marta&paco Posted November 11, 2005 Posted November 11, 2005 Hejka Tomek, jak mozesz :( Dla mnie Kielce odpadaja... nie bedzie mnie w Polsce i do tego, za daleko z Wa-wy. A Poznan sie zobaczy. 100 lat dla Luczki i dla Radara :D :fadein: Mozecie mnie wtajemniczyc : jak wyglada takie cos, u nas sie nazywa konfirmacja, gdzie sie patrzy, czy pies rzeczywiscie "rasowo" wyglada, czy nie ??? Po tych waszych opowiesciach to mi wlos deba stanal i sie zastanawiam, czy w ogole sie zaczac bawic w wystawy... :-? . Jak takie wystawianie wyglada i co sie robi. Jakis truchcik, ustawienie, ile to trwa itd, :o ??? Pakulinski przezywa za to rozbuchana mlodosc, wczesniej nie podchodzil do ludzi, a teraz idzie i wykonuje ruchy niedwuznaczne :o Czy jakies inne psiaki wasze 7mczne tez tak robily ??? Wczoraj sie sierota zgubil :lol: Nad takim malutkim jeziorem (3km na okolo), i sie wrocil z 400 m do samochodu. Ja krzycze, a on wyraznie gluchy, patrzyl po innych, wystraszyl jakies male dziecko (pewnie myslal, ze to my), a wreszcie jak mnie zauwazyl (bo poszlam za gamoniem 8) ), to sie poscil takim pedem, ze mu o malo uszy nie odpadly :lol: .
Alutka Posted November 11, 2005 Posted November 11, 2005 [quote name='"marta&paco"']Hejka Mozecie mnie wtajemniczyc : jak wyglada takie cos, u nas sie nazywa konfirmacja, gdzie sie patrzy, czy pies rzeczywiscie "rasowo" wyglada, czy nie ??? Po tych waszych opowiesciach to mi wlos deba stanal i sie zastanawiam, czy w ogole sie zaczac bawic w wystawy... :-? . Martusiu ! w Polsce Konfirmacja ma zupełnie inne znaczenie ( rel. ) To coś w rodzaju Komunii Zeby uczestniczyć w wystawach to przede wszystkim pies musi mieć rodowód!Musi być zarejestrowany w Związku Kynologicznym, a Ty musisz być członkiem , i regularnie opłacać skladkę. To podstawa! :PROXY5: :D dobrego nigdy za wiele
Karka Posted November 11, 2005 Posted November 11, 2005 Konfirmacja we Francji to inaczej przegląd hodowlany . Wydaje mi się ,że najlepiej bedzie jeśli skontaktujesz się z Klubem bichona we Francji byś mogła otrzymać pełne inforrmacje. Na przeglądzie pies jest dokladnie oglądany , mierzony , sprawdzane są zęby czy jest wymagany dla danej rasy komplet i prawidłowy zgryz , gatunek włosa wszystko zostaje wpisane do odpowiedniej karty gdzie bedzie adnotacja czy pies został zakwalifikowany do hodowli czy nie.
Gosia_i_Luka Posted November 11, 2005 Posted November 11, 2005 marta&paco napisał(a):Mozecie mnie wtajemniczyc : jak wyglada takie cos, u nas sie nazywa konfirmacja, gdzie sie patrzy, czy pies rzeczywiscie "rasowo" wyglada, czy nie ??? Chyba chodzi o bonitację (?). Omówienie eksterieru i psychiki właśnie pod kątem wystaw i wzorca rasy... Ale to organizują chyba tylko kluby rasy?? Wiem, że u belgów było takie coś robione w 2004 r., ale czy bonitacje organizują "ozdóbki" - nie wiem... :roll: Bolończyki w każdym bądź razie na pewno nie. To jest świetna sprawa, żałuję, że tak mało rozpowszechniona... :cry: U nas dzisiaj mżawka, mgła, a na dodatek poranny spacer był katastrofą :roll: :cry: Najpierw jacyś debilni właściciele zostawili przed sklepem drących mordy ONa i sznaucera olbrzyma o 8.00 rano w wolny dzień. :evil: Widziałam, że Luka zaczyna czuć się niepewnie, więc poszłyśmy na skwerek. Tam Lukę puszczam ze smyczy. Ogon podniosła do góry, wąchała trawkę - OK. Ujadające psy było jeszcze trochę słychać, cieszyłam się więc, że