprzód", wskazując jednocześnie ręką. Łakomczuchowi nie trzeba dwa razy powtarzać. :lol: Gdy dotknęła łapami podkładki - "klik" - a smakołyk już sobie sama zapodała. :wink: Potem przestawiałam podkładkę w różne miejsca w pokoju i wysyłałam Lukę do niej z różnych miejsc. Nawet fajnie jej to wychodzi. Stopniowo będę eliminować smakołyk, który dostanie dopiero jak usiądzie na podkładce, a ja podejdę i wtedy ją nagrodzę. Kolejnymi krokami będzie zwiększenie dystansu, ćwiczenie poza domem, eliminowanie podkładki kosztem np. zabawki, etc.. Ale do tego długa droga. Ach, chcę też spróbować z "Majkowym" wyszukiwaniem papierosów, ale najpierw muszę się w takowe zaopatrzyć. :wink: Uff, dobrze wiedzieć,że Tomeczek żyje i sobie pracuje :lol: bo też już się martwiłam... :lol:
Tomek67 Posted November 23, 2005 Posted November 23, 2005 AnkaW napisał(a):Uprzejmie donoszę że Tomek żyje i ma się dobrze tylko jest baardzo zapracowany i ma dla nas mało czasu :wink: KAPUŚ!!! :evil: Anka pisze "dla nas"!!!! To niech się pochwali gdzieśmy byli :wink: i cośmy robili! :wink: :lol: :lol: :lol:
Karka Posted November 23, 2005 Posted November 23, 2005 Aaa to Wy sobie tak razem :lol: Agnieszka przeczytałam o oczku Pascala i tak sobie myślę ,że może mu coś podrażniło oczko gdy tak rył pod śniegiem :roll: Napi jak pisałam ma takie samo hobby i kiedyś rozcięła sobie nos podczas takiej głupawki .Napisz co z oczkiem.
Alutka Posted November 23, 2005 Posted November 23, 2005 Tomek67 napisał(a): Anka pisze "dla nas"!!!! To niech się pochwali gdzieśmy byli :wink: i cośmy robili! :wink: :lol: :lol: :lol: No, no powoli wyjdzie "szydło z worka ". :wink: :D dobrego nigdy za wiele
AnkaW Posted November 23, 2005 Posted November 23, 2005 W galerii grzywaczków są nowe zdjęcia z Kielc :roll:
Agnieszka76 Posted November 23, 2005 Author Posted November 23, 2005 Ania nie zmieniaj tematu :lol: Z oczkiem Pascala lepiej - daję mu ten Dicortineff-vet i już mu ropka nie leci, oczko też jest prawie białe. Za zaoszczędzone na wecie pieniądze kupię młodemu jakieś smakoły! :eating:
Alutka Posted November 23, 2005 Posted November 23, 2005 [quote name='"Agnieszka76"']Ania nie zmieniaj tematu :lol: Jestem tego samego zdania co Agnieszka , co za odwracanie uwagi ? " jak się powie A, to trzeba powiedzieć B ". :niewiem: Agnieszko to oczko to napewno z tej zabawy w śniegu.Pudle zazwyczaj cieszą się dobrym zdrowiem. Moje jak wiesz maja po 10 lat i nigdy nie chorowały ( odpukuję w niemalowane ). :ylsuper: :D dobrego nigdy za wiele
Wind Posted November 23, 2005 Posted November 23, 2005 Gosia, Ta komende "naprzod" bedziesz miala jak znalazl podczas wysylania do kwadratu. Kwadrat cwiczymy dopiero od ubieglego tygodnia (w tym sie lenimy, bo Majka choruje), ale manewr z miska i smakolykami zadzialal blyskawicznie :-) Moze od razu ustawisz sobie kwadrat i bedziesz w Luce utrwalac, ze ma biec w to abstrakcyjne dla psa miejsce :-) Powodzenia w przyswajaniu statystycznej wiedzy 8) :D
anushka Posted November 24, 2005 Posted November 24, 2005 Alutka :o :angel: ile masz tych psiaków???bajka :angel: :angel: Karka :lol: :angel:
Gosia_i_Luka Posted November 24, 2005 Posted November 24, 2005 Aga - ja też myślę, że mógł sobie to oczątko podrażnić norując w śniegu. :roll: Całe szczęście, że jest poprawa! :D Wind - tylko skąd wziąć niebieskie pachołki?? :wink:
