Alutka Posted November 4, 2005 Posted November 4, 2005 Dziękujemy Martusi i Karince za zdjęcia Paco. Jest to bardzo dorodny i urodziwy piesek :Dog_run: Ja obcinam swoje yorki podobnie tylko zostawiam na nóżkach dużo włosa oraz formuję główkę, żeby zachować proporcje. Pochwalę się, że przechodniom się podoba, nawet proszą żeby im też tak obciąć. :chainsaw: :D dobrego nigdy za wiele
Gosia_i_Luka Posted November 4, 2005 Posted November 4, 2005 Siusiająca Luka też podnosi nogę. 8) A ostatnio na szkoleniu nasiusiała, po czym (po raz pierwszy w życiu!!!) zaczęła rozkopywać to miejsce tylnymi nogami! :o :lol: Moja mała dominantka. :evilbat: :lol: A ja dziś byłam w kinie - na "Egzorcyzmach Emily Rose". 8) 1/3 seansu przesiedziałam ukryta za popcornem. 8) :lol: Straszny film, ma niesamowitą atmosferę, świetne kreacje aktorskie (szczególnie ksiądz!). Generalnie polecam, aczkolwiek nie ludziom o słabych nerwach (jak ja 8) ). :wink:
Tomek67 Posted November 4, 2005 Posted November 4, 2005 Jakieś megapaki kukurydzy sprzedają nad morzem, Gosia! :lol: :wink: Czyżby efekt zmiany klimatu? :evilbat: A na filmie nie byłem, bo za klasycznymi horhorami nie przepadam :nerwy: Marta - piszesz o barbarzyńskich porach, kiedy mój encefalogram jest jeszcze płaski (ale tylko encefalogram! :wink: :lol: ). Coś jutro napiszę, jak sie tak napatrzę i napatrzę... :wink: :lol:
AnkaW Posted November 4, 2005 Posted November 4, 2005 Tomek nie przepadasz? czy sikasz po gaciach :lol: :lol: :roflt: :roflt: Ale do Rzeszowa mnie zabierzesz :calus: ? Ja tam uwielbiam horrory, dreszczowce itp, ale nie te ociekające krwią z każdego miejsca ekranu :pissed: Ostatnio ogladałam "Boogeyman" - fajny :PROXY5:
AnkaW Posted November 4, 2005 Posted November 4, 2005 Ja to zawsze trafie :evil: znowu nikogo nie ma :cry: :cry:
Gosia_i_Luka Posted November 4, 2005 Posted November 4, 2005 Anka - to idź na "Egzorcyzmy..." - tam właściwie nie ma krwi, a napięcie doskonale budowane. Chociaż ja jak Tomek - nie lubię horrorów - sikam po gaciach, przyznaję. 8) :lol: Chciałyśmy z koleżanką właściwie iść dziś na "Gnijącą Pannę Młodą" :lol: ale zmienili godzinę i się spóźniłyśmy... :cry: A jutro mamy na szkoleniu sprawdzian :lol: - będziemy improwizować egzamin. :D Najgorsze jest to, że zapowiadają deszcz, a Luka w deszczu ćwiczyć nie chce... :roll: Zresztą wcale jej się nie dziwię. :wink: No, w każdym bądź razie mam nadzieję, że może jednak pogoda nas oszczędzi...