biała je zlewa. Przeszłyśmy skwerek wkoło, patrzę, leci do niej mały kundliszcz (pies). Mój błąd, że nie zacmokałam, bo Lu akurat wąchała drzewko i nie zauważyła psa. On wsadził jej nochal pod ogon, biała się bardzo przestraszyła, podskoczyła i kłanęła zębami. Kundel też się przestraszył i też kłapnął. Jego właściciel zaczął go nerwowym głosem wołać (co jeszcze bardziej Lukę zestresowło), kundel przykleił się do Luki podogonia i zaczął iść za nią. Ona ogon pod tyłek, widzę, że zaczyna się wkurzać. Facet drze japę, ale nie kwapi się podejść i zapiąć psa. :evil: Specjalnie zaczęłam szybko odchodzić,zawołałam Lukę. Kundliszcz nadal przyklejony do niej. Wreszcie facet podniósł doopę z ławki i zabrał psa. Ja staram się, żeby Luka nie bała się psów, a tu taki nieusłuchany, puszczony luzem psiak akurat musiał ją dzisiaj przestraszyć... :cry: :evil: Jak się puszcza psa, trzeba mieć pewność, że przyjdzie na wołanie - w przeciwnym razie po co narażać jego, swoje i innych nerwy??? Na domiar złego w drodze powrotnej do domu zaczęły bić dzwony kościoła. :roll: A Lukier od jakiegoś czasu panicznie boi się dzwonów - nie mam pojęcia dlaczego. Zachraniarka widziała to kiedyś i powiedziała, że Luka musi mieć jakiś uraz. Ale przy mnie nic się jej nie stało przy dzwonach, chociaż mogło to być subtelne zdarzenie, czegoś się przestraszyła podczas bicia dzwonów, a ja tego nie zauważyłam (?). No nie wiem, w każdym bądź razie, jakby nie było dość, zaczęły bić jeszcze te dzwony, więc Luka już konkretnie podwinęła ogon i zaczęła ciągnąć do domu... :cry: Ona szybko odreagowuje stresy - jedynie to dobre - więc w domu wszystko było OK. Ale bardzo żałuję, że musiała dziś się tak zestresować, tyle pracy na nic... :cry:
Gosia_i_Luka Posted November 11, 2005 Posted November 11, 2005 Hmm, Karka, to czym się różni bonitacja od przeglądu hodowlanego?? :roll:
Agnieszka76 Posted November 11, 2005 Author Posted November 11, 2005 My też starsznie upapralismy sie podczas porannego spaceru- mżawka, mgła...ale Pascal biegał sobie pół godziny z rocznym kundlikiem Morfim , wiec warto było. Potem aportował patyk. Fajnie, bo on (pewnie póki co) daje się odwołać od psów i wogóle jest dosć posłuszny. Nie rozmumiem ludzi, którzy wiedzą, że mają upierdliwe psy i nie starają sie nawet nad nimi zapanować...nie wyobrażam sobie,zeby Pascal molestował jaka psinę a ja bym nie reagowała... :roll:
Wind Posted November 11, 2005 Posted November 11, 2005 Gosiu, No to spacerek malo interesujacy :( Z tego co piszesz to Luka ma bardzo delikatny charakter. Moj pies do twardzieli tez nie nalezy ;) Co do wiekszych psow to niestety nie mamy zbyt dobrych doswiadczen :( I to nie dlatego, ze te psy byly agesywne! Byly bardzo przyjacielskie, az za bardzo co konczylo sie poturnowaniem Majki podczas zabawy, przygniataniem lapami lub malo delikatna zabawa w berka :( Nie trudno sie wiec dziwic, ze moja sucz raczej unika kontaktu z wielkoludami ;), owszem kurtuazyjnie sie z przybyszem obwacha i na tym znajomosc sie konczy ;) Nie jest towarzystka tez z innego powodu. Po prostu, ponad wszystko przedklada prace z czlowiekiem. W kazdej chwili jest gotowa aportowac, wykonywac komendy, uczyc sie nowych sztuczek :-) Sadze, ze u Twojej sucz jest podobnie, prawda? :D BTW pogoda specerkowa, wiec zaraz wybywamy z kieszenia pelna smakolykow i plecakiem treningowym na dlugi spacero-trening :-) A jutro biegamy po torze :-)
