Tomek67 Posted August 21, 2005 Posted August 21, 2005 Rzeszów - part two :wink: Dojechaliśmy przy jeszcze niezatłoczonym parkingu (bo potem horror, ale o tem potem). Nieprzyjemnie zaskoczyły mnie jedynie ceny - drogi parking i drogie wejściówki, ale ciało chciało, niech więc cierpi :wink: Obiekt Resovii jest mi doskonale znany i powiem, że wystawa była zorganizowana sprawnie. W ramach "czepiania się starego pierdziela" powiem tylko tyle, że miejsca było nawet nazbyt dużo i odległości spore. Ale tak tylko zasmęcę dla porządku, bo z drugiej strony - przez wystawę przewinęły się tłumy gapiów i można chyba nieco zbluźnić, że w tą przynajmniej niedzielę Podkarpacie nie było na mszach w kościołach, jeno na wystawie psów rasowych :wink: Na naszym ringu miało być 55 psów, ale niestety Karka - nie dostrzegłem przynajmniej jedengo - czyli lewka tarnowskiego :( :niewiem: Kilka twarzy poznałem z wystawy krośnieńskiej. Na ringu sędziowała nam Pani Aleksandra Świsulska. CDN.
Karka Posted August 21, 2005 Posted August 21, 2005 znaczy się Marta nie dojechała :( muszę zadzwonić zatem do niej :roll: opowiadaj dalej bo ciekawie prawisz :)
Alutka Posted August 21, 2005 Posted August 21, 2005 Tomku ! to naprawdę duży sukces jeszcze jedno zw. Młodzieży z krajówki i jedno z międzynarodowej i będzie Młodzieżowym Championem Polski. Cieszę się, że choć w " niewielkim " ale pomogło. Na wiosnę Carmen już będzie miała inny włos - właściwy i wtedy metadą " prób i błedów " należy wybrać to co najkorzystniejsze. Ja swoją bichonkę kąpię w sobotnie popołudnie ( jeśli wystawa jest w niedzielę ). :ylsuper: :D dobrego nigdy za wiele
Karka Posted August 21, 2005 Posted August 21, 2005 Alutkowe rady jak widać pomogły :) Z biegiem czasu Tomek bedzie miał w małym palcu przygotowanie Carmen na wystawy 8) Nieśmiało poględzę jeszcze raz -masz jakieś fotki ? Chcę zobaczyć brata Carmen!
Alutka Posted August 21, 2005 Posted August 21, 2005 :pissed: Też nie lubię jak mnie wyprzedzają . I nie dajmy się wyprzedzać ani samochodom ani w lokatach psich na wystawach. :grins: A mdłości też miewam z różnych zresztą przyczyn :wink: Pisz co dalej ? :o :D dobrego nigdy za wiele
Karka Posted August 21, 2005 Posted August 21, 2005 Poszedł sobie chyba Tomek :( a ja jestem taka ciekawa dalszych wrażeń :roll:
Tomek67 Posted August 21, 2005 Posted August 21, 2005 Spotkania rodzinne, czyli braciszek Carmen - Cekin Magiczna Biel. Wjeżdżając na wystawę dostrzegłem coś białego i małego, co wystawało pewnej Pani z pod pachy :wink: Myślę sobie "Jakby czarne, to a fuj, ale białe?" Wiedziałem, że będzie brat Carmen, ale ten piesek, to był żywcem bichon frise :o Ziuram w katalog, bo nie zapamiętałem, aby miał tam być bichon, no i nie ma. Tyka mnie coś, że to może być bolończyk, ale zdecydowanie nie wierzę, jako racjonalny Tomasz Niewierny :wink: A jednak - bichonek jest niedaleko nas i przełamuję wrodzoną skromność i nieśmiałość pazięcia, podchodzę do Pani, no i ... CEKIN !!! Pani bardzo sympatyczna i szybciutko gadaliśmy po włosku, dialektem bolońskim :wink: Okazało się, że Cekin ma za sobą wczorajszą kąpiel i full service u profesjonalnej psiej fryzjerki. Pani fryzjerka, działając w dobrej wierze, acz chyba w pewnej nieświadomości, udrapowała psiaka ewidentnie na bichona frise. Jutro wrzucę fotki, to przyznacie mi rację. Sierść obcięta i puszkowata, wymodelowany pyszczek - wypisz, wymaluj bichon. Pani Fryz zapewne