Wind Posted November 5, 2005 Posted November 5, 2005 Gosiu, Trzymamy kciuki za powodzenie na egzaminie! :D :D :D Daj znac jak Wam poszlo! I czy dokopalyscie wiekszym psiakom 8)
Tomek67 Posted November 5, 2005 Posted November 5, 2005 AnkaW napisał(a):Tomek nie przepadasz? czy sikasz po gaciach :lol: :lol: :roflt: :roflt: Anka!!! :evilbat: Kcesz w trombe?!?!?! :motz: :chainsaw:
Tomek67 Posted November 5, 2005 Posted November 5, 2005 AnkaW napisał(a): Ale do Rzeszowa mnie zabierzesz :calus: ? Właśnie się mocno zastanawiam?! :evilbat: :diabloti:
Tomek67 Posted November 5, 2005 Posted November 5, 2005 Marta! Tak się patrzę i patrzę, aż mi żyły na karku wyszły :o a oczy wiszą na końcówkach nerwów i... Nie mam czego fachowo komentować, bo Cię na tych fotkach nie ma, Marta! :lol: :wink: Poza tym - dzidziuś śliczny aniołek! Strasznie do mnie podobny, no ale chyba ja niczego nie przeoczyłem? :hmmmm: :lol: :wink: Choć tracę pewność! :lol: :wink: Bichon bolognese - klasyczny, tylko jakiś podłużny przedmiot się mu do brzucha dokleił :hmmmm: Hmmm - chyba nie ma tego we wzorcu! Skandal!!! :motz: :lol: :wink: (mała pliska - nie tnij Paco więcej! :wink: )
Agnieszka76 Posted November 5, 2005 Author Posted November 5, 2005 A my dzis właśnie bedzięmy oglądac "Egzorcyzmy". No to Gosia teraz mnie nieźle zaciekawiłaś. Ja lubię horrory- nastudiach na zajęciach z filmoznawstwa sprzedano mi jednak kilka tajemnic straszenia widzów i niewiele jest mnie juz teraz w stanie przerazić- przewiduję, co się stanie za chwilę i często zgaduję zakończenie. Póki co największe wrażenie wywarł na mnei "Blair Witch Projekt". Oczywiście I. Zaraz idziemy z Pascalem poszaleć na polko, a wieczorem mamy gosci- teściowe prychodza ze swoja suńką, będziemy sie socjalizowac!
Cockerek Posted November 5, 2005 Posted November 5, 2005 Gosia, jak egzamin??? Neli też by się egzamin przydał z chodzenia na ringówce :evil:
Gosia_i_Luka Posted November 5, 2005 Posted November 5, 2005 Niestety nie poszło rewelacyjnie. :cry: Luka nie wytrzymała minuty na zostawaniu (przybiegła do mnie po 40 sekundach), nie wytrzymała na przywołaniu (nawet nie zdążyłam dojść do wyznaczonego miejsca, a już była przy mnie), na chodzeniu przy nodze najpierw wpadła w wykopek (mea culpa; nie zauważyłam go), a potem postanowiła obwąchać oponę, na domiar złego zapomniała do czego służy przeszkoda i przeskoczyła dopiero za II razem... :cry: Jedyne ćwiczenie, które w pełni "zaliczyła" to socjalizacja :wink: i "siad-leżeć". Generalnie jeszcze spooooro pracy przed nami... :roll: :D Oczywiście po "egzaminie" wykonywała wszystko doskonale - a jakże! :evil: :lol: Może na właściwym egzaminie (który już pod koniec listopada :shocked!: ) dostanie jakiegoś cudownego olśnienia. 8)
Cockerek Posted November 5, 2005 Posted November 5, 2005 Gosia, to dlatego że ona taka związana z tobą :P Sama widzisz, z socjalizacji najlepiej jej poszło :P Buziak dla Luczki od koleżanki Nelci :P
Gosia_i_Luka Posted November 5, 2005 Posted November 5, 2005 Cockerek, masz rację. Na domiar złego ona przez dobre 10-15 minut przed "egzaminem" była przywiązana pod naszym placowym stołem (reszta psiaków też była przywiązana lub w autach, bo my-właściciele pilnie słuchaliśmy zachraniarki, która na Hugusiu przypominała nam kolejność ćwiczeń. A po tej demostracji "startowały" przed nami jeszcze dwa psy - i dopiero wtedy przyszła nasza kolej). Luka była zdenerwowana tym uwiązaniem i pewnie dlatego tak chętnie się dwa razy wyłamała - bała się, że znowu ją zostawiam... :roll:
Wind Posted November 5, 2005 Posted November 5, 2005 Gosia, Nastepnym razem bedzie lepiej :D Zobaczysz! Przynajmniej wiesz nad czym pracowac :-) I powtorze to co napisalam Ali. Pies to nie maszyna, ma lepsze i gorsze momenty, wiec zdarzyc sie moze wszystko :-) No ale cwiczyc dalej tez trzeba 8)
Agnieszka76 Posted November 5, 2005 Author Posted November 5, 2005 Gosia, przeciez Luka tak naprawdę dopiero niedawno zaczęła, z pewnością następnym razem pójdzie wszystko tak, jak chcesz! To mądra psinka i bardzo do Ciebie przywiązana- a to sie liczy najbardziej. A "Egzorcyzmy"...no coż, po amerykańsku przewidywalne, niestety...ale oczywiście de gustibus non disputandum est.