Wind Posted November 11, 2005 Posted November 11, 2005 I jeszcze jedno, na takie upierdliwe psy w kieszeni mam zawsze rzutke (lekki, aluminiowy lancuszek, ktorym z ogromnym loskotem rzucam obok napastujacego psa ...) Po takiej akcji z obcym psem mam juz spokoj 8)
Agnieszka76 Posted November 11, 2005 Author Posted November 11, 2005 Super pomysł Wind z tym łańcuszkiem! Wprawdzie Pascal raczej nie będzie molestowany, ale też nie lubi, jak jakiś psiur zbyt natarczywie go obwąchuje. Myśmy dziś spotkali maleńką Yoreczkę, ale mój szatanek tylko delikatnie ją obwąchał, natomiast ta mała wyraźnie zapraszała go do zabawy. :D
AnkaW Posted November 11, 2005 Posted November 11, 2005 Marta, Ty się nie przejmuj niedwuznacznymi ruchami :lol: :lol: siedmiomiesięcznego psiaka. Radar ma 4 i wczoraj chciał zgwałcić Gizmolka. :evilbat:
Gosia_i_Luka Posted November 11, 2005 Posted November 11, 2005 Wind - Luka ma DOKŁADNIE tak samo! Dla niej nic nie jest bardziej ciekawe ode mnie - wystarczy pokazać jej piłkę, a ona jest skupiona tylko na piłce. Wystarczy, że wyczai, że mam w kieszeni smakol - nic nie jest ważne poza smakolem. I tylko pyta oczkami : "Co mam zrobić??". :D A z tym łańcuszkiem dobry pomysł, ale... moja Luka chyba bardziej by się tego przestraszyła. :wink: A moja biała kiedyś miała zapędy do spółkowania z wielkim, pluszowym królikiem 8) :lol: ale raz jej klasnęłam z zaskoku nad głową podczas tego "zajęcia" i się odkochała. :lol:
Wind Posted November 11, 2005 Posted November 11, 2005 Gosia, Wiedzialam, ze u Was tez tak jest :D :D :D Przyznam szczerze, ze to uwielbiam :-) Najfajniejsza jest ta niewymuszona koncentracja tylko prawdziwa pasja z jaka pies podchodzi, do badz co badz, pracy :) I pewnie jeszcze jedno mamy wspolne ;) Twoja pewnie tez tak dziarsko zadziera glowke podczas pracy przy nodze ;) Male pieski nie maja lekko ;)
Karka Posted November 11, 2005 Posted November 11, 2005 Ja tylko na moment teraz 8) Oglądacie Pana Tadeusza :roll: bolończyki tam grają :wink:
Alutka Posted November 11, 2005 Posted November 11, 2005 [quote name='"Gosia&Luka"'] Chyba chodzi o bonitację (?). Omówienie eksterieru i psychiki właśnie pod kątem wystaw i wzorca rasy... Ale to organizują chyba tylko kluby rasy?? Wiem, że u belgów było takie coś robione w 2004 r., ale czy bonitacje organizują "ozdóbki" - nie wiem... :roll: Bolończyki w każdym bądź razie na pewno nie. To jest świetna sprawa, żałuję, że tak mało rozpowszechniona... :cry: Aktualnie nie ma przeglądów hodowlanych Psach ozdobnych i do towarzystwa. Wystarczy zaliczyć 3 (trzy ) wystawy w tym jedną międzynarodową po ukończeniu psa\ suki 15 mies. życia. Z tym, że pies żeby być hodowlanym czyli reproduktorem musi mieć wszystkie oceny doskonałe . :P :gent: N atomiast suczce wystarczą - bardzo dobre. Z kartami ocen i rodowodem idzie się do macierzystego Z.K gdzie dokonują wpisu do akt i rodowodu oraz wbijają pieczątkę np. suka hodowlana czy pies reproduktor. :gent: :D dobrego nigdy za wiele :bluepaw:
Gosia_i_Luka Posted November 11, 2005 Posted November 11, 2005 Wind - tak, tak, ta główka koniecznie. :D Majeczka jest przecudna, a jak jej do pysia w drucie kolczastym. 8) :lol: ps. założyłam Luce bloga. 8) Zapraszamy www.lukier.blox.pl . :wink: będę dodawać linki - kto chce się zareklamować? :wink:
