Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Tomcio grzybki pakuj :wink: :lol:
Masz rację normalnie od fotasek Mumy to się oderwać nie mogę ale nie chcę ich tu stale wklejać bo mnie pogonicie w końcu :oops:

  • Replies 8k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Karka?? POGONIMY?? MY??? Za foty Mumy??? Never ever!! On jest zabójczy, mój zdecydowany lewkowy ulubieniec - prawdziwy pies pracujący! :D

A tata niestety lubi TYLKO Lukę. :wink: Teraz będzie wszystkim opowiadał, że jego pies jest szkolony. :roll: :lol:

Posted

Acha, WAŻNE!!!
Kto z Was reflektowałby na zlot biszonomaniaków i przyjaciół biszonomaniaków (czyt. grzywki, yorczki, erdelki :lol: ) na wystawie sopockiej w sierpniu 2006??
Jak na razie wiem, że będzie Cockerek z Nelusią i ja z Luką. :wink: :lol: :lol: :lol:

Posted

No no Gosia w końcu ma się czym chwalić tata :) szkolony pies to rarytas - a mały szkolony pies to wielki rarytas :) No widzisz pewnie cieszy się tak jak ja z Mumy :oops: bo ta jego praca więcej dla mnie znaczy niż wszelkie tytuły wystawowe 8)

Posted

Tomek67 napisał(a):
Karka - no, to dopisuję kolejne słowo na "pe" do moich ulubionych... :lol: :wink:

hmm :hmmmm: na "pe"
Gosia litości gdzie tam do Sopotu :o

Posted

Gosia, gratuluję mądrego psa- super są takie ćwiczenia!
Karka- podpisuję się pod wszystkimi- dawaj tych fotasów Muminka ile masz! On jest taki kochany!
Nasz Pascalek dziś dzielnie zniósł najazd gości- socjalizacja idzie do przodu- były moje siostry i przyszły szwagier- młody najpierw wpakował sie pod wannę- nie wiem, jakim cudem sie zmieścił, myślałam, że go nie wyciągnę.
Ale potem jakoś sie przekonał, ze nikt go nie skrzywdzi i było naprawdę ok!
A może wyczuł, że to te same geny, i dlatego :wink:
No i przeżyliśmy też pierwszy manicure i pedicure- obcięłam mu pazurki zupełnie sama, trochę sie kręcił, ale uspokajałam go głaskaniem i dałam radę! Jak sobie przypomnę, co przy obcinaniu pazurków odwalała Pusia... Mały jest naprawdę dzielnym chłopakiem! :D

Posted

Agnieszka tak sobie myślę ,że Pusia nauczyła Cie wielu rzeczy i będąc bogatsza o tę wiedzę jest Ci teraz łatwiej wychowywać Pascala. Tylko pamiętaj Pascal jest Pascal czarnuszek i nie porównuj go do Pusi bo to przynosi ból.
Wszystko wskazuje na to ,że z malucha wyrosnie Ci rezolutny psiak .Niech poznaje jak najwięcej ludzi ale łagodnie i nic na siłę .Nawet jak się schowa w pierwszej chwili odczekajcie i nie zwracajcie na niego uwagę . Każde jego natomiast zainteresowanie "obcymi" niech będzie sowicie nagrodzone .
Ale masz frajdę z takim maluchem .Niezmiernie lubię pokazywać świat bąblom :wink:

Posted

Na dobranoc jeszcze takie fotki :)


uśmiechnięte moje słoneczko :fadein:

jeśli się powtórzyłam z jakąś fotką to przepraszam :oops:

Posted

Troszkę zdjęć z Zabrza... :D
Ettorek na ringu, to "istny" :wink: żywioł :wink: :lol: ,


i jak przystało na prawdziwego faceta :wink: interesowały go tylko baby i za babami się oglądał :wink: :cry:


koleżanki Ettorka
czarna Niemka :D



blond Czeszka



i jeszcze raz Ettorek, specjalnie dla ciebie :wink:



:)

Posted

Gosia ale super sprawozdanie, jak ja Ci zazdroszczę. U nas nic takiego nie ma :cry:
Karka zdjęcia Mumisia przesliczne i wklejaj je jak najczęściej, te szczęśliwe dzieci :P i uśmiechnięte mordki psiaków :P są wspaniałe.