coś wiedziała o bichonach, ale nie wiedziała, w którym kościele było kazanie o nich. Właściciele - wielce sympatyczni - ale jeszcze zupełnie zieloni w sprawach pielęgnacji i wystaw. Ale to normalne i żadna przygana. Sam byłem ciekaw jak zareaguje sędzina na szatę Cekina. Nasza Carmen, to przy niej biedna, szara Dziewczynka z Zapałkami :( Cekin wyglądał imponująco, powiedziałbym, że wygląd szaty zbliżył go do pudla nawet, ale jedna rzecz była osiągnięta - przycięcie okrywy "ukwadraciło" go. Aha - Rodzeństwo się nie poznało i nawet nie za bardzo miało ochotę na poznanie :lol: Wreszcie psiny wylazły na bój bratobójczy. Nie słyszę, ale widzę, że sędzina coś długo mówi do wystawczyni Cekina, wykonując dziwną gestykulację. Schodzą - Carmen numero uno !!! Co się okazało? Otóż prawdopodobnie nie szata była problemem Cekina (choć wg mnie była pozawzorcowa), ale zgryz. Podobno na granicy dyskwalifikacji. A ja pamiętam i pisałem tutaj oraz na dogsach, że wszystkie chłopaki w miocie miały zgryz cęgowy - dopuszczalny w bolończykach, ale mogą mieć tendencje do przejścia na pozycje dyskwalifikujące. KPrzed kupnem Carmen byłem na tyle chytry, że zadzwoniłem do Pani z katowickiego oddziału, która odbierała miot (tj. robiła przegląd) i od niej już się tego dowiedziałem. Natomiast Carmen ma według Pani Sędziny Świsulskiej zgryz "książkowy". Wygraliśmy, ale mnie trochę smutno z powodu Cekina.
AnkaW Posted August 21, 2005 Posted August 21, 2005 Tylko czy to aby Tomek będzie mieć w małym palcu przygotowanie Carmen do wystaw? :evilbat: A ten drugi bolończyk wyglądał jak biszon /nie wiem jak to się pisze/ ten z obciętą mordką na okrągło. :lol:
Tomek67 Posted August 21, 2005 Posted August 21, 2005 No piszę, Karka, piszę i jeszcze mam gwóźdź programu w zanadrzu :-? :wink: Ale to trochę schodzi więc czekaj na kolejną część cierpliwie :wink:
Alutka Posted August 21, 2005 Posted August 21, 2005 I ja też do ciekawskich się zaliczam, zwłaszcza jeśli chodzi o wystawy. :lol: Ważne, że Tomkowi się humor poprawił, może sobie robi drinka ? :sweetCyb: :drink1: ma co oblewać ! :D dobrego nigdy za wiele
Karka Posted August 21, 2005 Posted August 21, 2005 Cekina pierwsze fotki oraz Carmen już obejrzałam bo Em-ka wstawiła :) Miałam właśnie napisać ,że piesek był jakby lekko ufryzowany :roll: więc moje pierwsze odczucia się potwierdziły :roll: Trochę szkoda ,że ma problem z zębami ale niekoniecznie każdy sedzia może się czepiać.Jak widac tego dnia pani Świsulska miała dzień na zęby :wink: Jak dotąd nigdy nie znałam jej z tej strony 8) Właśnie rozmawiałam z Martą :-? Nie dojechała bo jej mała córeczka jest w szpitalu z bardzo wysoką temeraturą i lekarze nie mogą znaleźć przyczyny :( Marta więc jest z nią bo Tosia ma dopiero 4 latka .Mam nadzieję ,że szybko wróci do zdrowia . No pisz , pisz i jestem ciekawa i jeszcze czekam :fadein:
Alutka Posted August 21, 2005 Posted August 21, 2005 A cóż to za nowotwór " zgryz książkowy ", ? :roll: Znam zgryzy : nożyce, cęgowe, przodozgryzy, tyłozgryzy o książkowym pierwszy raz słyszę. :o co mogła mieć na myśli ? :-? :D dobrego nigdy za wiele
