Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Ja jakieś 8-9 lat temu pojechałam na pierwszą wystawę w swoim życiu i do tej pory pamiętam "diabły tasmańskie" sprzedawane z bagażnika. Diabłami były błękitne dogi niemieckie. Dogi to moja miłość, więc podeszłam i zapytałam się o cenę piesków. Miły pan zapytał o co mi chodzi, o pieska z rodowodem, bez rodowodu czy o sam rodowód?!!! Nigdy więcej nie podeszłam już do żadnego bagażnika, a jeżdżę naprawdę sporo.

  • Replies 8k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Alutka napisał(a):
Były jednego razu organizowane na wystawach klasy tzw. baby( klasy szczeniąt ) i nie wiadomo właściwie z jakich przyczyn zostały
zlikwidowane. Prawdo podobnie " umarły śmiercią naturalną " ze
wzgl. na brak wystawiających.


Alutka nieprawda, klasa baby jest do tej pory, tyle że tylko na wystawach klubowych. W tym roku w klasie baby była wystawiana Mafii, a 2 lata temu wystawiałam Kena w klasie baby. Mam nawet pucharek Najelpsze BABY, wszyscy klienci się pytają o jakie baby tu chodzi :wink:

Posted

No właśnie tylko na klubowych ! A ile tych klubowych jest ? jedna
do roku np. ozdobnych. Ile szczeniąt akurat ją obejmie. A ilu
zwiedzających wie, że klasa baby jest akurat na klubowych ?
Powinny być conajmniej na krajówkach. Widzisz pytają bo nie wiedzą
a widać są zainteresowani. Czyli powinny być organizowane częściej. A
Zwyciezstwa przyniosły dużo radości . Gratulacje


:D dobrego nigdy za wiele

Posted

Hodowcy dbający o swoje szczenięta na pewno nie trzymaliby psów w bagażnikach i ciasnych klatkach na słońcu, tylko zapewnili odpowiednie warunki.

Posted

Aniu a jakie są odpowiednie warunki na wystawach organizowanych
na stadionach ? Po prostu nie ma. Jeśli ktoś chce kupić szczeniaka
to jedzie do hodowcy do domu. Widzi jakie są warunki. Widzi matkę.
I już ma rozeznanie z jaką hodowlą ma do czynienia. Może spokojnie
podyskutować czy potargować się. Adresy znajdzie w prasie w rubryce
ogłoszenia wzgl. przez Zw. Kynologiczny.


:D doibrego nigdy za wiele

Posted

[quote name='"Gośka Miły pan zapytał o co mi chodzi, o pieska z rodowodem, bez rodowodu czy o sam rodowód?!!! Nigdy więcej nie podeszłam już do żadnego bagażnika, a jeżdżę naprawdę sporo.[/quote']

To skandal ! Ja też nie mogę nawet przechodzić koło tych biednych
szczeniąt Serce mi ściska . :cry:


:D dobrego nigdy za wiele

Posted

No niestety na żadnej wystawie nie ma warunków :(
Czasami hodowcy zabierają podrośniętego szczeniaka na wystawę żeby go sprzedać. Ale akurat to jest ok, szczeniak już 3-4 miesięczny jest przeważnie po wszytskich szczepieniach, nie siedzi w bagażniku tylko na wystawie. Robi tak sporo ludzi. No i te szczeniaki mają szansę być sprzedane a ludzie zwiedzający mają szansę na kupno rasowego psa.

Posted

Taak sobie myślę Tomek jeśli chodzi o skręt włosa Carmen- spróbuj po kąpieli wysuszyć Carmen bez jednoczesnego czesania.Tylko dokładnie rozczesz włos przed kąpielą.Wydaje mi się ,że włos będzie mocniej skręcony.Bo zrozumiałam ,że martwisz się słabszym skrętem włosa u suni :roll: jeśli coś pokręciłam to przepraszam :oops:
Szczerze mówiąc nigdy specjalnie nie przyglądałam się osobom przygotowującym bolonki na wystawy i temu jak je "robią" dopóki nie poznałam Was
:roll:

Posted

Karka napisał(a):
Taak sobie myślę Tomek jeśli chodzi o skręt włosa Carmen- spróbuj po kąpieli wysuszyć Carmen bez jednoczesnego czesania.Tylko dokładnie rozczesz włos przed kąpielą.


Po wysuszeniu można też zwilżyć włosy wodą ze spryskiwacza, wtedy na pewno się skręcą mocniej.