Gosia_i_Luka Posted November 24, 2005 Posted November 24, 2005 A tu fotki z soboty - nasz plac zimą. :D Autorką zdjęć jest oczywiście nieoceniona Sabina! :D A tu moje ulubione zdjęcie - jesień ustępuje miejsca zimie :wink: część naszej załogi - ja&Luka, Leszek z labem Jane i Agata z gordonkiem Frodo: I jeszcze my z kochanym Derysiem, który nas często odwozi do domku :angel: :wink: i stoimy :wink: Sabina z Derylem, ja&Luka, na pierwszym planie Jane vel Janek :wink: a tu Luka zostaje na "zostań" - kiepsko ją widać, więc podpowiem, że stoi przy pachołku, bo usiąść oczywiście w śniegu nie chciała 8) Czujnym okiem obserwuje nas zach :wink:
anushka Posted November 24, 2005 Posted November 24, 2005 Gosia :o ale Lukier słodko wygląda :eating: fotka pół zimy pół jesieni fantastyczna :o nieźle ufocone 8)
Alutka Posted November 24, 2005 Posted November 24, 2005 Aniu - k w tej bajce jest siedem krasnoludków płci żeńskiej i jeden krasnal. :laola: :B-fly: Gosia - dzielna ta Twoja Luczka ! Ma takich wielkich konkurentów i jak się domyślam to jeszcze jest ich mediatorką :klacz: Fotki super :thumbs: :D dobrego nigdy za wiele
anushka Posted November 24, 2005 Posted November 24, 2005 Alutka osiem??? :o :lol: toż to raj dołanczając do tego miejsce w którym mieszkacie :angel: :angel: kce się przeprowadzić 8)
carotina Posted November 24, 2005 Posted November 24, 2005 super fotki :D Gosia, to było robione w Oliwie na leśnym boisku ZK? Wygląda jakby zimą pełną gębą się zaczeła :lol: 8) :o :wink:
Alutka Posted November 24, 2005 Posted November 24, 2005 Aniu - k właśnie dlatego, że mamy takie a nie inne warunki to tyle mamy ulubieńców. Myśmy też się tu przeprowadzili z dużego miasta. W życiu wszystko jest możliwe :Rose: :D dobrego nigdy za wiele
Agnieszka76 Posted November 24, 2005 Author Posted November 24, 2005 Gosia, super te zdjecia! Przepiękne! Ja uwielbiam jesień i zimę, to chyba moje ulubione pory roku (wiem, jestem trochę :hand: ) Luczka na fotce z Tobą i terierkiem wyglada zupełnie jak Pusia...aż mi się serce ścisnęło.. A Pascalski zaczyna się buntować przy obcinaniu pazurów- ale to może dlatego, ze Pankowiec dziś go trzymał, zazwyczaj to daję radę sama- zajmuję czymś młodego i jedziemy :chainsaw: Kochane właścicielki uroczych stadek- a powiedzcie, jak to jest, jak dajecie jeść psiakom- one maja swoje oddzielne miski? Wyjadają sobie nawzajem? Aha jeszcze jedno- w nostatnim katalogu Ikei jest strona z różnościami dla zwierzaków zatytułowana "dla bardzo ważnych domowników". Brawo Szwecja za takie określenie! :D
Wind Posted November 24, 2005 Posted November 24, 2005 Gosiu, Ja mam czerwone :( Z niebieskimi sie nie spotkalam :( Moja trenerka mowi, ze lepiej abysmy cwiczyly na takich warunkach, jakie zastaniemy na ewentualnych zawodach, wiec cwiczymy :-) Gosiu, dzisiaj pokazalam mamie jak Majka szuka papierosow. Zrobilo to takie wrazenie na domownikach, ze Majutek urosl niemal do rangi psa policyjnego :lol: :lol: :lol: A to takie glupstwo w sumie 8) A zdjatka widzialam juz na terierach :D :D :D I mocno pochwalilam. Cos mi sie wydaje, ze nie tylko Luka lubi niebieski 8) Alutko, Masz wspaniale stadko! :D Z tego co widac, to chyba wiekszosc yoraskow utrzymujesz w kondycji wystawowej :-) Przyznam, z nieukrywanym wstydem, ze ja jednego nie moglam utrzymac :( Po wloczeniu sie po lesie, czy jakims treningu Majka wracala z mnostwem koltunow i postrzepiona sierscia :( Wiec obcielam potffora :-) Agnieszko, Jak oczko Pascalka? Dalej lazawi?
Agnieszka76 Posted November 24, 2005 Author Posted November 24, 2005 Oczka przestały łzawić! Na szczęście. A my się uczymy własnie komendy - "poproś" - Pascal unosi przednie łapki do góry siedząc. Wiem, że to w porównaniu z Wami nie wiele, ale to jeszcze maluszek :wink:
Recommended Posts