Tomek67 Posted August 21, 2005 Posted August 21, 2005 Poznaliśmy się z Anką - nie gryzie, ani Gizmo tym bardziej. Sympatyczna dziewczyna, choć jak sam napisała - "obgadała" mnie. Niech się dziewczę cieszy, taki już babski urok. Ale to fakt, że Carmen przygotowują mama, ale tu nie mam wpływu na małżonkę moją :lol: PS. Fotki będą jutro. Czekamy więc na konkurencje finałowe. Prawie cztery godziny. Po czym babcia, już zmordowana zaznaczam gwoli usprawiedliwienia - podchodzi pod ring przygotowawczy, po czym w najlepsze wali z psami na wybór Best JUNIOR !!! Chryste Panie - ani się drzeć, bo daleko, ani biec, ani dzwonić. No, kaszana totalna. Już tylko prosiłem Bozię, aby sędzia nie wziął jej do finału, bo jeszcze by Carmen wnętrostwo zarzucili, a nam atak na puchary za wszelką cenę :lol: Zgroza - sędzia zatrzymuje się na chwilę koło Carmen i patrzy. I patrzy :o Uff, poszedł sobie i babcia zlazła z ringu. Jak jej powiedziałem z kim konkurowała, to się obraziła. Więc nie startowaliśmy dalej :( Ot co :lol:
Tomek67 Posted August 21, 2005 Posted August 21, 2005 Oczywiście, że piszę dla Was wszystkich , Panny z Topicu :lol: :wink: Ja Was wszystkie strasznie lubię, ale karkę darzę miłością pierwotną jako, że pomogła ooooooogromnie i jeszcze więcej :calus: No i Alutka ma rację - piszę i odpalam żywczyka :drinking: Miodzio :lol: :wink:
Karka Posted August 21, 2005 Posted August 21, 2005 No co miała prawo pani mama się pomylić :roll: i tak nie sprawdzaja jąder na ringu honorowym więc nic by się nie stało :wink: Jesteście bardzo dzielni i bardzo się cieszę ,że wszystko dobrze się układa 8)
AnkaW Posted August 21, 2005 Posted August 21, 2005 Do tych zębów to najwięcej wtrącała się asystentka, to chyba jakaś sędzina która chce się poszerzyć o grupę, innego wytłuaczenia nie widzę. To ona je oglądała, póżniej przylazła jeszcze raz i do tych zębów. A mamusia Tomka mogła się pomylić, bo wywoływali na najlepszego juniora a później ciszej że najpierw psy. :lol: Tomek dziękuję za "sympatyczną dziewczynę" /spróbował byś powiedzieć coś innego. :evil: /
Tomek67 Posted August 21, 2005 Posted August 21, 2005 Alutka napisał(a):A cóż to za nowotwór " zgryz książkowy ", ? :roll: Znam zgryzy : nożyce, cęgowe, przodozgryzy, tyłozgryzy o książkowym pierwszy raz słyszę. :o co mogła mieć na myśli ? :-? No, Alutka - chodziło o to, że jest taki "jak książka pisze", czyli prawidłowy do kwadratu :lol: :wink: I jeszcze jedno Cekin waży już 5 kg, a Carmen 3,90 kg. W rzeczywistości, przez ten fryz Cekina, Carmen wydaje się być dwukrotnie mniejsza :wink:
Karka Posted August 21, 2005 Posted August 21, 2005 Skooda wielka żesie sobie już poszli , bo Carmen mogła dwa razy w finałach przecież iść Junior suczki i BoB-y :roll: ale co tam ważne ,że świetnie Wam poszło .
Karka Posted August 21, 2005 Posted August 21, 2005 Ten zgryz książkowy to ja zakładam miała na myśli idealnie nożycowy 8) A tak czasem bywa ,że asystenci mają dużo do powiedzenia szczególnie właśnie gdy jest nim jakiś sędzia rozszerzający swoje uprawnienia :wink: Nie przejmuj się Ania niejedna wystawa przed Wami :)
Karka Posted August 21, 2005 Posted August 21, 2005 No na ozdobnych wystawa Rzeszów ... :) Jeszcze za Wasze występy :drinking: :drinking:
Tomek67 Posted August 21, 2005 Posted August 21, 2005 Thank You, Karka :beerchug: . Gdzie się widzimy? Bo ja opłaciłem i zgłosiłem Przemyśl. Anka - jak ładnie poprosisz, to jedziesz z nami :lol: :wink:
AnkaW Posted August 21, 2005 Posted August 21, 2005 :modla: ale jako awaryjny, bo ja znowu wymiotuje przy szybkiej jeździe. :lol: :lol:
Karka Posted August 21, 2005 Posted August 21, 2005 No to będziem znów za Was trzymać :thumbs: Zabierz Anię z Gizmolem nie bądź taki :wink:
Recommended Posts