Tomek67 Posted November 6, 2005 Posted November 6, 2005 Cheloł, cheloł :angel: Mam wiadomośc z Poznania - Carmen wygrała bolończyki!!! :BIG: Mnie tam nie ma, ale jest Mamusia Nasza Kochana :lol: plus Karka do pomocy dochodząca :buzi: Wiem tylko, że zamiast czterech bolończyków były dwa (dwie suczki), bo jedna suczka i piesek nie dojechali :( Więcej napiszę jak już Mamusia Nasza Kochana :lol: dostaną kartę i opis :P
Gosia_i_Luka Posted November 6, 2005 Posted November 6, 2005 Tomek! WIELKIE GRATULACJE!!! CAŁUSY DLA NASZEJ MAŁEJ "BOB -iczki" :lol: :lol: :lol: :BIG: :BIG: :BIG: Co do Luki - mnie te wyniki nie zmartwiły, wręcz przeciwnie - kto by chciał psa, który już wszystko doskonale umie i nic nie można z nim nowego ćwiczyć?? :wink: :lol:
Tomek67 Posted November 6, 2005 Posted November 6, 2005 Uniżone senkju, Gosia and Luka! :modla: :calus: :wink: :lol:
marta&paco Posted November 6, 2005 Posted November 6, 2005 Tomek, jak nie masz czego krytykowac ? Przeciez mama jest rownie ladna jak syn :wink: I drugie miejmy nadzieje, tez takie bedzie. Brawo dla Carmen !!! Tomek, czy wiesz cos o letniej wystawie miedzynarodowej w Poznaniu ? Moze sie tam zobaczymy ??? :D Jak sie rzeczywiscie okaze, ze Pakulinski jest wart wystawiania, no wiesz, te problemy z podluznymi przedmiotami :roll: A poza tym, tez do tego doszlam : juz go wiecej nie obetne, a na pewno nie tak :evilbat: Leb zostal calkowicie nie obciety, bo pani nie chciala mu oka wykluc. On sie po prostu nie dal ostrzyc. :x Goska, nareszcie cos ludzkiego napisalas, bo juz wpadalam w kompleksy z Pakulinskim. Zgadzam sie zupelnie, ze pies to nie maszyna, a twoja Luczka i tak jest bardzo madra. Byl kiedys taki film o psie policyjnym ? On byl taki madry, ze zamiast sluchac komend lecial na skroty, byle do celu. :wink: A Lukierek chyba tez taka jest, zrobie wszystko, ale jak potrzeba :lol: A ja nie ogladam horrorow ; sikam w majty. To wszystko przez teledysk M. Jacksona, obejrzany chylkiem w dziecinstwie. Sielska scena, on i ona, noc, a tu nagle ksiezyc zza chmur wychodzi i on sie zamienia w wilkolaka. Do tej pory mam wstret do straszacych filmow :fadein:
Gosia_i_Luka Posted November 6, 2005 Posted November 6, 2005 Tomek67 napisał(a):Uniżone senkju, Gosia and Luka! :modla: :calus: :wink: :lol: Jur łelkom, Tomeczku. :lol: Carmen jest The Best i my to od dawna wiemy! :lol:
Agnieszka76 Posted November 6, 2005 Author Posted November 6, 2005 Tomek gratulacje serdeczne :BIG: :drinking: :multi: Tylko dlaczego ty nam tak skąpisz widoku Twojej Championki??? A oto trzy fotki z dzisiejszego spacerku w lesie- oczywiscie jakość jak zwykle do kitu.. :cry:
Gosia_i_Luka Posted November 6, 2005 Posted November 6, 2005 A moja Luka została dziś na szkoleniu przezwana "dzięcioł" :lol: A to dlatego, że na siad-zostań zaczęła wydawać z siebie cienkie dźwięki sugerujące, że połknęła jakiegoś ptaka. :lol: Ale wg mnie ona powinna być "dzięciołem" dlatego, że trzeba jej wiedzę wtłukiwać do głowy. :evilbat: :lol: Odwiedziła nad też dzisiaj Monika z belgowego forum ze swoją tervuerenką Yagusią! :D Niestety sunia ma kontuzjowaną łapkę i nie mogła zaprezentować się "w akcji". Ale dała mi wymiziać swoje cudne, gęste, mięciutkie, belgowe futerko. :D :angel:
Recommended Posts