Posted

Agnieszka76 napisał(a):
Psiaczka nazwaliśmy Pascal. To jest wg ludzi u których był pudel miniaturka, wg mnie- chłopczyna ma coś w sobie raczej z pudla średniego - przy 3 miesiącach waży chyba z 4 kilo. Ma nieobcięty ogon (i bardzo dobrze! :D ). Poza tym wyglada jak pudel, najważniejsze, ze nie uczula Irka (czyli Gosia- bzdury z białą "hypolalergiczną" sierścią).
Jest tak madry i kochany i postanowilismy, ze nie powielimy ŻADNEGO BŁĘDU, który zrobiliśmy przy Pusi, a więc - psiak ma juz zamówiony u grawera identyfikator z numerem naszego telefonu, jak dojdzie do siebie po 2 szczepionce, to zaczynamy go szkolić metodą klikera. Myślimy też o zaczipowaniu Pascala. Poza tym koniec z głaskaniem go przez tłumy obcych ludzi- chcę, by był jednak mniej ufny niz Pusia. Oczywiscie zaczynamy go też socjalizowac z pieskami, bo jak wróci Pusianek, to musi się miedzy nimi ułożyć! A oto Pascal:





Aga: dopiero teraz przeczytałam, że masz jakieś nowe cudeńko w domku! bardzo sie cieszę, i życzę by rósł zdrowy! :buzi: Pascal - dobrze trafiłeś!

Posted

Miłej niedzieli wzyskim! U nas jest pochmurno...ile to pięknych zdjęć przybyło na naszym topicu. Nieustannie żałuję, że nie mam cyfrówki. I jeszcze raz- wszystkim dzięki za miłe słowa.
Ciekawe, jak Gosia z Luką bawią sie na treningu?

Posted

Gosia,

Pisz jak dzisiaj bylo! Czekam na relacje ;) :-) No i na jakies zdjecia ... please! :-) Moze nawet w nowym kombinezonie? ;)

Tomek,

Czy masz moze zdjecie swojej bolonki w postawie wystawowej? Baardzo chcialabym zobaczyc, a wloczac sie po necie niewiele z tego co mnie interesuje znalalazlam :(
Bardzo dziekuje za ewentualna fote :-)

Posted

Moje stanowczo wolą letnie niedziele :wink: chociaż dzisiaj nie jest jeszcze tak tragicznie.
Jeśli kogoś interesuje wkleiłam pare zdjęć moich chłopaków w Galerii grzywek.

Posted

Jestem. :D
Mam foteczkę z wczoraj (autorką zdjęcia jest albo Asia albo Sabina, niestety nie pamiętam, która z nich w tej chwili miała aparat :wink: ).

Dziś zachraniarka robiła sporo zdjęć.
Dzisiaj była jeszcze Ewa z cuuuudną 9 miesięczną parsonką Didi i bokserem Bazylim. Didi dała mi tak intensywnego całusa, że do teraz mam piach między zębami. 8) :lol:
Luka sieje postrach, odstawia warkoty i nie chce się z nikim bawić... :cry: Ale przecież m.in. po to tam jesteśmy, żeby się zsocjalizowała, więc mam nadzieję, że z czasem będzie lepiej. Cieszę się, że Derylek (welsh terrier) lubi szczekać, bo Luka właśnie do szczekających psów ma największy dystans. A tak ma okazję się ze szczekaniem oswoić.
Luka dzisiaj ćwiczyła duuużo gorzej. :cry: Myślę, że duża "zasługa" w tym pogody. Wogóle rano wysłałam smsa do Asi, że nie przyjadę - lało niesamowicie. Wstałam, ubrałam się, w tym czasie deszcz przestał padać i stwierdziłam, że nie warto tracić treningu. Ubrałam białą w kombinezon i tata nas zawiózł. Pogoda okazała się łaskawa - przez cały trening nie spadła kropla deszczu, rozpadało się tylko pod koniec, ale już zbieraliśmy się do powrotu.
Co do kombinezonu - na początku było OK, potem zaczęła ociągać się z ćwiczeniem, więc go jej zdjęłam, ale niestety chęci nadal były nie za wielkie... :roll: Udało nam się parę razy zrobić ładnie chodzenie przy nodze i parę razy przywołanie. Mocno wyłamywała się na grupówce. No ale to jej drugi trening, myślę, że można jej wybaczyć. :wink: Zresztą i ja czuję się dziś paskudnie, właśnie wzięłam 2 solpadeiny, bo głowę mi rozsadza. :roll: Pogoda jest bardzo męcząca...
Wróciłyśmy brudne, Luka pod koniec mocno zmokła, więc od razu wsadziłam ją do wanny. Teraz odsypia. :D
Następny trening jest w środę. Bardzo chcę na nim być, ale chyba będę musiała zerwać się z wykładów. :wink:

Agnieszka - zgadzam się z Tobą! Niedziela "pod psem" jest czymś najcudowniejszym! :D Cieszę się bardzo, że Pascal przynosi Wam tyle radości i satysfakcji! :D

Karka - Mumiś MIODZIO! :angel: :angel: :angel: Nie mogę się na niego napatrzeć! A Ettorek przepiękny "kosiarz pucharów". :lol: Masz się czym pochwalić, gratuluję TAKIEGO przychówku! :D :D :D

Posted

Gosia, Luczka na pewno będzie robić postępy- to mądra psinka! A powiedz, ona od szczeniaka była niufna w stosunku do innych psów? (bo z ludźmi to juz wiem z Twoich opowiadań, jak było).
Ciekawe, jak pascal będzie się socjalizował na dworze. Juz nie mogę sie doczekać spacerków. Teraz go tak wymęczyłam, ze śpi. No ale komendy do mnie i siad- teraz juz wykonywane jedna po drugiej - mamy opanowane. On też bardzo chętnie aportuje. Dzis lub jutro poćwiczymy "waruj". Szkoda, że jadę na szkolenie środa- czwatrek :( strasznie się za nim stęsknię. Za radą naszych pudlomaniaków podaję małaemu Arthroflex- został mi po Pusi jeszcze. Ponoć może po nim urosnąć większy- ale to jeszcze fajniej :D
Jakie znacie fajowe zabawy dla szczeniaków- my aportujemy, bawimy sie w szukaj piłeczki i oczywiscie komendy..co jeszcze można robić w domu?

Posted

Aga - ona jako szczeniak była bardzo ufna i fajnie się dogadywała z innymi psami. Potrafiła ganiać się z ONami, dogadywała się z Suzi (sunią mojej kuzynki). Ale przyszedł moment przełomowy, którego nie zauważyłam i odpowiednio nie przepracowałam. :roll: To była kwestia kilku tygodni i ona zrobiła się nieufna. Do tego doszło parę ataków obcych psów na nią - mocno poturbował ją foksterrier, suka jamnik i pies jamnik. :roll:
Ona ma swoch przyjaciół - m.in. Forest (średniej wielkości a'la sznaucer, którego właściciele wypuszczają na osiedle, żeby sobie pobiegał :evil: ), Drops (mały, czarny podp. kundelek, tak samo wypuszczany na osiedle, jak Forest), brązowa średnia suczka, mały rudy mix (który zawsze chodzi luzem w wielkim, metalowym kagańcu :roll: ) i Apart (średni, drobny, subtelny kundelek w typie długowłosego whippeta) oraz duży mix ONa - to jeden z dwóch dużych psów, które ona uwielbia i się do nich kłania - też puszczany samopas. Drugim dużym psem jest rudo-biały mix (wygląda jak mix akity z ONem) - jak można się domyślić - następny puszczany luzem.
Jak więc widać - Luka ma szczególne upodobanie do kundli włóczęgów. :lol: Nie przepada za rasowymi psami i to jest właściwie reguła. :wink: :lol: A na treningach mamy same rasowe, do tego rodowodowe, więc nic dziwnego, że ona odstawia warkoty. :lol: Daję głowę, że gdyby przyszedł jakiś brudny kundel z lasu, byłaby wielka miłość. :lol:

Guest
This topic is now closed to further replies.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...