Posted

Chelołki Aniołki :P Dzięki za podpowiedzi, bardzo się z nich cieszymy i z pewnością wypróbujemy :wink:
I wciąż czekamy na pomyślne wieści od Agnieszki :kciuki:

Posted

Tomku napisz dokładnie jaka różnica w włosie była u rodzeństwa.
Nie chodzi o podstrzyżenie tylko o gatunek. Ja zrozumiałam, że różnica
wynikła w związku z fryzurą, a nie gatunkiem włosa.
Czy w dotyku się różnił , czy skrętem czy jeszcze czym innym ?




:D dobrego nigdy za wiele

Posted

Alutka - co prawda ja nie Tomek i nie macałam bolończyków, ale Cekin tak na oko, miał włosy rozczesane, proste sterczące dookoła, jak pięknie rozczesany pudelek, a Carmen piękne zwisające pofalowane sznureczki.

Posted

Dzięki Anka. To ja nie wiem o co Tomkowi chodzi.
Bolończyk właśnie powinien mieć jak to świetnie określiłaś
" zwisające pofalowane sznureczki ".Bolończyki jak i bichony frise
są stale jeszcze w Polsce rasą rzadką. Sędziowie nie jeżdzący
za granicę nie mają możliwości rozeznania. Może się lepiej podobać
niektórym ufryzurowany bolończyk, ale to nie jest to. Właśnie jego
piękno polega na naturalności. Można co nieco skorygować jak już
Gosia pisała ale fryzurować ? Moim zdaniem błąd.

:D dobrego nigdy za wiele

Posted

Sędzia powinien wzorzec znać na pamięć ( na blachę ) niestety mamy
w IX grupie kilku niedouczonych, na dodatek młodych stażem .
Ta pani sędziowała moją Bazię więc wiem jak to robi. Ja w każdym razie
Ją unikam i unikać będę . Nie ma innej rady.
A jutro porozmawiam z najlepszą z najlepszych i Wam napiszę.



:D dobrego nigdy za wiele

Posted

Alutka - było mniej więcej tak jak napisała Anka. Dwie różne rasy. Carmen miała okrywę włosową położoną po sobie, trochę się jej falowało, ale absolutnie nie były to "sznureczki" jak okresliła Anka. Chciałbym, aby to były sznureczki. Gówniara była zwyczajnie wykąpana i to na dodatek w czwartek (poprzednio zawsze w sobotę). Cekin - sierść przystrzyżona, napuszona jak u pudla, przez co był prawie dwa razy większy od Carmen. Taka ingerencja fryzjera zbliżyła go natomiast do kwadratu. On był z innej bajki. Wyglądał zdecydowanie bardziej imponująco od Carmen. Z wzorcem szaty bolońskiej, to jednak wiele wspólnego nie miało. Ja się właśnie boję, że sędziów uroczyć będzie tak wspaniała fryzura, a wzorzec będzie jakby na dalszym planie.
O, wiem jeszcze jak to obrazowo określić - Carmen - okrywa włosowa jak u spaniela, położona po sobie, przylegająca, z delikatnymi lokami na końcach, a Cekin - klasyczny puszek pudlowy utrwalony sprayem i wymodelowany. Bardzo też różniły się pyszczkami, bo Cekin był tam mocno obcięty, zero grzywki i zero śladów wycieków z oczek (wycięte włosy). Był bardzo, ale to bardzo podobny do Twojej Bazi, którą tu kiedyś wstawiłaś.

Posted

Jednego jestem absolutnie pewna lakierować nie wolno. Za granicą
takiego psa wypraszają z ringu. U nas z lakierem walczy p. Junikiewicz i
Klub Pudla - więc o tymdoskonale i nawet nie wspomnę.
W książce znalazłam, że włos - raczej puszek, ale nie leżący płasko
lecz w kłaczkach ( kosmykach ) uwaga : nigdy nie formuje się
w frędzle !. Ponadto Carmen ma jeszcze włos młodzieżowy, jeszcze nie
taki jaki być powinien, więc nie ma się czym martwić!. O ile pamiętam
to w opiesie miałeś " o doskonałym włosie ". Jak przyjedzie Góral to go
poproszę, żeby poszukał fotek bolończyków z zagranicznych wystaw.

:D dobrego nigdy za wiele

Posted

:cry: Nasza Agnieszka nic nie pisze, pewnie szuka i szuka.
Lódż to takie wielkie miasto to i trudności duże. Wiem jak Jej
ciężko i żle.Nie ma się na nic ochoty, nie mozna o niczym innym myśleć
Agnieszko wspieramy Cie i myślamijesteśmy z Tobą. Przykro, że
nic więcej nie możemy zrobić.



Dobrego nigdy za wiele

Guest
This topic is now closed to further replies.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...