Wind Posted November 11, 2005 Posted November 11, 2005 Gosiu, Ooo jaki fajny blog! :-) Bede go sledzic regularnie i mam nadzieje, ze Ty bedziesz rownie regularnie go tworzyc :D :D :D
anushka Posted November 11, 2005 Posted November 11, 2005 Gosiu bloq super,przeczytałam wszystko jednym tchem,masz talent wogóle do pisania :o ,Luka jest bardzo mądrym i ślicznym psem i będę napewno was odwiedzać na bloczqu :lol: Wind podobają mi się yorki tak własnie poobcinane jak Twoja Majeczka,supr spogląda na swojego Pana chyba,widać,ze jest zakochana w człowieku i tylko czeka na jakiś znak.... :o
Karka Posted November 11, 2005 Posted November 11, 2005 Gosia bonitacja a przegląd hodowlany to jedno i to samo -bonitacja to jak wiem nazwa czeska przeglądu. Także niezmiernie żałuję ,że u nas w kraju nie ma przeglądów hodowlanych z prawdziwego zdarzenia . Blog fajny Gosia jestem pod wrażeniem i będziem tam zaglądać by popatrzeć co nowego :) Wind fotka super :angel: No to jeszcze Ayeczka dzisiejsza :wink:
Gosia_i_Luka Posted November 11, 2005 Posted November 11, 2005 Dzięki, kochani, zobaczymy, czy starczy mi weny i cierpliwości na ciągnięcie bloga dalej. :lol: Karka - mogę dodać Alwaro do linków?? :) ps. patrzę na Ayeczkę, wyczesaną, wypachnioną i patrzę na Lukra, brudne to to, zapiaszczone... :roll: Chyba jutro po treningu urządzę jej "dzień odnowy biologicznej" 8) :lol:
Karka Posted November 11, 2005 Posted November 11, 2005 Jasne Gosia dodaj Alwaro :) będzie mi niezmiernie miło :) A Ayeczka wcale nie jest na fotkach świeżutko wypachniona ona taka tygodniowa już :lol: :wink: ale jeszcze znośnie wygląda na to co się "nurają" po tych suchych liściach :evilbat: normalnie do domu ze spaceru wracają jak jeżyki oklejone patyczkami i listeczkami .Mało tego Napi dzisiaj wpadła na genialny pomysł by się przemaszerować po popiole z wygaszonego ogniska nie muszę chyba mówić jak wygladała :lol: :lol:
Wind Posted November 11, 2005 Posted November 11, 2005 Dzieki Dziewczyny :D Karka, Rzeczywiscie wygladem Ayeczki wpedzasz nas w kompleksy 8) Piekna, wyczesana o cudnym zadeczku :-) Jutro po treningu pojde w slady Gosi i zaordynuje mojej suce kapiel :-) Gosia, Wez jutro aparat i zmus wspoltreningowcow do zrobienia treningowych zdjec :-) Tego nigdy za wiele! :-) My wciaz szlifujemy aport, nie mowiac juz ze zaczynamy w koncu kwadrat :-) Gosiu, czy z Luka cwiczylyscie juz kwadrata? A jesli tak, jak Wam idzie?
Karka Posted November 11, 2005 Posted November 11, 2005 Wind nie żartuj :wink: Majutek ślicznie wygląda w swojej fryzurce ja bardzo lubie patrzeć na tak ostrzyżone yorki :)
Sonya-Nero Posted November 12, 2005 Posted November 12, 2005 [quote name='Karka']Gosia bonitacja a przegląd hodowlany to jedno i to samo -bonitacja to jak wiem nazwa czeska przeglądu. Także niezmiernie żałuję ,że u nas w kraju nie ma przeglądów hodowlanych z prawdziwego zdarzenia . Blog fajny Gosia jestem pod wrażeniem i będziem tam zaglądać by popatrzeć co nowego :) Wind fotka super :angel: No to jeszcze Ayeczka dzisiejsza :wink: no, no Karka robisz postępy w fotografowaniu :wink: :D , Ayeczka jeszcze ładniejsza niż w rzeczywistości :wink: :klacz: :sweetCyb: , przy następnej sesji spróbuj zniżyć się trochę do poziomu ziemi :wink: fotografowanie wymaga poświęceń :roll: :sg168: :P a jeszcze takie piękne parkowe jesienne tło :wink: :P przez weekend ma być ladna słoneczna pogoda, czekamy na następne :wink: :D
Recommended Posts